Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

Temat: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Witam serdecznie. Zainspirowana wieloma watkami  zamieszczonymi w zwiazku z dylematami dotyczacymi roznicy wieku miedzy partnerami, postanowilam opisac swoja wlasne historie. W zasadzie temat ten przewalkowalam z wieloma osobami juz na wszystkie mozliwe sposoby, ja i ten czlowiek nie mamy juz ze soba kontaktu, ale mysle, ze warto podzielic sie ta wspaniala historia z innymi, opowiedziec co mi sie przydarzylo. Otoz spotykalam sie z facetem z ktorym dzielila mnie roznica wieku 13 lat. Ja, dopiero wchodzaca w zycia,poznajaca jego uroki, nie znajaca zycia, mozna powiedziec, przed kktora studia i wiele nowych mozliwosci.Romantyczka wierzaca w milosc od 1.wejrzenia. On, facet kolo 30tki, zdawaloby sie twardo stapajacy po ziemi, kawaler, wyksztalcony. Dla ciekawskich od razu mowie, to ja jako pierwsza zainicjowalam te znajomosc, bylam ciekawa jego osoby, tego kim jest. Rozwijalo sie. Ja zakochalam sie bez pamieci, szybciej niz ustawa przewiduje. smile
gdy zaczynalismy sie spotykac, myslalam, ze jestemw  bajce, bylam przeszczesliwa, nigdy nie czulam sie tak wspaniale, unosilam sie kilka metrow nad niebem, nie patrzac co bedzie za kilka miesiecy czy lat, zylam chwila, myslalam, ze nic piekniejszego nie moglo mi sie w zyciu trafic, zauroczona, zakochana, tak bardzo chcialo mi sie zyc. Tak, zakochalam sie w facecie, o ktorym moje kolezanki mowily,ze spojrzec by na niego nie chcialy. smile pamietam dzien, kiedy przyjechal 1,raz do mojego domu i stanal twarza twarz  w konfrontacji z moimi rodzicami. smile
bal sie, bardzo to przezywal, pamietam, jaki byl stremowany, drzaly mu dlonie, patrzyl w ziemie i mowil cos od rzeczy. smile poczatki byyly piekne, po czasie zaczal patrzec przyszlosciowo, co bedzie za jakis czas...
Zaczal narzekac ze go zostawie, ze znajde mlodszego, pojde na studia i mu odfrune. Nie chcial mi w pelni zaufac. Chyba powoli schodzil na ziemie... Uswiadamial sobie roznice wieku i konsekwencje jakie ze soba niosla.
Pamietam, jak zaprosil mnie do swojego domu i mnie, ktora stanela w konfrontacji przed jego rodzina , rodzenstwem i mama i tata. smile tak poznalam jego rodzine, czulam,ze mysli o mnie powaznie. Jego rodzina zachowywala sie wobec mnie bardzo elegancko, nie kpili, nie robili dziwnych aluzji co do roznicy wieku. Rozmawiali ze mna jak z rowna sobie. Jednak co bylo po  tym jak opuscilam ich dom? Swoje wiedzieli. Wiem, domyslam sie,ze jego rodzina na pewno odradzala mu znajomosc ze mna, wiem,ze to dzieki nim, nasze kontakty oslably. Facet ten nie mieszkal sam, a z rodzina, musial sie z nimi liczyc, mimo,ze byl doroslym facetem. To oni sprowadzili go na ziemie. smile
19latka a on 32latek.. Powinien juz myslecw szerszej perspektywie, nie ogladac sie za mlodkami, przeciez to wstyd. Czulam,ze rodzice przez niego przemawiali. smile jednak ostateczna decyzja nalezala do niego. smile
Choc wszystko zmierzalo ku dobremu, skonczylo sie. Czulam coraz wieksza niechec jego do mnie... Nie moglam tego zniesc, nie moglam zniesc jego niepewnosci, jego narzekan, tego ze nie jest tak jak na poczatku, ze ma coraz wiecej ale..
I ja doo konca nie wiedzialam jeszcze czego chce, to fakt. Byc moze gdybym miala pare lat wiecej, udaloby sie nam, gdybym stanowczo trwala przy swoim. Dlugo by tu opisywac. smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Nie to, żebym chciała być niemiła. ale co w tej historii jest takiego wspaniałego i niesamowitego?... Ot, romans jakich wiele, na dodatek z typowym zakończeniem... tongue

3 Ostatnio edytowany przez patata15 (2014-08-22 13:47:20)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Co wspanialego jest, pytasz? Przelamanie stereotypu.

4

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

A jaki jest stereotyp?

5

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

Co wspanialego jest, pytasz? Przelamanie stereotypu.

Chyba nie do końca przełamanie, nie jesteście już razem, czyli nie wyszło.

6 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-22 16:25:02)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Ooooo to mi coś przypomina big_smile Ja miałam bardzo podobną historie big_smile poznałam mężczyznę 16 lat starszego ode mnie smile ja miałam 23 a on  39 smile i sie spotykaliśmy dłuższy czas smile Było naprawdę wspaniale, bardzo miło go wspominam smile Był jednym z najfajniejszych i najporządniejszych mężczyzn jakichkolwiek i kiedykolwiek poznałam :)Spędziliśmy razem wiele wspaniałych i miłych chwil które na pewno będe pamiętać do końca życia :)Muszę powiedzieć śmiało że naprawde się w nim zadurzyłam smile Niestety z biegiem czasu ,jego to zaczeło coraz bardziej przerażać. Tzn ta różnica wieku. Mówił mi otwarcie że on się boi tego ze ja jestem taka młoda  .Że na pewno znajdę sobie młodszego, fajniejszego , jakiegos rówieśnika. Trochę sie nie doceniał moim zdaniem bo dla mnie ta różnica wieku naprawdę nie miałażadnego znaczenia. Więc w pewnym momencie musieliśmy pozostać tylko na stopie koleżeńskiej bo go to przerastało, ten lęk że kiedyś mogłabym sobie znaleźć młodszego.

Ale w każdym bądź razie  wiem o czym mówisz :)Jednak ten sentyment zawsze zostanie :)Bo był kimś wyjątkowym dla mnie smile

7

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Cynicznahipo napisał/a:
patata15 napisał/a:

Co wspanialego jest, pytasz? Przelamanie stereotypu.

Chyba nie do końca przełamanie, nie jesteście już razem, czyli nie wyszło.

nie jestem juz z nim razem, ale moze wciaz mam nadzieje. Takiego faceta jak on to ze swieca szukac. Naprawde wydawalo mi sie, poniewaz poczatkowo trzymalam go na dystans, ze kawaler w tym wieku to pewnie jakis zbereznik, babiarz, unikajacy zobowiazan, bawidamek... A tu.. P prostu cud miod. W porzadku byl. I az dziw bral,ze spotkal sie z akceptacja, ba z akceptacja? Z wielka sympatia ze strony rodzicow, ze zrozumieniem... smile

8

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Po ptokach pora wrócić na ziemię. big_smile

9

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
alpengold napisał/a:

Po ptokach pora wrócić na ziemię. big_smile

Zejdę, nawet teraz, pyytanie: jak?

10

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Nie weim czy t kwsetia wieku, ze nie wyszło, naprawdę niełatwo być razem.

11

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

A czy to naprawdę, aż takie ważne w związku, taka różnica wieku? Tak pytam z ciekawości. Czy on rozmawiał z Tobą o tym? Czy Ty mu mówiłaś coś w związku z tym? Czy pokazywaliście sobie wzajemnie, że ta różnica nie jest dla Was barierą?

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Różnica wieku nie jest aż tak istotna. Ważny jest by ludzie byli na podobnym etapie w życiu i mieli wspólne cele.
24 letnia samotna matka pewnie lepiej się dogada z 37  latkiem szukającym stabilizacji, niż rówieśnikiem nastawionym na zabawę.
Przystojny, imprezowy 32 latek może też być świetnym chłopakiem 19 latki, zakładając że interesują go dyskoteki i ani myśli o zakładaniu rodziny.
Wcale takich nie brakuje.

Ja jak miałam dwadzieścia klika lat poznałam facetów też dużo starszych i związku z dużo starszym bym nie chciała. Jak miałam 26 lat miałam krótki romans z samotnym 39 latkiem mającym dzieci i facet był miły, ale strasznie kojarzył mi się z moim ojcem i miałam czasem wrażenie, że mówił do mnie jak do swojej 5 letniej córki. Takie odczucia totalnie są aseksualne. To nie jest fajnie czuć się w wieku dwudziestu paru lat jak przedszkolak.

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych. Zwykle jeśli kobieta jest młodsza to trafia do starszego towarzystwa partnera, bo faceci się źle czują wśród dużo młodszych facetów.  Ja mam ostatnio dużo młodszych od siebie znajomych i w towarzystwie 45+ pewnie umarłabym z nudów.

13

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:

A czy to naprawdę, aż takie ważne w związku, taka różnica wieku? Tak pytam z ciekawości. Czy on rozmawiał z Tobą o tym? Czy Ty mu mówiłaś coś w związku z tym? Czy pokazywaliście sobie wzajemnie, że ta różnica nie jest dla Was barierą?

Bardzo cieszy mnie,że ludzie na tym forum nie patrzą na innych z góry, tylko starają się obiektywnie oceniać i podchodzić do tej sytuacji. Z góry dziękuję. Spotykając sie z tym facetem, przez wiele osób zostałam obrzucona błotem. Kierowano pod moim adresem słowa, że jestem głupia, że gdzie ja mam oczy, że jak można spotykać się z kimś takim. Szczególnie niezrozumiałe było to  dla moich znajomych, którzy nie znając go, myśleli stereotypowo i posądzali o rzeczy, których nigdy sie nie dopuścił.
Różnica wieku być moze nie jest wazna w związku, jednak jest to swego rodzaju bariera. Zwłaszcza, jesli mowa o relacji, takiej jak ta nasza. On-z coraz szybciej tykającym zegarem biologicznym,oraz ja- ta,ktora ma czas, ktorej sie nie spieszy i nie wybiega aż tak w przyszłość. Z pewnoscia o wiele łatwiej i prędzej o kompromis gdzie roznica wieku dotyczy ludzi dorosłych, ustawionych życiowo, wykształconych,tych, ktorzy osiągneli stabilizację.

14

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Różnica wieku nie jest aż tak istotna. Ważny jest by ludzie byli na podobnym etapie w życiu i mieli wspólne cele.
24 letnia samotna matka pewnie lepiej się dogada z 37  latkiem szukającym stabilizacji, niż rówieśnikiem nastawionym na zabawę.
Przystojny, imprezowy 32 latek może też być świetnym chłopakiem 19 latki, zakładając że interesują go dyskoteki i ani myśli o zakładaniu rodziny.
Wcale takich nie brakuje.

Ja jak miałam dwadzieścia klika lat poznałam facetów też dużo starszych i związku z dużo starszym bym nie chciała. Jak miałam 26 lat miałam krótki romans z samotnym 39 latkiem mającym dzieci i facet był miły, ale strasznie kojarzył mi się z moim ojcem i miałam czasem wrażenie, że mówił do mnie jak do swojej 5 letniej córki. Takie odczucia totalnie są aseksualne. To nie jest fajnie czuć się w wieku dwudziestu paru lat jak przedszkolak.

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych. Zwykle jeśli kobieta jest młodsza to trafia do starszego towarzystwa partnera, bo faceci się źle czują wśród dużo młodszych facetów.  Ja mam ostatnio dużo młodszych od siebie znajomych i w towarzystwie 45+ pewnie umarłabym z nudów.

Kurcze, nie wiem od ktorej strony "ugryźć" temat. smile Apropos tego mojego niedoszłego.. On bardzo przypominał mi ojca i to nie tylko osobowością. I pewnie zaraz padnie stwierdzenie: Szukasz w partnerze ojca, bo pewnie nie było go wtedy, gdy byłaś dzieckiem,gdy potrzebowałaś jego opieki i bliskości. Otóż nie, mój ojciec był i jest zawsze obecny, zawsze zainteresowany mną i moimi problemami. Mam z nim o wiele lepszy kontakt niż z matką. Możemy rozmawiać o wszystkim. Bardzo dobry, mądry, czuły wrażliwy człowiek. Zazdroszczę mojej matce, takiego faceta chciałabym mieć. Wiadomo, nie jest idealny, ale zapewnił mi to co najwazniejsze- poczucie bezpieczeństwa i poczucie, że jestem kochaną. Nie, nigdy mi go nie brakowało, nie zaniedbywał swojej powinności względem córki.

15

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SmartGuy napisał/a:

Nie weim czy t kwsetia wieku, ze nie wyszło, naprawdę niełatwo być razem.

Z pewnego dystansu czasowego patrząc, po moich wnikliwych przemyśleniach i analizie naszej znajomosci, zauważam wiele błedów w sobie. Dotarlo do mnie,ze związek dwojga ludzi to  nie tylko trzymanie się za ręce, czułość czy bliskość.
Na tamtą chwilę, kiedy spotykaliśmy się chodziłam z głową w chmurach, zauroczenie było tak silne, a uczucie tak intensywne, że nie docierały do mnie sygnały z zewnątrz. Byłam tak mocno skoncentrowana na swoich odczuciach, że nie myślałam o bożym swiecie ani nie patrzyłam w przyszłość. Liczyło sie tu i teraz. Tak, głowną przyczyną, dla ktorej sie nie powiodło był brak komunikacji, nie umieliśmy ze sobą rozmawiać, nie umieliśmy sie dogadac. Gdy sie poznawaliśmy, nie przypuszczałam,ze bedzie miał aż tak duze parcie na rodzine i dziecko. Nie wiedziałam za bardzo jak sie zachować,kiedy zaczął mnie "cisnąć", zwłaszcza, ze nie znaliśmy sie długo.

16

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych.

No tu się nie zgodzę. Wszystko zależy od dogadania się. To, że facet ma np. 36 lat, a ona 23, to oznacza, że on już jest sztywniakiem? smile Znam facetów 30+, którym nie jeden 20-sto latek nie dorówna w kwestii zabawy, zachowania itp. Również 20-sto letnia kobieta może mieć większą frajdę z imprez w towarzystwie 30+ smile Wszystko zależy od osobowości.

17

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Pewnie, ze zalezy od osoby. Moi znajomi zawsze byli duzo starsi ode mnie, w wieku moich rodzicow, albo nawet babci.

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych.

No tu się nie zgodzę. Wszystko zależy od dogadania się. To, że facet ma np. 36 lat, a ona 23, to oznacza, że on już jest sztywniakiem? smile Znam facetów 30+, którym nie jeden 20-sto latek nie dorówna w kwestii zabawy, zachowania itp. Również 20-sto letnia kobieta może mieć większą frajdę z imprez w towarzystwie 30+ smile Wszystko zależy od osobowości.

36 latek w towarzystwie 23 latków? Na imprezie to mocno żałosne by było. Ja mam dużo młodszych znajomych, ale na imprezę z 23 latkami to bym się nie wybrała, bo nawet jeśli wyglądam na 26 to mentalnie mam przynajmniej te...28.  lol
Tak naprawdę, to jest przepaść w tym wieku. Inne tematy, wychowanie w innej rzeczywistości. Dla kobiety, która ma normalne, dobre, relacje ze swoim ojcem tak dużo starszy facet jest seksualnie na dłuższą metę nieatrakcyjny.
Duża różnica wieku zwykle wiąże się kompensacją niezaspokojonych potrzeb przez rodzica przeciwnej płci. Wszystkie znane mi kobiety, z jednym wyjątkiem, które związały się na stałe z facetami starszymi 13-16 lat, to córki alkoholików zaniedbywane przez ojców.
I właściwie żaden z tych związków nie jest udany na dłuższą metę, bo to chory jest mechanizm i jest miernym budulcem relacji partnerskich.
Moje koleżanki ze szczęśliwych rodzin, tworzące udane związki kategorycznie odrzucały możliwość związku z kimś z  różnicą powyżej 8-10 lat.
To chyba, że jakąś dziewczyna wiąże się z kimś zamożnym, żeby się ustawić. Czyli wyrachowanie. Ale ja akurat takich przypadków osobiście nie znam.
Jeden znam związek udany z różnicą 14 lat, ale ta kobieta jest dla mnie jak stara Ciotka, choć jest ode mnie 3 lata starsza. No ale to skutek jej przebywania w towarzystwie pięćdziesięciolatków. I widzę, że łaknie młodszego towarzystwa, ale mentalnie to jak dla mnie, pomimo małych dzieci, ma 45 co najmniej. Ale może dzięki temu, ten akurat związek jest partnerski, a nie typu opiekun-córka.

19

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Szarlotka, a co w tym dziwnego, że 36 latek może się czuć dobrze w towarzystwie 20-sto latków i na odwrót? Ja sam mając 35 nie raz byłem na imprezach ze znajomymi mojej siostry (25 lat) i nie czułem się źle, oni też nie. Bawiliśmy się wspólnie, mieliśmy wspólne tematy itd.
Jedyne, z czym się mogę zgodzić, to różnica wieku i upływający czas. Facet ma np już 50, ona 37. No tu już może być pod górkę wink Ale z drugiej strony, jak się dobrze rozumieją, mają wspólne zainteresowania i cele w życiu, to czemu nie.

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:

Szarlotka, a co w tym dziwnego, że 36 latek może się czuć dobrze w towarzystwie 20-sto latków i na odwrót? Ja sam mając 35 nie raz byłem na imprezach ze znajomymi mojej siostry (25 lat) i nie czułem się źle, oni też nie. Bawiliśmy się wspólnie, mieliśmy wspólne tematy itd.
Jedyne, z czym się mogę zgodzić, to różnica wieku i upływający czas. Facet ma np już 50, ona 37. No tu już może być pod górkę wink Ale z drugiej strony, jak się dobrze rozumieją, mają wspólne zainteresowania i cele w życiu, to czemu nie.

Złego nic. Wiesz, jak występujesz jako starszy brat to nikogo to nie dziwi. Ja też w towarzystwie imprezowym 7-8 lat młodszych osób czuję się dobrze, aczkolwiek istotny jest tu fakt, że jestem wesoła i wyglądam te 6-7 lat młodziej, więc niczym się nie wyróżniam,a najbardziej znaczący jest tu fakt, ze pomimo wieku nie jestem kobietą po przejściach.
Przy moich równolatkach po rozwodzie i z dziećmi czuję się jak totalnie infantylna podfruwajka. Kluczową decyzją przed nadchodzącym weekendem jest u mnie, czy wyjdę pojeździć na rowerze, czy na rolkach. To nie dziwne, że wolę towarzystwo ludzi, którzy mają "problemy" podobnego kalibru.  big_smile
Poza tym istnieje kolosalna różnica między wiekiem studenckim a późniejszym. Jak człowiek zaczyna pracować po studiach , to zaczyna przybywać na co dzień w towarzystwie osób starszych od siebie. Zdobywa niezależność finansową. Dużo osób planuje ślub, wspólne mieszkanie z partnerem. Jednym słowem dorosłe życie. Ja przy 25 letnim facecie mojej koleżanki, który ma od kilku lat odpowiedzialną pracę, gdzie zarządza kilkunastoma osobami i z domu się wyprowadził w wieku lat 16(szkoła z internatem) nie czuję żadnej różnicy dojrzałości.Dla mnie on jest równorzędnym partnerem.
Zresztą związek na przykład 26 latki z bezdzietnym dobrze sytuowanym singlem 38 letnim, też raczej nikogo nie dziwi. Dwoje samodzielnych, dorosłych, pracujących ludzi bez zobowiązań,chcących założyć rodzinę.
Dlatego podkreślam, że ważniejszy jest być na tym samym etapie, życia, niż w tym samym wieku.  smile
Ja utknęłam trochę na wcześniejszym etapie, to i lepiej się czuję z młodszymi i w drugą stronę też to działa. Myślę,że jest to doświadczenie większości bezdzietnych singli nie z odzysku. Kiedyś na przykład odrzucałam możliwość związku z kimś młodszym(zawsze wolałam 5-6 lat starszych), a teraz jak  by się ktoś 3-4 lat młodszy ode mnie,pragnący stabilizacji zainteresował to bym nie miała nic przeciwko, bo to podobny etap życia co mój. Z kolei 45 latkowie jawią mi się jako totalnie już aseksualni, więc ktoś starszy więcej niż 8 lat u mnie totalnie odpada.

21

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Odbieglismy od tematu, ale ok. Cóż poradzic jak sie ktoś zakochuje bez wzajemności. Czy dzieliło by ich 10, 20 czy 2 lata, jesli jedna osoba nie chce, to na siłę jej nikt nie zmusi do uczuc.

22

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych.

No tu się nie zgodzę. Wszystko zależy od dogadania się. To, że facet ma np. 36 lat, a ona 23, to oznacza, że on już jest sztywniakiem? smile Znam facetów 30+, którym nie jeden 20-sto latek nie dorówna w kwestii zabawy, zachowania itp. Również 20-sto letnia kobieta może mieć większą frajdę z imprez w towarzystwie 30+ smile Wszystko zależy od osobowości.

Dziękuję panu za odpowiedź. Miło jest poznać punkt widzenia faceta, ktory jest mniej wiecej w Jego wieku. Dziękuję, ze obstajesz.:) Jak widziałbys relacje ze sporo młodszą dziewczyną, bedąc na jego miejscu?

23 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-08-30 19:07:16)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

Odbieglismy od tematu, ale ok. Cóż poradzic jak sie ktoś zakochuje bez wzajemności. Czy dzieliło by ich 10, 20 czy 2 lata, jesli jedna osoba nie chce, to na siłę jej nikt nie zmusi do uczuc.

Patata15, w związku chodzi o dużo więcej niż o uczucia. Osoba trzydziestoletnia była już zakochana raz, albo i dwa. Jak się już któryś raz z rzędu zakochasz, to się człowiek nie kieruje wyłącznie uczuciem, ale i racjonalnym myśleniem. Bo uczucie jest ulotne. Jak się powtórnie zakochasz to zobaczysz, że z doświadczeniem ma się do emocji większy dystans.

Ja Ci jeszcze nadmienię, że jak byłam w liceum to miałam chłopaka co miał 25 i jak on mnie raz wziął do kolegi i jego żony co byli przed trzydziestką, czyli niewiele młodsi niż ja teraz, to wszyscy troje sprawiali wrażenie zakłopotanych. To ja nim byłam zainteresowana bardziej,lubiłam jego towarzystwo i mi imponował wiedzą, ale dla jego znajomych byłam po prostu gówniarą z liceum. To była przepaść. Teraz bardziej to rozumiem,że nie byłam dla niego partnerką,ucząc się do klasówek z matematyki, gdy on pracował i był już po studiach,a jego koledzy brali śluby.

24 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-30 19:25:27)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

"Inne tematy, wychowanie w innej rzeczywistości. Dla kobiety, która ma normalne, dobre, relacje ze swoim ojcem tak dużo starszy facet jest seksualnie na dłuższą metę nieatrakcyjny.
Duża różnica wieku zwykle wiąże się kompensacją niezaspokojonych potrzeb przez rodzica przeciwnej płci. Wszystkie znane mi kobiety, z jednym wyjątkiem, które związały się na stałe z facetami starszymi 13-16 lat, to córki alkoholików zaniedbywane przez ojców. "


Nie wiem czy Ci przyznac racje czy nie, bo to ze tak jest to mozliwe, jednak nie jest tak zawsze.

Moj maz jest starszy od mojego ojca. Moj ojciec nie pije i nigdy nie pil, jest najbardziej normalna osoba jaka znam, mam do niego i zawsze mialam pelne zaufanie. Jest ostoja spokoju i rozsadku.
Zawsze byl i jest ze mnie bardzo dumny. Wspieral mnie w kazdej decyzji.
Malzenstwo moich rodzicow jest bardzo udane, sa zakochani w sobie bardzo, moja matka to najpiekniejsza i jedyna kobieta na swiecie dla mojego ojca.
Nigdy nie odczuwalam zaniedbania ani niczego, moi rodzice sa ode mnie starsi o 20 i 23 lata, zawsze byli pelni energii i zaangazowani i robilismy mase rzeczy razem.
Od dziecka jednak nie umialam zalapac kontaktu z rowiesnikami, nudza mnie i czuje sie przy nich niezrecznie i glupio.
Przyjaciolka to byla dla mnie prababcia, z nia sie smialam i z nia spedzalam czas jak lubie i z nia mialam wspolne tematy , albo z rodzicami.
Moj zwiazek z moim mezem dziala glownie dlatego, ze jest taka roznica wieku w naszych metrykach, przez co nie ma roznicy w naszych glowach.
Znajomi mojego meza sa mlodsi od moich.
Moj maz jest dla mnie partnerem, nigdy opiekunem. Ja opiekuna nie potrzebuje.
Zreszta ja nie widze zadnej roznicy wieku pomiedzy mna a moimi kolezankami , ktore maja po 60 lat. Bo jej nie ma, czasem one mi sie wydaja strasznie mlode wrecz, mlodsze ode mnie i nieodpowiedzialne z lekka jak nastolatki.

25 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-08-30 21:06:48)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Ty się Nina chyba jednak nie liczysz. Bo Ty jesteś bardzo wyjątkową postacią, nie przystającą do żadnych generalizacji i uogólnień. smile
Ale prawda jest taka, że jesteś wyjątkiem a nie regułą. A wyjątki to oczywiście, zawsze się zdarzają.Ja mówię, o tym co obserwuję wśród znajomych, znajomych znajomych etc.

26

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

Jak widziałbys relacje ze sporo młodszą dziewczyną, bedąc na jego miejscu?

Jak z każdą kobietą. Wszystko jest uzależnione od Waszych relacji. Wg mnie (szarlotka ma w pewnych kwestiach rację o przyszłe lata wink ) trzeba rozmawiać, spełniać swoje marzenia, plany, nie może wdać się w jakaś rutynę. Starszy mężczyzna jest bardziej doświadczony życiowo, ma inne podejście do życia, ma łatwiej w kwestiach, jak sprawić Ci przyjemność. To jego plusy. Będzie zawsze dbał, żebyś czuła się dobrze, będziesz jego skarbem, będziesz zawsze jego gwiazdą big_smile Ale to tylko moje przemyślenia. A jak Ty będziesz dbała o niego?

27

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:
patata15 napisał/a:

Jak widziałbys relacje ze sporo młodszą dziewczyną, bedąc na jego miejscu?

Jak z każdą kobietą. Wszystko jest uzależnione od Waszych relacji. Wg mnie (szarlotka ma w pewnych kwestiach rację o przyszłe lata wink ) trzeba rozmawiać, spełniać swoje marzenia, plany, nie może wdać się w jakaś rutynę. Starszy mężczyzna jest bardziej doświadczony życiowo, ma inne podejście do życia, ma łatwiej w kwestiach, jak sprawić Ci przyjemność. To jego plusy. Będzie zawsze dbał, żebyś czuła się dobrze, będziesz jego skarbem, będziesz zawsze jego gwiazdą big_smile Ale to tylko moje przemyślenia. A jak Ty będziesz dbała o niego?

Na chwile obecna to nie mam juz o co dbac, nasza znajomosc zostala z wiadomych wzgledow zakonczona. Hm,jakbym miala ten sam rozum,co obecnie,gdy go poznawalam,na pewno postepowalabym w tej relacjk madrzej rozsadniej dojrzalej... czy mozliwy byl tu kompromis w ogole? czytales moze moja historie od poczatku do konca?

28

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

czyli co,znakiem tego dla tej naszej znajomosci,relacji nie bylo rozwiazania,pozytywnego zakonczenia wg was? chyba, ze w ostatecznosci rezygnacja z siebie, czyli ja odrzucam stúdia,robienie kariery i zostaje uszczesliwiona przy mezu?

29

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Zakończyło się to i do tego już nie wracaj. Widocznie tak miało być. Może on zrobił Ci przysługę, bo nie chciał Ci "niszczyć" młodości? Nie możesz patrzeć pod pryzmatem, co by było, gdybym... Jak to by było takie łatwe, to połowa ludzi z forum nie miałaby o czym tu pisać wink Masz kolejną lekcję z życia i tak to potraktuj. Faceci są chyba za słabi w takich kwestiach i nie potrafią pomyśleć o swoim szczęściu, tylko wolą zrezygnować z niego, na rzecz płci przeciwnej. Ale to tylko moje zdanie. Ja pewnie też bym przeanalizował doszczętnie taką sytuację, jeżeli bym się w takowej znalazł smile Ale i tak myślę, że takie związki mają sens i są jak najbardziej do ogarnięcia. Wszystko zależy od ludzi.

30

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:

Zakończyło się to i do tego już nie wracaj. Widocznie tak miało być. Może on zrobił Ci przysługę, bo nie chciał Ci "niszczyć" młodości? Nie możesz patrzeć pod pryzmatem, co by było, gdybym... Jak to by było takie łatwe, to połowa ludzi z forum nie miałaby o czym tu pisać wink Masz kolejną lekcję z życia i tak to potraktuj. Faceci są chyba za słabi w takich kwestiach i nie potrafią pomyśleć o swoim szczęściu, tylko wolą zrezygnować z niego, na rzecz płci przeciwnej. Ale to tylko moje zdanie. Ja pewnie też bym przeanalizował doszczętnie taką sytuację, jeżeli bym się w takowej znalazł smile Ale i tak myślę, że takie związki mają sens i są jak najbardziej do ogarnięcia. Wszystko zależy od ludzi.

No, bardzo madrze piszesz. Pomagają mi te słowa. Niby mineło już kilka ładnych miesięcy, prawie pół roku a ja niestety wciaż tkwię w martwym punkcie. Tak, ta sytuacja wiele mnie nauczyła, wiem, że to doświadczenie wiele zmieniło w moim podejściu do roznych spraw i uczynilo mnie dojrzalszą.
Tylko zastanawiam się czasem po co los postawil przede mną tego człowieka, stawiając mnie jednocześnie na straconej pozycji.  Po co dał poczuć mi to cos, dlaczego akurat znalazłam w tym męzczyznie coś, czego szukałam, czemu własnie on był tym, po ktorym nie chciałam już nikogo, bo on był wszystkim.Czemu akurat on posiadał te wszystkie cechy,ktore pozwalały mi zaufac, czemu wlasnie przy nim miałam to poczucie bezpieczeństwa, choc nasza relacja była "na dwoje babka wróżyła". Co takiego sprawiło,ze wlasnie jemu chciałam sie oddac, wiedziałam,ze on zasługuje na to aby oddac mu cnote?( nie oddałam big_smile) Przeciez nie narzekam na brak powodzenia, tępa też nie jestem, mam w sobie podobno sporo seksapilu tongue gdybym tylko chciała moglabym randkowac co drugi dzień.

31

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Bo on był już w miarę dojrzałym mężczyzną, a nie jakimś podlotkiem? Myślał inaczej, postępował inaczej, żył inaczej i to Cię w nim urzekło? Jesteś młoda i z Twoich wpisów wnioskuję, że za dużo bliższych znajomości z mężczyznami nie miałaś. A on ustatkowany, inteligentny, jeszcze młody i tym się zauroczyłaś. Czułaś się przy nim dobrze, no ale... resztę opisały już Panie powyżej wink I tak widocznie miało być, że byłaś z nim, a nie z jakimś nieogarniętym małolatem, bo pewnie teraz już byś nie miała co oddawać tongue

32

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SM78 napisał/a:

Bo on był już w miarę dojrzałym mężczyzną, a nie jakimś podlotkiem? Myślał inaczej, postępował inaczej, żył inaczej i to Cię w nim urzekło? Jesteś młoda i z Twoich wpisów wnioskuję, że za dużo bliższych znajomości z mężczyznami nie miałaś. A on ustatkowany, inteligentny, jeszcze młody i tym się zauroczyłaś. Czułaś się przy nim dobrze, no ale... resztę opisały już Panie powyżej wink I tak widocznie miało być, że byłaś z nim, a nie z jakimś nieogarniętym małolatem, bo pewnie teraz już byś nie miała co oddawać tongue

Czuję,ze już po raz drugi igły w stogu siana nie znajdę. smile Kurcze, jaki ten los jest przekorny. Czemu  uczucia lokujemy niewłaściwie?
Po tym "romansie" z Nim, ustawiłam potencjalnym kandydatom poprzeczkę tak wysoko, stałam sie tak wybredna, że ja starą panną śmiało mogę zostać:)

33

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

ustawiłam potencjalnym kandydatom poprzeczkę tak wysoko

No i dobrze, trzeba się cenić smile A naprawdę, jesteś jeszcze bardzo młodziutka i ten wyjątkowy pojawi się na pewno. I nie śpiesz się za bardzo w wyborze. Korzystaj z życia póki możesz.

34

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
NinaLafairy napisał/a:

A jaki jest stereotyp?

Jaki jest stereotyp? " Z pewnoscią dziewczyna jest mloda i co za tym idzie naiwna. Facet ma niezłą barierę. W tym wieku miał już nie jedną kobietę, wie jak zagadać, jak podejść, żeby mu sie dała. Wie jak ją okręcic, by otrzymac to-co chce. Wykorzysta ją i zostawi, gdy mu sie znudzi".
"A ona? Pewnie miała złe relacje z ojcem lub w ogóle go nie miała. Byla zaniedbywana przez ojca i teraz szuka starszego faceta, aby znaleźć to czego nie dał jej ojciec.Szuka drugiego ojca. Jest niedowartościowana, ma kompleksy. Zapewne łasa na komplementy, których nie slyszy od rowieśników. Podejrzewam,ze ma poczucie niskiej wartości. Lubi też pieniadze. Dziewczyna jest wyrachowana. Kręci sie przy starszym facecie,bo wie,ze ten osiągnał juz stabilizację i dobrze zarabia". Oto masz sterotyp!

35

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
SmartGuy napisał/a:

Nie weim czy t kwsetia wieku, ze nie wyszło, naprawdę niełatwo być razem.

Jesli nie kwestia wieku to czego??

36

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

No nie wiem, Ty mi brzmisz na naiwna z Twoim wielkim uczuciem i brakiem doswiadczenia, wiec to akurat idealnie sie wpisuje w stereotyp.
A co do reszty to raczej nie.

37

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
NinaLafairy napisał/a:

No nie wiem, Ty mi brzmisz na naiwna z Twoim wielkim uczuciem i brakiem doswiadczenia, wiec to akurat idealnie sie wpisuje w stereotyp.
A co do reszty to raczej nie.

Głupiutka jestem, ale cały w tym urok mlodości. Wiekszosc moich kolezanek jeździ na imprezy,piją wódkę z gwinta bez popity, korzystają z młodości na całego, czasem jakąś działeczkę wezmą i pozwalają na macanki, robią z nimi co chcą. A ja tam jeżdzę z nimi,zeby pilnować.;) Nie w głowie im miłości, wielkie, szlachetne idee czy uczucia, bo mają na to, jak mówią: WYJEBANE.
Każdy przeżywa młodość mniej lub bardziej intensywnie na rozne sposoby, w zaleznosci od osoby rozne bedziemy mieć wspomnienia. Za mnie po tej mojej przygodzie ze starszym facetem nikt teraz nie buli, natomiast kilka naiwnych dziewczyn z mojego otoczenia zostało samotnymi matkami na utrzymaniu rodziców.

38

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Ja nie mowie, ze naiwnosc Twoja to zla cecha, bo to ladne jest.
A te dziewczyny co opisujesz to nieodpowiedzialnosc hmm

39

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze naiwnosc Twoja to zla cecha, bo to ladne jest.
A te dziewczyny co opisujesz to nieodpowiedzialnosc hmm

Oh, bardzo miło mi sie to czyta. A co mam rozumieć przez pierwsze zdanie Twojej wypowiedzi, konkretniej : "bo to ladne jest", oj ale poczułam sie dowartościowana smile

40

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Ze to jest cos takiego ladnego, jak np bukiet kwiatow. W takim sensie.
Cos ladnego i niewinnego.

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

patata15 czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że jesteś i tak bardzo dojrzała jak na swój wiek. Trudno się dziwić, że starszy facet się Tobą zainteresował. Żeby było jasne to o tej dojrzałości to jest plus a nie jakiś zarzut wink A koleżanki pijące z gwinta prędzej będą starymi pannami niż Ty. Kto by chciał taką imprezowiczkę, która jest w sztok pijana co weekend. Chyba, że na jednorazową akcję ale żeby jakaś relację z kimś takim budować to wybacz ale nie

42

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Może i istnieje taka miłość. Dla mnie to chyba jednak zawsze będzie coś dziwnego.

43

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
ladyinblue napisał/a:

Może i istnieje taka miłość. Dla mnie to chyba jednak zawsze będzie coś dziwnego.

Wiesz... ciężko powiedzieć, że to co było, było miłością. Może zbyt wielkie słowo?  A moze wraz z upływem czasu te uczucia osłabły i powoli wygasają... Ale na pewno było to coś pięknego, to co czułam było nietypowe, takie wyjątkowe. Pewnie dlatego,że mało jeszcze doswiadczyłam w moim krótkim życiu,a to było jedne z pierwszych takich fascynacji. Potrafiłam wtulić sie w niego i w ciszy przez kilka godzin głaskać go po twarzy i włosach. Tak, to było romantyczne. Wielu z was powie, że nie wierzy, że na głaskaniu i przytulaniu się kończyło. smile Pożądanie i namiętność nie są mi obce.

44 Ostatnio edytowany przez patata15 (2014-09-03 15:29:20)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

patata15 czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że jesteś i tak bardzo dojrzała jak na swój wiek. Trudno się dziwić, że starszy facet się Tobą zainteresował. Żeby było jasne to o tej dojrzałości to jest plus a nie jakiś zarzut wink A koleżanki pijące z gwinta prędzej będą starymi pannami niż Ty. Kto by chciał taką imprezowiczkę, która jest w sztok pijana co weekend. Chyba, że na jednorazową akcję ale żeby jakaś relację z kimś takim budować to wybacz ale nie

Na ogół dają mi wiecej lat niż mam, na moją niekorzyść, ale zwykle chodzi o wygląd... więc nie wiem czy dobrze czuć sie taką starszą, starą czy tam dojrzałą czy jeszcze jakąś. smile Bardzo często spotykam sie z tym, że ktoś patrząc na mnie dziwi się, ze mam 19 lat, myślą, że blefuje. tongue

45

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Moze ktos jeszcze da glos w tej sprawie?:)

46 Ostatnio edytowany przez slońce1 (2014-11-17 11:40:39)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

wiesz dla mnie wiek tutaj nie ma większego znaczenia, a za parę lat to w ogóle już byście nie odczuli różnicy. Póki co jesteś na swój wiek dojrzała, a on... nie rozumiem... jaki był powód waszego rozstania w końcu, czepiał się wszystkiego.... (no chyba że nie doczytałam a pisałaś )...

47 Ostatnio edytowany przez patata15 (2014-11-17 14:12:58)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

a

48

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
slońce1 napisał/a:

wiesz dla mnie wiek tutaj nie ma większego znaczenia, a za parę lat to w ogóle już byście nie odczuli różnicy. Póki co jesteś na swój wiek dojrzała, a on... nie rozumiem... jaki był powód waszego rozstania w końcu, czepiał się wszystkiego.... (no chyba że nie doczytałam a pisałaś )...

Prawda jest taka, ze po prostu NIE CHCIAL MNIE i koniec kropka. Kazdy powod traci na znaczeniu i nie jest istotny w swietle TEJ prawdy.

49

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Różnica wieku nie jest aż tak istotna. Ważny jest by ludzie byli na podobnym etapie w życiu i mieli wspólne cele.
24 letnia samotna matka pewnie lepiej się dogada z 37  latkiem szukającym stabilizacji, niż rówieśnikiem nastawionym na zabawę.
Przystojny, imprezowy 32 latek może też być świetnym chłopakiem 19 latki, zakładając że interesują go dyskoteki i ani myśli o zakładaniu rodziny.
Wcale takich nie brakuje.

Ja jak miałam dwadzieścia klika lat poznałam facetów też dużo starszych i związku z dużo starszym bym nie chciała. Jak miałam 26 lat miałam krótki romans z samotnym 39 latkiem mającym dzieci i facet był miły, ale strasznie kojarzył mi się z moim ojcem i miałam czasem wrażenie, że mówił do mnie jak do swojej 5 letniej córki. Takie odczucia totalnie są aseksualne. To nie jest fajnie czuć się w wieku dwudziestu paru lat jak przedszkolak.

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych. Zwykle jeśli kobieta jest młodsza to trafia do starszego towarzystwa partnera, bo faceci się źle czują wśród dużo młodszych facetów.  Ja mam ostatnio dużo młodszych od siebie znajomych i w towarzystwie 45+ pewnie umarłabym z nudów.

To jest najlepszy tekst o związkach z dużą różnicą tekstu jaki czytałam. Ever. Powinien być wszędzie cytowany!

50

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Maria233 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Różnica wieku nie jest aż tak istotna. Ważny jest by ludzie byli na podobnym etapie w życiu i mieli wspólne cele.
24 letnia samotna matka pewnie lepiej się dogada z 37  latkiem szukającym stabilizacji, niż rówieśnikiem nastawionym na zabawę.
Przystojny, imprezowy 32 latek może też być świetnym chłopakiem 19 latki, zakładając że interesują go dyskoteki i ani myśli o zakładaniu rodziny.
Wcale takich nie brakuje.

Ja jak miałam dwadzieścia klika lat poznałam facetów też dużo starszych i związku z dużo starszym bym nie chciała. Jak miałam 26 lat miałam krótki romans z samotnym 39 latkiem mającym dzieci i facet był miły, ale strasznie kojarzył mi się z moim ojcem i miałam czasem wrażenie, że mówił do mnie jak do swojej 5 letniej córki. Takie odczucia totalnie są aseksualne. To nie jest fajnie czuć się w wieku dwudziestu paru lat jak przedszkolak.

Poza tym przy różnicy większej niż 10 lat ciężko o wspólnych znajomych. Zwykle jeśli kobieta jest młodsza to trafia do starszego towarzystwa partnera, bo faceci się źle czują wśród dużo młodszych facetów.  Ja mam ostatnio dużo młodszych od siebie znajomych i w towarzystwie 45+ pewnie umarłabym z nudów.

To jest najlepszy tekst o związkach z dużą różnicą tekstu jaki czytałam. Ever. Powinien być wszędzie cytowany!

i jaki morał?

51

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Patata, dyskusja przycichła, ale mam nadzieję, że mogę jeszcze coś dodać od siebie smile .
Natknęłam się na ten wątek i muszę Ci powiedzieć, że znam podobną historię do Twojej. Różnica wieku to 10 lat. Mój przyjaciel, zaczął się spotykać z dziewczyną dużo młodszą. Był nią zafascynowany! smile Ona dopiero zaczynała studia, on już pracujący i ustabilizowany. Mimo trudności i kłótni, które są w każdym związku, są parą juz 3 lata i nie planują rozstania. smile Wiem, że są szczęśliwi. Zawsze mu podpowiadałam w sprawach sercowych: jak zrozumieć kobiety wink. W końcu wszyscy wiemy, że myślimy inaczej niż Wy, drodzy Panowie big_smile. I dobrze, życie byłoby nudne wink.

SmartGuy ma rację, to nie kwestia wieku, zgadzam się z Szarlotkanagoraco, że istotny jest etap w życiu. Oboje chcą stabilizacji. Oboje myślią o dziecku, mieszkają razem.

SM78, fajnie piszesz wink, zgadzam się ze wszystkim. Różnica wieku jest bez znaczenia, gdy ma się te same cele, te same pragnienia i obiera się ten sam kierunek. Musi być "to coś" , ta iskra, która między Wami przeskakuje. Widocznie Wasza była zbyt słaba. Mówisz, że postąpiłabyś dzisiaj inaczej.
Jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jesteś teraz bogatsza o nowe doświadczenia, przemyślenia i przeżyłaś coś pięknego. Jesteś jeszcze młoda i na pewno spotkasz jeszcze swoją "bratnią duszę". A może znów na siebie traficie, nigdy nie mów "nigdy", bo sprawdza się odwrotnie wink.

52

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
koni napisał/a:

Patata, dyskusja przycichła, ale mam nadzieję, że mogę jeszcze coś dodać od siebie smile .
Natknęłam się na ten wątek i muszę Ci powiedzieć, że znam podobną historię do Twojej. Różnica wieku to 10 lat. Mój przyjaciel, zaczął się spotykać z dziewczyną dużo młodszą. Był nią zafascynowany! smile Ona dopiero zaczynała studia, on już pracujący i ustabilizowany. Mimo trudności i kłótni, które są w każdym związku, są parą juz 3 lata i nie planują rozstania. smile Wiem, że są szczęśliwi. Zawsze mu podpowiadałam w sprawach sercowych: jak zrozumieć kobiety wink. W końcu wszyscy wiemy, że myślimy inaczej niż Wy, drodzy Panowie big_smile. I dobrze, życie byłoby nudne wink.

SmartGuy ma rację, to nie kwestia wieku, zgadzam się z Szarlotkanagoraco, że istotny jest etap w życiu. Oboje chcą stabilizacji. Oboje myślią o dziecku, mieszkają razem.

SM78, fajnie piszesz wink, zgadzam się ze wszystkim. Różnica wieku jest bez znaczenia, gdy ma się te same cele, te same pragnienia i obiera się ten sam kierunek. Musi być "to coś" , ta iskra, która między Wami przeskakuje. Widocznie Wasza była zbyt słaba. Mówisz, że postąpiłabyś dzisiaj inaczej.
Jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jesteś teraz bogatsza o nowe doświadczenia, przemyślenia i przeżyłaś coś pięknego. Jesteś jeszcze młoda i na pewno spotkasz jeszcze swoją "bratnią duszę". A może znów na siebie traficie, nigdy nie mów "nigdy", bo sprawdza się odwrotnie wink.

Mówisz, że musi być "ta" iskra, która przeskakuje... doskonale wiem o czym mówisz. I była. Ale co w sytuacji, kiedy ktoś sukcesywnie, systematycznie ją gasi, np. rodzina, przyjaciele...

53

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
MissyLady napisał/a:

Ooooo to mi coś przypomina big_smile Ja miałam bardzo podobną historie big_smile poznałam mężczyznę 16 lat starszego ode mnie smile ja miałam 23 a on  39 smile i sie spotykaliśmy dłuższy czas smile Było naprawdę wspaniale, bardzo miło go wspominam smile Był jednym z najfajniejszych i najporządniejszych mężczyzn jakichkolwiek i kiedykolwiek poznałam :)Spędziliśmy razem wiele wspaniałych i miłych chwil które na pewno będe pamiętać do końca życia :)Muszę powiedzieć śmiało że naprawde się w nim zadurzyłam smile Niestety z biegiem czasu ,jego to zaczeło coraz bardziej przerażać. Tzn ta różnica wieku. Mówił mi otwarcie że on się boi tego ze ja jestem taka młoda  .Że na pewno znajdę sobie młodszego, fajniejszego , jakiegos rówieśnika. Trochę sie nie doceniał moim zdaniem bo dla mnie ta różnica wieku naprawdę nie miałażadnego znaczenia. Więc w pewnym momencie musieliśmy pozostać tylko na stopie koleżeńskiej bo go to przerastało, ten lęk że kiedyś mogłabym sobie znaleźć młodszego.

Ale w każdym bądź razie  wiem o czym mówisz :)Jednak ten sentyment zawsze zostanie :)Bo był kimś wyjątkowym dla mnie smile

Wiesz, gdybyś Ty była wtedy bliżej trzydziestki (z zachowaną różnicą wieku), to kto wie. Być może on by wtedy się już tak nie bał... Ja w wieku 31 lat poznałam kogoś o 16 lat starszego. W przyszłym roku minie 5 lat od tego momentu. Jesteśmy razem.  Mamy dziecko. Związek, jak związek - bywają lepsze dni i gorsze, ale przecież związek kreuje się przez całe życie...

54

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:
koni napisał/a:

Patata, dyskusja przycichła, ale mam nadzieję, że mogę jeszcze coś dodać od siebie smile .
Natknęłam się na ten wątek i muszę Ci powiedzieć, że znam podobną historię do Twojej. Różnica wieku to 10 lat. Mój przyjaciel, zaczął się spotykać z dziewczyną dużo młodszą. Był nią zafascynowany! smile Ona dopiero zaczynała studia, on już pracujący i ustabilizowany. Mimo trudności i kłótni, które są w każdym związku, są parą juz 3 lata i nie planują rozstania. smile Wiem, że są szczęśliwi. Zawsze mu podpowiadałam w sprawach sercowych: jak zrozumieć kobiety wink. W końcu wszyscy wiemy, że myślimy inaczej niż Wy, drodzy Panowie big_smile. I dobrze, życie byłoby nudne wink.

SmartGuy ma rację, to nie kwestia wieku, zgadzam się z Szarlotkanagoraco, że istotny jest etap w życiu. Oboje chcą stabilizacji. Oboje myślią o dziecku, mieszkają razem.

SM78, fajnie piszesz wink, zgadzam się ze wszystkim. Różnica wieku jest bez znaczenia, gdy ma się te same cele, te same pragnienia i obiera się ten sam kierunek. Musi być "to coś" , ta iskra, która między Wami przeskakuje. Widocznie Wasza była zbyt słaba. Mówisz, że postąpiłabyś dzisiaj inaczej.
Jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jesteś teraz bogatsza o nowe doświadczenia, przemyślenia i przeżyłaś coś pięknego. Jesteś jeszcze młoda i na pewno spotkasz jeszcze swoją "bratnią duszę". A może znów na siebie traficie, nigdy nie mów "nigdy", bo sprawdza się odwrotnie wink.

Mówisz, że musi być "ta" iskra, która przeskakuje... doskonale wiem o czym mówisz. I była. Ale co w sytuacji, kiedy ktoś sukcesywnie, systematycznie ją gasi, np. rodzina, przyjaciele...

Bo pewne decyzje, np. o wspólnym zamieszkaniu i byciu ze sobą trzeba podjąć i już, mimo "widzi mi się" rodziny. Ja przeżyłam swoje z mamą, która chwytała się różnych sposobów, żebym się nie wiązała z moim aktualnym partnerem (czasem aż było mi jej żal). Ja sama też biłam się z myślami, aż w końcu powiedziałam sobie, że muszę podjąć decyzję: w te albo we wte, bo zwariuję. I musi to być MOJA decyzja, żeby w razie czego nikomu później nie wypominać: "przez Ciebie jestem nieszczęśliwa, bo kazałaś mi / sugerowałaś to i to"

55

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
Maugosias napisał/a:
patata15 napisał/a:
koni napisał/a:

Patata, dyskusja przycichła, ale mam nadzieję, że mogę jeszcze coś dodać od siebie smile .
Natknęłam się na ten wątek i muszę Ci powiedzieć, że znam podobną historię do Twojej. Różnica wieku to 10 lat. Mój przyjaciel, zaczął się spotykać z dziewczyną dużo młodszą. Był nią zafascynowany! smile Ona dopiero zaczynała studia, on już pracujący i ustabilizowany. Mimo trudności i kłótni, które są w każdym związku, są parą juz 3 lata i nie planują rozstania. smile Wiem, że są szczęśliwi. Zawsze mu podpowiadałam w sprawach sercowych: jak zrozumieć kobiety wink. W końcu wszyscy wiemy, że myślimy inaczej niż Wy, drodzy Panowie big_smile. I dobrze, życie byłoby nudne wink.

SmartGuy ma rację, to nie kwestia wieku, zgadzam się z Szarlotkanagoraco, że istotny jest etap w życiu. Oboje chcą stabilizacji. Oboje myślią o dziecku, mieszkają razem.

SM78, fajnie piszesz wink, zgadzam się ze wszystkim. Różnica wieku jest bez znaczenia, gdy ma się te same cele, te same pragnienia i obiera się ten sam kierunek. Musi być "to coś" , ta iskra, która między Wami przeskakuje. Widocznie Wasza była zbyt słaba. Mówisz, że postąpiłabyś dzisiaj inaczej.
Jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jesteś teraz bogatsza o nowe doświadczenia, przemyślenia i przeżyłaś coś pięknego. Jesteś jeszcze młoda i na pewno spotkasz jeszcze swoją "bratnią duszę". A może znów na siebie traficie, nigdy nie mów "nigdy", bo sprawdza się odwrotnie wink.

Mówisz, że musi być "ta" iskra, która przeskakuje... doskonale wiem o czym mówisz. I była. Ale co w sytuacji, kiedy ktoś sukcesywnie, systematycznie ją gasi, np. rodzina, przyjaciele...

Bo pewne decyzje, np. o wspólnym zamieszkaniu i byciu ze sobą trzeba podjąć i już, mimo "widzi mi się" rodziny. Ja przeżyłam swoje z mamą, która chwytała się różnych sposobów, żebym się nie wiązała z moim aktualnym partnerem (czasem aż było mi jej żal). Ja sama też biłam się z myślami, aż w końcu powiedziałam sobie, że muszę podjąć decyzję: w te albo we wte, bo zwariuję. I musi to być MOJA decyzja, żeby w razie czego nikomu później nie wypominać: "przez Ciebie jestem nieszczęśliwa, bo kazałaś mi / sugerowałaś to i to"

bywa, bywa

56 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2014-12-21 22:19:36)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

Wiesz... ciężko powiedzieć, że to co było, było miłością. Może zbyt wielkie słowo?  A moze wraz z upływem czasu te uczucia osłabły i powoli wygasają... Ale na pewno było to coś pięknego, to co czułam było nietypowe, takie wyjątkowe. Pewnie dlatego,że mało jeszcze doswiadczyłam w moim krótkim życiu,a to było jedne z pierwszych takich fascynacji. Potrafiłam wtulić sie w niego i w ciszy przez kilka godzin głaskać go po twarzy i włosach. Tak, to było romantyczne. Wielu z was powie, że nie wierzy, że na głaskaniu i przytulaniu się kończyło. smile Pożądanie i namiętność nie są mi obce.

Nie jest dla mnie jasna sprawa wycofania się Twojego byłego. Masz tu takie możliwe motywacje jak:

1) Szlachetne: "nie będę zawracał jej głowy - musi dojrzeć sama" lub instynkt samozachowawczy: "w jej wieku ludzie zakochują się raz na 3-4 miesiące ja szukam partnera na stałe"
2) Naciski rodziny - w takiej sytuacji możesz raczej wątpić w sensowność faceta, który w tym wieku powinien wiedzieć co dla niego dobre.

Różnica wieku 10-12 lat jest trudna do przeskoczenia teraz - wydaje mi się że pomiędzy 19 a 26 rokiem życia dokonały się u mnie najważniejsze życiowe wybory, zrobiłem największy postęp w pracy nad sobą, najwięcej się nauczyłem i dowiedziałem. Dziewczyny, które zafascynowałyby mnie w wieku 19 lat były ZUPEŁNIE inne niż te, które uważałem za atrakcyjne w wieku 26 lat.
Sądzę, że aby być pewnym, że z Twojej strony nic się nie zmieni, on musiałby czekać 6-7 lat, w trakcie których - on by się kisił, nie mogąc wystartować z małżeństwem, a ty coraz to odmawiałabyś sobie bardzo różnych międzyludzkich doświadczeń, ze względu na jego osobę. Nie wykluczone, że żałowałabyś tego czyniąc go winnym. Byłoby to więc "blokujące" dla obu stron.Gdy każdy jest w impasie i nie rozwija się - nie pomaga to związkowi (por. dalej).

Później - różnie mogłoby być. O powodzeniu związku (zwląszcza długoletniego) IMHO decyduje ZDOLNOŚĆ DO ROZWOJU każdego z partnerów + uczucie. Tylko zdolność do rozwoju czyni małżeństwo wciąż nowym doświadczeniem. Różnica wieku nie zawsze oznacza, że starszy partner będzie tylko "STAŁ" w miejscu.

EDIT: Widzę jednak tu posta w którym opisujesz swoje dolegliwości somatyczne, które jak dotąd nie znalazły obiektywnego potwierdzenia medycznego. Co więcej wspominasz też o stanach depresyjnych i lękowych. Niestety, wobec braku medycznego podłoża tych dolegliwości, jest całkiem możliwe, że mają one podłoże emocjonalne i te właśnie emocjonalne problemy "odstraszyły" twojego chłopaka. Jeśli mam rację, spróbuj dojść przyczyny tych zaburzeń. Możliwe, że nie obejdzie się bez pomocy psychologicznej.

57

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
EXTRA_terrestrial napisał/a:
patata15 napisał/a:

Wiesz... ciężko powiedzieć, że to co było, było miłością. Może zbyt wielkie słowo?  A moze wraz z upływem czasu te uczucia osłabły i powoli wygasają... Ale na pewno było to coś pięknego, to co czułam było nietypowe, takie wyjątkowe. Pewnie dlatego,że mało jeszcze doswiadczyłam w moim krótkim życiu,a to było jedne z pierwszych takich fascynacji. Potrafiłam wtulić sie w niego i w ciszy przez kilka godzin głaskać go po twarzy i włosach. Tak, to było romantyczne. Wielu z was powie, że nie wierzy, że na głaskaniu i przytulaniu się kończyło. smile Pożądanie i namiętność nie są mi obce.

Nie jest dla mnie jasna sprawa wycofania się Twojego byłego. Masz tu takie możliwe motywacje jak:

1) Szlachetne: "nie będę zawracał jej głowy - musi dojrzeć sama" lub instynkt samozachowawczy: "w jej wieku ludzie zakochują się raz na 3-4 miesiące ja szukam partnera na stałe"
2) Naciski rodziny - w takiej sytuacji możesz raczej wątpić w sensowność faceta, który w tym wieku powinien wiedzieć co dla niego dobre.

Różnica wieku 10-12 lat jest trudna do przeskoczenia teraz - wydaje mi się że pomiędzy 19 a 26 rokiem życia dokonały się u mnie najważniejsze życiowe wybory, zrobiłem największy postęp w pracy nad sobą, najwięcej się nauczyłem i dowiedziałem. Dziewczyny, które zafascynowałyby mnie w wieku 19 lat były ZUPEŁNIE inne niż te, które uważałem za atrakcyjne w wieku 26 lat.
Sądzę, że aby być pewnym, że z Twojej strony nic się nie zmieni, on musiałby czekać 6-7 lat, w trakcie których - on by się kisił, nie mogąc wystartować z małżeństwem, a ty coraz to odmawiałabyś sobie bardzo różnych międzyludzkich doświadczeń, ze względu na jego osobę. Nie wykluczone, że żałowałabyś tego czyniąc go winnym. Byłoby to więc "blokujące" dla obu stron.Gdy każdy jest w impasie i nie rozwija się - nie pomaga to związkowi (por. dalej).

Później - różnie mogłoby być. O powodzeniu związku (zwląszcza długoletniego) IMHO decyduje ZDOLNOŚĆ DO ROZWOJU każdego z partnerów + uczucie. Tylko zdolność do rozwoju czyni małżeństwo wciąż nowym doświadczeniem. Różnica wieku nie zawsze oznacza, że starszy partner będzie tylko "STAŁ" w miejscu.

EDIT: Widzę jednak tu posta w którym opisujesz swoje dolegliwości somatyczne, które jak dotąd nie znalazły obiektywnego potwierdzenia medycznego. Co więcej wspominasz też o stanach depresyjnych i lękowych. Niestety, wobec braku medycznego podłoża tych dolegliwości, jest całkiem możliwe, że mają one podłoże emocjonalne i te właśnie emocjonalne problemy "odstraszyły" twojego chłopaka. Jeśli mam rację, spróbuj dojść przyczyny tych zaburzeń. Możliwe, że nie obejdzie się bez pomocy psychologicznej.

Apropos złego stanu zdrowia psychicznego: Wymienione przeze mnie dolegliwości zaczęły mi dokuczać w momencie kiedy ja i ten człowiek nie kontaktowaliśmy sie, czyli gdy znajomość już przestała istnieć. Okres, kiedy go poznawałam, gdy dane bylo nam ze sobą przebywać wspominam jako najszczęsliwszy, najpiękniejszy w mym życiu, magiczny.Nie zdarzało mi się, bym była smutna, żebym narzekała. Nie było mowy o jakichkolwiek problemach,wszystko szło jak po maśle, nie było rzeczy niemożliwych, czułam się dobrze. Myślę, że dolegliwości somatyczne mają swój początek w przerwaniu tej-ważnej dla mnie, wyjątkowej relacji.Sam fakt, że to już koniec, że ja i on- już nigdy nic, paraliżował. Żeby nie być gołosłowną:straciłam 10 kg w ciągu niedługiego czasu.

Czyli wychodzi na to, że najrozsądniejszym, najmądrzejszym rozwiązaniem było rozejść się- każde w swoją stronę i szukać szczęścia gdzieś indziej. Patrząc obiektywnie uczyniliśmy sobie wzajemnie przysługę, uwolniliśmy się od siebie i rozchodząc się- jedno drugiemu zrzuciło ciężar z pleców. Cóż, pewnie-wbrew moim wielkim chęciom i zaangażowaniu- ta znajomość nie miała szans na przetrwanie, a uczucie, które we mnie powstało to po prostu typowe zauroczenie, pierwsza miłość, która zwykle kończy się niepowodzeniem.

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
patata15 napisał/a:

/.../
Apropos złego stanu zdrowia psychicznego: Wymienione przeze mnie dolegliwości zaczęły mi dokuczać w momencie kiedy ja i ten człowiek nie kontaktowaliśmy sie, czyli gdy znajomość już przestała istnieć. Okres, kiedy go poznawałam, gdy dane bylo nam ze sobą przebywać wspominam jako najszczęsliwszy, najpiękniejszy w mym życiu, magiczny.Nie zdarzało mi się, bym była smutna, żebym narzekała. Nie było mowy o jakichkolwiek problemach,wszystko szło jak po maśle, nie było rzeczy niemożliwych, czułam się dobrze. Myślę, że dolegliwości somatyczne mają swój początek w przerwaniu tej-ważnej dla mnie, wyjątkowej relacji.Sam fakt, że to już koniec, że ja i on- już nigdy nic, paraliżował. Żeby nie być gołosłowną:straciłam 10 kg w ciągu niedługiego czasu.

Czyli wychodzi na to, że najrozsądniejszym, najmądrzejszym rozwiązaniem było rozejść się- każde w swoją stronę i szukać szczęścia gdzieś indziej. Patrząc obiektywnie uczyniliśmy sobie wzajemnie przysługę, uwolniliśmy się od siebie i rozchodząc się- jedno drugiemu zrzuciło ciężar z pleców. Cóż, pewnie-wbrew moim wielkim chęciom i zaangażowaniu- ta znajomość nie miała szans na przetrwanie, a uczucie, które we mnie powstało to po prostu typowe zauroczenie, pierwsza miłość, która zwykle kończy się niepowodzeniem.

I jeszcze jedno - mimowolnie, czytając czyjąś "prozę" zwracam uwagę na styl, gramatykę, bogactwo słownictwa i konstrukcję wypowiedzi. I powiem tyle - nie "brzmisz" jak typowa 19-latka. Jeśli nie jesteś jakimś "fake", prawdopodobnie chowasz w zanadrzu bardzo duży potencjał. Nie dziwię się też, że zwrócił na ciebie uwagę facet z "innej ligi". Uważam, że warto abyś postawiła sobie w życiu bardzo ambitne cele edukacyjne i zawodowe i nie bała się realizować tych wyzwań. Studia to minimum. Nie odpuszczaj. Praca przy taśmie to nie jest dobre miejsce dla Ciebie.

59 Ostatnio edytowany przez patata15 (2014-12-23 00:41:31)

Odp: Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet
EXTRA_terrestrial napisał/a:
patata15 napisał/a:

/.../
Apropos złego stanu zdrowia psychicznego: Wymienione przeze mnie dolegliwości zaczęły mi dokuczać w momencie kiedy ja i ten człowiek nie kontaktowaliśmy sie, czyli gdy znajomość już przestała istnieć. Okres, kiedy go poznawałam, gdy dane bylo nam ze sobą przebywać wspominam jako najszczęsliwszy, najpiękniejszy w mym życiu, magiczny.Nie zdarzało mi się, bym była smutna, żebym narzekała. Nie było mowy o jakichkolwiek problemach,wszystko szło jak po maśle, nie było rzeczy niemożliwych, czułam się dobrze. Myślę, że dolegliwości somatyczne mają swój początek w przerwaniu tej-ważnej dla mnie, wyjątkowej relacji.Sam fakt, że to już koniec, że ja i on- już nigdy nic, paraliżował. Żeby nie być gołosłowną:straciłam 10 kg w ciągu niedługiego czasu.

Czyli wychodzi na to, że najrozsądniejszym, najmądrzejszym rozwiązaniem było rozejść się- każde w swoją stronę i szukać szczęścia gdzieś indziej. Patrząc obiektywnie uczyniliśmy sobie wzajemnie przysługę, uwolniliśmy się od siebie i rozchodząc się- jedno drugiemu zrzuciło ciężar z pleców. Cóż, pewnie-wbrew moim wielkim chęciom i zaangażowaniu- ta znajomość nie miała szans na przetrwanie, a uczucie, które we mnie powstało to po prostu typowe zauroczenie, pierwsza miłość, która zwykle kończy się niepowodzeniem.

I jeszcze jedno - mimowolnie, czytając czyjąś "prozę" zwracam uwagę na styl, gramatykę, bogactwo słownictwa i konstrukcję wypowiedzi. I powiem tyle - nie "brzmisz" jak typowa 19-latka. Jeśli nie jesteś jakimś "fake", prawdopodobnie chowasz w zanadrzu bardzo duży potencjał. Nie dziwię się też, że zwrócił na ciebie uwagę facet z "innej ligi". Uważam, że warto abyś postawiła sobie w życiu bardzo ambitne cele edukacyjne i zawodowe i nie bała się realizować tych wyzwań. Studia to minimum. Nie odpuszczaj. Praca przy taśmie to nie jest dobre miejsce dla Ciebie.

Mówiąc krótko-dzięki tej znajomości, pierwszej powazniejszej relacji damsko-męskiej w moim życiu, wiele zrozumiałam, moje postrzeganie świata i ludzi uległo dużej zmianie. Śmiało mogę stwierdzić, że nic nie dzieje sie bez przyczyny.;) Czasem jeszcze zdarza mi się zastanawiać, co by było gdyby. Czy umielibyśmy sie wzajemnie dopasować, zgrać, czy możliwy byłby kompromis- odnalezienie wspólnego mianownika i pomyślnego rozwiązania dla nas obydwoja. Ale to już rozważania, które prawdopodobnie nie znajdą odzwierciedlenia w przyszłości.
A tak abstrahując od Twojej wypowiedzi- jak brzmi typowa 19latka?

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Ja 19-letnia mloda kobieta i on 32-letni facet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024