Witam.
Pisałem tutaj kiedyś o radę kiedy jakiś czas temu poznałem moją dziewczynę.
Przyznam że nasza znajomość bardzo dobrze się układa, zaczęła się praktycznie od tego seksu i jest cudownie.
Na początku była prezerwatywa, teraz ona zaczęła brać pigułki antykoncepcyjne, przyznam że mam delikatne obawy przed kończeniem "w środku" i zazwyczaj staram się wytrzymać lub stosuje coś w stylu stosunku przerywanego (wiem że to słabe zabezpieczenie) ona jest o to spokojna i namawia mnie na kończenie w środku.
Myślę że moje obawy wynikają z tego że to moja pierwsza partnerka seksualna, widujemy się bardzo często gdyż mieszkamy praktycznie obok siebie i wszystko bardzo szybko się toczy, częsty seks itp...
Czy tabletki jeśli jest skrupulatna i konsekwentna w ich stosowaniu są dobra metodą zabezpieczania? W sieci czytam że najlepszą, ale chciałbym usłyszeć to od Was kobiet.
Zdarzyło się nam że uprawialiśmy seks po jej chorobie (4 dni antybiotyku, grypka) wiem że to obniżyło skuteczność antykoncepcji, ale nie brała jego pełnej dawki tylko mniejszą niż zalecana (nasi lekarze chyba na wszystko przepisują antybiotyk). Czy takie rzeczy bardzo obniżają skuteczność działania pigułek?
PS. Mam widzę itp, chce tylko o tym porozmawiać żeby ktoś rozwiał moje wątpliwości, dziecko nie było by katastrofą, ale ze względów finansowych chcemy z tym czekać.
Mam jeszcze drugie pytanie.
Ile traw przeciętny Wasz seks? Dziwne pytanie ale to moja pierwsza partnerka i chciałbym wiedzieć czy nasze kontakty nie są zbyt krótkie lub zbyt długie. Wiem że każda osoba jest inna, ale to takie ogólne pytanie.
Drogie Panie jestem facetem ale chce wiedzieć jak najwięcej ![]()