Hej ja i mój partner jesteśmy ze sobą 8miesięcy jesteśmy dla siebie pierwszą miłością. On jest ambitny i żyje przyszłością, studiuje, pracuje ja natomiast się uczę, mam praktyki, jestem ambitna tylko żyje teraźniejszością.
Jestem bardziej wesołą energiczną dziewczyną wszędzie mnie pełno dusza towarzystwa, żyje z dnia na dzień nie uważam, że nie dorosłam do związku. Mam 18lat mój chłopak 22 jesteśmy młodzi, ale bardzo często kłócimy się o to, że ja żyje z dnia na dzień, a on żyje dniami głębiej w przyszłość cały czas planuje życie nie potrafi się skupić na dniu dzisiejszym co ma swoje PLUSY jak i MINUSY.
Zabija to nasze uczucia bo on boi się, że ja nie żyję realny życiem ja boję się tego, że w nasz związek będzie nudny, neutralny tak codzienność, (a wcale nie musi tak być).
Przykład wczoraj byliśmy na basenie On: leży na kocu, zje, wejdzie do wody, wróci na koc poleży, zje poleży i chce iść do domu.
Ja: wejdę na basen rzucę wszystko rozglądnę sie za znajomymi podejdę pogadam wskoczę do wody pływam bawię sie z innymi wrócę na koc odpocząć, zjem ide do wody bawię się ciągle zabieram mojego chłopaka do zabawy on nie chce ja sie irytuje i on .. i z takich błahych problemów sa poważne kłótnie.
Ja patrze na życie inaczej i on inaczej ja to wszystko próbuję pogodzić i widzieć same plusy, on zwraca tylko uwagę na minusy Kocham go, ale jak widzę, że on czasem irytuje się moim zachwianiem i poglądami, a ja również irytuje sie jego sceptycznym zachowaniem tyle, że ja próbuje wszystko akceptować jednakże on chyba tego nie przełknie i boje się, że ten związek się zakończy, a chciałbym mu uświadomić, że możemy dobrze się dopełniać, ale nie wiem jak mam mu na to oczy otworzyć on jakoś niechętnie jest nastawiony odnoszę takie wrażenie.