Witajcie,
Jestem z moim chłopakiem od roku. Niebawem jego mama będzie obchodzić 60-te urodziny. Zastanawiam się, czy powinnam kupić jej jakiś prezent z tej okazji. Zakładając, że nie będzie żadnej imprezy.
Sama dostałam od niej prezent mikołajkowy. Byłam wtedy bardzo pozytywnie,ale jednak zaskoczona.
Stąd też trochę wydaje mi się, że powinnam jakoś pokazać, że pamiętam o owych urodzinach. Z drugiej strony, zauważyłam, że często ludzie trochę hmmm starsi ode mnie bardziej obchodzą imieniny a urodziny schodzą na boczny tor.
W dodatku, sama mam niewiele później urodziny i nie chciałabym, aby mama chłopaka też czuła się "zobowiązana" do odpłacenia się.
Jak myślicie kupować jakiś prezent czy nie? Jeśli tak-jaki?
Póki co studentką, dorabiającą od czasu do czasu marne grosze i choćbym chciała, nie będę w stanie wydać wiele na ewentualny prezent.
Od razu zaznaczam, że wszelkie kosmetyki odpadają. Mama mojego X-a ma ich bardzo wiele, z resztą ciężko trafić w gust. To elegancka osoba, więc babcine pantofle też nie będą na miejscu.
Dzięki za każdą odpowiedź.