Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi). - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez mamdosczaru (2014-07-29 15:21:04)

Temat: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Strasznie źle znoszę upały, gorzej niż starsi ludzie, a nie mam jeszcze 30 lat. Wszyscy dookoła cieszą się, że wreszcie słonecznie i gorąco. To pierwsze ok, ale te upały są nie do zniesienia...dziwię się dlaczego tak się męczę nawet nie wychodząc z mieszkania. Dodam że zdycham w bloku budowanym w latach 50 więc teoretycznie nie powinno być aż tak jak w tych z wielkiej płyty. Tragedia, nawet jak wyjdę do sklepu na chwilę to wracam jak nieprzytomna. Nie pocę się bardziej niż normalna kobieta, ale to co przeżywa mój organizm to dramat. Jestem zdrowa, mam jedynie to do siebie, że moje serce ma lekką, w większości przypadków niedającą objawów wadę.  Nie ma na to rady, nie ma lekarstwa... Nie wiem, czy to to jest powodem problemu, lekarz twierdzi inaczej. Czytałam o tym, i to, co powoduje ta wada to np. nerwowość i nadpobudliwość, i to zgadzałoby się. Badania mam ok... czasami są sytuacje, że wszystkim jest np. chłodno a mi gorąco, albo na odwrót. Usprawniam krążenie, i nic z tego. Ćwiczę od lat minimum raz w tygodniu: fitness, bieganie.

Nie ma co się podniecać upałami, bo prawda jest taka że jak nie mieszka się w domu a w mieszkaniu w bloku to jest to jedynie męka. Czasopisma rozpisują się o zaletach spędzania lata w mieście, o atrakcjach - a wg mnie lato w mieście jest to straszliwa męka, jeśli nie ma się klimatyzacji w takim mieszkaniu w bloku. No ale takie luksusy tylko w nowym budownictwie i to nie zawsze...


Czy jest tu ktoś, kto podobnie jak ja strasznie cierpi w upał i nie rozumie tego całego podniecenia wokół temperatury 30 w cieniu i wyżej?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Taaaaaak. Dokładnie Cię rozumiem siostro, piątka. W dni takie jak ten, gdzie temperatura już w cieniu jest nie do zniesienia staram się po prostu jak najmniej wychodzić z domu. Naprawdę, wolę przeczekać ten skwar w czterech ścianach ale z wiatrakiem jako moim najlepszym przyjacielem. Czekam z utęsknieniem na jakiś deszczyk sad

3

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Też źle znoszę upały, a w tej chwili to w ogóle jest tragedia, bo dorwało mnie jakieś grypopodobne coś, nie dość że mam gorączkę to jeszcze u nas jest teraz 33+, a nawet nie napije się niczego zimnego, czy nie włączę wiatraka bo boje się że pogorszy to chorobę. Koszmar.

4

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Ja pomimo tego, że mam tylko 20 lat jestem w podobnej sytuacji... Od zawsze nie lubiłam lata i nie tylko ze względu na fakt, że się nadmiernie pocę, ale także że takie upały źle na mnie wypływają. Wychodzę z domu a jak wracam to nie dość, że boli mnie głowa od skwaru jest mi okropnie gorąco to jeszcze czuję się nie raz jakbym miała zemdleć a na krople do oczu wydaję majątek bo ciągle przesuszają mi się... Wolę już zimę gdzie wystarczy się porządnie ubrać i człowiekowi ciepło a widok białego śniegu różnie mocno cieszy smile już nie mówiąc o tym, że jak przyjdzie się z takiego zimną to sama przyjemność wypić szklankę gorącej herbatki i od razu cieplej (nie to co w lato, nei raz zimny prysznic nic nie daje) smile

5

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Nie pozostaje nic jak tylko czekać na ochłodzenie. U mnie już przyszło smile

6

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Od dziecka upały są dla mnie męką... Lato to dwa miesiące w roku wycięte z mojego życiorysu. Ciągle "modle' się o ochłodzenie wink Zanim dotrę do pracy, to jestem już tak umordowana duchotą w komunikacji miejskiej, że żyć mi się nie chce, a co dopiero jeszcze 8 godzin pracować w dość podobnej duchocie... wink
Gdybym miała taką możliwość, to w okresie upałów wypełzałabym z zaciemnionego mieszkania dopiero po 19-tej...:)

7

Odp: Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Rozumiem Was dziewczyny doskonale.... Nie rozumiem skąd ta masowa podnieta tym skwarem??? Pamiętam lato z mojego dzieciństwa, kiedy standardem było 25 stopni i to było ok! Nie jestem ani otyła ani chora (chyba że o czymś nie wiem), nie pije alkoholu, nie palę..... Biegam średnio 2-3 razy w tygodniu, kiedyś 3 razy w tygodniu fitness.  Zawsze wychodziłam z zajęć mokra... O higienę dbam szczególnie. Nie noszę latem niczego z poliestru itp. -NEVER! smile Tylko bawełna i len. Włosy spinam tak, by nie grzały karku. Obuwie odkryte, tylko skóra naturalna lub z włókien naturalnych. Nawet torebki noszę szmaciane smile I wiecie co....w tramwaju czuje się jak w puszce. Patrzę na ludzi i nie mogę się nadziwić jak oni to wytrzymują... Często nikt nie czuje potrzeby otworzyć okno! A ja czuje jak po plecach spływają mi krople potu... Nic nie wskazuje na jakąś chorobę, bo oprócz tych, nie mam innych objawów, który mogłyby postawić jakąś diagnozę. Uznałam, że TAKA MOJA URODA. I czekam z niecierpliwością na jesień... smile Dziewczyny, damy radę!!!

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Bardzo męczę się w upał, nawet nie wychodząc z domu (nie mam nadwagi).

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024