Piszcie proszę swoje spostrzeżenia, jestem zainteresowana Waszymi opiniami co w nas kobietach jest "niefajnego" co Was drażni, odpycha, złości, zniechęca, odrzuca. Moze dzięki naszej wspólnej mądrości odkryjemy w sobie nawzajem to co w nas dobre :-)
Piszcie proszę swoje spostrzeżenia, jestem zainteresowana Waszymi opiniami co w nas kobietach jest "niefajnego" co Was drażni, odpycha, złości, zniechęca, odrzuca. Moze dzięki naszej wspólnej mądrości odkryjemy w sobie nawzajem to co w nas dobre :-)
Czy to temat odwetowy? Gdzieś niżej był dlaczego tak trudno o fajnego faceta...
A odrzucają chyba wszystkie skrajności - z moich obserwacji faceci nie lubią kobiet wulgarnych ani świętoszkowatych, ani głupich ani przemądrzałych. Można by tak długo... A każdy by chciał ładną, czułą i wspierającą takie tam frazesy.
Co mi nie pasuje w kobietach? Jakieś moje skrajności czyli kobiety palące, narkotyzujące się, nierozgarnięte, nieodpowiedzialne i tak dalej i tak dalej pomijam oczywiście w tych wyliczeniach bo to inna bajka zupełnie. Co mi nie pasuje w tych bardziej intrygujących i potencjalnych partnerkach? Pewien brak konsekwencji w swoim zachowaniu, działaniu, zbyt duże przywiązywanie wagi do utartych stereotypów, kierowanie się nimi i odrobinę irytujące jest także to, że czasami kobiety nie chcą / nie mogą / nie potrafią (?) zrobić jednego kroku, dać sygnału mężczyźnie w kwestii X.
Nie mogę zrozumieć, co takiego jest w papierosach. Wszyscy moi koledzy są przeciwnikami palących kobiet. Nie ma gorszych cech/nałogów/przyzwyczajeń? Chodzi o zapach czy uzależnienie?
5 2014-08-23 19:06:24 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-23 19:09:40)
Co mi nie pasuje w kobietach? Jakieś moje skrajności czyli kobiety palące, narkotyzujące się, nierozgarnięte, nieodpowiedzialne i tak dalej i tak dalej pomijam oczywiście w tych wyliczeniach bo to inna bajka zupełnie. Co mi nie pasuje w tych bardziej intrygujących i potencjalnych partnerkach? Pewien brak konsekwencji w swoim zachowaniu, działaniu, zbyt duże przywiązywanie wagi do utartych stereotypów, kierowanie się nimi i odrobinę irytujące jest także to, że czasami kobiety nie chcą / nie mogą / nie potrafią (?) zrobić jednego kroku, dać sygnału mężczyźnie w kwestii X.
Zgodziłbym sie ze wszystkim procz ostatniego zdania. Tego mi jako facetowi nie trzeba
Wystarczy, ze daja sygnał "oczami" i juz jest ok.
Niekonsekwencja, brak swiadomosci czego sie chce, zmienianie zdania, nierozumienie wlasnych emocji, roztrzepanie, wymaganie o wiele wiecej niz ma sie do zaoferowania, kierowanie sie wygodą (egoizm, hipokryzja, obłuda), łatwiejszymi decyzjami. To takie glebsze problemy.
Co do papierosow. I zapach i uzaleznienie i kwestie zdrowotne (a juz szczegolnie jak przyjdzie ciąża). Poza tym dla mnie kobieta paląca juz wygląda wulgarniej. Taki obszczymur. Krotko i na temat:) Klasy to nie dodaje, nie ten gust.
I moze sa gorsze uzaleznienia, ale tu nie chodzi by definiowac ktore, po co i dlaczego, a że w ogóle są.
Nie mogę zrozumieć, co takiego jest w papierosach.
Paliłaś czy palisz, nie ma znaczenia. Zakładam że tak czy inaczej wiesz z czym się wiążą fajki. Smród, mniej kasy, mniejsza atrakcyjność, gorsze zdrowie, nałóg. To mało?
Wszyscy moi koledzy są przeciwnikami palących kobiet. Nie ma gorszych cech/nałogów/przyzwyczajeń? Chodzi o zapach czy uzależnienie?
Ale czy ktoś tu się licytuje na to co jest gorsze? Dla MNIE jest to wystarczający powód by nie zainteresować się raczej taką dziewczyną. I dla mnie to jest sensowniejsze 'nie' niż odrzucenie kogoś za np: wadę w wyglądzie.
Zgodziłbym sie ze wszystkim procz ostatniego zdania. Tego mi jako facetowi nie trzeba
Wystarczy, ze daja sygnał "oczami" i juz jest ok.
No dobrze, Ty masz tak, ja mam tak, w czym problem? Pytanie było do facetów jak mniemam więc oczywiste że każdy odpowie na to inaczej.
Bo mówią jedno, robią drugie, myślą trzecie, chcą czwartego a na dodatek bawią się kłamstwem ( w kwestii -> nie traktują mówienia prawdy poważnie, raz trzeba być szczerym raz nie bo wszystko to gierka). Kobieta narzeka, że facet nie umie flirtować, że ma być tajemniczy, że ma być dla niej zagadką i pociągający ale zarazem ma być sobą (czyli szczery - tak to rozumiem) oraz robić dla niej wszystko.
Najbardziej jednak irytuje mnie fakt, że gdy jest dobrze to jest kobieta a jak nie jest (nawet jeśli to związek) ... to już jej nie ma -> pojawił się problem? jesteś słaby -> żegnam
9 2014-08-23 19:22:30 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-23 19:36:39)
W niczym. Po prostu wskazałem, ze w kwestii mojego gustu, z tą jedną kwestią zawartą w całym cytacie sie nie zgodze. Z resztą tak.
dymitrop dzieki Twojemu postowi (powiedzmy bardziej kierowanego do młodych kobiet) przypomniala mi sie jeszcze jedna kwestia - komunikacji. Zawsze jakis ukryty podtekst, kontekst, naciaganie slow, zbytnie analizowanie co mozna, a co nie. Czarnowidztwo. W konsekwencji brak rozwiazania problemu, ktory wychodzi dopiero np podczas zerwania, zepsucia uczuc, kiedy mozna było to naprawic duzo wczesniej. Mowiac wprost, bezposrednio. Szczegolnie o swoich wlasnie oczekiwaniach, tym czego trzeba by było dobrze. To mnie niesamowicie denerwuje, ze kobiety czesto tak nie potrafia. Czesto z roznych obaw nawet, ktore sa bezpodstawne. Albo wlasnie z tego, ze mysla ze tak jest i nie da sie tego zmienic, ze tak bedzie zawsze, wiec tylko oceniają (bo tak czują). Zbiera sie klebek problemow i podejmują decyzje dopiero jak bedzie zle (a bedzie zle, bo nie bylo naprawy i rozwiazania). Mało współpracy w tym, inicjatywy, aktywnosci, wyrozumialosci. Nie wiem czego to kwestia.
clairedelune napisał/a:Nie mogę zrozumieć, co takiego jest w papierosach.
Paliłaś czy palisz, nie ma znaczenia. Zakładam że tak czy inaczej wiesz z czym się wiążą fajki. Smród, mniej kasy, mniejsza atrakcyjność, gorsze zdrowie, nałóg. To mało? .
To jakiś naskok na mnie? Nie palę i oczywiści znam konsekwencje tego nałogu. Dziwi mnie jednak fakt, że papierosy mogą tak zniechęcić faceta, że mimo wielu pozytywnych cech, które w kobiecie dostrzega od razu ją skreśla. Mniej kasy? To chyba argument działający w przypadku facetów, którzy szukają sponsorek ![]()
Jaki znowu naskok? Zadałaś bądź co bądź dziwne pytanie, odpowiedziałem Ci i tyle. Nie twierdzę że totalne odrzucenie palącej dziewczyny na wejście to reguła ale to przynajmniej mnie bardzo mocno odrzuca. A kasa? Przestań ... wiesz ile schodzi kasy przez miesiąc u palacza? To już idzie w setki złotych, te 2-3 stówki zapewne jak dobrze kojarzę schodzą. Za to można kupić o wiele lepsze, ważniejsze rzeczy czy choćby pojechać na wakacje dalej niż nad nasze morze. Poza tym palące dziewczyny w jakimś stopniu same przypinają sobie łatkę 'niezadbanych' choćby były urodziwe.
Jeszcze odnośnie tej kasy, Twój argument nie ma zbytnio sensu bo i tak dziewczyna musiałaby palić za swoje więc nie wiem co ma tu do rzeczy gadka o sponsoringu.
12 2014-08-23 20:08:14 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-23 20:09:33)
Nie palę i oczywiści znam konsekwencje tego nałogu. Dziwi mnie jednak fakt, że papierosy mogą tak zniechęcić faceta, że mimo wielu pozytywnych cech, które w kobiecie dostrzega od razu ją skreśla. Mniej kasy? To chyba argument działający w przypadku facetów, którzy szukają sponsorek
Tak samo jak dziewczyny skreślają, to i my możemy. Proste. Dla mnie też fajki są raczej nie do przeskoczenia. Pomijając już te aspekty o których pisał Metyl, to mnie najbardziej odpycha zapach, a w zasadzie smród. Nienawidze jak mi ktoś w twarz dmucha, jak mi śmierdzi ubranie i w ogóle nieprzyjemny zapach. Palacz z palaczem to jeszcze ujdzie, ale jak ktoś nie pali to od razu wyczuje i to odpycha.
Papierosy? Bo śmierdzą i są szkodliwe. Nie ma w nich ŻADNEJ wartości, są zwykłym uzależnieniem od trucizny. Powszechnie wiadomo jakie są skutki zdrowotne palenia papierosów - kobieta, która je pali, jest zatem zwyczajnie głupia. Ponieważ celowe szkodzenie własnemu zdrowiu jest głupie, równie dobrze mogłaby się okaleczać, albo poddawać codziennie promieniowaniu radioaktywnemu. W dodatku wielu facetom się to nie podoba i skreśla kobiety - to więc dodatkowa głupota kobiet. Jeśli miałbym z nią mieć dziecko, to już wzrasta ryzyko powikłań zdrowotnych dla niego. Palenie papierosów w odróżnieniu od innych zajęć nie wiąże się też z żadnym rozwojem intelektualnym, czy fizycznym, a nawet wprost przeciwnie. Nie daje też zbyt wielu tematów do ciekawych rozmów, w odróżnieniu od różnych pasji, sportów, hobby itp. Paląca kobieta wygląda wulgarnie.
Kiedy widzę palącą kobietę, odnoszę wrażenie, że pragnie ona tym dodać sobie sztucznie pewności siebie, bo niczym innym nie może. Z doświadczenia też się przekonałem, że palące kobiety zwykle nie mają żadnych pasji,a papierosy im je zastępują.
Ja bym nie skreśliła kogoś tylko dlatego, że pali ale w sumie to nie o tym wątek
Jakieś inne negatywne cechy? Co myślicie o gadułach?
Jak to gadanie nie jest marudzeniem to mi sie podoba. Z reszta co kobiete nie spotkam to mowi o sobie "katarynka", nie wiem czy takie przyciagam czy wszystkie lubią klepać ![]()
Jakieś inne negatywne cechy? Co myślicie o gadułach?
Nic mnie tak w kobiecie nie irytuje jak słowa potokiem wydobywające się z jej ust, będące bezmyślnym szczebiotem
Od kilku kolegów słyszałam jednak, że im to akurat specjalnie nie przeszkadza, bo jak kobieta jest ładna to generalnie raczej na nią patrzą niż jej słuchają... ![]()
Ja nie lubie dziewczyn, które się zachowóją jak by były pempkiem świata, sąchamskie i wulgarne. Nie lubie jak dziewczyna mówi, nie bawisz się nie żyjesz, a potem kończy na odwyku albo jako nastoletnia mama. Nie lubie jak dziewczyny próbują wymusić coś od faceta fochami. Jak się jej mówi, jesteś ładna, a ona, że nie.
Co do palenia mi to obojetne, zapach mi nie przeszkadza, może dlatego, że się wychowałem w rodzinie palaczy. Jednak co do dziewczyn palących w ciąży to toświadczy tylko i wyłącznie o głupocie. Moja mama paliła i teraz ja mam problemy ze zdrowiem.
Lubię, jak kobiety mają coś do powiedzenia, łatwiej wtedy nawiązać dialog, niż z milczkiem. Poza tym jest motywacja, żeby jej zatkać usta własnymi. Szczerze powiedziawszy uwielbiam to robić - jak kobieta gada jak katarynka, a mnie się już nie chce tego słuchać, to jej zamykam usta swoimi w pół zdania - próbuje jeszcze coś tam wybełkotać z moim językiem zaplątanym w mój, ale dostrzegając bezsens tej czynności zapada w długą i namiętną ciszę ![]()
Najpierw trzeba sobie zadać pytanie.
Co znaczy fajna kobieta?
Dla jednego blondynka a dla drugiego brunetka będzie fajna, albo szuczupła lub przy kości.
Mój znajomy lubi puszyste a ja nie. I tu będzie róznica tej fajności. Jeśli chodzie o inteligencję, to kobiety są rózne tak jak mężczyźni. Wszystko zależy kto komu się podoba a najbardziej czego szuka w swojej przyszłej partnerce.
Najpierw trzeba sobie zadać pytanie.
Co znaczy fajna kobieta?
Dla jednego blondynka a dla drugiego brunetka będzie fajna, albo szuczupła lub przy kości.
Mój znajomy lubi puszyste a ja nie. I tu będzie róznica tej fajności. Jeśli chodzie o inteligencję, to kobiety są rózne tak jak mężczyźni. Wszystko zależy kto komu się podoba a najbardziej czego szuka w swojej przyszłej partnerce.
Dokładnie
Dlatego jak ktoś pisze "nie ma fajnych facetów/nie ma fajnych kobiet", to oznacza to tylko tyle, że nikt mu nie jest w stanie dogodzić i to problem jest w nim ![]()
Lubię, jak kobiety mają coś do powiedzenia, łatwiej wtedy nawiązać dialog, niż z milczkiem. Poza tym jest motywacja, żeby jej zatkać usta własnymi. Szczerze powiedziawszy uwielbiam to robić - jak kobieta gada jak katarynka, a mnie się już nie chce tego słuchać, to jej zamykam usta swoimi w pół zdania - próbuje jeszcze coś tam wybełkotać z moim językiem zaplątanym w mój, ale dostrzegając bezsens tej czynności zapada w długą i namiętną ciszę
Ubawiłam się czytając :-) :-) :-)
Z uwagą czytam Wasze wpisy i w jednym i w drugim wątku bez względu na formę wypowiedzi, długość dają do myślenia i za to pięknie dziękuję :-)
Osobiście nie znoszę papierosów u żadnej z płci i moda na niepalenie bardzo mi się podoba.
nie lubię też jak kobieta ewidentnie mnie testuje -> tzn. sprawdza granice na ile może sobie ze mną pozwolić, czuję się jakby ze mnie niewolnika chciała zrobić menda jedna i dostaje dość szybko sygnał "nie tędy droga kochana"
nie lubię też jak kobieta ewidentnie mnie testuje -> tzn. sprawdza granice na ile może sobie ze mną pozwolić, czuję się jakby ze mnie niewolnika chciała zrobić menda jedna i dostaje dość szybko sygnał "nie tędy droga kochana"
O stary, mam dokładnie w ten sam deseń.
Mam jedną znajomą z okolic nadbałtyckich, która jest naprawdę świetną kobietą. Piękną, niegłupią... No rewelacja.
Poza faktem, że też jej się zdarzało mnie testować na to czy ją lubię. Ja wiem, że to częściowo były podpuchy, częściowo to robiła żeby się przekonać że jej nie wciskam kitu... Miała prawo, bo zebrała od życia wcześniej.
No ale ja też mam swoje granice ostatecznie, a na hasło 'ale ja już taka jestem' z autoamtu dostaję szału. Zwłaszcza kiedy ja sam nie mogę go zastosować.
Bo to, że nie trawię pustostanów albo władczyń świata to nrmalne i szkoda mi się na ten temat produkować.
Właściwie koledzy już napisali wszystko.
Co jeszcze mógłbym dodać odnośnie siebie. Palenia nie toleruję z prostej przyczyny że sam nie palę i drażni mnie ten smród. Poza tym moja babcia umarła w naprawdę niesamowitych męczarniach na raka którego dostała od palenia, więc tym łatwiej chyba zrozumiecie moją niechęć do tego nałogu. Co do alkoholu to mimo iż sam nie piję (ze względu na dietę), przeszkadzałoby mi tylko gdyby kobieta ewidentnie nadużywała i np. upijała się.
Nie toleruję nieszczerości, posługując się powyższym przykładem opowiem historyjkę
Chodziłem przez miesiąc z pewną Panną która zarzekała się że nie pali. Pewnego dnia wkurzyła się z jakiegoś naprawdę błahego powodu podczas rozmowy ze mną, patrzę a ona wyciąga papierosa i pali. Mówię jej, mówiłaś że nie palisz, w takim razie... i tu podałem jej rękę po czym wyszedłem nie odezwawszy się do niej, tak skończyła się ta znajomość ;P
Czego jeszcze nie lubię, zbyt wyzywającego stylu bycia, krzykliwości albo dokładniej braku skromności, co za tym idzie wyzywającego ubierania się i mocnego makijażu, najlepszy to taki którego nie widać ![]()
Nie lubię gdy kobieta zbyt szybko się poddaje, np. z powodu głupiego nieporozumienia nie walczy dalej o podtrzymanie relacji. Dla mnie to logiczne że ludzie się od siebie różnią i trzeba się dopasować, tolerować niektóre zachowania i humory. Nie chodzi o to by się zmieniać bo nikt tego nie chce, ale żeby akceptować wady partnera.
Nie lubię kobiet które myślą wyłącznie o seksie i szybkich numerkach, owszem, lubię seks lecz tylko ze stałą partnerką.
Ale chyba najbardziej wkurza mnie gdy pomimo tego że czasem naprawdę fajnie się rozmawia, nadaje na tych samych falach i gdy wiemy oboje że się sobie podobamy również pod względem fizycznym, kobieta z jakichś, znanych tylko sobie przyczyn nie chce poznawać się dalej, wymyśla wymówki by się tylko nie umówić na drugi raz. Oczywiście nie powie nigdy wprost co jest między nami nie tak :] Domyślam jednak się że odpowiedzią będzie że nie zaiskrzyło, jednak ciężko wytłumaczyć takiej że prawdziwe uczucie rodzi się stopniowo, że nie zawsze jest to miłość od pierwszego wejrzenia, a niektóre chyba tylko na to liczą.
Co do testowania to ja przyznam lubię gdy kobieta próbuje mnie testować, dlaczego ? Bo mam wtedy okazję pokazać zdecydowanie że ja nie dam się testować ;P Dokładnie jak to kolega wyżej napisał: nie tędy droga... ;P Ona wtedy zazwyczaj pokornieje i staje się kochana
Z huśtawkami emocjonalnymi też sobie raczej radzę, podobnie jak z różnymi foszkami, dla mnie są one formą zabawy, przedrzeźniania i nie przejmuję się nimi, bo wiem że są zależne od szalejących w ciele kobiety hormonów. Jednego dnia jest niesamowicie wkurzona bo powiedziałem coś co tylko i wyłącznie ona uznaje za obraźliwe, wiec ją jeszcze prowokuję i wnerwiam bardziej by na końcu powiedzieć z wielkim uśmiechem na ustach że kocham ją taką podminowaną ;P Najgorsza jest mimoza która nie wykazuje żadnych oznak emocji w związku, wtedy jest po prostu nudno i monotonnie. A jak się nawzajem na siebie wkurzamy, obrażamy, a po chwili wybaczamy i godzimy to jest naprawdę ciekawie i z potencjałem na długotrwały związek ;P Oczywiście ważne by znać swoje granice i co się da traktować z przymrużeniem oka ![]()
Ja się nie dziwię, że kogoś może palenie odpychać. Miałam palących partnerów i tego zapachu się nie da pozbyć. Wszystko tym czuć - ręce, ubrania itd. Jak ktoś pali w domu, to w ogóle wszystko tym śmierdzi. Moim zdaniem picie na umór, niezależnie od płci to jest porażka.
Powiem szczerze, że jakoś specjalnie facetów nie testuję, nie potrzebuję tego, ale mam silną osobowość i czasami zanim się zorientuję ja decyduję o wszystkim, wszystko planuję, jest po mojemu itd. Nie ma nic bardziej seksownego niż facet, który mi na to przejęcie kontroli nie pozwoli ![]()
Ja jestem chyba jakaś nietypowa, bo nie strzelam fochów. Nie wychodzi mi to. Jak się wkurzę to pokrzyczę, czasami zdarza mi się rzucać przedmiotami, ale jak mi przejdzie, to jest ok. Nie umiem się nie odzywać przez kilka dni, bo to problemu nie rozwiąże.
Brak konsekwencji w podejmowanych decyzjach, nieszczerość, stawianie siebie na piedestale, kobieta zdradzająca miała przygodę, bądź zrobiła to, bo facet jej nie spierał, nie troszczył, nie czuła się atrakcyjna itp. Mężczyzna jak zdradzi jest świnią, a kobieta skrzywdzoną osobą, która miała chwile słabości. Przede wszystkim fochy o byle co, brak stabilności psychicznej, niewyrozumiałość i podejście finansowe do faceta. Wymieniłem tego trochę:)
Najpierw trzeba sobie zadać pytanie.
Co znaczy fajna kobieta?
O to to, rzecz podstawowa.
paulo71 napisał/a:Najpierw trzeba sobie zadać pytanie.
Co znaczy fajna kobieta?O to to, rzecz podstawowa.
Myślę, że tak samo jak w przypadku facetów, dla każdego określenie "fajna kobieta" znaczy coś innego. Najgorzej jak ktoś sam sobie nie sprecyzował czego naprawdę chce, albo ma zupełnie nierealne wymagania.
Odświeżam, jak o że krąży tu gdzies temat o poszukiwaniach fajnych mężczyzn.
Może tu się ktoś z kimś odnajdzie.
Hm ... a ktoś zna taki przypadek? ![]()
Może ułożymy jakiś scenariusz rodem z bollywood w którym fajny chłopak spotyka fajną dziewczynę np na dziale mięsnym w lidlu, a w tle promocja schabu bez kości ;p Wszyscy będziemy śpiewać, tańczyć i skakać po regałach ... ;p
Hm ... a ktoś zna taki przypadek?
Znajomi się tak poznali. Na forum nie r andkowym Ale i nie na ściśle tematycznym. Na takich luźnych rozmowach.
Może komuś to pomoże?
Ale ja pytałem czy może tu się ktoś poznał. ![]()
Ale ja pytałem czy może tu się ktoś poznał.
Nie wiem. Moze. Trzeba by przekopac forum.
35 2015-09-04 19:20:57 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-09-04 19:21:09)
Przecież jak ktoś tu coś napisze, to zostanie zjedzony na dwa kęsy. Chrzanić takie pole minowe...
Przecież jak ktoś tu coś napisze, to zostanie zjedzony na dwa kęsy. Chrzanić takie pole minowe...
Ee może nie będzie tak źle.
Bo mówią jedno, robią drugie, myślą trzecie, chcą czwartego a na dodatek bawią się kłamstwem ( w kwestii -> nie traktują mówienia prawdy poważnie, raz trzeba być szczerym raz nie bo wszystko to gierka). Kobieta narzeka, że facet nie umie flirtować, że ma być tajemniczy, że ma być dla niej zagadką i pociągający ale zarazem ma być sobą (czyli szczery - tak to rozumiem) oraz robić dla niej wszystko.
Najbardziej jednak irytuje mnie fakt, że gdy jest dobrze to jest kobieta a jak nie jest (nawet jeśli to związek) ... to już jej nie ma -> pojawił się problem? jesteś słaby -> żegnam
podpisuje się pod tym ,co do palenia nie przeszkadza mi to
Czesto zmieniacie zdanie rzucacie nas dla innych .Czesto robicie nie potrzebne nadzieje nie szanujecie sie ..
Spicie z kim popadnie .
Czesto macie fajnych facetow w dupie a tych ktorzy tylko z wami spac chca to lecicie i wiadomo co dalej ..Zalamka ..i pozniej i tak to samo .Ja tak to widze
Czesto zmieniacie zdanie rzucacie nas dla innych .Czesto robicie nie potrzebne nadzieje nie szanujecie sie ..
Spicie z kim popadnie .
Czesto macie fajnych facetow w dupie a tych ktorzy tylko z wami spac chca to lecicie i wiadomo co dalej ..Zalamka ..i pozniej i tak to samo .Ja tak to widze
Więc musisz przeczyścić oczy. Świat nie jest czarno-biały.
40 2015-09-06 18:54:49 Ostatnio edytowany przez Po prostu Adam (2015-09-06 18:55:04)
Mnie najbardziej niepokoi to, jak duży procent poznanych przeze mnie kobiet jest po prostu.... nudna.
Nie posiada żadnych pasji, zainteresowań, tylko FB, telewizja, ewentualnie studia "bo studia trzeba skończyć bez względu na to czy kierunek jest pasjonujący, najważniejsze to znaleźć potem dobrą pracę".
Co taka kobieta może mi zaoferować, wyłączając atrakcyjność fizyczną? Ja manekina, który dobrze wygląda nie potrzebuje.
Druga kwestia to nierealne kobiece oczekiwania wobec mężczyzn - "Jestem piękną księżniczką, każdy mnie chce, to wystarczy by być wybredna i wymagająca, za to ze swojej strony to nic nie muszę, wystarczy leżeć i pachnieć, przecież jestem taka piękna. Nie muszę mieć nic w głowie."
Dziewczyna musi :
1. Mieć płomienną pasję, o której opowiadając będzie bardzo przejęta, tak, że jej mimika będzie kalejdoskopem przeróżnych emocji.
2. Dotrzymywać mi kroku intelektualnie. Czy to tak wiele móc rozmawiać na wiele tematów?
3. Być radosna, pogodna i uśmiechnięta. Nie ma nic gorszego niż wysysaczka energii, wiecznie potrzebująca terapii (depresje) i źródła szczęścia z zewnątrz (od mężczyzny). Taka, która potrafi znaleźć szczęście w sobie.
4. Być zadbana. Obdrapany lakier na paznokciach nie wchodzi w grę.
Adas dziekuje ujoles moje mysli w slowa
Burzowy napisał/a:Przecież jak ktoś tu coś napisze, to zostanie zjedzony na dwa kęsy. Chrzanić takie pole minowe...
Ee może nie będzie tak źle.
http://www.netkobiety.pl/t88861.html To spójrz tutaj. Temat o IDEALE, a chłopakom i tak się zbiera, że jak śmią mieć takie wymagania względem IDEAŁU;).
rossanka napisał/a:Burzowy napisał/a:Przecież jak ktoś tu coś napisze, to zostanie zjedzony na dwa kęsy. Chrzanić takie pole minowe...
Ee może nie będzie tak źle.
http://www.netkobiety.pl/t88861.html To spójrz tutaj. Temat o IDEALE, a chłopakom i tak się zbiera, że jak śmią mieć takie wymagania względem IDEAŁU;).
A ja się uśmiechnęłam, jak przeczytałam tamten wątek ![]()
Nawet ktoś poszukuję takiej osoby, jaką ja jestem ![]()
44 2015-09-11 12:01:04 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-09-11 12:01:26)
To było w ch*j skromne ![]()
No... ale skoro taki z Ciebie ideał, to trzeba to wykorzystać.
45 2015-09-11 12:57:58 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-09-11 12:58:29)
To było w ch*j skromne
No... ale skoro taki z Ciebie ideał, to trzeba to wykorzystać.
Ludzie, przecież to były "jaja".
Coś za poważnie zaczyna się "dziać" w wątkach, które tak naprawdę są "z przymrużeniem oka".
Za niedługo, faktycznie to forum stanie się nie dla kobiet, ale przeciwko kobietom.
Złamałaś mi serce... ![]()
No z przymrużeniem oka, ale przecież każdy pisze to co myśli. To chyba jednak Ty potraktowałaś to zbyt serio.
Złamałaś mi serce...
No z przymrużeniem oka, ale przecież każdy pisze to co myśli. To chyba jednak Ty potraktowałaś to zbyt serio.
Teraz będziemy się licytować kto to potraktował zbyt serio.
No oczywiście, że potraktowałam to serio, jeżeli ktoś pisze mi personalnie.
Dobra, nieistotne.
Ale dla mnie to było całkiem fajne! Ja kupuję, a nie licytuję;]
Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność. ![]()
A mi to jakoś specjalnie nigdy nie przeszkadzało, ot drobne niedogodności charakteryzujące daną płeć.
51 2015-09-11 13:12:15 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-09-11 13:31:22)
Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność.
Ale takie są kobiety (no prawie wszystkie, żeby nie było).
Już gdzie indziej to pisałam, jeżeli jesteśmy takie okropne, zawsze mogą "przestawić" się na swoją płeć ![]()
Wtedy nie będzie obrażania, tylko "kawa na ławę" i po twarzy:)
Przecież pokazanie chłodnej, racjonalnej postawy vs szał macicy to jest wspaniała sprawa ![]()
Przecież pokazanie chłodnej, racjonalnej postawy vs szał macicy to jest wspaniała sprawa
A mi to jakoś specjalnie nigdy nie przeszkadzało, ot drobne niedogodności charakteryzujące daną płeć.
Burzowy już Cię lubię ![]()
Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność.
Podpisuje sie, do tego postawa roszczeniowa, wymaganie by myslal jak kobieta, byl zawsze gotow do wszystkiego, by kobiete rozumial, nie ogladal sie za ladnymi babkami ( sama sie ogladam za takimi i facetami tez bo lubie patrzec na ladnych ludzi, ladne rzeczy), nie mial kumpli ani hobby i rzeczywiscie mozna mnozyc.
roksolana_94 napisał/a:Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność.
Podpisuje sie, do tego postawa roszczeniowa, wymaganie by myslal jak kobieta, byl zawsze gotow do wszystkiego, by kobiete rozumial, nie ogladal sie za ladnymi babkami ( sama sie ogladam za takimi i facetami tez bo lubie patrzec na ladnych ludzi, ladne rzeczy), nie mial kumpli ani hobby i rzeczywiscie mozna mnozyc.
No to, jeżeli kobiecie nie pasuje żaden facet, to niech też "przestawi" się na kobietki i tyle.
roksolana_94 napisał/a:Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność.
Podpisuje sie, do tego postawa roszczeniowa, wymaganie by myslal jak kobieta, byl zawsze gotow do wszystkiego, by kobiete rozumial, nie ogladal sie za ladnymi babkami ( sama sie ogladam za takimi i facetami tez bo lubie patrzec na ladnych ludzi, ladne rzeczy), nie mial kumpli ani hobby i rzeczywiscie mozna mnozyc.
Oczywiście żadna z tych wad nie tyczy się autorek tych myśli ![]()
Jak zwykle, wszystkie inne złe, ja - wyjątkowa i dobra... Ech, kobiety...
57 2015-09-11 14:25:54 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-11 14:26:58)
grinta napisał/a:roksolana_94 napisał/a:Co w nas jest niefajnego? Ciągłe obrażanie się, robienie problemu z niczego, nagłe zmiany nastroju, chcemy aby facet domyślał się o co nam chodzi zamiast powiedzieć wprost. Plotkowanie, knucie. Można wymieniać w nieskończoność.
Podpisuje sie, do tego postawa roszczeniowa, wymaganie by myslal jak kobieta, byl zawsze gotow do wszystkiego, by kobiete rozumial, nie ogladal sie za ladnymi babkami ( sama sie ogladam za takimi i facetami tez bo lubie patrzec na ladnych ludzi, ladne rzeczy), nie mial kumpli ani hobby i rzeczywiscie mozna mnozyc.
Oczywiście żadna z tych wad nie tyczy się autorek tych myśli
Jak zwykle, wszystkie inne złe, ja - wyjątkowa i dobra... Ech, kobiety...
Dokladnie, jes to mozliwe ale potrzeba duzo pracy nad soba i checi zozumienia drugiego czlowieka, z czescia a nich czlowiek juz sie rodzi:)
Dokladnie, jes to mozliwe ale potrzeba duzo pracy nad soba i checi zozumienia drugiego czlowieka, z czescia a nich czlowiek juz sie rodzi:)
Pitolenie o Szopenie. Każda uważa się za wyjątkową, a jest taka jak inna. Nie znam kobiety, która przyzna się, ze jest marudą, za to większość chętnie wskazuje marudne koleżanki ![]()
W sumie to akurat prawda, kobiety uwielbiają wytykać innym te cechy, które same posiadają. Czasem bywa to zabawne, czasem jednak budzi niesmak.
grinta napisał/a:Dokladnie, jes to mozliwe ale potrzeba duzo pracy nad soba i checi zozumienia drugiego czlowieka, z czescia a nich czlowiek juz sie rodzi:)
Pitolenie o Szopenie. Każda uważa się za wyjątkową, a jest taka jak inna. Nie znam kobiety, która przyzna się, ze jest marudą, za to większość chętnie wskazuje marudne koleżanki
Czy masz tyle lat co napisalas? Jesli tak to nie neguj czegos czego jeszcze nie znasz. Mysle,ze za 30 lat mozesz zmienic zdanie
w ciagu zycia bardzo duuuuzo sie wydarza i jesli chcesz wyciagac wnioski i lepiej zyc to zmienisz wiele w swoim postrzeganiiu zycia i swiata. Czy naprawde tak trudno uwierzyc,ze kobieta moze nauczyc sie madrosci?
grinta napisał/a:Dokladnie, jes to mozliwe ale potrzeba duzo pracy nad soba i checi zozumienia drugiego czlowieka, z czescia a nich czlowiek juz sie rodzi:)
Pitolenie o Szopenie. Każda uważa się za wyjątkową, a jest taka jak inna. Nie znam kobiety, która przyzna się, ze jest marudą, za to większość chętnie wskazuje marudne koleżanki
No to pogadaj ze mna i zobaczysz czy jestem maruda i czy wskazuje na marudne kolezanki.. . Mowie serio ![]()
No to pogadaj ze mna i zobaczysz czy jestem maruda i czy wskazuje na marudne kolezanki.. . Mowie serio
No to skoro sama nie jesteś marudna, a Twoje koleżanki nie są marudne, to skąd pomysł, ze to jest powszechna wada kobiet? Stereotypy?
grinta napisał/a:No to pogadaj ze mna i zobaczysz czy jestem maruda i czy wskazuje na marudne kolezanki.. . Mowie serio
No to skoro sama nie jesteś marudna, a Twoje koleżanki nie są marudne, to skąd pomysł, ze to jest powszechna wada kobiet? Stereotypy?
ja tego nie pisalam ....
ja tego nie pisalam ....
Obrażasz się za byle co? Robisz problem z niczego? Ty nie, ale masz koleżanki, które się tak zachowują...
Wracamy do schematu: ja wyjątkowa, inne- złe ![]()
65 2015-09-11 14:56:43 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-11 14:57:48)
grinta napisał/a:ja tego nie pisalam ....
Obrażasz się za byle co? Robisz problem z niczego? Ty nie, ale masz koleżanki, które się tak zachowują...
Wracamy do schematu: ja wyjątkowa, inne- złe
Sorry ale nie bardzo Cie rozumiem. Piszemy o tym dlaczego kobiety nie sa fajne-kiedy bylam mlodsza spelnialam wiele z tych punktow ale z wiekiem zmienilam sie, czy tak trudno to zaakceptowac? A poniewaz mam oczy i uszy wiec widze i slysze co kobiety robia i jak sie zachowuja co mnie takze razi. Mam byc solidarna ze swoja plcia nawet jesli robi glupoty?
never...