Nie kocham już swojej żony? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie kocham już swojej żony?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Nie kocham już swojej żony?

Witajcie. Chciałbym się was poradzić co robić. Wolę napisać na forum dla kobiet, bo wydaje mi się, że jesteście mi w stanie lepiej doradzić. Z moją żoną znam się już ponad 10 lat, a po ślubie jestem ponad 5. Zawsze nam się do tej pory układało. Kłóciliśmy się rzadko, zawsze rozwiązywaliśmy problemy wspólnie. Ale od pewnego czasu coś się zmieniło. Odnoszę wrażenie, że nie kocham już żony. Nie to nie jest kolejna opowieść w stylu, nie kocham żony za to kocham koleżankę z pracy. Nie ma tej drugiej osoby. Szczerze mówiąc to nawet mnie nigdy nie interesowały inne kobiety, nawet z nimi nie flirtowałem chociaż jestem uznawany raczej za przystojnego faceta i kręci się koło mnie wiele kobiet (ja jednak nigdy nie pozwalałem przekroczyć granicy kontaktów koleżeńskich/zawodowych). Żona przestała mnie pociągać (mimo że jest bardzo ładną kobietą), nie cieszę się na spotkania z nią ani z prezentów. Mimo, że mieszkamy razem to każdy swój czas wolny spędza z reguły sam. Ona pisze coś po jakichś forach, a ja w tym czasie wolę wyjść na siłownię, bo nudzi mnie siedzenie w domu. Jakiś czas temu wyjechała na dłuższy okres czasu i chyba jeszcze bardziej dochodzę do wniosku, że to już nie jest to. Nie tęsknię wcale. Nie brakuje mi jej i czuję się sam zaskakująco dobrze. Nie cieszę się na jej powrót który ma nastąpić za kilka dni. Co mam robić? Mam wrażenie, że tkwię w tym związku tylko z przyzwyczajenia i rutyny. Sam nie wiem kiedy przestałem czuć do niej cokolwiek. A kolejne wydarzenia tylko uświadamiają mnie, że to już nie to.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Nie kocham już swojej żony?

Po tak długim okresie bycia razem może dopadł Was kryzys w związku. Tak się często zdarza. Wpadliście w rutynę, praca-dom-praca-dom. Jeżeli to przetrwacie, może się okazać, że będzie wspaniała przyszłość przed Wami. Jeżeli wciąż Ci na niej zależy - spróbuj wymyślićrzy coś super, wyjedźcie gdzieś, zróbcie coś razem. Może znowu zaiskrzy.

3

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Zależy. Nie chciałbym się rozstawać. Ale brakuje mi tego czegoś. Nie mam nikogo na oku, ani chęci z kimkolwiek się spotykać.

4

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Więc się postaraj i zaproś ją na randkę wink
A jak Ci się wydaje, czy Twoja żona też nic do Ciebie nie czuje?

5

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Nie moja żona mnie kocha bardzo i to widzę. Widać to na każdym kroku, ale... no nie wiem nawet jak to określić co ja czuję. Na pewno mi zależy, nie jest mi całkowicie obojętna, ale to chyba już rutyna. Byliśmy niedawno na wyjeździe zagranicznym i na randce. Fajnie było. Ale jak mówię wyjechała na kilka tygodni bo musiała, a ja wcale nie tęsknie i czuję się dobrze sam.

6

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Dlaczego uważasz, że objawem miłości jest złe samopoczucie, gdy partner wyjedzie?


Niepodlewane rośliny więdną. smile

7

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Za mało szczegółów podałeś, mogę się tylko domyślać że to wypalenie i rutyna. Co my możemy Ci doradzić, poczytaj nasze historie i zobacz sam.

8

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Spróbuj zawalczyć w Was. Milosc trzeba pielęgnować każdego dnia, bo w innym przypadku może nie przetrwać. Przemyśl sobie, czego ostatnio u Was zabrakło? Moze rozmów? Wspólnego spędzania czasu? Wspólnej pasji? Moze jakieś ostatnie wydarzenia wpłynęły na to, ze masz gorszy okres, gorsze samopoczucie i wszystko wydaje Ci szare i nie takie jak powinno? Nie oceniaj pochopnie sytuacji, postaraj się ożywić ten związek, moze nie wszystko jeszcze stracone?

Ja tez czasami lubię odpocząć od męża i posiedzieć w samotności. Nie usycham z tęsknoty jak na początku związku smile. Nie czuje motylków w brzuchu i dzikiej radości za każdym razem jak go ujrzę, co nie znaczy, ze nie kocham. Po prostu to inna miłość niż te 9 lat temu. Mniej szalona, ale bardziej świadoma i dojrzała.

9

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Chyba masz rację. Porozmawiamy jak wróci. Często się słyszy o sytuacjach, że ktoś nie kocha żony bo ma kogoś innego "na oku". U mnie jest inaczej, nie mam, ani mnie nikt inny nie interesuje. Myślę, że za dużo nas praca pochłania. Widzimy się rzadko. Ja często wychodzę koło 6 a wracam do domu 19-20. Rzadko razem gdzieś wychodzimy, ale jak już wyjdziemy to bawię się świetnie. Najczęściej na jakieś spotkania towarzyskie chodzimy osobno. Ona do swoich koleżanek, a ja do moich znajomych. W domu też z reguły każdy zajmuje się sobą i siedzimy w osobnych pomieszczeniach. Ja miałem cięższy okres w życiu niedawno duże problemy zdrowotne, byłem na skraju załamania. Teraz wyszedłem już z tego, ale uczuciowo raczej kiepsko.

10 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-08-05 13:59:48)

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Pospiech - wróg naszych czasów smile. Praca, pogon za pieniądzem i nietrudno zaniedbać inne, ważne sfery życiowe. Poza tym miałeś problemy ze zdrowiem, a to na pewno ma wpływa na psychikę, dodatkowo stres i wzajemne zaniedbanie miało wpływ na Wasze małżeństwo. Najważniejsze, ze masz swiadomosc czego w Waszym związku zabrakło i co wpłynęło na ochłodzenie waszych stosunków. Wszystko da się naprawić, jeżeli starać się będą obie strony. Rozmawiajcie ze sobą. Spędzajcie czas. Twoja zona na pewno tez zrobi wszystko co w jej mocy by pomoc Ci się podnieść po ostatnich ciężkich przeżyciach i powrócić do równowagi. Musisz tylko pozwolić jej na to, szczerze porozmawiać i poprosić o wsparcie i wyrozumiałość. Trzymam za Was kciuki!!

11

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Wielokropek napisał/a:

Dlaczego uważasz, że objawem miłości jest złe samopoczucie, gdy partner wyjedzie?

Jak mój partner wyjedzie, to nie dość, że nie tęsknię, to jeszcze się cieszę! W końcu mam chwilę dla siebie, w domu po swojemu, nie muszę być fantastyczną żoną, na obiad może być pizza przed telewizorem i syf w mieszkaniu. Takie kilka dni dla mnie. Ale kocham go najbardziej na świecie! Nigdy w życiu bym nie pozwoliła, by zniknął z mojego życia. A jesteśmy po wielu wielu latach związku. Nie pięciu, nie dziesięciu. Znamy się od dziecka.
Rutyna wkradła Wam się w związek. Zróbcie coś szalonego. Coś, gdzie w głównej mierze będzie potrzebne Wasze wzajemne zaufanie. Skocznie na bungee czy ze spadochronem, cokolwiek!

12

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Dzięki. Ja mam też pracę bardzo stresującą i stąd moje problemy zdrowotne. Żona też miała. Staraliśmy się o dziecko, ale niestety nie udało się... było już dobrze, kolejne tygodnie mijały i niestety stało się to czego się obawiałem.... Tak jak popisałem trochę z wami to myślę, że jednak żonę kocham. Ale porozmawiać musimy na pewno. Ja też muszę wiele zmienić.

13

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Rozmawialiśmy wczoraj parę godzin. Żona wraca i idziemy na randkę. Mamy pewne wspólne pomysły których już nie mogę się doczekać. Ona również.

14

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Marcjano napisał/a:

Rozmawialiśmy wczoraj parę godzin. Żona wraca i idziemy na randkę. Mamy pewne wspólne pomysły których już nie mogę się doczekać. Ona również.

Brawo i to się chwali. Róbcie więcej rzeczy razem. Cieszę się że walczysz dalej o związek a nie rzucasz wszystko. Powodzenia

15

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Dziękuję. Od rana czuję się jakbyśmy byli nastolatkami od rana podsyłamy sobie pomysły co będziemy robić i co zmieniamy. I jest super! Teraz się nie mogę doczekać jak przyjedzie i chyba wiem jak powitanie się skończy:P

16

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Az milo się czyta smile. Widzisz, jak czasem potrafi pomoc zwykła, szczera rozmowa? smile. Pielęgnujcie ta miłość! Milej randki smile

17 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-12 13:34:52)

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Po tych paru dniach zastanawiam się jak w ogóle mogłem mieć tak idiotyczny pomysł. Czuję się znów jak nastolatek, a my jakbyśmy dopiero zaczynali. Ojojoj. Randka też zresztą była super:D)

18

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Marcjano - tylko nie osiądź na laurach wink
Jak trafnie zauważyła Wielokropek - niepodlewane rośliny więdną. Za jakiś czas znów mogą Cię dopaść podobne refleksje. Zresztą Twoją żonę być może też dopadają. Fajnie, że macie też własne, osobne życie. Ale trzeba też żyć razem. Spędzać czas razem, także w domu. Nie cały czas, ale dobrze znaleźć (niekoniecznie codziennie, ale nie za rzadko) czas by w domu pobyć razem, pogadać. To łączy. Natomiast ciągłe osobne przebywanie, oddala.

19

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Dzięki. Tak właśnie ustaliliśmy. Ograniczamy swoją pracę tak żeby przebywać częściej razem. Rozmawiałem szczerze z żoną i ona przyznała, że nie miała takich rozterek, jednak zauważyła że się oddalam i bała się, że mam kogoś na boku. Chociaż z drugiej strony mówiła, że pewnie by zauważyła że dzieje się coś poważnego, bo po mnie od razu widać, że coś jest nie tak.

20

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Marcjano napisał/a:

Rozmawiałem szczerze z żoną

Jeżeli potraficie ze sobą szczerze rozmawiać (a na tym forum zauważyłam, że wiele osób nie potrafi), to poradzicie sobie z ewentualnymi problemami.
Powodzenia.

21

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Potrafimy. Mówimy sobie wszystko. Ja też nie potrafię długo ukrywać nawet najgorszej prawdy. Męczę się z tym i naprawdę od razu to po mnie widać. Potrafi bezbłędnie ocenić, że coś mnie gryzie. Podobno przeciwieństwa się przyciągają. I chyba coś w tym jest bo jesteśmy zupełnie różni z charakterów, mamy inne zainteresowanie, a mimo to nigdy nie mieliśmy poważnej scysji. Poważne decyzje zawsze podejmujemy razem i o tym rozmawiamy.

22

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Przyjemnie czytać ten wątek! wink Gratuluję fajnego związku.

Marcjano napisał/a:

I chyba coś w tym jest bo jesteśmy zupełnie różni z charakterów, mamy inne zainteresowanie, a mimo to nigdy nie mieliśmy poważnej scysji. Poważne decyzje zawsze podejmujemy razem i o tym rozmawiamy.

Zaciekawiło mnie to ze względów praktycznych.. Nie macie zbyt wielu wspólnych zainteresowań? Jak to wygląda? wink
Przyznam, że zwykle myślałam, i doświadczenie też mi to podpowiadało, że najlepiej jest z naszymi podobieństwami, ewentualnie ludźmi komplementarnymi. big_smile Możesz napisać więcej?

23

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Hej Marcjano coś zciemniasz. Na innych forach radzisz kobietom jak mają dbać o swoje związki, a tutaj to Ty pytasz kobiety o radę? O co chodzi Panie prawniku?

24

Odp: Nie kocham już swojej żony?

wydaje mi się że z Ciebie taki prawnik, który" prawo cywilne i rodzinne ma w małym palcu u nogi" jak ze mnie zakonnica. Jak na prawnika zbyt często udzielasz się na Forach. Prawnicy nie mają na to czasu

25 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-23 11:44:29)

Odp: Nie kocham już swojej żony?

No tak. Zapomniałem, że prawnicy od rana do wieczora prowadzą sprawy i zajmują się klientami. Nie mają życia prywatnego, ani czasu na siedzenie po forach bo od 6 rano do 24 siedzą w papierach. W sobotę i niedzielę również. Ponadto chyba nie doczytałaś, że nie pracuję w żadnej kancelarii tylko na uczelni, a jak wiesz teraz na uczelni jest wolne, a poprawki dopiero we wrześniu. Poczytaj na drugi raz lepiej Sherlocku.

Zaciekawiło mnie to ze względów praktycznych.. Nie macie zbyt wielu wspólnych zainteresowań? Jak to wygląda?

Oj mamy pewne wspólne zainteresowania, ale również sporo totalnie indywidualnych. Wspólne mamy podróże i często wyjeżdżamy za granicę i lubimy to samo robić na wyjazdach. Natomiast w domu najczęściej każdy ma teraz czas i dla siebie i dla nas wspólny. Nie wyobrażam sobie jednak wszystkiego robić wspólnie. Ma swoich znajomych, których ja nie mam jakoś potrzeby poznawać i w moim przypadku jest tak samo. Często na piwo imprezy chodzimy osobno, chyba, że zapraszane są pary to idziemy razem. Moim zdaniem po przemyśleniu jest to zdrowy układ.

26

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Marcjano, zwracam honor. Pozdrawiam

27 Ostatnio edytowany przez bragom28 (2015-09-02 11:24:21)

Odp: Nie kocham już swojej żony?
bozena iskierka napisał/a:

Hej Marcjano coś zciemniasz. Na innych forach radzisz kobietom jak mają dbać o swoje związki, a tutaj to Ty pytasz kobiety o radę? O co chodzi Panie prawniku?

Dokładnie, po prostu Martainn w swoich bajkach już się gubi, dlatego ja go traktuję jako niegroźnego bajkopisarza. Ludzie różne tematy czytają i niestety ale ten chłopczyk albo żyje w jakimś swoim wymyślonym świecie, albo ma jakieś zaburzenia osobowości bo bardzo często sam sobie zaprzecza. Ale przyznam tak szczerze, że od pewnego czasu traktuję jego wypowiedzi z przymrużeniem oka, za duży kosmos jak dla mnie, za dużo nieścisłości i zaprzeczeń samemu sobie, on jest ściemniaczem gubiącym się w swoich zeznaniach. Nie po raz pierwszy z resztą, ale mi tam on w zasadzie nie przeszkadza, niech sobie pisze i tak od dawna traktuję go z dystansem, ani go lubię, ani nie lubię, jedynie mogę mu polecić wizytę u psychologa/psychiatry. Pozdrawiam. smile

28

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Bragom spojrz na date watku, stary jest jak nie widzisz ,z 2014 roku...

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-02 11:46:18)

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Martain, jak tam, udało się reanimować związek?
Jak sobie radzicie po roku?
Motyle wróciły?

30

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Ktoś ma drugie konto?

31 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-09-02 13:28:25)

Odp: Nie kocham już swojej żony?
rossanka napisał/a:

Ktoś ma drugie konto?

Stawiam,że to niejaki marcin,który to założył wątek o tym,że kobiety nie żegnają się na czatach:)
Kiedy okazało się,że niektórzy mają inne zdanie strzelił focha,zacząl wyzywać,mnie nawet chciał pobić,hehe.Czyli klasyka gimbazy:)
Żal.pl.

32

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Cynicznahipo napisał/a:

Martain, jak tam, udało się reanimować związek?
Jak sobie radzicie po roku?
Motyle wróciły?

Cyniczna układa nam się bardzo fajnie;) tydzień temu w niedziele urodziła nam się córeczka;)
Tym gościem się nie przejmujcie. Ganianza mną po każdym wątku a innych do psychiatry wysyła. Drogi frustracie. Sporo ludzi stąd zna mnie z imienia i nazwiska i wie że to wszystko prawda. Bez odbioru. Włączam tryb ignor.

33

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Martainn napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Martain, jak tam, udało się reanimować związek?
Jak sobie radzicie po roku?
Motyle wróciły?

Cyniczna układa nam się bardzo fajnie;) tydzień temu w niedziele urodziła nam się córeczka;)
Tym gościem się nie przejmujcie. Ganianza mną po każdym wątku a innych do psychiatry wysyła. Drogi frustracie. Sporo ludzi stąd zna mnie z imienia i nazwiska i wie że to wszystko prawda. Bez odbioru. Włączam tryb ignor.

Gratulacje!!!!
Jak to dobrze, że się nie poddałeś.

34

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Dziękuję bardzo. Trochę wtedy pod koniec roku się wydarzyło, było sporo rozmów, było trochę łez, ale wyszliśmy z tego zdecydowanie silniejsi.

35

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Martainn napisał/a:

Dziękuję bardzo. Trochę wtedy pod koniec roku się wydarzyło, było sporo rozmów, było trochę łez, ale wyszliśmy z tego zdecydowanie silniejsi.

Miło się czyta takie słowa.
Teraz ludzie mają tendencję do rozstawania się o byle pierdołę.
Mało kto stara się naprawić zubożałe relacje.

Dużo miłości i radości z córeczki życzę.

36

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Gratuluję. Już myślałam, że ludzie za nic mają przysięgę małżeńską i jak tylko jest jakiś problem to wszyscy się rozstają. Powodzenia.

Może mógłbyś coś więcej napisać co rozbudziło w tobie uczucia i jak odnowiliście związek?

37

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Może byś się podzielił czymś i dał lekcję młodszym?

38 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-09-03 00:28:23)

Odp: Nie kocham już swojej żony?
Martainn napisał/a:

sporo ludzi stąd zna mnie z imienia i nazwiska i wie że to wszystko prawda

Marcin mam takie pytanie.
Co jest dla Ciebie ważniejsze to co o Tobie powiedzą ludzie z forum. Ze musisz im udowadniać, ze Marcin to Marcin mieszka w x... pracuje w y... ma żonę z.... teraz urodził się córka...że dokładnie się ze swojego spowiadasz dokumentując, potwierdzając zdjęciami.
Nie ważniejsza jest dla Ciebie prywatność, intymność, anonimowość twojej rodziny? Wiesz napisałeś tyle o sobie o Was. Według mnie zdecydowanie za dużo. Tym bardziej, że twoja zona jest nauczycielką ty zdaje się tez pracujesz na uczelni, więc na przykład jakby Cię zdemaskował jakiś uczeń żony? Albo ktoś kto ma do Was jakieś ale...
Moim skromnym zdaniem forum jest właśnie po to, żeby pozostać anonimowym, żeby móc swobodnie się wygadać bez obawy, że się ,,wyda''.
Ja tam nie wiem, ale ja wole chronić prywatność bliskich, poza tym nie wiem czy życzyliby sobie żeby tu wstawiać ich zdjęcia czy podawać jakieś namiary na to gdzie pracują.

P.S: Nie wiem co ty Masz z tym potwierdzeniem, że Marcin to Marcin.
Powiedz mi co by to zmieniło, jakby okazało się, ze Marcin to Krzysiek. I nie ma żony tylko kochankę a zamiast córki Marceliny ma syna Marcela?
No co by to zmieniło? To był aż tak wielki problem? Az takie wielkie kłamstwo i zdrada? Nie sadze. A ty miałbyś głowę spokojną i zachował anonimowość.

39 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-03 07:27:20)

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Jaki Ty jesteś denny.

nawet głupi by się zorientował, te żonglowanie nickami, więc nie chowaj się za innymi nickami.

No właśnie dość głupi jesteś. Znowu sobie jakąś teorię wymyśliłeś która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jak byś ciućmoku poczytał to byś się dowiedział, że na początku mojej bytności na forum to my nawet z Gojką spinę mieliśmy między sobą. Ale Ty jesteś naprawdę tępy. Ciągle tworzysz jakieś teorie z dupy wzięte. Dlatego nikt Cię poważnie nie traktuje. Spływaj stąd.
Ludmiłaa na forum na temat żony i córeczki zamieszczam tylko to na co mi pozwala. Zresztą i tak piszę już dużo mniej o życiu prywatnym, pracy itd. Nie piszę praktycznie wcale. A dlaczgo to piszę? Żeby temu gamoniowi uzmysłowić jaki on jest tępy i jak idiotyczne teorie tworzy. Zauważ, że wyzywa ludzi od frustratów i trolli a lata za nami po forum, zakłada nowe nicki i znów za nami lata. Czy tak się zachowuje poważny i inteligentny człowiek. Ale jak wyskoczył z tymi tekstami o stalinowskich metodach to już wiadomo z kim mamy do czynienia. Z fanem spisków i międzynarodowego kolektywu chcącego zniszczyć Polskę. Generalnie to teraz z nim współczuję, bo smutne ma bardzo życie. Żyjąc w ciągłym strachu i otoczonym ze wszystkich stron wrogami i trollami. Co do mojej prywatności to ja bardzo oddzielam życie prywatne od pracy i w zasadzie nie dbam co tam sobie ludzie w pracy/na uczelni pomyślą. Po prostu mnie to nie interesuje
Burzowy. Wbrew pozorom sprawa jest i prosta i trudna. Bo wszystko opiera się tylko i wyłącznie na umiejętności komunikacji między sobą. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Zobacz co robi z człowiek brak umiejętności rozumienia tego co czyta/pisze druga strona. Zobacz na tego olka vel begroma bel marcino. Zobacz jak się zacietrzewił jak ludzie się z nim nie zgodzili. Wszyscy zostali trollami, hipokrytami i egoistami. A myśli tak bo totalnei nie zrozumiał co się do niego pisze. Teraz lata sfrustrowany i pisze ciągle to samo. To samo jest w związkach. Ludzie albo nie rozmawiają ze sobą wcale, albo mówią do siebie, ale nie rozmawiają. Jedno drugiego nie rozumie. Jedno tworzy jakieś teorie na drugie, które nie mają związku z rzeczywistością. Ludzie się rozstają z błahych powodów. My mieliśmy dwa poważne kryzysy, a mimo to jesteśmy razem. Po ostatnim kryzysie jest dużo lepiej niż było, czego efektem jest nasza piękna córeczka. Teraz rozmawiamy dużo, bardzo dużo. Ja też byłem kiedyś cholerykiem, teraz też jestem spokojniejszy. Z pokorą przyjmuję krytykę i argumenty i staram się je przeanalizować i jeśli faktycznie zauważę, że coś jest nie tak to to po prostu zmieni. Niektórzy tego nie potrafią stąd duże dysonanse. Przykład masz w tym temacie. Zresztą sam pamiętasz inny temat tego gościa. Wszyscy mniej więcej mu napisali to samo. To on się zachował jak 5 latek i powiedział, że wszyscy są głupi tylko on mądry. Nie dość że płytkie to jeszcze niepoważne. Ale trudno. Jego problem.

40

Odp: Nie kocham już swojej żony?

Ludmiła, niech sobie podaje tyle szczegółów, ile chce.
To jego konto, jego profil.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie kocham już swojej żony?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024