Rozstanie przed Slubem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie przed Slubem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Rozstanie przed Slubem

Jakis czas temu "plakalem" tu na forum, ze nie moge w wieku prawie 26 lat spedzic ze swoja juz ex narzeczona nawet jednego calego dnia (mimo ze widywalismy sie w 2014 roku tylko 2 razy) bo moj niedoszly ograniczony tesciu szaleje na punkcie religii i ciazy. Na poczatku ojcec mojej ex dziewczyny w ogole byl przeciwny naszemu narzeczenstwu, zabranial mi sie zblizac do ich domu, zreszta caly czas uwazal mnie za zdrajce, heretyka i parobka (odzywal sie do mnie tylko zeby mnie zj.bac albo zebym cos zrobil u nich w domu)
Jestesmy razem od 19 r.z i przez te ponad 6 lat pocalowalismy sie raptem kilka razy po kryjomu..Jakie to zalosne.W sumie to nawet nie wiem jak to jest przytulic się i zasnac razem, znaczy raz sie zdarzyło ale to było dawno temu, po kryjomu i to uczucie wciąż jest mi obce. Przez te 6 lat zylem dla niej w calkowitym CELIBACIE, dzwonilem, tesknilem, pisalem, a tu g.wno. Wlasciwie to zamiast korzystac z najlepszego okresu w moim zyciu, czekalem jak ten frajer i debil
.Wczoraj dowiedzialem sie, ze miedzy nami koniec mimo ze mielismy wziac slub w tym roku:( i pierwszy raz jest mi tak okropnie przykro. Wiem ze moja dziewczyna, mnie kochala, ale byla pod ogromnym wplywem swoich rodzicow, a przede wszystkim ojca, ktory w ogole mnie nie akceptuje i od poczatku okazuje niechec do mojej osoby. Najchetniej by wydal swoja corke za jakiegos brodatego grubasa, jako 3 lub 4 zone.Moja dziewczyna nie ma w sobie krzty buntu .. gdy jej ojcec cos postanowi, jej odpowiedz jest zazwyczaj taka "ale co ja mogę na to poradzic"
Yhy, sorry za ten chaotycny watek ale chyba pierwszy raz czulem taka potrzebe zeby sie komus obcemy wyzalic, normalnie czuje sie jak jakis odrzut i totalne 0. Nie wiem czy sprobowac sie z nia skonaktowac (bo tak czuje ze rezygnacja ze slubu nie jest jej decyzja) czy dac spokoj tej chorej sytuacji i jakos powoli probowac sie pozbierac.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie przed Slubem

Po co ci żona, którą będzie sterował ojciec? Daj sobie z nią spokój, bo podejrzewam, że i tak skończyłoby się rozwodem.

3

Odp: Rozstanie przed Slubem

dziwna sytuacja to prawda. Czy dziewczyna jest jedynaczką? Skoro tak traktuje swoją córkę to ma nie po kolei w głowie. Każdy ma prawo do własnego szczęścia i podejmowania decyzji samodzielnie zwłaszcza jak jest się dorosłym. Ciekawe jak jej będzie bez Ciebie, jeżeli to prawdziwa miłość i Cie naprawdę kocha to wróci bez względu na ojca.
.

4

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

.Wczoraj dowiedzialem sie, ze miedzy nami koniec mimo ze mielismy wziac slub w tym roku:( i pierwszy raz jest mi tak okropnie przykro. Wiem ze moja dziewczyna, mnie kochala, ale byla pod ogromnym wplywem swoich rodzicow, a przede wszystkim ojca, ktory w ogole mnie nie akceptuje i od poczatku okazuje niechec).

SKORO Ona nie może NIC na to poradzić...
Skoro Ty nie masz możliwości TEGO zmienić...
To chyba (?) czas zająć się swym życiem TAK by ono nie "przeciekło" między palcami? BEZ niej. Od nowa...

5

Odp: Rozstanie przed Slubem

Oj Fahkir, Fahkir, a takie tu peany na czesc waszej kultury wypisywales. Wiem, ze Ci teraz smutno i wcale sie nie wysmiewam tylko warto zawsze patrzec i z prawej i z lewej strony na niektore rzeczy w zyciu.

Coz, wolnosc kobiet w Twojej ojczyznie to inna sprawa, nie bedziemy o tym tu dyskutowac. Zreszta moje zdanie i tak znasz:)

Co do TEJ sytuacji, to powiem Ci szcxzerze, choc bolesnie. Gdyby jej na Tobie, na Was naprawde zalezalo, to przeciwstawilaby sie ojcu za kazda cene. Nie wiem, czego ten ojciec moglby sie dopuscic, co mu w swietle prawa wolno, zeby corke zatrzymac w domu ale milosc nie zna barier. Ucieklaby do Ciebie albo z Toba - jesli moze sama podrozowac,.

A takie stwierdzenie: niech sie dzieje wola nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba - brzmi jak machniecie reka. To nie moze byc milosc, nie taka, jaka ja znam.

Czas Ci pomoze, chcesz to zadzwon, wyjasnij ale czy warto? Tu nie o jej ojca chodzi tylko o jej podejscie do calej sprawy. Bylo, minelo, zyje sie dalej..

No to Ty tez tak pomysl, moze nie dzis ale za jakis czas.

6

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

Oj Fahkir, Fahkir, a takie tu peany na czesc waszej kultury wypisywales. Wiem, ze Ci teraz smutno i wcale sie nie wysmiewam tylko warto zawsze patrzec i z prawej i z lewej strony na niektore rzeczy w zyciu.

Z tym, ze jej ojcec nie jest reprezentantem mojej kultury. Jest to czlowiek zamozny i nic poza tym. Generlanie jest to rodzina bardzo ograniczona i nietolerancyjna, w szczegolnosci ojcec ktory mnie nie znosi, dlatego bo ja i moi rodzice nalezymy do mniejszosci religijnej, jestesmy alawitami, moja Mama ubiera sie po europejsku, etc.
Tak szczerze, to z takim ciemnogrodem, jaki reprezentuje rodzina mojej dziewczyny, to sie nigdy nie spotkalem. W ich domu nie ma milosci i szacunku, tylko wyzwiska i ponizanie. Na moj temat jej ojciec opowiada takie bzdury, co jest niesamowicie smutne. Mozna sie smiac z tego, ale to w sumie nie jest smieszne.
Moja dziewczyna kiedys sie bardzo polakala, ze nie chce tak zyc i bardzo chce ze mna od nich uciec. Ona nie ma mozliwosci podrozowania sama, ponadto jest to kobieta bez silnej woli, nie potrafi sie przeciwstawic - tak zostala wychowana a raczej wytresowana przez ojca.
Teraz jestem zdruzgotany, bez kitu. Od 6 lat proboje wyciagnac ja z tego g.wna i nie udalo sie.

7

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

Moja dziewczyna kiedys sie bardzo polakala, ze nie chce tak zyc i bardzo chce ze mna od nich uciec. Ona nie ma mozliwosci podrozowania sama, ponadto jest to kobieta bez silnej woli, nie potrafi sie przeciwstawic - tak zostala wychowana a raczej wytresowana przez ojca.
Teraz jestem zdruzgotany, bez kitu. Od 6 lat proboje wyciagnac ja z tego g.wna i nie udalo sie.

Obawiam sie, ze raczej Ci sie to nie uda, nie bez jej checi, silnej woli i wspolpracy. Czy gdybyscie wzieli szybki (i pewnie potajemny) slub, ona jako Twoja zona moglaby juz wyjechac z Toba? Dalaby rade cos takiego zrobic?

Ale pytanie - czy to dobrze budowac zwiazek oparty na nienawisci w rodzinie? Mam na mysli Ciebie i jej rodzicow (albo tylko ojca). Jak widzisz przyszlosc, jakiekolwiek kontakty z nimi, czy ona moglaby wyrzec sie ich na zawsze (bo pewnie by musiala)? Czy nie oskarzylaby Cie kiedys za przymusowa rozlake z rodzina?

Pomysl nad tym na zimno, ten zwiazek bylby jak budowanie zamku na piasku. I nie czynie tu zadnych aluzji teraz;)

Mozna tesciow nie kochac, nie lubic i nie miec takiego samego zdania jak oni, ale przychodza chwile, kiedy trzeba z nimi zasiasc przy wspolnym stole, ale jesli oni Toba gardza i nienawidza Cie - to co wtedy?

Fahkir, mlody jestes, bol i rozczarowanie mina i pewnie nie za dlugo doswiadczysz co to jest pocalunek i bliskosc kobiety. Oraz sympatia jej rodziny, tez bardzo wazna we wspolnym zyciu.

8 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2014-08-21 12:36:20)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

Obawiam sie, ze raczej Ci sie to nie uda, nie bez jej checi, silnej woli i wspolpracy. Czy gdybyscie wzieli szybki (i pewnie potajemny) slub, ona jako Twoja zona moglaby juz wyjechac z Toba? Dalaby rade cos takiego zrobic?

Ale pytanie - czy to dobrze budowac zwiazek oparty na nienawisci w rodzinie? Mam na mysli Ciebie i jej rodzicow (albo tylko ojca)

Ona niby chce, ale boi sie przeciwstawic ojcu, moja dziewczyna jest czlowiekiem bardzo stlamszonym, nie jest w stanie sie uprzec i postawic na swoim. Gdybysmy wzieli slub, spokonie moglibysmy wyjechac razem, wyprowadzic sie, etc. Sama  wyplakiwala mi sie, ze chce od nich zwiac, ze jest wyzywana i ponizana w domu, ojcec nawet nie chcial ja puscic na studia .
Z natury mam miekkie serce i szkoda mi jej teraz, mimo wszystko bo wiem, ze nie jest szczesliwa i calkowiciesie zmarnuje, jak zostanie w tym patologicznym domu

Mussuka napisał/a:

Jak widzisz przyszlosc, jakiekolwiek kontakty z nimi, czy ona moglaby wyrzec sie ich na zawsze (bo pewnie by musiala)? Czy nie oskarzylaby Cie kiedys za przymusowa rozlake z rodzina?

Na poczatku chcialem wkupic sie w laski jej ojca bo zabronil mi zblizac sie do ich domu, pozniej juz tylko mnie nie znosil i obrazal. Ja wiem, ze oni dostaliby histerii gdybysmy zawarli malzenstwo, dlatego na poczatku planowalismy ze odetniemy sie od jej rodzicow na jakis dluzszy czas, dopuki mnie nie zaakceptuja.
Zasadniczo wychodzi na to, że na poczatku chciałem zerwac dziewczyne ze smyczy rodzicow, a ostatecznie sam dalem się do niej przypiac.

Mussuka napisał/a:

mlody jestes, bol i rozczarowanie mina i pewnie nie za dlugo doswiadczysz co to jest pocalunek i bliskosc kobiety. Oraz sympatia jej rodziny, tez bardzo wazna we wspolnym zyciu.

Moze to banalne, ale nie interesuja mnie inne kobiety, od 6 lat mysle o niej codziennie, mialem nadzieje ze nam sie uda. Pisze tu z bezsilnosci

9 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-08-21 13:20:50)

Odp: Rozstanie przed Slubem

A dlaczego on tak Ciebie nie znosi? I jaki ma stosunek do Twojej rodziny?

Sorry, teraz jeszcze raz doczytalam. No to klops, bo nawet zmiana wiary nic nie pomoze, zreszta ja bym tego dla nikogo nie zrobila. No i mamye w stroj arabski tez pewnie nie da sie wcisnac:)

Ja nie widze tu innego wyjscia (wyobrazajac sobie tego czlowieka w szale) jak potajemny slub, szybki wyjazd stamtad i niech dziewczyna konczy te studia (jesli jeszcze nie skonczyla) na innej uczelni. Chyba musielibyscie wyjechac jednak za granice, zeby Was tesciu nie dopadl.

Wszystko jest mozliwe, milosc gory przenosi i lamie granice tylko jest jeden warunek: oboje musicie tego chciec. Na sile jej nie wywieziesz, jesli ona nie ma w sobie odwagi i na tyle uczucia, by wszystko rzucic na jedna szale.

Dlaczego zerwala? Zostala zmuszona do tego czy jest inny powod?

A tak w ogole, to moze niech tez ktos inny sie wypowie, bo wyjdzie na to, ze ja sie tu strasznie wymadrzam:)

10

Odp: Rozstanie przed Slubem

A nie mogłeś zmienic wiary na tę. którą wyznaje jej ojciec? Czy to by nie pomogło?
W końcu wiele kobiet zmienia wiarę z miłosci - dlaczego nie mialoby tak byc w druga stronę?

11

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

A dlaczego on tak Ciebie nie znosi? I jaki ma stosunek do Twojej rodziny?

Dlatego, bo naleze do mniejszosci religijnej, a wahabbici nienawidza nas alawitow, uznaja nas za heretykow (bo kobiety alawiyya nie zaslaniaja twarzy, wlosow i ciala, jesmy monogamistami, uznajemy swieta chrzescijanskie, etc), generalnie jest fatwa wahhabicka, ktora uznaje i uspraiwedliwa eksterminacje alawitow i druzow - wiec malzenstwo z alawita to najwieksza hanba. Jest takie powiedzenie wsrod nich: "???????? ??? ?????", czyli "Alawici do piachu"
Ojcec mojej dziewczyny nie szanuje moich Rodzicow, gada na temat mojej Mamy i Ojca bzdury i klamstwa. Generlanie moi Rodzice - sa bardzo tolerancyjni, ugodowi, problemem jest tylko tesc i jego rodzina.

Mussuka napisał/a:

Ja nie widze tu innego wyjscia (wyobrazajac sobie tego czlowieka w szale) jak potajemny slub, szybki wyjazd stamtad i niech dziewczyna konczy te studia (jesli jeszcze nie skonczyla) na innej uczelni. Chyba musielibyscie wyjechac jednak za granice, zeby Was tesciu nie dopadl.

tez tak mysle, bo on moze rozne glupstwa zrobic.

Mussuka napisał/a:

Dlaczego zerwala? Zostala zmuszona do tego czy jest inny powod?

Po prostu napisala mi sms'a i tyle. sad Dzwonilem do niej to nie odbierala, mysle ze to jej szalony ojcec jej kazal. Bo w tym miesiacu mialem wracac do domu z Polski i mielismy zawrzec malzenstwo.

12

Odp: Rozstanie przed Slubem
Iceni napisał/a:

A nie mogłeś zmienic wiary na tę. którą wyznaje jej ojciec? Czy to by nie pomogło?
W końcu wiele kobiet zmienia wiarę z miłosci - dlaczego nie mialoby tak byc w druga stronę?

Iceni, ja mysle, ze tu cala rodzina musialaby sie przefasonowac. A i tak gwarancji nie ma, bo moze i o cos innego chodzic. Zwykle, jak nie wiemy o co, to idzie o kase.

13

Odp: Rozstanie przed Slubem
Iceni napisał/a:

A nie mogłeś zmienic wiary na tę. którą wyznaje jej ojciec? Czy to by nie pomogło?
W końcu wiele kobiet zmienia wiarę z miłosci - dlaczego nie mialoby tak byc w druga stronę?

Nie bede zapuszczal brody i nawolywal do eksterminacji wszystkich odlamow religijnych. Poza tym poczytaj sobie o szatanskiej doktrynie jaka jest salafism i wahabbism.

14

Odp: Rozstanie przed Slubem

Ciekawy wątek Fakhir uważam że powinieneś odpuścić temat. Za 6 letnią wytrwałość Cię podziwiam - bo zastanawiam się co widziałeś w kobiecie z którą ten kontakt miałeś strasznie utrudniony, i co można widzieć w kobiecie która nie ma swojego zdania (bo z tego co piszesz w większości a przede wszystkim w najważniejszych tematach było jest i póki co będzie zdanie jej ojca). Zastanów się też nad tym czy ta kobieta Cię kocha - bo to że chciałaby się z domu wyrwać to jedno - bo być może kwestia uwolnienia się z domu jest u niej tą miłością która według Ciebie jest z jej strony. Zastanów się czy gdyby wyrwała się z domu i poznała "prawdziwe życie" to czy po pewnym czasie nie chciałaby układać go po swojemu - bez Ciebie? 

A niechęć jej ojca do Ciebie z czego wynika? Bo jesteś mniej zamożny? Czy rozchodzi się o wyznanie? A ślub - jak to w końcu jest/było że pomimo takiej niechęci miał odbyć się ślub?

15 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-08-21 13:40:03)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

Po prostu napisala mi sms'a i tyle. sad Dzwonilem do niej to nie odbierala, mysle ze to jej szalony ojcec jej kazal. Bo w tym miesiacu mialem wracac do domu z Polski i mielismy zawrzec malzenstwo.

a ma jakies rodzenstwo, przyjaciol, znajomych, kogos, kto Ciebie nie nienawidzi i moglby sie z nia w Twoim imieniu skontaktowac?

Troche szkoda byloby tak zwyczajnie poddac sie po tylu latach czekania. No i jesli ja kochasz, to tym bardziej walcz jeszcze.

Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

A nie mogłeś zmienic wiary na tę. którą wyznaje jej ojciec? Czy to by nie pomogło?
W końcu wiele kobiet zmienia wiarę z miłosci - dlaczego nie mialoby tak byc w druga stronę?

Nie bede zapuszczal brody i nawolywal do eksterminacji wszystkich odlamow religijnych. Poza tym poczytaj sobie o szatanskiej doktrynie jaka jest salafism i wahabbism.

Jejku, przestancie, bo przypominaja mi sie wczorajsze wiadomosci i co ci dzihadysci wyprawiaja. Ja tez bym religi dla nikogo nie zmienila. Moglabym tolerowac odmienna religie partnera (zalezy jaka oczywiscie, bez skrajnosci) ale swojej bym sie nie wyrzekla.

16 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-21 13:50:57)

Odp: Rozstanie przed Slubem

Myślę, że jeżeli dziewczyna nie ma zgody ojca, to bardzo ciężko będzie się jej zdecydować żeby mu się przeciwstawić.
Ojca może ona i nienawidzi, ale przecież rodzina to nie tylko ojciec, ale też matka, siostry, kuzynki.. a ojciec pewnie zabroniłby się kontaktowac im z "niewierną" córką.

Ja tam bym postawiła na to, żeby próbować wszelkimi metodami jakie bedą dostepne (no, w granicach prawa)  - jak nie spróbujesz to potem bedziesz sie pół życia zastanawiał co by było gdyby.
Poza tym wydaje mi się, że i tak masz niezbyt dużo czasu, bo pewnie ojciec twojej dziewczyny szybko postara sie o innego męża, żeby jej zamknąć możliwości.

Tak że zbyt wiele czasu już ci to z zycia nie zabierze - ten rok, czy dwa dluzej wytrzymasz. A bedziesz mial pewnosc, że zrobiles dla swojej milosci wszystko co mogles, a nie tylko ze probowales.
A póki nie jest żoną innego - masz szansę...

17

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

a ma jakies rodzenstwo, przyjaciol, znajomych, kogos, kto Ciebie nie nienawidzi i moglby sie z nia w Twoim imieniu skontaktowac?

Ma bardzo duzo rodzenstwa, ale ja nie mam z nimi kontaktu, poza tym oni mnie nie lubia. Przyjaciol to ona nie ma w ogle, tylko jakies kolezanki ze studiow, ktorych nie znam. Napisalem jej maila, poczekam czy mi odpisze (o ile ojcec nie zabral jej komputera).
Co do religii: to mi nie przeszkadza ze ona jest sunnitka (bo wiem ze nie uznaje wahabbizmu), szanuje to i nie chce zaby zmieniala swojego odlamu dla mnie.
Nie wiem, myslalem zeby poproscic moja Mame, zeby do niej zagadala. Tym bardziej, ze dziewczyna chodzi na kurs jazdy konnej, wiec moja mama moglaby tam podjechac

18 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-08-21 14:11:33)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:
Mussuka napisał/a:

a ma jakies rodzenstwo, przyjaciol, znajomych, kogos, kto Ciebie nie nienawidzi i moglby sie z nia w Twoim imieniu skontaktowac?

Ma bardzo duzo rodzenstwa, ale ja nie mam z nimi kontaktu, poza tym oni mnie nie lubia. Przyjaciol to ona nie ma w ogle, tylko jakies kolezanki ze studiow, ktorych nie znam. Napisalem jej maila, poczekam czy mi odpisze (o ile ojcec nie zabral jej komputera).

No to, ze sie tak wyraze, przesrane jak w ruskim czolgu.

Moja kolezanka zostala w ten sposob kiedys pieknie odizolowana od swoich bliskich i znajomych przez fanatycznego meza (akurat to byl Pakistan) i wiem, ze ciezko jest do takiej osoby potem dotrzec. Bo nie ma jak, a poza tym jest prawie stale na celowniku rodziny.

Jestem niemal pewna, ze poczte jej tatus tez cenzuruje wiec na wiele nie licz.

Ale pomysl z mama dobry, jesli tylko na te lekcje jej tez nie eskortuja.

Fahkir, sytuacja jest nieciekawa, bo jesli teraz ONA nie poszuka jakos kontaktu z Toba, to Ty bedziesz trafial na blokade za blokada. Jesli to zerwanie nie bylo z jej wlasnej woli oczywiscie.

19 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2014-08-21 14:12:54)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Iceni napisał/a:

Myślę, że jeżeli dziewczyna nie ma zgody ojca, to bardzo ciężko będzie się jej zdecydować żeby mu się przeciwstawić.
Ojca może ona i nienawidzi, ale przecież rodzina to nie tylko ojciec, ale też matka, siostry, kuzynki.. a ojciec pewnie zabroniłby się kontaktowac im z "niewierną" córką.

Ja tam bym postawiła na to, żeby próbować wszelkimi metodami jakie bedą dostepne (no, w granicach prawa)  - jak nie spróbujesz to potem bedziesz sie pół życia zastanawiał co by było gdyby.
Poza tym wydaje mi się, że i tak masz niezbyt dużo czasu, bo pewnie ojciec twojej dziewczyny szybko postara sie o innego męża, żeby jej zamknąć możliwości.

Wlsnie on sie stara juz od dluzszego czasu i ma dla niej innego "kandydata", takiego brodatego grubasa, ktory juz ma zone sad. On tego nawet nie ukrywa.

20

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

Jestem niemal pewna, ze poczte jej tatus tez cenzuruje wiec na wiele nie licz.

Ale pomysl z mama dobry, jesli tylko na te lekcje jej tez nie eskortuja.

Ona jezdi tam z siostrami i kuzynkami, z tym ze moja mama jest naprawde twarda kobieta z "charakterem" i nie pozwoli sie zbyc.

Mussuka napisał/a:

Fahkir, sytuacja jest nieciekawa, bo jesli teraz ONA nie poszuka jakos kontaktu z Toba, to Ty bedziesz trafial na blokade za blokada. Jesli to zerwanie nie bylo z jej wlasnej woli oczywiscie.

Czuje, ze zerwanie nie bylo z jej strony, bo ostatnio bylismy w ciaglym kontakcie i oboje bylismy podekscytowani ze bedziemy w koncu razem. I od kilku dni zero kontaktu stronu, i nagle ten sms. Poza tym ona mi sie zwierzala czesto, z tego jak ojcec zle ja traktuje.

21

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Jestem niemal pewna, ze poczte jej tatus tez cenzuruje wiec na wiele nie licz.

Ale pomysl z mama dobry, jesli tylko na te lekcje jej tez nie eskortuja.

Ona jezdi tam z siostrami i kuzynkami, z tym ze moja mama jest naprawde twarda kobieta z "charakterem" i nie pozwoli sie zbyc.

Heh, no w koncu Polka:) Tyle, ze nawet jak nie da sie zbyc to moze to sie skonczyc tak, ze dziewczynie zabronia tam chodzic. Moze niech mama do niej zadzwoni jako jakas tam znajoma czy lekarka czy Bog wie co i wyciagnie ja gdzies na kawe pod pretekstem waznej sprawy..? Niech lepiej jej rodzina nie wie o tym, ze ona sie z Twoja mama widziala, bo calkiem stracisz kontakt z nia.

Mussuka napisał/a:

Fahkir, sytuacja jest nieciekawa, bo jesli teraz ONA nie poszuka jakos kontaktu z Toba, to Ty bedziesz trafial na blokade za blokada. Jesli to zerwanie nie bylo z jej wlasnej woli oczywiscie.

Fahkir napisał/a:

Czuje, ze zerwanie nie bylo z jej strony, bo ostatnio bylismy w ciaglym kontakcie i oboje bylismy podekscytowani ze bedziemy w koncu razem. I od kilku dni zero kontaktu stronu, i nagle ten sms. Poza tym ona mi sie zwierzala czesto, z tego jak ojcec zle ja traktuje.

Kurde, tam by trzeba bylo Rutkowskiego normalnie poslac, zeby Ci ja odbil i przywiozl. A na serio, to jesli jest tak jak podejrzewasz, to na odleglosc niewiele wskorasz. Zreszta kazde Twoje dzialanie moze jedynie przyspieszyc ten slub z grubym brodaczem. Fuj, az mnie ciarki przeszly.

Probuj z mama.

22

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

Heh, no w koncu Polka:) Tyle, ze nawet jak nie da sie zbyc to moze to sie skonczyc tak, ze dziewczynie zabronia tam chodzic. Moze niech mama do niej zadzwoni jako jakas tam znajoma czy lekarka czy Bog wie co i wyciagnie ja gdzies na kawe pod pretekstem waznej sprawy..?

Masz racje,  lepiej niech zadzwoni jako kolezanka, tym bardziej ze ojcec pewnie trzyma telefon przy sobie i czyta wszystkie wiadomosci, ktore do niej wyslalem.


Mussuka napisał/a:

Kurde, tam by trzeba bylo Rutkowskiego normalnie poslac, zeby Ci ja odbil i przywiozl. A na serio, to jesli jest tak jak podejrzewasz, to na odleglosc niewiele wskorasz. Zreszta kazde Twoje dzialanie moze jedynie przyspieszyc ten slub z grubym brodaczem. Fuj, az mnie ciarki przeszly.

Chyba na prawde wracam jeszcze w tym miesiacu. Gdyby moja dziewczyna miala "jaja" i chociarz odrobine buntu w sobie, to bysmy sie pobrali i stamtad zwiali.
Jak ja zobacze z tym grubasem, to umre.

23

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

Jak ja zobacze z tym grubasem, to umre.

a potem pewnie on:))

jakby Twoja dziewczyna miala jaja, toby gejem byla:) Jedz i ratuj swoja wybranke, zanim ja ten grubas porwie.

24

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:

Co do TEJ sytuacji, to powiem Ci szcxzerze, choc bolesnie. Gdyby jej na Tobie, na Was naprawde zalezalo, to przeciwstawilaby sie ojcu za kazda cene.

Ja bym się tak nie rozpędzała z tym buntem, bo jak ktoś jest czegoś uczony od urodzenia (w tym wypadku skrajnego posłuszeństwa, pokory, poddania), to tego się nie przekreśla tak ot, nawet jak się bardzo chce.

Poza tym co by tym osiągnęła? Że by ją zamknął w pokoju i głodził jak król Arabii Saudyjskiej swoje córki, zmasakrował, kwasem oblał, cholera wie co. Nie myślcie w europejskich realiach, gdzie przeciwstawianie się ojcu w sprawie ukochanego kończy się NAJWYŻEJ zerwaniem stosunków.

25 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-08-22 09:15:14)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Vian napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Co do TEJ sytuacji, to powiem Ci szcxzerze, choc bolesnie. Gdyby jej na Tobie, na Was naprawde zalezalo, to przeciwstawilaby sie ojcu za kazda cene.

Ja bym się tak nie rozpędzała z tym buntem, bo jak ktoś jest czegoś uczony od urodzenia (w tym wypadku skrajnego posłuszeństwa, pokory, poddania), to tego się nie przekreśla tak ot, nawet jak się bardzo chce.

Poza tym co by tym osiągnęła? Że by ją zamknął w pokoju i głodził jak król Arabii Saudyjskiej swoje córki, zmasakrował, kwasem oblał, cholera wie co. Nie myślcie w europejskich realiach, gdzie przeciwstawianie się ojcu w sprawie ukochanego kończy się NAJWYŻEJ zerwaniem stosunków.

Vian, ale ona nawet nie poprosila Fahkira o pomoc w uwolnieniu jej od tatusia. Poza tym to nie Arabia Saudyjska tylko Dubaj, ponoc o wiele bardziej wolny kraj dla kobiet niz pozostale w tym rejonie. Nie wiem, bo nie bylam, ale tak sam autor twierdzil. Wiec jakie znow masakrowanie czy kwasem polewanie?

Predzej bardzo szybkie wydanie jej za innego.

Czy gdybys Ty naprawde kogos kochala calym sercem, nie stanelabys na glowie, zeby z ta osoba byc? Chocby uciekajac do niego? Ja bym tak zrobila, ale pod warunkiem, ze bylabym pewna na 1000%, ze tego wlasnie chce. I on tez.

26 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2014-08-22 09:55:52)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Vian napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Co do TEJ sytuacji, to powiem Ci szcxzerze, choc bolesnie. Gdyby jej na Tobie, na Was naprawde zalezalo, to przeciwstawilaby sie ojcu za kazda cene.

Ja bym się tak nie rozpędzała z tym buntem, bo jak ktoś jest czegoś uczony od urodzenia (w tym wypadku skrajnego posłuszeństwa, pokory, poddania), to tego się nie przekreśla tak ot, nawet jak się bardzo chce.

Poza tym co by tym osiągnęła? Że by ją zamknął w pokoju i głodził jak król Arabii Saudyjskiej swoje córki, zmasakrował, kwasem oblał, cholera wie co. Nie myślcie w europejskich realiach, gdzie przeciwstawianie się ojcu w sprawie ukochanego kończy się NAJWYŻEJ zerwaniem stosunków.

Realia zycia w AS sa zupelnie inne niz w Kuwaicie, nie zrownywalbym ze soba tych dwoch krajow. Nikt u mnie w kraju nikogo, nie masakruje, czy oblewa kwasem, nie jestesmy Pacistanem czy AS. Chociaz gdyby moj tesciu tylko mogl, to najchetniej zatluklby mnie lopata
To co sie dzieje w domu mojej dziewczyny to jest po prostu chore, ona jest tam popychadlem i darmowym robolem.
W ogole jak mozna po 6 latach czekania powiedziec komus "koniec", to jest robienie ze mnie idioty.. Zawsze przystawałem na warunki rodziny mojej narzeczonej i dałem sie wkrecic w cala ta machine.

27

Odp: Rozstanie przed Slubem
Mussuka napisał/a:
Vian napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Co do TEJ sytuacji, to powiem Ci szcxzerze, choc bolesnie. Gdyby jej na Tobie, na Was naprawde zalezalo, to przeciwstawilaby sie ojcu za kazda cene.

Ja bym się tak nie rozpędzała z tym buntem, bo jak ktoś jest czegoś uczony od urodzenia (w tym wypadku skrajnego posłuszeństwa, pokory, poddania), to tego się nie przekreśla tak ot, nawet jak się bardzo chce.

Poza tym co by tym osiągnęła? Że by ją zamknął w pokoju i głodził jak król Arabii Saudyjskiej swoje córki, zmasakrował, kwasem oblał, cholera wie co. Nie myślcie w europejskich realiach, gdzie przeciwstawianie się ojcu w sprawie ukochanego kończy się NAJWYŻEJ zerwaniem stosunków.

Vian, ale ona nawet nie poprosila Fahkira o pomoc w uwolnieniu jej od tatusia. Poza tym to nie Arabia Saudyjska tylko Dubaj, ponoc o wiele bardziej wolny kraj dla kobiet niz pozostale w tym rejonie. Nie wiem, bo nie bylam, ale tak sam autor twierdzil. Wiec jakie znow masakrowanie czy kwasem polewanie?

Predzej bardzo szybkie wydanie jej za innego.

Czy gdybys Ty naprawde kogos kochala calym sercem, nie stanelabys na glowie, zeby z ta osoba byc? Chocby uciekajac do niego? Ja bym tak zrobila, ale pod warunkiem, ze bylabym pewna na 1000%, ze tego wlasnie chce. I on tez.

Plakala ze nie chce tak zyc i chciala by od nich zwiac, z tym ze skonczylo sie na plakaniu i gadaniu. Dla mnie to ona jest w moim zyciu Nr 1 i calym moim Swiatem,  znam jej zalety i akceptuj wady. Bo rodzice to raczej nie wada tylko bolesna przywara

28

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

Realia zycia w AS sa zupelnie inne niz w Kuwaicie, nie zrownywalbym ze soba tych dwoch krajow. Nikt u mnie w kraju nikogo, nie masakruje, czy oblewa kwasem, nie jestesmy Pacistanem czy AS.

A w moim kraju, chociaż realia życia są jeszcze inne, zdarzają się różne rzeczy, w tym morderstwa w rodzinie, bo panowały w niej jakieś (obiektywnie) patologiczne relacje.

Po prostu raz piszesz, jaki ten ojciec straszny, wahhabizm też, że fanatycy, że w rodzinie zamordyzm panuje, a potem sie dziwisz, że mała się nie buntowała i z Tobą nie uciekła. Jedno przecież wynika z drugiego jak dla mnie...

Mussuka napisał/a:

Czy gdybys Ty naprawde kogos kochala calym sercem, nie stanelabys na glowie, zeby z ta osoba byc?

Ja nie mam pojęcia, jaką byłabym osobą, gdybym się urodziła w fundamentalnej rodzinie islamskiej, w której od małego ojciec byłby moim panem i władcą, a ja nie miałabym prawa głosu w ogóle. Serio, nie wiem.


Jak dla mnie po prostu za dużo wymagacie od tej dziewczyny.

29 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2014-08-22 11:52:23)

Odp: Rozstanie przed Slubem
Vian napisał/a:

A w moim kraju, chociaż realia życia są jeszcze inne, zdarzają się różne rzeczy, w tym morderstwa w rodzinie, bo panowały w niej jakieś (obiektywnie) patologiczne relacje..

Ok, z tym ze chodzilo mi o to, ze w AS takie zachowanie wobec kobiet jak np. bicie, jest prawnie dozwolone, a w moim kraju tego nie ma.

Vian napisał/a:

Po prostu raz piszesz, jaki ten ojciec straszny, wahhabizm też, że fanatycy, że w rodzinie zamordyzm panuje, a potem sie dziwisz, że mała się nie buntowała i z Tobą nie uciekła. Jedno przecież wynika z drugiego jak dla mnie....

Sluchaj ja sie nie dziwie, nie wymagam od niej niczego, pragne jej pomoc. Nie jestem w stanie jej do niczego na sile zmusic i przekonac, jesli ona sama chociaz w tym 1 % nie wykaze checi i odrobiny odwagi. Serio, probuje ja wyciagnac z tego bagna od kilku lat i jestem zdruzgotany cala ta ytuacja. Zreszta wylatuje z Polski 24.08 z W-y. No zobaczymy

30

Odp: Rozstanie przed Slubem
Fahkir napisał/a:

Sluchaj ja sie nie dziwie, nie wymagam od niej niczego, pragne jej pomoc. Nie jestem w stanie jej do niczego na sile zmusic i przekonac, jesli ona sama chociaz w tym 1 % nie wykaze checi i odrobiny odwagi. Serio, probuje ja wyciagnac z tego bagna od kilku lat i jestem zdruzgotany cala ta ytuacja. Zreszta wylatuje z Polski 24.08 z W-y. No zobaczymy

No wlasnie mi o to samo chodzilo, nie zeby samodzielnie jakas akcje ucieczki przeprowadzila, ale wystarczyloby, gdyby sie slownie Tobie zadeklarowala, ze chce z Toba i tylko z Toba byc. I poprosila o to, zebys jej w tym pomogl. Pomogl jej zwiac z tego domu, bo innej opcji to ja tam nie widze.

Ale ona albo tak strasznie sie boi, albo nie chce palic mostow za soba, albo..cos innego. O czym dowiesz sie dopiero na iejscu, bo teraz to tylko gdybanie.

Powodzenia!

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie przed Slubem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024