Nie będę oryginalna, choć powinnam, czytam, co leci i jak podleci;)
Wadę mam taką, że jeśli już zacznę coś czytać, to choćby nie wiem jak było nudne - skończę.
Mam swoich ulubionych autorów i gatunki, jednak sięgam po bardzo różną lekturę.
Powody są dwa.
Pierwszy - nie chcę się zamykać w jednym kierunku (lubię literaturę historyczną) i staram się sięgać po różne publikacje, żeby nie tylko rozszerzać horyzonty, ale zwyczajnie być na czasie.
Drugi - trochę piszę, a czytany styl i gatunek udziela się autorowi. Nie bardzo podoba mi się wizja powielania, więc zmieniam lekturę z zasady.
Jak już wspomniałam czytam wszystko. Od literatury dla dzieci i młodzieży, do klasyków. Przyznam się, że na moje zainteresowania, przeczytałam w życiu niewiele.
Podejrzewam, że obecnie wykładnikiem doboru książki przy bibliotecznej półce jest dla mnie temat, który mnie interesuje ze względu na pasję. Od czasu do czasu pozwalam sobie na luksus sięgnięcia po uznanych autorów i przypomnienia tytułów takich jak "Popiół i diament", "Mistrz i Małgorzata", czy pozycje Sienkiewicza, Prusa, Juliusza Słowackiego, nie mówiąc już o zapomnianym w spisie lektur Mickiewiczu.
Swego czasu dużo czytałam Juliusza Verne. Jego opowieści potrafią zaprowadzić czytelnika w inny świat. Pomimo szacunku i docenienia przeze mnie umiejętności tego autora, po żadną z jego pozycji nie sięgnęłam drugi raz.
Obecnie czytam literaturę fachową i bardzo mi się to nie podoba, bo mało w niej relaksu, a dużo przydatnych informacji.
Ostatnio przekonałam się do fantasy i "literatury przyszłości".
Pomimo że Lem wciąż jest dla mnie trudnym autorem, którego z premedytacją unikam (widać fantastyka naukowa, to nie moja działka), sięgam po tytuły współczesnych autorów.
Jeżeli zamknę w określonym gatunku moje zainteresowania czytelnicze - skłamię. Czytam różnie, bo muszę/powinnam, ale też czytam ciekawie i wartościowo, bo lubię.
Podsumowując.
Jestem czytelnikiem, który dobiera pozycje według potrzeby, a dla wyważenia chwyta w ciemno za cokolwiek. Przyznam się, że "cokolwiek" często wywołuje satysfakcję, lecz potrzeba poznania tematu w moim odniesieniu nie jest bez znaczenia.
Co mogłabym polecić innym?
Prostą zasadę - nie czytajcie czegoś, co Wam się nie podoba. Sięgajcie po książki, żeby Was relaksowały, bawiły, wprawiały w zadumę.
Z doświadczenia wiem, że dobra lektura, to taka, która jest warta zarwania nocy.