Witam,od prawie roku mieszkam w wiekszym miescie ze swoja starsza o [4]lata sis, na dodatek pracujemy razem..czesto bywa tak że się strasznie kłócimy i ona mowi mi takie rzeczy typu że ma mnie już serdecznie dość i że ma mnie juz po dziurki w nosie..mi jest mega przykro,bo jezeli czasem ma zly dzien to sie na mnie wyżywa i mnie dołuje..Moze gdyby miala chlopaka byloby zupelnie inaczej,a zostala zraniona i w tym momencie nie ma nikogo..Nie wiem co mam zrobić,czy mam sie wyprowadzic mimo tego że bedzie mi trudno ehh..niby taka blachostka a jednak dla mnie sprawa beznadziejna..bo to moja sis i jest najlepsza nawet jak się pokłócximy..nawet nie mam z kim zamieszkać a do domu na pewno nie wróce .. moze mi jakos podpowiecie co powinnam zrobic ???
A mówiłaś jej to co tu napisałaś że pomimo, iż krzyczy to i tak ją kochasz i jest najlepsza na świecie? Może ona tych słów właśnie potrzebuje ![]()
tak jest czesto u mnie sa gorsze klotnie z siostra. mysle ze najlepsze relacje sa jak sie nie mieszka razem tylko widuje czasem.
tak jest czesto u mnie sa gorsze klotnie z siostra. mysle ze najlepsze relacje sa jak sie nie mieszka razem tylko widuje czasem.
ja mam to samo - odkąd z siostrą mieszkamy osobno, to bardziej doceniamy chwile spędzone razem. i kłótni nie ma ![]()
tak jest czesto u mnie sa gorsze klotnie z siostra. mysle ze najlepsze relacje sa jak sie nie mieszka razem tylko widuje czasem.
Jak sis ma paskudny charakter , to i odległość zamieszkania nie pomoże .
Ja bardzo dobrze dogaduje się z siostrą, jest ode mnie starsza o 9 lat. Zawsze mogę na nią liczyć.
Sysia2020 może powinnaś porozmawiać z siostrą, że jak Cię tak traktuje to jest Ci przykro. Może rozmowa coś pomoże.
Pozdrawiam ![]()
Myślę, że musisz szczerze porozmawiać z siostrą. W końcu to najbliższa rodzina - zrozumie ![]()