Witam.Nie wiem jak wyzbyć się pewnego problemu.Od momentu powikłań dwóch ciąż.Totalnego odizolowania od ludzi tj.wyjść z domu (zamknięta w 4 ścianach plus długi czas pobytu w szpitalu) Straciłam praktycznie znajomych.Każdy pracuje, wyjechał gdzieß.Olali mnie jednym słowem totalnie.Wyszło jacy to prawdziwi przyjaciele.Potem leżąc poznałam grupkę na pewnym forum.Pisałam z nimi co dzień przez dwa lata.Forum się rozsypało.A mi jest przykro.Nie potrafię się odnaleźć. Tęsknie strasznie za dawnymi znajomymi i za ludźmi z forum też.Każdy ma swoje życie.Sami z siebie rzadko kiedy coś napiszą.Ja jeśli coś napiszę to odpiszą czasem krótko a czasem wcale.Wiem powinnam się zabrać za swoje życie. I chcę przestać przywiązywać się do ludzi.Chcę przestać tęsknić.Za niektórymi momentami w życiu też bo to wszystko nie e ma sensu.Pomocy.Zna ktoś jakiś sposób?
Napisz z kąd jesteś jeśli chcesz .Tutaj teź jest wielu ludzi w podobnej sytuacji , zawsze ktoś do Ciebie napisze . Dobra rada poznać nowych znajomych . Nie smuć się będzie dobrze .
Dzięki bardzo
Jestem z Czeladzi ,to niedaleko Katowic.Woj.Śląskie.
Witaj asq22,
Tak właśnie jest jak napisałaś, że każdy ma swoje sprawy, swoje życie. Do pewnego stopnia można to wytłumaczyć - każdy jest odpowiedzialny w pierwszej kolejności za siebie, każdy stanie kiedyś przed Bogiem sam. Ale każdy będzie też rozliczany z miłości, czyli tego co dajemy naszym bliźnim.
Ja również zauważam, że ludzie chętnie pozostawiają tego kto jest w potrzebie, wliczając własną rodzinę. Bo to (ofiarowanie swego czasu, wysiłku, może rzeczy materialnych) ich kosztuje. Prawdziwi "Samarytanie" są wciąż rzadkością, jak i ci którzy potrafią być przyjaciółmi...
Chyba to naturalne, że tęsknimy za tymi okruchami miłości - serdecznymi, ciepłymi słowami otuchy, pocieszenia, przyjaźni i że się przywiązujemy...
Jak zmniejszyć tą tęsknotę? Zainwestować więcej w siebie. Zapisać się na kurs, nauczyć się czegoś, przeczytać coś wartościowego, zrobić plan na najbliższy rok itp.
serdecznie Cię pozdrawiam z Wrocławia