od niedawna o tym myślałam żeby zrobić sie na ciemną blondynke, mój naturalny kolor to średni brąz wpadający w ciemny,aktualnie mam ciemny brąz wpadający w czarny, nie wiem czy musiałabym robic dekoloryzacje a słyszałam że jest szkodliwa,a moje wlosy są grube, ze skłonnościa do puszenia się i ostatnio mi wypadają przy kazdym myciu,wiele osób mi odradza ale ja mimo wszystko chciałabym poeksperymentować tylko nie wiem czy od razu u fryzjera rozjaśnić czy zrobić dekoloryzacje, bo sama bym sie obawiała zrobić rozjaśniaczem
Koniecznie idź najpierw do dobrego fryzjera. On oceni stan Twoich włosów i stwierdzi czy w tym momencie zmiana jest ryzykowna czy nie. Serio..zapytaj się fryzjera bo słyszałam tragiczne historie, nie warto ryzykować. Też chciałam rozjaśnić i fryzjer odradził...stwierdził, że wyjdę zadowolona z salonu a w przeciągu dwóch dni większość włosów może się połamać i wypaść. Byłam załamana, ale zaproponował hombre i to był dobry wybór
(wyjściem też są pasemka)
Do fryzjera! Bo zniszczysz sobie włosy!!!
Zdecydowanie idz do fryzjera. I to dobrego. Sama mam rozjasniane i o takie wlosy trzeba bardzo bardzo dbac. A jesli Tobie juz teraz wypadaja to musi to zobaczyc fryzjer i sam ocenic ich kondycje. Zawsze mozesz rozjasniac je stopniowo tzn pasemkami. Mi fryzjer wlasnie tak doradzil. Po 1,5 roku bylam blondynka i wlosy az tak nie ucierpialy.
Ok pozniej sama zawinilam bo zaufalam kolezance ktora dopiero co sie uczy zawodu i teraz musze je ratowac.
spróbuje,ale najpierw musze podciąć bo nadal wypadają i jakoś je odżywić ale dekoloryzacji chyba nie zrobie,mam tylko nadzieje że nie będą sie bardziej puszyć
fryzjer to najlepsze wyjscie. ja niestety mam za soba nieudane rozjasnianie;/ musialam sciac polowe wlosow, ogólnie koszmar. nie polecam eksperymentow;/
Właśnie byłam u fryzjera i zrobiłam sobie na wstępie od spodu złotawe pasemka by sie przyzwyczaić, za miesiąc będe musiała iść ponownie i bardziej iść w strone ciemnego blondu.