Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Witajcie!
Szybko o mnie - 40 lat, średnio udane małżeństwo, o które mężowi się nie chce walczyć. Zero seksu, ale szacunek i trochę przyjaźni zostało, więc żyjemy razem, a właściwie tak obok siebie.

Od paru lat mam dobrego znajomego, dawnego sąsiada, z którym świetnie się czuję, rozmawiamy, pomagamy sobie,  wiemy co się u nas dzieje na bieżąco. Obydwoje jesteśmy trochę samotni, trochę 'z innej bajki' ale zawsze jak brat i siostra. Żadnych podtekstów, podchodów itp. Tkwimy w małżeństwach z rozsądku i przywiązania i o tym też często rozmawiamy, w sumie to wspierając się wzajemnie.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby mnie coś nie łupnęło ostatnio - patrzę, patrzę na tego człowieka i myślę - zakochałam się! smile Tyle lat znajomości,tyle czasu wspólnie spędzonego, aż tu taki.... zonk!


Głupio mi z tym nawet przed samą sobą: bo upada mit o damsko-męskiej przyjaźni, w który tak wierzyłam!
Bo cholera zupełnie inaczej na niego patrzę i się już nie uda zachować tego dystansu jak dawniej.
Bo to nie mój typ - w życiu nie myślałam o nim w kategoriach 'faceta.'


A może to tak zawsze bywa, gdy kobieta z mężczyzną są w miarę blisko? Ze skoro nasza znajomość trwa wiele lat i nadal mamy o czym gadać, nadal lubimy razem przebywać, to ktoś kiedyś się musiał zakochać? Że zbytnia bliskość jednak rodzi niebezpieczeństwo.


Tyle tylko, że ja tego nie chcę. Nie odejdę od męża, nie chcę romansu...dobrze mi było tak jak przedtem.


Bardzo głupia jestem?? W głowie mam straszny zamęt smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Nie jesteś głupia tylko znudzona. To co zrobisz z własnym życiem zależy tylko od Ciebie. Tobie zwyczajnie brakuje uniesień w życiu. Może zamiast miłości zacznij skakać na spadochronie, albo jeździć w wyścigach...

3

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Nie jesteś głupia. Ja też miałem chwile zwątpienia i byłe zauroczony koleżanką. Ale to przeszło. Próbowałaś rozmawiać z mężem? Mówiłaś mu co czujesz wprost i szczerze?

4

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

A skąd wiesz, ze nie jeżdzę? wink

Poza tym uczuć to ja jednak jako hobby nie traktuję!

5

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Marcjano napisał/a:

Nie jesteś głupia. Ja też miałem chwile zwątpienia i byłe zauroczony koleżanką. Ale to przeszło. Próbowałaś rozmawiać z mężem? Mówiłaś mu co czujesz wprost i szczerze?

Tak, z meżem próbowałam dawniej rozmawiać, próbowałam coś zmienić. Jednak stwierdził, że widzi mnie bardziej jako  koleżankę, lubimy się, ale miłość taka romatyczna minęła. Pogodziłam się z tym. Nie jest złym człowiekiem, po prostu coś się w nim skończyło.

I we mnie najwidoczniej też...

6 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-14 14:51:02)

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Jeśli tak to chyba najlepiej byłoby się rozstać. Tym bardziej, że obie strony doszły do podobnych wniosków. Po raz kolejny sprawdza się teoria faz miłości. Jesteście na etapie 4, gdzie jest przyjaźń rozumiecie się dobrze, ale brak namiętności i intymności. Dobrze, że oboje rozumiecie w ten sam sposób. Na siłę trwać nie ma co. Możecie zostać przyjaciółmi.

7

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Tyle tylko, że mąż jest bardzo ortodoksyjnym katolikiem - rozwodów nie uznaje.
Do tego małe dzieci.
Dawniej byłam wsciekła na niego, bo jednak to on przestał dbać o związek, nie ja.
Teraz mi przeszło - funkcjonujemy w miarę poprawnie.


Ale nie o tym wątek - zastanawiam się, czy zerwać kontakty z tym znajomym? Przynajmniej na jakiś czas.
Mówić mu dlaczego? Chyba dziwne by to było...

8 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-14 15:03:20)

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Ale to, że Twój mąż nie uznaje to nie jest powód do tego żebyś Ty się dławiła w związku bez przyszłości tym bardziej, że on wprost powiedział Ci że widzi Ciebie jako koleżankę. Nie widzę dlatego powodów żeby zerwać kontakty ze znajomym. Ale też i powodów żeby trwać w związku.

9

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Tak... a potem, za kilka lat, gdy już "przyjaciel" zostanie partnerem, autorka wyjedzie z postem, że tęskni za byłym mężem, tęskni za tym poczuciem bezpieczeństwa, za przyjaźnią w związku. :-)

Moja rada - doceniać to co się ma :-)

10

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Marcjano napisał/a:

Ale to, że Twój mąż nie uznaje to nie jest powód do tego żebyś Ty się dławiła w związku bez przyszłości tym bardziej, że on wprost powiedział Ci że widzi Ciebie jako koleżankę. Nie widzę dlatego powodów żeby zerwać kontakty ze znajomym. Ale też i powodów żeby trwać w związku.

Tyle tylko, że ja nie jestem gotowa na zmiany.

Myślę, ze wiele jest małzeństw tego typu, coś się wypala, ale coś zostaje nadal.
Warto gonić za czymś innym, skoro prędzej czy pózniej etap 4 związku nadejdzie?:)
Głupie motyle w brzuchu?


Mnie raczej ta przyjaźń ze znajomym martwi...bardzo mi będzie tego brakować.
Ale jeśli nie odsunę się teraz, to oszaleję chyba.

11

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Przecież w każdym związku mija faza zauroczenia. To normalne.

12

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Dinah napisał/a:
Marcjano napisał/a:

Ale to, że Twój mąż nie uznaje to nie jest powód do tego żebyś Ty się dławiła w związku bez przyszłości tym bardziej, że on wprost powiedział Ci że widzi Ciebie jako koleżankę. Nie widzę dlatego powodów żeby zerwać kontakty ze znajomym. Ale też i powodów żeby trwać w związku.

Tyle tylko, że ja nie jestem gotowa na zmiany.

Myślę, ze wiele jest małzeństw tego typu, coś się wypala, ale coś zostaje nadal.
Warto gonić za czymś innym, skoro prędzej czy pózniej etap 4 związku nadejdzie?:)
Głupie motyle w brzuchu?


Mnie raczej ta przyjaźń ze znajomym martwi...bardzo mi będzie tego brakować.
Ale jeśli nie odsunę się teraz, to oszaleję chyba.

W teorii psychologii miłości faza 4 może przejść zarówno w fazę 5 (a to już prowadzi do rozpadu związku) lub w fazę 3 a to miłość pełna. Zarówno fazę 3 jest trudno utrzymać, ale da się. Są też małżeństwa szczęśliwe w fazie 4 i ta faza nigdy w 5 nie przechodzi. Ale to teoria. Teoria teorią, ale życie życie.
Jak myślisz, jak by Twój mąż zareagował gdybyś mu powiedziała o przyjacielu?

13

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Na zasadzie: Wiesz, zakochałam się w Heniu? smile
Uznałby za fanaberie jakieś moje- jemu jest dobrze tak jak jest: przeciez rozmawiamy ze sobą, zajmujemy się domem, dziećmi, a ze brak namietności,uniesień - trudno. Taki mamy klimat smile smile

14

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Dinah napisał/a:

Tyle tylko, że ja nie jestem gotowa na zmiany.

To na co jestes gotowa TERAZ?

Właściwie masz trzy wyjscia:
1- zapominasz o przyjacielu - jeżeli raz zauważyłaś, że jest obiektem seksualnym to już tego nie uciszysz póki nie skonsumujesz;
2- odchodzisz od męża i próbujesz z przyjacielem - istnieje ryzyko, że przyjaciel w tobie kochanki jednak nie dostrzega;
3- proponujesz mężowi zwiazek otwarty - sypiacie z lim chcecie a z przyzwyczajenia dalej tkwicie w jednym zwiazku...

15

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Iceni napisał/a:
Dinah napisał/a:

Tyle tylko, że ja nie jestem gotowa na zmiany.

To na co jestes gotowa TERAZ?

Właściwie masz trzy wyjscia:
1- zapominasz o przyjacielu - jeżeli raz zauważyłaś, że jest obiektem seksualnym to już tego nie uciszysz póki nie skonsumujesz;
2- odchodzisz od męża i próbujesz z przyjacielem - istnieje ryzyko, że przyjaciel w tobie kochanki jednak nie dostrzega;
3- proponujesz mężowi zwiazek otwarty - sypiacie z lim chcecie a z przyzwyczajenia dalej tkwicie w jednym zwiazku...

Iceni - dzięki za dobry zestaw do przemyślenia!

Od meża nie odejdę teraz, a tym bardziej do przyjaciela. Po pierwsze on też ma rodzinę i nie chciałabym jej rozbijać.Po drugie, wątpię, żeby jego taka pomroczność trafiła jak i mnie.

Muszę o nim zapomnieć - strasznie mi tego żal. Od tylu lat był zawsze przy mnie, gdy coś się tylko działo, pomagał ile mógł i kiedy mógł. Ja w sumie też. I tyle przegadanych godzin.
Nie wiem, jak mu to wytłumaczyć, ze nie chcę go widzieć/słyszeć - przynajmniej przez dłuższy czas.

16

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Marcjano napisał/a:

Jesteście na etapie 4, gdzie jest przyjaźń rozumiecie się dobrze, ale brak namiętności i intymności. Dobrze, że oboje rozumiecie w ten sam sposób. Na siłę trwać nie ma co. Możecie zostać przyjaciółmi.

Powiedziałabym, że bardziej piąta faza to jest.
Więcej tu koleżeństwa niż przyjaźni - sugeruję się słowami autorki.

Dinah napisał/a:

Tyle tylko, że mąż jest bardzo ortodoksyjnym katolikiem - rozwodów nie uznaje.

No tak, katolik i rozwodów nie uznaje... rozumiem to, ale nawet mu się pracować nad małżeństwem nie chce, a przecież w przysiędze małżeńskiej było coś więcej niż "że cię nie opuszczę aż do śmierci"...

Jeśli nie chcesz odejść od męża i nie chcesz romansu, to powinnaś ograniczyć kontakty z przyjacielem, po prostu. Chyba, że dałabyś radę ukrywać swoje uczucia, przeczekać może to zakochanie. Powinnaś to sobie przemyśleć.

17

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?
Dinah napisał/a:

Nie wiem, jak mu to wytłumaczyć, ze nie chcę go widzieć/słyszeć - przynajmniej przez dłuższy czas.

Jest twoim przyjacielem, tak?
No to mu to powiedz po prostu - szczerze i otwarcie.
Jestem niemal w 100% pewna, że jego przyjaźni nie stracisz, a wręcz przeciwnie smile
Ale wycofać się musisz, bo inaczej zgłupiejesz.
Pewnie po jakimś czasie nauczysz się kontrolować i znów będziesz mogła go spokojnie przytulić bez ataku serca wink

18 Ostatnio edytowany przez Dinah (2014-08-14 19:37:56)

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

[Obawiam się, że gdy mu powiem, to nigdy już nie będzie tak samo.
Tzn. to co teraz ja mam w głowie, to całe wariactwo kiedyś mi przejdzie, się uspokoi.
Ale tylko w mojej głowie będzie - a tak, to zasieję zamęt i u niego.

Przyjaźni może nie stracę, ale on zacznie się zastanawiać co mi może powiedzieć, jak mi to powiedzieć itp.
Tak jak przez tyle lat nie było 'napinania' się i stresowania , to teraz się  zacznie...

Jak zaczęłam o tym wszystkim mysleć, to załapuję niezłego doła.
Małżeństwo mam do duuu...,a uczucia przeniosłam na faceta, z którym wcale nie chciałabym budować związku.

19

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

W swoim ostatnim poście, Dinah, zawarłaś to wszystko, czego pragniesz i jednocześnie się obawiasz myśląc o przyjacielu.
Intuicyjnie wiesz, że otwarcie się przed nim zniszczy tę wartościową relację między Wami. Też tak sądzę.

Przy okazji.
Masz dość małżeństwa na pokaz.
Twój mąż nie jest, moim zdaniem, "ortodoksyjnym" katolikiem, tylko zwykłym bigotem obawiającym się reakcji moherowych współwyznawców i ksiedza proboszcza na wieść o ewentualnym rozwodzie.
Nie chcesz odchodzić od męża. Byłoby w porządku, gdyby był to Twój wybór, a nie j e g o  zakaz religijny. Jak wspomniałem, było to, tak, przy okazji.

Myślę, że przeceniasz moc przewartościowania własnego spojrzenia na przyjaciela. Od lat jest Ci tym bliższy, im bardziej obcy wydaje się Twój mąż.
Jeśli to Twój prawdziwy przyjaciel, nie pozwolisz sobie na jego utratę.
Nie Ty jedna jesteś w takiej sytuacji.
Wierzę w przyjaźń między mężczyzną i kobietą. Mam przyjaciółkę od prawie 30 lat. W pewnym okresie zacząłem sobie zdawać sprawę, że staje się dla mnie kimś więcej.
Zaraz zrobiłem jednak bilans zysków i strat. Uznałem, że muszę przestać myśleć o niej, jako potencjalnej partnerce, jeśli nie chcę stracić kogoś, kto darzy mnie najwyższym zaufaniem. Udało mi się. Jak się domyślasz, nie powiedziałem jej o tym. Jesteśmy przyjaciółmi do tej pory.
Życzę Ci właściwych wyborów. Pozdrawiam.

20

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

A ja przyjacielowi bym nic nie mowila, bo to nie jest prawda ze jak on sie dowie to bedzie lepiej, ta przyjazn moze sie nawet rozpasc a tego nie chcesz.  Na Twoim miejscu chcialabym dostrzec w mezu to co kiedys mnie zauroczylo w nim, obejrz stare zdjecia, filmy jak spedzaliscie ze soba milo czas, Wasze wesele itp . obejrzyj razem z mezem najlepiej i przybliz sie do niego. A na przyjaciela patrz tak jak na brata, znajdz u niego wady, jakie sa przeciwne Twojemu idealowi faceta, porownuj ich ze soba a zobaczysz ze maz Twoj wygra w  to. smile

21

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

W żartach rozmawiałam z tym znajomym, co by było,gdybyśmy razem byli. Uśmiał się tylko, stwierdził :No już tak dobrze by nie było.
I coś w tym jest - w obecnym układzie mało jest obowiazków, a wiele przyjemności.  Wiekszość opiera się na tym,że CHCEMY, a nie, że MUSIMY.  Obydwoje mamy odskocznię od małżeństwa, bez przekraczania pewnych barier.Tak chyba najlepiej smile

22

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

A ja tak zapytam, rozważaliście z mężem możliwość terapii małżeńskiej u psychologa?

23

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Otóż to. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, że przeniesienie Waszych relacji na poziom "kobieta - mężczyzna" z dotychczasowego "przyjaciółka - przyjaciel" mogłoby się źle skończyć. Unikaj rozmów tego rodzaju, bo one jednak coś sugerują, jak by nie było. Dobrze, że tak zareagował na Twój "żart", bo przyjął go, jak powinien, czyli również "żartobliwie" dał do zrozumienia, że nie chce popsuć łączącej Was więzi.
Pozdrawiam.

24

Odp: Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Otóż to. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, że przeniesienie Waszych relacji na poziom "kobieta - mężczyzna" z dotychczasowego "przyjaciółka - przyjaciel" mogłoby się źle skończyć. Unikaj rozmów tego rodzaju, bo one jednak coś sugerują, jak by nie było. Dobrze, że tak zareagował na Twój "żart", bo przyjął go, jak powinien, czyli również "żartobliwie" dał do zrozumienia, że nie chce popsuć łączącej Was więzi.
Pozdrawiam.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Fascynacja innym, kiedy to przejdzie :)?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024