wirus hpv - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-09-24 16:26:47

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

wirus hpv

Hej dziewczyny
wczoraj odebrałam wyniki cytologii. Okazało się, że mam zmiany na komórkach - wirus hpv. Na szczęście CIN 1 czyli podobno najmniej zaawansowany, ktory najczęściej sam się cofa.
Jednakże postanowiłam pójść na kolposkopię i uzyskać pewność, że nic mi nie jest.
Mam tylko pytanie do was - może któraś z was miała już doświadczenia z tym wirusem i wie co dalej? Jeżeli przy kolposkopii okaże się, że nie trzeba pobierać wycinków to co? Będą mnie leczyć jakimiś globulkami, lekami?
A jeżeli okaże się, że trzeba pobrać to też co dalej?
Byłam tak zszokowana odbierając wyniki, że zadałam ginekologowi z 1000 pytań a i tak o kilku zapomniałam... Pomocy?


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#2 2009-09-27 22:57:47

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Hej właśnie od paru dni wiem że jestem nosicielką wirusa hpv wysokoonkogennego- typ 16. Nie ukrywam ze jak sie dowiedziłam przepłakałam cały dzień, teraz już mam lepszy nastrój bo przeczytałam to i owo. Choć w dalszym ciągu mam wiele pytań i wątpliwosci. Jutro właśnie wybieram sie do lekarza , i chcę spytać o kolposkopię, podobno jest konieczna przy takim typie wirusa, nawet jeśli cytologia wyszla ok( mam IIgrupę). I chcę się zaszczepić. Odnośnie tej szczepionki też mam wątpliwości, w końcu zalecana jest raczej mlodym osobom do 26 roku zycia. A ja? mam juz 1 typ wirusa, ponadto mam 32 lata. Ale lekarz powiedział że w moim przypadku lepiej wykonać- takie są zalecenia polskiego towarzystwa ginekologicznego.
Chciałabym z kimś powymieniać sie opiniami i przeżyciami.  Pennylane- wiesz jużjaki masz typ wirusa? robiłaś test na określenia typu?
W każdym razie na razie się nie stresuj , podobno do raka dochodzi tylko 1% wszystkich przypadków zakazenia wirusem hpv.
Zresztą przeczytaj sobie sama:
(...)Przedstawiając to bardziej obrazowo ponad 80% przypadków infekcji wirusem HPV zarówno z grupy nisko jak i wysokoonkogennej /w tym także typami 16 i 18/ ulega samoistnemu wyleczeniu. Tylko ok. 20% przypadków infekcji HPV przechodzi po 12-24 miesiącach w tzw. zakażenie przetrwałe, które również w każdym momencie może zostać i przeważnie zostaje zwalczone przez system odpornościowy ustroju. Nawet jeżeli zakażenie przetrwałe doprowadzi do pojawienia się po kilku latach dysplazji małego stopnia /CIN 1/, to również te zmiany mogą w pewnej części ulec samoistnej regresji. Przyjmuje się, że dysplazja małego stopnia cofa się samoistnie w ok. 57-80% przypadków, a tylko 10% zmian tego typu ulega po kolejnych kilku latach progresji w kierunku wyższych stopni, czyli dysplazji średniego /CIN 2/ i dużego stopnia a następnie tzw. raka przedinwazyjnego /CIN3/. Również wyższe stopnie, czyli dysplazja średniego i dużego stopnia są odwracalne i mogą ulegać regresji, oczywiście w znacznie mniejszym odsetku, bo tylko w ok.10-30% przypadków. Zatem, przechodząc kolejno wszystkie stopnie CIN rak szyjki macicy w sprzyjających okolicznościach rozwinąć się może najwcześniej po kilkunastu latach od momentu zakażenia wirusem HPV.
Tak więc, tylko niewielki odsetek zakażenia wirusem HPV doprowadza do rozwoju raka szyjki macicy. Przyjmuje się, że ok. 1% wszystkich infekcji wirusem HPV kończy się rozwojem raka, a ponieważ proces jego rozwoju jest tak długi, to przez to łatwy do wykrycia poprzez skojarzone stosowanie zarówno sprawdzonych /kolposkopia, cytologia/ jak również nowych /testy DNA HPV/ metod diagnostycznych. Jest to niezwykle istotne, ponieważ wszystkie etapy powstawania raka szyjki macicy jak również jego wczesnoinwazyjne postacie są całkowicie wyleczalne.
Pozdrawiam

Offline

 

#3 2009-09-28 12:12:07

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Mi wyszła w cytologii dysplazja małego stopnia CIN1 - dostałam skierowanie na kolposkopię. Teraz czekam na termin... Nie wiem jaki to rodzaj wirusa - czy to wyszło ci w cytologii? Ja się nie dopytałam - kolejne pytanie, o którym zapomniałam hmm
Dzisiaj mój chłopak ma wizytę u urologa. Ciekawa jestem co u niego poradzą? Podobno u facetów zarażenie wirusem hpv oznacza tylko nosicielstwo - i nie ma żadnych innych konsekwencji tak jak u kobiet. Świetnie - ale co z wyleczeniem w takim razie? Bo nie chcę na przemian z nim się zarażać...
Mam nadzieję, że samoczynnie cofnie mi się ta choroba... Ale boję się i tak, że za kilka lat okaże się, że mam raka. To jak czarna chmura nad moją głową...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#4 2009-09-28 17:03:18

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Z cytologii nie wychodzi ci jaki typ wirusa posiadasz, niestety. W cytologii wychodzą tylko zmiany ,jeśli są takie, w komórkach szyjki macicy. Ja takie badanie na określenie typu wirusa robiłam w laboratorium analitycznym, pobiera się wymaz z szyjki macicy. Na wynik czeka sie ok 2 tyg. samo badanie nestety jest odpłatne, mnie kosztowało 230zł.
Co do konsekwencji u meżczyzn, nie chcę cię martwic ale ja mam inne informacje. Wirus ten może wywoływać raka prącia, prostaty, no i u obydwu płci- raka gardla, krtani. Wiem brzmi to makabrycznie, ale doczytałam sie w necie ze u meżczyzn do tego typu schorzeń dochodzi niezmiernie rzadko. Zazwyczaj zakazenie hpv przechodzi u nich bezobjawowo. Dlatego zakazają wirusem kobiety , nie wiedząc nawet że sa nisicielami. Najlepiej w takim wypadku byłoby żeby twoj chłopak również zrobił taki test, ale ta kasa....bo czasami może się zdarzyc że kobieta jest zakazona, a jak facet posiada silny uklad immunologiczny to juz zwalczył wirusa.  Nie wiem co ci poradzic, bo ja np do tego wszystkiego mam jeszcze kłykciny,a wiec do momentu kiedy nie wyleczę kłykcin i nie będzie nawrotów muszę stosować z mężem prezerwatywy. No i zero lodow.....big_smile odkąd przeczytałam o raku gardła zapowiedziałam że narazie musi zapomniec. A z tym rakiem to jest tak - jak co poł roku sie kontrolujesz to bez obaw, musiałabyś sie nie badac z kilka lat żeby nic nie dało sie już zrobic. Lekarz w miare szybko wychwyci zmiany i zastosuje leczenie.
Dziś jestem po 1 dawce szczepionki i dostałam skierowanie na kolposkopię, wolę dmuchać na zimne....

Offline

 

#5 2009-09-29 11:21:15

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Ja byłam z moim u urologa. Pochwalił nas za dojrzałe podejście do sprawy i za to, że razem do lekarza chodzimy smile Powiedział nam co i jak - że u mężczyzn zazwyczaj wirus jest zwalczany przez organizm, jedynie jeżeli pojawiają się brodawki albo kłykciny warto się martwić a mój ukochany - także dzięki temu, że jest obrzezany (kolejny plus tego cudownego zabiegu!!!) nie ma żadnych tego typu śladów. Również zalecił nam prezerwatywę albo bardzo delikatny seks - bez szaleństw. Podobno najgorsze co może być to ranki na szyjce macicy, w które może wniknąć wirus.
Kolposkopię mam 21 października - dopiero! Mimo, że prywatnie!!! Ale doczekam cierpliwie... Wtedy okaże się czy mam jakieś ranki na szyjce macicy i co mam robić dalej. Jeżeli skierują mnie na badanie dna hpv to pójdę - jeśli nie (bo podobno przy takich zmianach jak ja mam rzadko kiedy kierują) to nie pójdę - i tylko cytologia co pół roku już od teraz a nie jak wcześniej co rok.
Nadal się martwię - ale jakoś pomału jestem coraz spokojniejsza. Teraz czekam głównie na ten 21 października...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#6 2009-09-30 13:13:35

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

ja mojego męża musiałabym siłą zaciągnąć do urologa. No cóz , też narazie nie skarży się na żadne zmiany , więc nie truję mu głowy. Bardziej jestem zaprzątnięta sobą, że tak to określę. Zazdroszczę że nie męczysz się z kłykcinami, bo to straszne cholerstwo. Choć teraz stosuję Condyline i jestem na dobrej drodze do pozbycia sie tego. Dwie zniknęły całkowicie , a jedna większa się zmniejszyła:D cieszę się i mam cichą nadzieję ze nie wrócą. Moze pomoże w tym szczepionka?? Dzis słyszałam ze podobno dziewczyna w Anglii zmarła na skutek jakiś komplikacji po tej szczepionce:( to straszne, teraz mam pewne wątpliwości czy nie pośpieszyam sie z tym szczepieniem...sama nie wiem

Offline

 

#7 2009-09-30 14:12:38

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Warto jednak by twój mąż poszedł do urologa - niezależnie od tego czy jest zarażony czy nie każdy facet w pewnym wieku powinien taką wizytę odbyć przecież smile Mój też się opierał na początku ale ja byłam nieugięta. O!
Też się cieszę, że nie mam kłykcin. Teraz tylko obsesja podczas każdego stosunku żeby nie za mocno, żeby nie za szybko - bo boję się tych ranek na szyjce macicy.
A powiedz mi polyanna czy Tobie wyszła jakaś dysplazja? Bo na jakiej podstawie zrobiłaś to badanie dna hpv?


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#8 2009-09-30 17:21:42

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

dziewczyny tez to mam, podobno bardzo duże kolonie, lekarz nie zrobił mi żadnych badań tylko od razu stwierdził. jestem taka załamana, nie wiem co robić, boję się ;(
no i mam kłykciny, kupiłam maść i dzisiaj jade do ginekologa żeby posmarował. Nie wiem już sama co o tym wszystkim myśleć, nigdy nie miałam takiego problemu, uprawiałam seks z moim partnerem bez zabezpieczenia to fakt (około 2 miesiące temu), możliwe, że on to ma? Jezus, ja już sama nie wiem co myśleć i co robić...

Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-09-30 17:26:58)


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#9 2009-09-30 22:48:27

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Pennylane- lekarz zlecił mi to badanie bo mialam kłykciny, chciał wiedziec jaki typ wirusa mnie zaatakował. No i dobrze ze zrobilam, lepiej wiedzieć i badać się teraz częściej. Dysplazji jeszcze nie mam, choć czekam jeszcze na kolposkopię, bo ponoć sama cytologia nie jest miarodajna.
Karmelka- ale jakie masz kolonie, czego? kłykcin? nie stresuj się kobieto:) kłykciny są do wytępienia, choć są uciążliwe troche , bo lubia wracać. Ale z tym da sie żyć;)

Offline

 

#10 2009-10-01 11:39:49

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

No więc właśnie i tu pojawia się paradoks - ja mam dysplazję a kłykcin nie a ty na odwrót. I co lepsze? smile

Już się trochę wyluzowałam - to, że nie mamy kłykcin z moim chłopakiem może znaczyć, że to wirus niskogenny. W każdym razie mam taką nadzieję.
Poza tym dostałam odpowiedź z serwisu hpv.pl, że mogę spokojnie używać Nuvaringu - uff!


Karmelka - jak to lekarz nie zrobił ci badań? Oczywiście, że MUSISZ mieć badania! Jeżeli masz kłykciny tym bardziej lekarz powinien skierować Cię, tak jak polyannę, na badania hpv dna żeby rozpoznać wirusa! A potem obowiązkowa kolposkopia!
Nie mówiąc już o tym, że w ogóle i przede wszystkim powinno się robić cytologię - to podstawowe badanie każdej młodej kobiety!


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#11 2009-10-01 13:41:35

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

pytałam o badanie, powiedział, że jest to hpv 16 albo 18. zrobił cytologię, wyniki dopiero za tydzień. Kolposkopie zrobi jak pozbedzie sie kłykcin. Niby obejrzał szyjkę i mówił, że nic tam nie widzi. Wczoraj posmarował mi condyliną, strasznie piekło, ale czuję się po tym trochę lepiej. Oby tylko ta condylina działała i wywaliła mi te cholerne kłykciny.


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#12 2009-10-01 14:26:19

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Bardzo ciekawe skąd to wiedział. Nawet na wikipedii można wyczytać:

"Brodawki płciowe, kłykciny kończyste (łac. condylomata acuminata) najczęściej spowodowane są zakażeniem wirusem HPV 6 i (lub) HPV 11. Rzadziej spotyka się infekcje wirusami HPV 16 i 18. Niekiedy kłykciny mogą być wywołane przez wirusa HPV 2, który zdecydowanie częściej wywołuje zmiany na rękach (brodawki zwykłe, verrucae vulgares)."

Koniecznie więc przy następnej wizycie poproś o badanie dna hpv! Warto wiedzieć co Cię bierze.
Co do oglądania szyjki macicy - też mi się to wydaje dziwne, że "nic tam nie widzi" - nic nie widzi bo to widać cokolwiek dopiero podczas kolposkopii. W każdym razie mi się tak wydaje...

Współczuję pieczenia po condylinie. Ja na szczęście nie muszę tego przechodzić ale domyślam się, że musi to być mało przyjemne...

Jeżeli będziesz mieć jakieś pytania wymagające większej wiedzy w temacie wejdź na stronę hpv.pl - tam można mailowo zadawać pytania specjalistom a oni udzielają odpowiedzi w 48 godzin. Poza tym sporo można tam przeczytać i o samym wirusie i o kłykcinach.

Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki!


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#13 2009-10-01 17:22:55

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Już się trochę wyluzowałam - to, że nie mamy kłykcin z moim chłopakiem może znaczyć, że to wirus niskogenny.

Pennylane, ale właśnie kłykciny są wywoływane z reguły przez te niskoonkogenne. A ty nie masz kłykcin, ale masz dysplazję....nie wiem o czym to świadczy, nie chcę krakac, ale ja na twoim miejscu też bym sobie zrobiła to badanie na DNA HPV. Bo te niskoonkogenne wirusy raczej nie powoduja zmian na szyjce. Choć lekarzem nie jestem.
Ja mam kłykciny mimo wysokoonkogennego ale nie wiem czemu. Moze wywołał je wirus typu 2, o którym pisałaś że wywołuje brodawki na rękach?czasami miewam na dłoniach, ale same znikają.
Karmelka szczerze mowiac ten twój lekarz jest jakiś dziwny... jak moze tak za całą pewnoscia stwierdzic?poza tym zawsze będziesz do niego biegac na smarowanie condyliną? jak dużo masz kłykcin?ja mam , a raczej miałam 3 , teraz została już tylko jedna, ale robiłam to sama w domu.

Offline

 

#14 2009-10-02 14:57:02

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

polyanna kłykciny strasznie mi się rozlały, są praktycznie wszędzie- jeździłam dużo na rowerze i to pewnie też przez to się tak rozniosły:( Dzisiaj byłam na drugim smarowaniu i lekarz mówił, że do środy powinny zniknąć, później będziemy patrzeć, czy nie wychodzą jakieś następne. Wydaje mi sie, że ten doktor wie co robi, jest starszy i ma doświadczenie.
Na razie się cieszę, że condylina działa. Wiem, że to monotonna droga do zdrowia, ale mam nadzieję, że gdy to wytępię później będzie dużo lepiej.
Jeśli chodzi o takie rzeczy, to raz jedyny miałam opryszczkę na wardze, gdy zniknęła więcej sie nie pojawiła, więc może i w tym przypadku będzie podobnie- chcę się łudzić...


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#15 2009-10-02 17:35:43

Delicious
Moderator
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: wirus hpv

posty przeniesione

karmelka24 napisał:

Witam Wszystkich.
zauważyłam drobne krostki jakieś 4 dni temu, pomyślałam, że zejdą, ale kicha, nie schodzą- dzisiaj umówię się na wizytę u ginekologa. Strasznie się boję, że to coś poważnego sad Krostki są w okolicy wejścia do pochwy i bardziej na dużych wargach sromowych, nie są wypełnione żadnym płynem- coś jakby zgrubienia skórne. Cierpię na nawracające grzybice, ale nigdy dotąd nie miałam żadnych "wyprysków". Strasznie się tym przejmuję. Bolą przy dotknięciu. Czy któraś z was ma może tego typu wykwity? Żeby to nie były te całe kłykciny sad Krostki są koloru skóry.

MagdaZ napisał:

Nie mam takiego problemu, ale nie wygląda to za ciekawie. Byłaś już u lekarza, co powiedział?

karmelka24 napisał:

Moderatorze kochany, proszę o przeniesienie tego wątku do "wirus HPV", bo już wiadomo co się dzieje.

Roxana napisał:

o kurcze , skąd ten (HPV)?


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#16 2009-10-05 10:24:56

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

No i stało się - rano podmywając się zauważyłam, a w zasadzie poczułam, kłykciny sad(((((((((((((( jestem załamana. W ogóle nie chciałam wychodzić rano z domu tylko wrócić pod kołdrę i iść z powrotem spać sad((((
nie wiem ile tego mam - wygląda jak jedna gula... ale może jest ich więcej, nie wiem sama...
tragedia to jest!!! mam już dosyć tego wirusa!!!!!!! beznadzieja kompletna... nic mi się dzisiaj nie chce i nie wierzę w to, że kiedykolwiek się z tego wyleczę...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#17 2009-10-05 17:45:25

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

pennylane ja miałam całe poletko kłykcin! Nie przejmuj się, po drugim smarowaniu zaczęły schodzić, wiem, że zapewne wrócą, ale jest na nie sposób, więc nie jest źle smile fakt, że przyjemne to nie jest, ale jak szybko zadziałasz to szybciej zejdą. Teraz będziemy musiały pilnować tych naszych pipeczek wink Ale jestem pozytywnej myśli, bo widzę efekty.


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#18 2009-10-05 23:28:43

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

hej hej dziewczyny, biedna Pennylane, nie zalamuj sie kochana!!! musimy byc silne, pamiętam jak ja zzareagowałam- przerażeniem i załamaniem, tak jak ty, ale karmelka dobrze pisze- można się tego pozbyć, tylko potzrebne jest zaparcie i wytrwałość, bo te cholery lubią wracać. Ja wlaśnie dziś zaczełam druga sesję smarowania condyline. W zasadzie to bardzo ciężko mi sie to robi, bo została mi tylko jedna maluśka, którą wyczuwam tylko podczas mycia zaraz przy wejściu do pochwy. patrząc do lusterka nie widzę jej w zwiazku z czym mam utrudnione smarowanie i w dodatku jak wyceluję niedokładnie to szczypie wszytko jak nie wiem. Chyba w środę skoczę do gina bo wydaje mi sie że mam jakis stan zapalny przez ten płyn. Albo zakupię coś jutro w aptece. Może polecacie coś na swędzenie? miałyście tantum rosa?
haha tak , karmelka;) teraz mojej pipeczki to ja już strzegę jak oka w głowie:)
pozdrawiam

Offline

 

#19 2009-10-06 08:53:27

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

polyanna na swędzenie nic nie mam, tak samo jak na zapalenie, pytalam ginekologa i nie wolno nic używać gdy smarujesz C. (jesli jestr stan zapalny wywołany C. odłożyć i nie smarowac) szarym mydlem i wodą, bo może się zapaprać. Mi się zrobiły ranki i teraz nie wiem czy to wirus swedzi, czy te ranki się goją. Wczoraj lekarz zauważył, że w środku też mam i zaczął smarować, wyłam jak kojot! Niedługo dostane okres, boję się, że znowu wylezą sad boję sie też czy to dalej nigdzie nie poszło, a jeśli tak to co wtedy?


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#20 2009-10-06 13:57:43

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

dobrze że napisałas Karmelka, bo juz miałam zamiar sie posmarowac clotrimazolum:O ranki już mam wygojone i  też mam właśnie problem czy to przypadkiem wirus( bo jak pokazują się nowe to swędzi), w każdym razie wolałabym żeby to byl jakiś stan zapalny. Kłykcinkom juz podziękujemy..
Pennylane a jak twoje samopoczucie?? dziś juz lepiej??

Offline

 

#21 2009-10-06 16:45:12

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Hej, wczoraj byłam u ginekologa i okazuje się, że okropna ze mnie panikara. Nie mam żadnych kłykcin tylko lekki obrzęk przy ujściu cewki moczowej spowodowany zapewne seksem i tyle... A ja tu tragedie robiłam heh...
Przy okazji mój pan doktor powiedział mi, że jak już kolposkopię zrobię to następny krok robimy dla pewności typowanie dna wirusa. kolposkopia już za dwa tygodnie więc mam nadzieję, że w ciągu miesiąca będę już wiedzieć wszystko dokładnie.

Ufff.... cieszę się, że nie mam tych kłykcin cholernych. I współczuję wam dziewczyny.


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#22 2009-10-07 10:07:12

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

dzisiaj mam doła dziewczyny. Idę na kolejne smarowanie (w środku, bo na zewnątrz się pozbyłam) sad Wszystko dzisiaj wydaje mi się popieprzone, ale może dlatego, że niedługo dostane okres. Cały czas mnie swędzi jedno miejsce, co to w ogóle jest?! Dzisiaj przygwożdżę ginekologa żeby to jakoś dokładniej sprawdził. Nic mi się nie chce, najchętniej położyłabym się pod koc i oglądała telewizję.


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#23 2009-10-07 10:28:54

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

super pennylane chociaż ciebie to omija, ale swoją drogą jak moglaś pomylic obrzęk z kłykcinami:D ??kłykciny wyglądają jak małe ( lub większe) frędzelki bądź wypustki skóry. Ehh też mam wszyskiego dość, Karmelka chyba w tym samym czasie mamy okres,czuję jaka jestem cała obrzmiała;) i obolała

Offline

 

#24 2009-10-07 11:40:37

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Nie wiem jak mogłam pomylić heh - to pewno panika mi się udzieliła. A obrzęk mam tylko jakiegoś malutkiego fragmentu w środku przy samej cewce moczowej, który tak spuchł że wygląda jak wielka krosta czy coś - i dlatego tak myślałam smile
Ale nie wiem czy jest się z czego cieszyć - to jest obrzęk od ucisku, który dopiero teraz połączyłam z wcześniejszymi (jak byłam młodsza kilka razy mi się to zdarzyło) masakrycznymi bólami tam w dole. Wydaje się jakby to był chory pęcherz bo cały czas chce się siku a jednocześnie tak jakby kłuje cię w środku - nie da się tego opisać i nie da wytrzymać... koszmar...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#25 2009-10-07 11:57:16

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

nie wiem pennylane co ci poradzić, byłaś z tym u urologa? bo nie mam pojęcia czy w takim wypadku ginekolog ci coś poradzi. Lepiej sie skonsultowac z jakimś specjalistą, kurcze jak nie urok to... nas kobiet cały czas coś dotyka:( całe życie  problemy z nadżerkami, wirusami, upławami, grzybami, miesiączkami, ciążami a  na starość jeszcze nietrzymanie moczu itp itd. być kobietą to sama radość:)

Offline

 

#26 2009-10-07 14:49:29

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

No, ginekolog powiedział że to obrzęk miejsc intymnych, który po prostu cośtam uciska. Jak u niego byłam to jeszcze nie bolało. Dał mi maść na to, z klotrymazolem czyli obkurczający naczynia krwionośne - zazwyczaj na różnego rodzaju obrzęki używałam clotrimazolum więc to chyba ok. Co prawda miałam lekkie obawy bo na ulotce było napisane "nie używać w okolicach narządów intymnych, nie stosować na błonę śluzową" ale ostatecznie uznałam, że lekarz chyba wie co robi...Maść się nazywa triderm czy jakoś tak...
Teraz już mnie nie boli, a ponieważ jestem w pracy to nie sprawdzałam też czy obrzęk się zmniejszył ale liczę na to, że tak..

A co do tego jak my mamy - dokładnie! Kobiety mają przerąbane z narządami intymnymi - przez to jak są zbudowane cały czas jesteśmy narażone na jakieś infekcje, zapalenia... Co antybiotyk - to groźba grzybicy. W toalecie też normalnie nie usiądziesz - bo groźba infekcji. Wystarczą za ciasne gacie albo uprane w złym proszku - i gotowe pieczenie i ból. Trochę za ostry seks - i już masz obrzęk... masakra...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#27 2009-10-08 08:43:33

karmelka24
Szamanka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 284

Re: wirus hpv

Dziewczyny byłam wczoraj na kolejne smarowanie, bo mam kilka kłykcin w środku- nie mogłam z bolu wytrzymać i ginekolog wszystkiego nie posmarował sad Boję się, że to się będzie roznosić. Dostałam jeszcze dzisiaj okres sad Już nic mi się nie chce... sad Ostatnie smarowanie nie przyniosło żadnego efektu sad Zniknęło to co na zewnątrz a w środku nie chce się nawet ruszyć ;(


Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

Offline

 

#28 2009-10-08 12:08:50

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

Nie przejmuj się, jeżeli nie podziałało to poproś może lekarza o zmianę maści?
Ja dzisiaj znowu umieram na ten pęcherzo-cośtam... piję litrami wodę licząc na to, że się przeczyszczę. O co tu chodzi - wczoraj cały dzień nic już mnie nie bolało, noc spokojnie przespałam a od rana znowu to samo...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#29 2009-10-08 21:59:58

lahmia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-10-08
Posty: 32

Re: wirus hpv

(Post usunięty)

Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:39:23)

Offline

 

#30 2009-10-09 11:29:17

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: wirus hpv

O matko... współczuję ci bardzo lahmia - to straszne.
Ile masz lat? Masz już dzieci?


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#31 2009-10-09 12:38:55

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Lahmia od razu mnie rozbolał brzuch po przeczytaniu twojego posta:( też mam hpv 16 . To starszne co piszesz......a byłam dobrej myśli......

Offline

 

#32 2009-10-09 13:21:01

lahmia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-10-08
Posty: 32

Re: wirus hpv

(Post usunięty)

Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:40:29)

Offline

 

#33 2009-10-09 14:22:12

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Lahmia, nie jestem narazie na typ etapie znajomości rzeczy co ty i mam nadzieję ze nigdy nie będę. Dziś zmotywowana twoim postem zadzwoniłam w końcu do szpitala zeby umówić sie na kolposkopię( skierowanie od lekarza dostałam 2 tyg temu, ale na wyraźną moją prośbę, bo niby nie ma takich zaleceń przy drugiej grupie cytologicznej). Czy sugerujesz że sama kolopskopia nie jest wiarygodna w 100%? bo trochę mnie to zmartwiło... będę musiała o to zapytać tej lekarki która ma robic kolopskopię. I czy też powinnam mieć taki zabieg abrazji?? W ogole to strasznie szybko się to u ciebie potoczyło. Napisz jak to było u ciebie na poczatku?czy zrobiłas sobie profilaktycznie cytologię ? a jak nie , to na jakiej podstawie robiłas test na określenie dna wirusa??bo ja miałam kłykciny.
Myśłalam do teraz że nawet przy CIN 3 są jakieś inne metody niż usuwanie macicy. To okropne ,chciałabym cię jakos podbudować, pocieszyc ale nie mam pojęcia jak.

Offline

 

#34 2009-10-09 16:13:06

lahmia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-10-08
Posty: 32

Re: wirus hpv

Polyanna, bardzo dobrze zrobiłaś umawiając się na kolposkopię. Myslę, że skoro będziesz miała robioną kolposkopię + wycinki, to powinnaś poprosić o abrazję.
Badanie robią w znieczuleniu dożylnym, które trwa 15-20 min. Na drugi dzień idziesz do domu.

Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:42:41)

Offline

 

#35 2009-10-09 22:48:26

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Lahmia a te wycinki, to co to jest?? nie wiem czy  mi to będą robić. Miałam jedynie wycinane  kłykciny i były badane histopatologicznie. Ale wszystko wyszło ok. Tobie prawdopodobnie chodzi o wycinki z szyjki macicy?? czy to robią razem z kolposkopią?I jeszcze jedno, bo widzę ze jesteś obeznana w temacie- to co napisałaś o wymazie - to którą miałaś grupę?i co to jest ascus?

Offline

 

#36 2009-10-10 00:45:06

lahmia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-10-08
Posty: 32

Re: wirus hpv

Tak, chodzi mi o wycinki z szyjki macicy.
No właśnie, z tą cytologią to jest tak, że na wyniku nie mam oznaczonej grupy, tylko informacje, które podałam wyżej w poprzednim poście. Lekarz powiedział, ze cytologia gr II na pograniczu III. ASCUS to są komórki trudne do określenia-zmienione, ale to nie znaczy, że są groźne.

Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:43:51)

Offline

 

#37 2009-10-10 20:41:57

polyanna
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 67

Re: wirus hpv

Nie brzmi to ciekawie, niestety , czyli jest duze prawdopodobieństwo że również u mnie podczas kolposkopii moga coś wykryc mimo tego ze mam 2 gr. Zresztą tak wczoraj czytałam jakieś fora i też dziewczyna pisała ze miała 2 grupę a póżniej powychodzily jej w badaniach duze zmiany i też usnęli jej macicę. Boję się teraz co mi wyjdzie na tej kolopskopii, a tu jeszcze 2 tygodnie( 22 października) , choć staram się na okrągło o tym nie myśleć bo zwariowałabym.
Ale cieszę sie chwilowo ( mam nadzieję ze na dluzej??)czyściutką bez żadnych wstrętnych kłykcin skórą. Cudowne uczucie myć się i nie wyczuwać nic pod palcami tylko gładziutką skórę:) Moze jednak po tej pierwszej dawce szczepionki wirus sie poddaje?? modlę sie o to .
Karmelka jak tam smarowanie ?? na zewnątrz ci juz poznikały??
Pennylane a jak obrzęk?? dalej sie utrzymuje??
Pozdrawiam papa miłego weekendu, mimo wszystko:)

Offline

 

#38 2009-10-10 20:50:45

lahmia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-10-08
Posty: 32

Re: wirus hpv

polyanna nie martw się na zapas... :-)

Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:44:38)

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013