Kocham mojego faceta jestem z nim 2 lata ale czasem mam go dość. To wspaniały facet ale jest bardzo zazdrosny ja w sumie też ale nigdy go nie ograniczałam a On mnie zaczyna. Mam nie pisać z innymi chłopakami nie ważne czy kolega czy znajomy, moja koleżanka lubi spotykać się z chłopakami z sieci i czasem ze znajomymi i czasem chodziłam z nią i tego też mi nie kazał i sie zgodziłam bo to może rozumiem ale dzisiaj przegiął bo pojechałam na pizze z koleżanką i takiej innej koleżanki chłopakiem i jego kolegą i mój sie wkurzył jak mu o tym napisałam i zaraz jakieś pretensje, że ja mu obiecałam i wogóle ale obiecałam mu, że nie będę chodzić z koleżanką na spotkania ale przecież ze swoimi znajomymi co za problem się spotkać? Jak z nim tylko w domu siedzie ciągle jakieś humory ma raz jest wesoły a zaraz jakiś smutny już nie mam sił do niego. Przecież są wakacje to co mam siedzieć cały tydzień w domu i czekać na niego. Chce też mieć swoje życie toważyskie a nie tylko facet i facet. Jak mu to solidnie wytłumaczyć, rozumie mnie ktoś wogóle? czy faktycznie to ja przesadzam
Tu chyba raczej nic tlumaczyc nie trzeba. Jesli jestes jego wlasnoscia to nic nie rob tylko cierpliwie znos nakladanie na siebie coraz krotszego lancucha i coraz ciasniejszego kaganca. Jezeli NIE JESTES jego wlasnoscia to nie pros, nie tlumacz tylko ZAKOMUNIKUJ mu, ze albo przestanie z tymi kontrolami/pretensjami albo wyautowujesz sie ze zwiazku bo niczyja podwladna nie jestes.
Z tego co rozumiem to jestescie jeszcze na poczatkowym etapie i on dopiero STARA sie wejsc Ci na glowe wiec szybkie ciecie powinno byc skuteczne.
A powiedz mi co robi kandydat na Twojego pana i wladce w czasie, gdy wymaga od Ciebie siedzenia w domu i czekania na niego? Czy ten oczekiwany od Ciebie ascetyczny tryb zycia on tez prowadzi, czy zyje zgola inaczej?
Nikt nie ma prawa Ci zabronic się spotykać z kolegami (no chyba, że jesteś niepełnoletnia to rodzice mogą
) Więc po prostu mu to oświadcz ![]()
Nigdy mi niczego nie zabraniał wręcz przeciwnie sam kazał żebym z koleżankami jeździła gdzieś i żebym korzystała z życia bo On pracuje i zazwyczaj jak z pracy przychodzi to w domu coś porobi i idzie spać. Na imprezy sama tez jezdzilam. Ale chygba byłam głupia, że mu wszystko mówiłam, że ktoś do mnie pisał a, że cały czas ktoś pisał i niektórzy seks mi proponowali to mój się wkurzył i poprosił mnie czy mogłabym z nimi nie pisać i poczułam się tak jakbym nie miała wyjścia i sie zgodziłam. A z tymi wyjsciami to mu chodzi żebym nie wychodziła z chłopakami bo go telepie. Rozumiem z obcymi ale z facetem swojej najlepszej kolezanki? no przeciez by mnie nie podrywał.. Ostatnio jak piłam z koleżanką i kolegą u siebie w miejscowości to nic sie nie czepiał. Chyba przeszkadzają mu tylko takie wyjazdy na pizze sama nie wiem.
A z inna koleżanką jak czasem chodziłam na spotkania to one sie z dziwnymi typkami spotykały bo kiedyś pojechały z jednym gdzieś a ten się rozebrał i zaczął sobie dobrze robić ręką z drugim porno oglądały i ja mojemu wszystko mówiłam i nawet zerwał ze mną z tego powodu bo powiedział ze sie cholernie o mnie martwił jak ja gdzieś wychodziłam a ja sie postawiłam i mu powiedziałam, że nie bede jak pies na smyczy ale ok później wróciliśmy do siebie i obiecałam, że nie bede na te spotkania chodzić. I nie chodze ale chyba swoja paczka a obcy faceci to różnica prawda. Prosze niech mi ktoś pomoże jak mam mu to wytłumaczyć tak żeby zrozumiał bez jakiś kłótni bo go cholernie kocham. To naprawde dobry człowiek tylko jak ja jestem z innymi facetami niż on to jakiegoś fioła dostaje.
Wcale mu się nie dziwię, że jest zazdrosny zwłaszcza po takich akcjach...
Pierwszy Twoj wpis sugerowal zgola co innego niz drugi. Teraz duzo mniej mnie dziwi zachowanie faceta.
No ale już nie chodze do żadnych chlopaków z tamtą koleżanka nazwijmy ją Basia. A z tą co teraz byłam na pizzy to ona jest całkiem inna bo spokojna i chce się ustatkować, nie chodzi na spotkania i nazwijmy ją Asia. Tylko ostatnio napisał do mnie chłopak Sylwii (chłopak mojej najlepszej przyjaciółki, która jest obecnie w Anglii) żebym wzieła Asie i żeby pojechać gdzieś do baru na pizze bo mu sie nudzi i jest z jakimś kolegą no to napisałam do Asi i Asia się zgodziła. Więc ja nie rozumiem nie moge się spotykac ze swoją paczką bo facet jest zazdrosny? ale o co o faceta mojej przyjaciółki? Oni są razem już 5 lat więc nikt mnie nie bedzie podrywał i moi znajomi nie są tak szurnięci jak znajomi Basi. Co mam już całe życie nigdzie nie wychodzić albo wychodzić tylko z facetem?
Tak, tak, tak. Pijesz z innymi, imprezujesz, oni Ci seks proponują, on Ci mówi, żebyś z nimi nie pisała i jest tym złym? No raczej nie.
Nie dziwie się chłopakowi, że jest zazdrosny, po takich akcjach każdy facet by był.
Rozumiem zazdrość ale nie trzeba odrazu ograniczać
To ze jest zazdrosny to świadczy o tym że mu na tobie zależy wiec skoro chcesz z nim być to nie powinnas mu dawac powodów do tego żeby musial jak to nazywasz,, przesadzać".
Chyba jednak twoj chlopak ma racje. Piszesz tu takie rzeczy ... Postaw sie na jego miejscu. Ty idziesz do pracy a on jedzie ze swoimi kolegami i kolezankami na impreze gdzie dzieja sie dziwne rzeczy opisywane przez ciebie.
Musisz się zastanowic czy chcesz się angażować w poważny związek, bo wygląda na to ze twoj facet to powazny gość. Nie mowie, ze masz siedziec w domu i czekac na "pana i władce" ale takie imprezy ....
Ależ ja nie chodze na żadne imprezy to było jakiś rok temu
teraz prawie cały czas w domu siedze i było tylko to wyjście ze znajomymi
No w czym problem skoro to bylo rok temu?
Powinno sie wszystko unormowaći i byc ok skoro zachowujesz sie w stosunku do swojego faceta wporządku;)
Tak sie zachowywałam rok temu a teraz tylko wyszłam ze swoją paczką i problem o to mi chodziło ![]()
no to musisz szczerze pogadac ze swoim facetem i zapewnic go ze moze byc spokojny np. zabierz go czasem na takie wasze spotaknie
To już jest chorobliwa zazdrość, wręcz obsesja. Im więcej będziesz mu pozwalać, tym więcej będzie Cię kontrolował.