Wita Was Nowa Ja! :)
Zamierzam się zmienić, wróć być taka jak kiedyś jak na początku związku z M.
Bo mój M. mnie strasznie zmienił, uzależnił od siebie a teraz on poszukuje czegoś nowego, a ja czuję się jak dodatek.
Bo na początku to było tak: on dzwonił, proponował randki spotkania, nie chciał żebym wychodziła bez niego, żebym była CAŁA dla Niego i był strasznie zazdrosny. A ja chadzałam własnymi drogami, nie wiem kiedy ta linia się skurczyła i stałam się taka zależna od niego. Zrezygnowałam na początku z kontaktu ze znajomymi, przestałam chodzić na basen sama teraz tylko z Nim.
Wyczekiwanie z utęsknieniem na telefon, czekanie aż tylko przyjedzie, czekanie aż przytuli, aż powie coś miłego.
Paranoja!
Jesteśmy zaręczeni ślub za jakiś czas a ja chyba zrobiłam się kobietą bluszczem. (gdyby ktoś z moich znajomych to przeczytał, to by oczy wyszły mu z orbit). Ja dusza towarzystwa, wygadana, zaradna, uśmiechnięta.
Kurcze koniec z tym. Złapałam się na tym pardę dni temu, gdy ja powiedziałam mojemu M. że idę w piątek z koleżankami z uczelni się spotkać, a on na to ok.
Po czym po paru godzinach powiedział,ze on idzie z kumplami. zdenerwowało mnie to. rozłączyłam się.
i myślałam, myślałam co się ze mną stało z moją osobą z moją niezależnością i taką swobodą w życiu.
Nie chce go ograniczać ani być ograniczaną. Ale znalazłam ten problem, dostrzegłam Go przeanalizowałam i teraz do dzieła:)
O właśnie dzwoni-nie odebrałam bo mam czas dla siebie piszę tutaj oraz piję kawę, nie przeszkadzać:)
Chciałabym Was prosić o pomoc w powrocie do dawnej mnie. Tzn. będę opisywała co zmieniłam w moim zachowaniu, jaki krok zrobiłam a chciałabym żeby ktoś z boku powiedział czy dobrą drogą idę. Czy gdzieś znowu nie popełniam błędu. Wiem,że to będzie trudne bo człowiek przyzwyczaja się do pewnego schematu i ciężko Go zmienić.
Ale dam radę!:)
xoxox zołza wróci (ła) ! :)