Mam nietypowa sytuacje w zyciu.Jestem mezatka od 12 lat. mam dwoje dzieci w wieku 11 lat.MOje zycie z mezem kiedys ukladalo sie poprawnie. Prowadzilam firme na poczatku sytuacja byla opanowana potem maz zaczal byc o mnie zazdrosny. bil mnie ponizal i robil awantury po przyjsciu moim do domu,poznalam mlodego mezczyzne ktory zaimponowal mi swoja czuloscia,zrozumieniem,wspieral mnie w tych zlych chwilach tlumaczyl mi ze nie zasluguje na takie traktowanie.otworzyl mi oczy.i tak zaczal sie nasz romans dzis jestem juz z nim 4 lata.maz podejrzewal od dawna ze cos mnie z nim laczylo,ale staralam sie to ukrywac ,moje zycie zamienilo sie w jedno wielkie klamstwo,oszukiwalam meza balam sie powiedziec,a w zwiazek z kochankiem zaangazowalam sie jescze bardziej.i tak od 4 lat zyje podwojnie. niestety sytuacja robi sie z dnia na dzien coraz gorsza.nie potrafie odejsc od meza i nie potrafie odejsc od kochanka. w maju zlozylam pozew o rozwod. czekam na sprawe.kochanek jest zazdrosny o meza,a maz o kochanka, mam z kazdej strony awantury. wszystko dzieje sie przy dzieciach.choc maz mnie nie nakryl to zyczliwi ludzie potrafili mu doniesc,takim tez sposobem dochodzi do wielkich awantur w domu i klotni. nie daje rady juz psychicznie. wiem ze przy mezu mam stabilizacje bezpieczenstwo,a kochanek jest zbyt mlody,choc obiecuje mi gory. wiem ze sie boi meza i nie da rady mi sprostac nawet jak bede po rozwodzie.wydaje mi sie ze boje sie odejsc od meza, bo nie wiem jak bede miala z kochankiem.Nie chce tez zostawic kochanka bo tez spedzilam z nim troche lat zycia. A jesli chodzi o meza to nie potrafie sie do niego zblizyc otworzyc za te wszystkie klotnie ponizanie i awantury.Napisalam to wszystko tak w skrocie bo tak szczerze to ksiazke bym mogla napisac. prosze o odp,jesli ktos jest lub byl w podobnej sytuacji. za bledy przepraszam:) pozdrawiam.
Czuc sie bezpiecznie kiedy Cie bije... Coz, to trzeba umiec i chyba lubic ten sport. Czego oczekujesz od nas? Nie jestes trollem? Kochanek robi Ci awantury przy Twoich 11 letnich dzieciach? I one nic?
nie kochanek.!!!! Mąż .I obecnie mi caly czas robi awantury przy dzieciach poniza mnie wyzywa. A ja tlumacze mu ze nic mnie nie łaczy z kochankiem ze to moj kolega.
...ale poje***e... ;/
Nie można mieć wszystkiego.
Poza tym co to za mąż, który Cię bije i kochanek, który lęka się Twojego męża...
Musisz wybrać i zaakceptować któregoś z nich w całości, albo zostawić dwóch.
Jeśli wolisz męża, ale masz kłopot z dogadywaniem się z nim, to zacznijcie małymi kroczkami coś zmieniać.
Zróbcie dla siebie kolację jakąś we dwoje, idźcie gdzieś we dwoje, cokolwiek..
Nie od razu Rzym zbudowano..
Czyli jest po prostu zazdrosny o nic o koleżeństwo tak bo się pogubiłem.
nie kochanek.!!!! Mąż .I obecnie mi caly czas robi awantury przy dzieciach poniza mnie wyzywa. A ja tlumacze mu ze nic mnie nie łaczy z kochankiem ze to moj kolega.
To laczy Cie cos czy nie ?
Kolega czy kochanek ?
Oklamujesz meza ?
Przeciez prawda i tak wyjdzie na jaw.
Wtedy wszyscy Cie beda mieli za ostatnia szmate.
Awantury sa przy dzieciach, rzumieja ju? sytuacje wiec kiedys Ci to wypomna w dogodnej dla siebie sytuacji.
Ju? ktos powiedzial mezowi prawde, pewnie pozbieral dowody na rozwod z orzeczeniem o Twojej winie...
Maz chc? rozwodu z Toba czy jest sklonny wybaczyc Ci ?
Chyba potrzebujesz 3 opcji - mlody, bogaty kochanek,
Ja się zastanawiam nad tym samym co Lancacter. Jak ty możesz pisać o bezpieczeństwie, skoro piszesz, że mąż cie bije, awanturuje, wyzywa. Chyba coś ci się pomyliło. A kochanek też niezbyt dobry, bo nie sprosta ci finansowo. Gdzie tu uczucia? Ty wogóle kogoś w tym całym zamieszaniu kochasz, czy tylko szukasz wygodnej sytuacji?
No i prawidłowo ,że mąż Ci robi awantury . Od początku wykrył,jakie z Ciebie ziółko. Najlepiej, to weż i ich podziel: w parzyste dni mąż a w nieparzyste kochanek. Albo odwrotnie. Jak wolisz. A niedziele i święta może wspólnie...
Ja się zastanawiam nad tym samym co Lancacter. Jak ty możesz pisać o bezpieczeństwie, skoro piszesz, że mąż cie bije, awanturuje, wyzywa. Chyba coś ci się pomyliło. A kochanek też niezbyt dobry, bo nie sprosta ci finansowo. Gdzie tu uczucia? Ty wogóle kogoś w tym całym zamieszaniu kochasz, czy tylko szukasz wygodnej sytuacji?
widać bicia są na potrzeby uzasadnienia romansu, a awantury i wyzywanie jego skutkiem....
A ja powiem tak kobieto, mąż cię poniewiera, a u kochanka jesteś szczęśliwa.
Widocznie za twoje zdrady CIę poniewiera a w sumie sam się boi zrobić porządek w swoim życiu. Jesteście chyba siebie warci.
To jest jeszcze lepsze, z mężem dobrze bo stabilne życie, a że czasem da w twarz, no cóż, ale kasę daję, a kochanek kasy niestety nie ma.
Mam propozycję-musisz znaleźć bogatego kochanka co i czasem pobije.
Mam nadzieję, że to trolling...
12 2014-08-28 08:21:33 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-08-28 11:20:35)
Ciężko uwierzyć, ze to nie troll.
Zaczynam wątpić w rasę ludzką.
.... ani słowa o własnych grzeszkach, za to komunikat mąż jest be, ja cacy, przecież tylko mam kochanka .. no niee, przecież mu tłumaczę, czego on chce ?
od 4 lat zyje podwojnie. niestety sytuacja robi sie z dnia na dzien coraz gorsza.nie potrafie odejsc od meza i nie potrafie odejsc od kochanka.
...ja tlumacze mu ze nic mnie nie łaczy z kochankiem ze to moj kolega.
.....
.....
.....
A ja nie wiem o co chodzi w tym wszystkim i w sumie nie obchodzi mnie to. Obchodzą mnie te złote góry obiecane przez młodziaka ![]()
Mam wrażenie że osoba to pisząca jest jakimś trollem, przecież to niemożliwe żeby tak okłamywać innych i samych siebie. I do tego wszystkiego dzieci które patrzą i się uczą. To jest toksyczne.
Ach juz jestem.sory ze długo nie pisalam.tak jestem z tym człowiekiem (kochankiem) od 4 lat.i jednoczesnie z mezem.Od urodzenia dzieci siedzialam w domu bylam przykladna matka i zona. dochodzilo czesto miedzy mna a mezem do klotni. uwazalam ze to tak w zyciu bywa i jakos trzeba ten klimat zniesc.Kiedy maz okazywal zazdrosc nawet nie majac powodow takze myslalam ze to normalne. kiedy zaczelo dochodzic do rekoczynow stwierdzilam ze cos nie tak jest.Gdy dzieci podrosly powiedzialam sobie ze musze wyjsc z cienia. musze zajac sie zyciem soba zrobic cos dla siebie. otworzylam dzialalnosc i poznalam tam mlodego mezczyzne. ktory pokazal mi inne zycie. nie myslalam ze mlody człowiek jest w stanie mi tak zaimponowac.poczulam sie piekna szczesliwa bujalam w oblokach.poczulam ze to co mialam do tej pory to nie bylo zycie.ze mozna byc szczesliwym. zakochalam sie.Maz z poczatku jakos nie podejrzewal,ale pozniej zaczal byc juz zazdrosny. po przyjsciu do domu bylam bita wyzywana opluwana, przy dzieciach.mimo wszystko nie zaniedbywalam domu ani dzieci jak rowniez prowadzilam tez interes. kiedy bylo mi zle oplakiwalam to przy kochanku. ktory mnie wspieral.Moj mąż jednoczesnie zdradzil mnie z kolezanka.jak rowniez dobieral sie do mojej siostry kiedy ja pracowalam.NIestety nikt tego mi nie powiedzial od razu. Po kilku latach siostra mi to opowiedziala.A moj maz na to ze to stare brudy. ze szukam wytlumaczenia.Obecnie po kilku interwencjach policji maz sie uspokoil i nie podnosi na mnie reki.Ja bezradna zlozylam wniosek o rozwod. NIe patrzac na nikogo czy to na meza czy na kochanka.zrobilam to dla spokoju dzieci i mojego.Cala ta sytuacja jest masakryczna maz dowiaduje sie od ludzi ze sie spotykalam z kochankiem, natomiast ja temu zaprzeczac musze bo jestem przed rozwodem.Nie umie zostawic kochanka.gdyz wiem ze moje zycie z mezem sie nie poprawi.Niestety kochanka niestac na utrzymanie mnie i caly czas mowi ze damy rade tylko zeby byl rozwod. wiem ze mnie kocha.a maz obecnie pracuje widze ze stara sie, ale ja nie potrafie sie otworzyc przed nim. NIc sie nie dzieje bez przyczyny.Mam dosc w domu klotni wyzwisk, ze sie spotykam z kochankiem a to i tamto mam dosc kombinowania klamstw. chcialabym miec normlane zycie spokojne.ustatkowane.
Ta osoba nie musi być żadnym trollem, tylko jedną z wielu która spiep..rzyła sobie życie na własną prośbę..
Takich "układów" psełdomałzeńskich jest wiele i pewnie sytuacja by trwała kolejne lata, gdyby się mąż nie dowiedział..
Droga autorko, z żadnym z tych panów nie będziesz szczęśliwa, ponieważ nie masz poukładane u siebie. Powinnaś odpocząć od męża i kochanka i zastanowić się czego chcesz od życia. Niestety nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko..
Maxia sama się skazałaś na koszmar życia w trójkącie. Jeśli było tak źle jak piszesz,były wyzwiska i dochodziło do rękoczynów mogłaś odejść od męża a nie szukać odskoczni w postaci kochanka. Mogłaś poukładać wcześniej swoje życie, a puźniej szukać nowej miłości. A tak to wychodzi, że Tobie taki układ odpowiadał, ale mąż się dowiedział i zrobiło się niefajnie. Ludzie to jednak uwielbiają komplikować sobie życie...
Niestety kochanka niestac na utrzymanie mnie i caly czas mowi ze damy rade tylko zeby byl rozwod. wiem ze mnie kocha.a maz obecnie pracuje widze ze stara sie, ale ja nie potrafie sie otworzyc przed nim. NIc sie nie dzieje bez przyczyny.Mam dosc w domu klotni wyzwisk, ze sie spotykam z kochankiem a to i tamto mam dosc kombinowania klamstw. chcialabym miec normlane zycie spokojne.ustatkowane.
A do pracy to nie łaska iść? Dlaczego to mężczyzna musi cię utrzymywać? Co ty jakimś bluszczem jesteś? A czy ty go kochasz czy tylko podchodzisz do niego instrumentalnie jak do jakiejś pocieszajki? A jak się rozwiedziesz i staniesz na nogi to kochanek pójdzie w odstawkę, bo jest zbyt biedny, bo przecież ty do pracy nie pójdziesz, a on nie ma kasy, by robić na dwójkę? Czy on wie, kogo sobie bierze, ten młodszy od ciebie facet? Bierze sobie babę z dzieciakami, po przejściach, po rozwodzie, z byłym mężem na karku. Będzie potrafił zaakceptować twoje dzieci? A co, kiedy zechce mieć swoje z tobą? Twoje pójdą w odstawkę?
Kochasz męża? Mąż cię przestał bić bo boi się policji czy bo odkrył, że cię kocha i chce wszystko naprawić?
Na dostatek i spokój, i normalność musisz sobie sama zapracować. Od nikogo nic nie dostaniesz. Ani od męża ani od kochanka.
Przede wszystkim ja do leniwych nie naleze i to ja trzymam wszystko w swoich rekach i jestem glowa rodziny zawsze wszystkim sie zajmowalam zastepowalam dzieciom i matke i ojca .Obecnie mam 2 dzieci i w tym dziecko niepelnosprawne i pobieram zasilek na chore dziecko. NIe naleze do ludzi co siedza w domu.Teraz zrozumialam ze kobieta nie musi sie wszystkim zajmowac.Jesli chodzi o mlodego kochanka to wspiera mnie w kazdej chwili jak i ja jego.Nie zostawilam meza wczesniej bo myslalam ze z kochankiem to fałszywe zauroczenie.odskocznia od problemow.Niestety wydalo sie innaczej.Poza tym uwazałam ze rozsadniej bedzie przeczekac ten kryzys w mym zyciu i ze sie wszystko jakos ułozy.Nie jestem dzieckiem i nie podejmuje pochopnych decyzji.Dlatego tez nie chcialam zostawic wtedy meza dla mlodego faceta z ktorym jeszcze mnie nic nie laczylo.mimo wszystko czas mijal a ja sie w to zaglebialam. i trwa to do dzis. NIe zycze temu nikomu bo nie umie z tego teraz wybrnac.
a maz ? maz mnie kocha i chce wszystko naprawic,stara sie ale chce bym zapomniala o kochanku(ja caly czas sie wypieram ze nic mnie z kochankiem nie łaczy).Niestety ja nie mam pojecia co mam zrobic, dzieci chca byc z ojcem. NIe potrafioe zostawic kochanka.do meza nie czuje juz tego co kiedys,gdyz przy kochanku nauczyłam sie innaczej zyc.Kochanek jest mlody i tez innaczej podchodzi do zycia w sumie uwazam ze sie boi mojego meza. chce byc ze mna ale ma jakies ograniczenie.ach to ciezko wytlumaczyc.
21 2014-08-28 14:49:47 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-28 14:59:28)
Maxia,
wynika z Twojego postu, że jesteś po trzydziestce, do tego matka, z dzieckiem niepełnosprawnym... wydawać by się mogło, osoba rozsądna, z doświadczeniem, po przejściach - a piszesz wręcz jak nastolatka. Aż trudno mi uwierzyć...
Nastolatka, która nie próbuje rozwiązać swoje problemy a jedynie zagłuszyć je bądź odwrócić swoją uwagę od nich jakimś romansem. I do tego ciągle kłamiesz...
Oszukujesz męża, dzieci, kochanka... tak naprawdę przecież wszystko jest u Ciebie kłamstwem. Ciągle kalkulujesz, obmyślasz co będzie lepsze, korzystniejsze... Hmm piszesz o uczuciach, ale chyba gdzieś dawno je zatraciłaś. Takie życie w ciągłym kłamstwie potrafi zmienić obraz rzeczywistości. Czy sama wiesz co jest prawdą i czego chcesz? Gdzie w tym wszystkim są dzieci?
Czego oczekujesz tutaj? Nikt nie podejmie za Ciebie decyzji. Nikt nie powie Ci, że masz zrobić tak czy inaczej.... Wiesz co? Bądź szczera sama ze sobą i uczciwie podejdź do tego co robisz... i podejmij decyzję. Życie w kłamstwie nie przynosi nigdy nic dobrego...
edit:... i ten temat "koszmarne życie we troje"... Maxia, ktoś Cię zmusza do takiego życia? Ktoś dokonał wyborów za Ciebie? ![]()
22 2014-08-28 14:50:32 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-08-28 14:51:42)
Odniosłam się tylko do tego co napisałaś, że kochanka nie stać na utrzymanie ciebie. Więc skoro jesteś taka zaradna, to w czym problem?
Czy jego jedynym ograniczeniem jest brak pieniędzy (odpowiednich dla ciebie) i wiek?
Mąż stosował przemoc fizyczną i psychiczną. Jak myślisz, na jak długo się zmienił?
Jeżeli zdecydujesz się zostać przy mężu, to czy on zgodzi się na wspólną terapię?
Jeśli mąż kiedykolwiek dowie się, że przeczucia miał słuszne i to był kochanek, a nie kolega i cię zostawi, zostaniesz całkiem sama, to co wtedy zrobisz? Pomyślałaś o tej możliwości?
Edit: ty tylko obliczasz zyski i straty, a żadnego z tych mężczyzn nie kochasz.
nastolatka??? mhhm nie . ja chcialabym wiele napisac ale wydaje mi sie ze to ciezko by ktos mnie zrozumial.Wszyscy tu maja racje i doskonale sie z tym zgadzam.Moj mozg juz wszystkiego sie ima i wszystko co piszecie jest prawda. Bralam juz wszystko za i przeciw jesli chodzi o ten zwiazek.z mezem czy kochankiem. jestem wszystkim wykonczona. wiem tez ze wszyscy w koło cierpia.A ja dochodze do wniosku ze sie boje odejsc od meza ze zniszcze wszystko w kolo zniszcze dom dzieci rodzine, i dodatkowo zycie mlodemu czlowiekowi ktory mogłby ułozyc sobie je z mloda piekna wolna dziewczyna.Chociaz gdybym miala zaplecze od strony kochanka i ta jego moc siłe poczucie u niego bezpieczenstwa to uwierzcie nie zastanawialabym sie .odeszla bym juz dawno od meza, wtedy kiedy czułam sie ponizana i bita.
Nie ale uwazam ze kazdy facet powinien dbac o kobiete i jak w moim przypadku dzieci i zapewnic im jakikolwiek byt tym bardziej ze bede po rozwodzie i bedzie mi ciezko.to normalna sprawa.
Odniosłam się tylko do tego co napisałaś, że kochanka nie stać na utrzymanie ciebie. Więc skoro jesteś taka zaradna, to w czym problem?
Czy jego jedynym ograniczeniem jest brak pieniędzy (odpowiednich dla ciebie) i wiek?
Mąż stosował przemoc fizyczną i psychiczną. Jak myślisz, na jak długo się zmienił?
Jeżeli zdecydujesz się zostać przy mężu, to czy on zgodzi się na wspólną terapię?
Jeśli mąż kiedykolwiek dowie się, że przeczucia miał słuszne i to był kochanek, a nie kolega i cię zostawi, zostaniesz całkiem sama, to co wtedy zrobisz? Pomyślałaś o tej możliwości?
Edit: ty tylko obliczasz zyski i straty, a żadnego z tych mężczyzn nie kochasz.
troll moim zdaniem
Jeśli nie masz pomysłu na siebie i na życie, to nie rób nic..
Zostaw sprawy swojemu biegowi a one jakoś się same poukładają..
Będziesz musiała przyjąć to, co da Ci los ..
Wbrew pozorom, to też jest opcja..
troll moim zdaniem
boze kobieto sama jestes trollem i do potegi .tyle tu ludzi tyle postow a ty dupe trujesz wez idz sie schowaj i popisz z kims kto jest wart twego poziomu.
Nie ale uwazam ze kazdy facet powinien dbac o kobiete i jak w moim przypadku dzieci i zapewnic im jakikolwiek byt tym bardziej ze bede po rozwodzie i bedzie mi ciezko.to normalna sprawa.
A jakim prawem uważasz, że facet to ma czy musi dbać o kobietę? Chodzi ci finansowo cię utrzymywał, Widocznie jesteś leser. Wiesz , odczuwam w tobie zołze, taką typową , która tylko by brala a po za daniem d.... nic więcej.
Moim zdaniem po prostu jesteś wygodnicka i nic więcej. Ten młody facet powinien przejżeć na oczy kim ty jesteś.
Maxia
Wcale się nie zdziwie jak za chwile nikt nie będzie chciał z Toba być. Po tym co piszesz wyłania sie obraz kobiety niedojrzałej i egicentrycznej. Kalkulujesz i to cię może zgubić.
mariola856 napisał/a:troll moim zdaniem
boze kobieto sama jestes trollem i do potegi .tyle tu ludzi tyle postow a ty dupe trujesz wez idz sie schowaj i popisz z kims kto jest wart twego poziomu.
piszesz przykladna zona i matka, tak bardzo, kochanek od 4 lat, ty wspaniala a maz be bo cie niby bije i zle traktuje