Toksyczna relacja z EX - zwariuję .... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Drodzy Forumowicze, piszę bo nie daję już rady. Mam 29 lat, z moim (ex) partnerem byliśmy ze sobą ponad 2 lata. Od wiosny wszystko zaczęło się psuć i usiłujemy się rozstać. Relacja wygląda tak - oficjalnie nie jesteśmy ze sobą ale ciągle mamy kontakt. Nie ukrywam - nadal go kocham i pielęgnuję w sobie nadzieję, że wrócimy do siebie.

Rozstanie ? Sporo się kłóciliśmy, oboje temperamenti aż w końcu nas to zmęczyło (chyba jego bardziej bo słowa nie jesteśmy razem po raz pierwszy wyszły do niego). Ale to on zaczął się ze mną kontaktować. Ja się pierwsza po miesiącu ciszy nie odezwałam. Napisał do mnie, zaczęliśmy cąłymi dniami rozmawiać, w zasadzie tak jak kiedyś, o wszystkim i o niczym, wspomnienia, miłe słowa, nazywał mnie tak jak kiedyś... Zaproponował spotkanie, poszliśmy coś zjeść, codziennie skype wieczorem przez wiele godzin. Zapronował mi kino, zapronował abyśmy jako dobrzy przyjaciele pojechali razem na urlop. I tak przez ponad 2 tygodnie.
Narobiłam sobie nadziei ale w środku bolało i boli, że nie słyszę "zależy mi na Tobie" i że on chce abyśmy do siebie wrócili. Koleżanka. Na weekend miał wyjechać, poprosił abyśmy razem poszli na zakupy. Poszłam z nim, pomogłam w zakupach. Pochamowałam zazdrość bo w środku szlag mnie trafiał że wyjeżdza beze mnie. Potem zaszliśmy do niego i nas poniosło... oczywiście sex.
Ja zaraz potem zdołowana, on chciał mnie przytulać ale powiedziałam, że jade do domu. Wyrzuty sumienia bo nie ma dla mnie nic gorszego niż sex z ex dla sportu. Okropnie. Wyjechał, pisał raz na jakiś czas (raz dziennie) smsa ale wrócił w niedzielę i jest cisza. Jest dziwnie. Nie ma rozmów na skype wieczorem, w ciągu dnia tylko w poniedziałek jakiegoś tam linka wysłał...
A ja szaleję. Wczoraj przepłakałam cały wieczór. W środku mam ochotę spłakana iść do niego i błagać - wróc do mnie, niech będzie tak jak kiedyś.

Jestem przybita, zdołowana, nie wiem co robić. Kocham go i kiedyś nie wyobrażałam sobie życia i przyszłości bez niego.
Proszę napiszcie jak sobie z tym poradzić....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Ja widzę tylko jedno wyjście... Idź do niego i powiedz że chcesz porozmawiać ... Usiądź na przeciwko niego, i bez owijania powiedz mu wszystko to co tu napisałaś ! Szczerość ! to podstawa ... Powiedz co czujesz, co Cię męczy i zapytaj co on o tym wszystkim myśli..
Niech otwarcie powie Ci czy są jakieś szanse na to że będziecie jeszcze razem, że chcesz to wiedzieć.. i usłyszeć po raz ostatni ..
Czy jest jeszcze jakaś iskierka nadziei czy to definitywny koniec waszego związku.
Jeśli koniec.. To najlepiej ogranicz z nim kontakt.. bo czym częściej będziesz go widzieć  tym bardziej będziesz tęsknić..
Po takowej rozmowie bynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz..

Pozdrawiam cieplutko..

3

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

No jak rozmawiać? Przecież ona jest od tego faceta uzależniona i zrobi wszystko co on zechce.
Tu trzeba spokoju wycieszenia, opadniecia emocji, dystansu. Zajmij się czymś, spróbuj odpocząć, może jakiś wyjazd, są wakacje. Daj sobie szansę na przemyslenie.

4

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
adamajkis napisał/a:

No jak rozmawiać? Przecież ona jest od tego faceta uzależniona i zrobi wszystko co on zechce.
Tu trzeba spokoju wycieszenia, opadniecia emocji, dystansu. Zajmij się czymś, spróbuj odpocząć, może jakiś wyjazd, są wakacje. Daj sobie szansę na przemyslenie.

No tu własnie jest problem sad Straciłam swoją siłę. Wg mnie on wyczuł jak bardzo mi zależy i skoro może zjeść ciastko i mieć ciastwko to czemu nie ? Jest mu tak jak jest wygodnie. Wie, że zawsze będę. hmm

5

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

To przestań mu to pokazywać.. jak Ci na nim 'zależy' i weź się w garść.. bez każdego da się żyć..ból i tęsknota swoją drogą ale Ty masz swoje życie i on nie jest Ci potrzebny do normalnego funkcjonowania.
adamajkis dobrze napisał.. oderwij się od niego .. doskonale sama wiesz co masz zrobić.. tylko musisz przejść do czynów .

6

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Magdal. A moze on juz kogos ma i jego zainteresowanie Toba wynikalo z faktu, ze tamta jeszcze wtedy nie byla zadeklarowana jednoznacznie? Moze bylas trzymana w rezerwie? Moglo tak byc?

7

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
Lancacter napisał/a:

Magdal. A moze on juz kogos ma i jego zainteresowanie Toba wynikalo z faktu, ze tamta jeszcze wtedy nie byla zadeklarowana jednoznacznie? Moze bylas trzymana w rezerwie? Moglo tak byc?

Wątpię. Nie ten typ. Znam go dobrze i raczej bym to wyczuła. Oczywiście nie daję sobie ręki uciąć ale nie sądzę. gdyby tak było to baaaaaardzo bym się zdziwiła.

8

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Proszę napiszcie jak sobie z tym poradzić....

Nie robić wbrew sobie. Nie dawać sprzecznych komunikatów.

Odepchnęłaś go po tym, jak Was poniosło ("oczywiście sex"). Odrzucenie to naruszenie męskiej godności. Poczytaj coś o różnicach między Mężczyznami i Kobietami, a może coś ambitniejszego niż o Wenus i Marsie.

9 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-10 18:48:39)

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
Animus napisał/a:
magdal napisał/a:

Proszę napiszcie jak sobie z tym poradzić....

Nie robić wbrew sobie. Nie dawać sprzecznych komunikatów.

Odepchnęłaś go po tym, jak Was poniosło ("oczywiście sex"). Odrzucenie to naruszenie męskiej godności. Poczytaj coś o różnicach między Mężczyznami i Kobietami, a może coś ambitniejszego niż o Wenus i Marsie.

A kobieta to nie ma mieć godności ?

10

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Też tak uważam. Poniosło nas po prostu i nic dziwnego, że byłam potem chłodna. Stało się i nie ma co tego analizowac.

Odzywa sie do mnie codziennie, ale nadal jak do koleżanki. Powinnam odpisywac / odbierac ? Nie odpisywac / nie odbierac ?
Uważam, że postawienie mu ultimatum to  bład bo nie zawsze wszystkjo jest czarne albo białe.

11

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Odzywa sie do mnie codziennie, ale nadal jak do koleżanki. Powinnam odpisywac / odbierac ? Nie odpisywac / nie odbierac ?
Uważam, że postawienie mu ultimatum to  bład bo nie zawsze wszystkjo jest czarne albo białe.

Jeśli chcesz z nim być w związku to mu postaw ultimatum. Albo niech da Ci spokój i niech się nie odzywa lub wracacie do siebie. A jeśli nie wybierze Ciebie a dalej będzie się odzywał to ignoruj to. Nie odpowiadaj. Zablokuj telefon.

12

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Witam,
Jestem tu "nowa", ale trafiłam nie przez przypadek. Nie będę się mądrzyć, ale skoro sama uważasz, że Twój związek był toksyczny to podsyłam pomysł na lekturę, gdyż linka wstawić nie mogę "Moje dwie głowy" Poszukaj.Może pozwoli coś rozjaśnić.
Pozdrawiam

13

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
Darkness napisał/a:
Animus napisał/a:
magdal napisał/a:

Proszę napiszcie jak sobie z tym poradzić....

Nie robić wbrew sobie. Nie dawać sprzecznych komunikatów.

Odepchnęłaś go po tym, jak Was poniosło ("oczywiście sex"). Odrzucenie to naruszenie męskiej godności. Poczytaj coś o różnicach między Mężczyznami i Kobietami, a może coś ambitniejszego niż o Wenus i Marsie.

A kobieta to nie ma mieć godności ?

Nie bardzo rozumiem, o co pytasz?

W mojej odpowiedzi nie kwestionuję prawa Kobiety do godności, ale zwracam uwagę na fakt odrzucenia. W taki sam sposób, przez odrzucenie, można naruszyć godność Kobiety. W tym jednak wątku odepchnięty, odrzucony był On przez Nią, a nie Ona przez Niego (przynajmniej w tej opisanej sytuacji).

14

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Primo: raz go odpychasz a raz przyciągasz - facet nie wie na czym stoi;
Secundo: jakim wymoczkiem trzeba być, żeby najpierw rzucić kobietę a potem się do niej przystawiać? Nigdy nie mogłem tego zrozumieć...

15

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
MaciekM napisał/a:

Primo: raz go odpychasz a raz przyciągasz - facet nie wie na czym stoi;
Secundo: jakim wymoczkiem trzeba być, żeby najpierw rzucić kobietę a potem się do niej przystawiać? Nigdy nie mogłem tego zrozumieć...

Rozum ma wtedy niewiele do powiedzenia.

16

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Faceci mają to do siebie, że podejmują decyzje pod wpływem chłodnej kalkulacji, przywiązując mniejszą uwagę do emocji niż kobiety.
No więc jak facet kobietę zostawia, to naturalnie powinien wkalkulować w tą decyzję, że być może będzie tęsknić i wziąć to pod uwagę, a nie miotać się jak gówniarz.

17

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
MaciekM napisał/a:

Faceci mają to do siebie, że podejmują decyzje pod wpływem chłodnej kalkulacji, przywiązując mniejszą uwagę do emocji niż kobiety.
No więc jak facet kobietę zostawia, to naturalnie powinien wkalkulować w tą decyzję, że być może będzie tęsknić i wziąć to pod uwagę, a nie miotać się jak gówniarz.

To już wyjasniam. Nie było chłodnej kalkulacji. Pokłóciliśmy się (z mojej inicjatywy) i powiedział to pod wpływem emocji. Nawet nie powiedział - wkurzył i że jak mi nie pasuje to żebym szukała sobie innego. Wkrótce potem zaczął się do mnie odzywać. Bo tęsknił i moim zdaniem rzadne  z nas nie chciało po chłodnych przemyśleniach się rozstawać.
Więc wg mnie - zalezy mu, ale póki jest jak jest (lekki dystans) - nie kłócimy się, jest spokój... A ma mnie na wyciągnięcie ręki. Wie, że jestem stała w uczuciach. I to bardzo.

18

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Daj mu szansę zatęsknić. Skoro piszesz, że ma Cię na wyciągnięcie ręki to oczywiste, że taki układ mu pasuje.
Nie mówię, że masz go totalnie olać, ale chyba nie musisz odpisywać na każdego smsa, odbierać wszystkich telefonów.
Niech zawieje od Ciebie trochę obojętnością.

19

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
Madowa napisał/a:

Daj mu szansę zatęsknić. Skoro piszesz, że ma Cię na wyciągnięcie ręki to oczywiste, że taki układ mu pasuje.
Nie mówię, że masz go totalnie olać, ale chyba nie musisz odpisywać na każdego smsa, odbierać wszystkich telefonów.
Niech zawieje od Ciebie trochę obojętnością.

BEZSENS, to facet a nie baba i nie zacznie nagle tęsknić. Właśnie jak go odepchniesz to znajdzie sobie kogoś żeby się "pocieszyć". Z facetami postępuje się inaczej.

Trzeba sprawę załatwić krótko i w prostych żołnierskich słowach - pytasz czy było mu z Tobą dobrze, jeśli nie to żegnamy a jak tak to oferujesz mu powrót, na partnerskich zasadach, wyznaczasz krótki, maksymalnie dwudniowy deadline na decyzję i tyle.

20

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:
MaciekM napisał/a:

Faceci mają to do siebie, że podejmują decyzje pod wpływem chłodnej kalkulacji, przywiązując mniejszą uwagę do emocji niż kobiety.
No więc jak facet kobietę zostawia, to naturalnie powinien wkalkulować w tą decyzję, że być może będzie tęsknić i wziąć to pod uwagę, a nie miotać się jak gówniarz.

To już wyjasniam. Nie było chłodnej kalkulacji. Pokłóciliśmy się (z mojej inicjatywy) i powiedział to pod wpływem emocji. Nawet nie powiedział - wkurzył i że jak mi nie pasuje to żebym szukała sobie innego. Wkrótce potem zaczął się do mnie odzywać. Bo tęsknił i moim zdaniem rzadne  z nas nie chciało po chłodnych przemyśleniach się rozstawać.
Więc wg mnie - zalezy mu, ale póki jest jak jest (lekki dystans) - nie kłócimy się, jest spokój... A ma mnie na wyciągnięcie ręki. Wie, że jestem stała w uczuciach. I to bardzo.

Jeśli było to pod wpływem emocji, to usiadłabym i na spokojnie z nim porozmawiała, że głupio wyszło i jeśli chcemy być dalej razem, musimy oboje popracować nad naszym zachowaniem (bo jak napisałaś, oboje jesteście temperamentni). Ale jeśli on stwierdzi, że "chce być sam, bo tak jest teraz lepiej", to zastosowałabym technikę, którą zaproponowała Madowa. Żadna ze stron nie może poczuć, że może być "razem, a jednak osobno". Nie na tym przecież rzecz polega.

21

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

A wg mnie tęsknota właśnie działa na facetów. Facet, który pociesza się pierwszą lepszą nie wiele jest wart...
Przynajmniej ja zawsze wychodziłam z takiego założenia, nigdy nikomu nie stawiałam ultimatum bo a nóż pójdzie się pocieszac w ramionach innej. Jak ktoś naprawdę kocha to będzie - bez deadlinów.

Postawienie mu warunku - albo wracamy albo cześc jakoś mnie ...upokarza. Chyba wole wycofac się angielskim wyjściem i zobaczyc jak rozwinie się sytuacja. Jak by nie było - wyjdę z tego z twarzą.
Gdyby mu zależało - to by walczył - ta myśl we mnie siedzi.

22

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Postawienie mu warunku - albo wracamy albo cześc jakoś mnie ...upokarza. Chyba wole wycofac się angielskim wyjściem i zobaczyc jak rozwinie się sytuacja. Jak by nie było - wyjdę z tego z twarzą.
Gdyby mu zależało - to by walczył - ta myśl we mnie siedzi.

To nawet nie chodzi o "agresywne" postawienie warunku smile "Czuję do ciebie [tutaj wstaw tekst], ale nie mogę żyć na takiej zasadzie, że się spotykamy bez zobowiązań" i czekasz na reakcję. Krótka piłka. Jedno i drugie ("angielskie wyjście") jest stawianiem sprawy na ostrzu noża, tylko na innych zasadach. Zrób tak, byś czuła się dobrze smile

23

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

A wg mnie tęsknota właśnie działa na facetów. Facet, który pociesza się pierwszą lepszą nie wiele jest wart...
Przynajmniej ja zawsze wychodziłam z takiego założenia, nigdy nikomu nie stawiałam ultimatum bo a nóż pójdzie się pocieszac w ramionach innej. Jak ktoś naprawdę kocha to będzie - bez deadlinów.

Masz błędne informacje. Faceci reagują na tęsknotę dokładnie odwrotnie niż kobiety, najpierw jest dramat a potem szybko jej poziom spada.
Kobieto, on pomyśli że jej nie zależy i nie będzie jej uszczęśliwiać na siłę a na pewno nie będzie się do niej dobijać jak ona go oleje bo dla faceta to poniżające. Spróbuje raz, dwa, może potem po dłuższej przerwie trzeci raz i finito, uzna że piłeczka jest po jej stronie. Po jakimś czasie (nie od razu, ale np. po kilku tygodniach) uzna że jest po ptokach i znajdzie sobie nową.

Piszesz z perspektywy reakcji kobiety, a ja wiem, że jeśli autorka tematu zastosuje Twoją radę na facecie to skończy się to wielkim failem.

24

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
MaciekM napisał/a:
magdal napisał/a:

A wg mnie tęsknota właśnie działa na facetów. Facet, który pociesza się pierwszą lepszą nie wiele jest wart...
Przynajmniej ja zawsze wychodziłam z takiego założenia, nigdy nikomu nie stawiałam ultimatum bo a nóż pójdzie się pocieszac w ramionach innej. Jak ktoś naprawdę kocha to będzie - bez deadlinów.

Masz błędne informacje. Faceci reagują na tęsknotę dokładnie odwrotnie niż kobiety, najpierw jest dramat a potem szybko jej poziom spada.
Kobieto, on pomyśli że jej nie zależy i nie będzie jej uszczęśliwiać na siłę a na pewno nie będzie się do niej dobijać jak ona go oleje bo dla faceta to poniżające. Spróbuje raz, dwa, może potem po dłuższej przerwie trzeci raz i finito, uzna że piłeczka jest po jej stronie. Po jakimś czasie (nie od razu, ale np. po kilku tygodniach) uzna że jest po ptokach i znajdzie sobie nową.

Piszesz z perspektywy reakcji kobiety, a ja wiem, że jeśli autorka tematu zastosuje Twoją radę na facecie to skończy się to wielkim failem.

Maciek jeśli jest dramat, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że się odezwie. Z moich (co prawda lichych, bo nie miałam wielu facetów, ale każdy się tak samo zachował) wynika (pff, jak to brzmi wink ), że jednak przetrzymanie jest dobrym wyjściem.
Ale to wynika zapewne z wielu innych czynników...

25

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Są różni faceci. Ty patrzysz co na Ciebie działa. U mnie nie powiem, też jest tak że na początku 'dramat' (albo panika), a pozniej to opada. Tyle, że to sie dalej czuje, utrate z powodu bezsilnosci. Cos jak w chorobie, ktora nie jest spowodowana naszą walką. Może to ego, ale jednak kobieta potrafi postawic do pionu (przynajmniej mnie i nie tylko jedna moja czesc ciała) odsunięciem się - ale tylko w momencie, gdy np za mocno naciskała, starała się. jest przyzwyczajenie do tego, że ona jest ciągle dostępna, moja, stara się itd a tu nagle zmiana. Pytanie czemu? Przeciez faceci nienawidzą zmian (badz taka jaka bylas), a kobiety żyją zmianą (on sie zmieni). Bardziej w ten sposob bym to określił.

26 Ostatnio edytowany przez MaciekM (2014-07-11 21:54:59)

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

No tak, tylko sam zauważ co się stanie jeśli OBOJE zastosują się do rad z forum i postanowią "przetrzymać" partnera, będą wzajemnie się przetrzymywać do końca świata.

A tak się składa, że facetom których kobiety włączyły zlewę, na tym forum dokładnie tak się doradza, zastosować prawo przyciągania i czekać na ich odzew big_smile


Czy ja wiem czy tylko na mnie, chyba ogólnie na znanych mi facetów i tak sądząc po przykładach które znam u swoich kumpli to jak kobieta włączała zlewę, facet próbował przez jakiś tydzień a potem zgodnie z poradami otoczenia intensywnie "brał się za siebie" -> zwykle oznacza to kluby, imprezki, nowe hobby, nowe koleżanki... oczywiście są faceci którzy od czasu do czasu napiszą do byłej jednak ich ilość się zmniejsza proporcjonalnie do ilości olanych prób.

27

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

No dobrze. To jak w takim razie go nie olewac i jednoczesnie nie narzucac sie ?

28

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

tak:

MaciekM napisał/a:

Trzeba sprawę załatwić krótko i w prostych żołnierskich słowach - pytasz czy było mu z Tobą dobrze, jeśli nie to żegnamy a jak tak to oferujesz mu powrót, na partnerskich zasadach, wyznaczasz krótki, maksymalnie dwudniowy deadline na decyzję i tyle.

PARNTERSTWO. To słowo klucz.

A "olanie" to droga w jedną stronę bo jakbyś się złamała to uzyskujesz efekt dokładnie odwrotny. Może zatęskni i się odezwie, ale jednak prosty komunikat, bez niedopowiedzeń, IMHO jest lepszym wyjściem. Przemyśl to.

29

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Helo Panowie, ale to nie jest tak, że przetrzymujemy partnerów do końca świata.
Mamy intuicje która nam podpowiada kiedy można odpuścić...
Prawda, nie na każdego faceta to może zadziałać, ale myślę że autorka zna swojego wybranka i
może z jakimś prawdopodobieństwem określić czy to przyniesie efekt czy nie

30

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
Madowa napisał/a:

Helo Panowie, ale to nie jest tak, że przetrzymujemy partnerów do końca świata.
Mamy intuicje która nam podpowiada kiedy można odpuścić...
Prawda, nie na każdego faceta to może zadziałać, ale myślę że autorka zna swojego wybranka i
może z jakimś prawdopodobieństwem określić czy to przyniesie efekt czy nie

to może podpowiem...jest z nim często tak (teraz) nie odzywa się do mnie cały dzień. Mi przykro. Potem spotkalismy się na zajęciach (wspólny kurs). Jak się skonczył to ja wyszłam, OLAŁAM GO, nie zaczekalam na niego. I co ? Pisał, dzwonił caly wieczór - gdzie jestem, co robię.

Dziś ja miła, zagaduję, pogadał, wrócil do pracy i jest CISZA :-)

31

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Bo wlasnie niektorzy wchodzą w związki które są walką przeciwienstw. Ja miła, on chamski, ja się staram, on olewa. I pozniej nastepuje odwrocenie rol i tak w kółko, az mozna sie wykonczyc. To chyba jednak bardzo nieszczesliwi ludzie tak robią i z niskim poczuciem wlasnej wartosci. Swoj na swego trafi i rady ktore stosuja ludzie tworzacy dobre, zdrowe relacje reaguja calkiem inaczej.

32

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

A prawda, znam jedną taką babkę i ni czorta nigdy nie mogłem zrozumieć czemu tak się zachowuje smile

33

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Prawdopodobnie o to o czym mowiles wczesniej o facetach. Bała się i dlatego chciała dominować, czyli niska wartosc. Chociaz chęć rządzenia to tez bierze sie po prostu z domu, jesli matka była siłaczką. Tak mam z siostrą, która ustawia chłopaków i troche mi ich żal:P

34

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

jestem w nieco podobnej sytuacji. rok temu rozstanie z mojej inicjatywy, on rzucił się w szał imprez i chyba chciał (albo jego koledzy chcieli) mi udowodnić, że świetnie sobie radzi. Jak totalnie zerwałam z nim kontakt, nagle odezwał się. Ja byłam miła ale nie chciałam dalszego kontaktu z uwagi na zagrywki jego kolegów (długa historia...). Przez kolejne kilka miesięcy pisał kurtuazyjnie ale miałam wrażenie, że jego znajomi i rodzina próbują wybadać, czy kogoś mam (wręcz prawie namawiać mnie, że źle zrobiłam zrywając z nim). Dręczyły mnie myśli o nas przez ten cały czas, więc przy okazji zadzwoniłam i rozmawialiśmy bardzo długo, nawet zaproponowałam, że możemy się kiedyś spotkać na jakąś kawę i niech da znać. On zapewniał mnie, że nie ma nikogo. I co ? Kolejny tydzień mija i cisza ... Staram się tym nie przejmować ale serce pęka sad Nie wiem, co o tym myśleć

35 Ostatnio edytowany przez Animus (2014-07-12 07:29:30)

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
czarnamarchewa napisał/a:

nawet zaproponowałam, że możemy siękiedyś spotkać na jakąś kawę i niech da znać. On zapewniał mnie, że nie ma nikogo. I co ? Kolejny tydzień mija i cisza ... Staram się tym nie przejmować ale serce pęka sad Nie wiem, co o tym myśleć

Prozaiczny problem: Kobieta mówi "kiedyś" a Mężczyzna nie wie, kiedy to jest... i milczy...

Męskie myślenie jest konkretne. Na pytanie: "Czy Ty kiedyś wyniesiesz wreszcie ten rower z przedpokoju" bezzwłocznie odpowiada "Tak". A na pytanie "Czy wyniesiesz ten rower z przedpokoju dziś" odpowie "Nie". I nie ma tu sprzeczności, a konsekwencja i konkretna odpowiedź na zadane pytanie.

Jak chcesz iść z Nim na kawę to zapytaj bez żalów i wymówek, na przykład smsem (ale lepiej jednak w rozmowie telefonicznej, bo smsy czasami nie dochodzą), "W który dzień w przyszłym tygodniu możemy się spotkać przy kawie, tak jak Ci proponowałam?".

Opóźnienie w podjęciu propozycji spotkania przy kawie może wynikać także z faktu, że zaczął myśleć, co Ci powie o tych wszystkich imprezach, którymi tak manifestował swoją wolność i zakrywał poczucie straty, o którym milczał i milczy.

To są typowe problemy komunikacyjne, wynikające z używania tych samych słów w innych znaczeniach i odmiennego sposobu myślenia.

36

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

trudno będzie mi się na to zdobyć ... powodem zerwania było to, że on "nie wiedział, co do mnie czuje" i wpadł w towarzystwo imprezowych kolegów. Po kilku latach związku takie słowa bardzo mnie zabolały. Boje się, że znowu mnie oleje ale jednocześnie cały czas nie mogę o nim zapomnieć. Pomimo tych złych chwil ja byłam z nim szczęśliwa jak z nikim innym ale może on nie był ze mną. Zastanawiam się, czy to nie była czysta kurtuazja z jego strony ale znam jego od lat, prędzej by mu jakiś kolega odradził ten krok albo rodzina.

37

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Ja zwariuję ! Poradźcie coś bo oszaleje, nie wiem juz co robic! Spotykamy się (liśmy) - ostatnie dni bardzo fajnie. Miło, rozmowy. W poniedziałek nie mogłam wieczorem rozmawiać bo bardzo póxno wróciłam wydzwaniał, zazdrosny gdzie jestem i co robię. To KOLEŻANKA czy kto ?!
Wczoraj byłam z przyjaciółką na koncercie i nie chciałam / nie mogłam się spotkać. Nie odbierałam też. To nie wiem po co wstawił zdjęcie na fb ..sugerujące, że są u niego dwie panienki.
Nie wytrzymałam. Widzę to ja, widzą to nasi, moi znajomi. Traktuje mnie jak kolezanke, po 2 latach związku pajacuje na fb. Jak byliśmy raze - ani jednego wspólnego zdjęcia, NIC a teraz imprezy, przyjaciółki, "dziunie" (to jego określenie), znajomi. Napisałam mu, ze wstyd mi za niego. Pokłócilismy się, blokady na fb.. płacz, pół nocy znowu nie przespane.

Wykańcza mnie ta sytuacja. Nie mam już siły. Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka i dotarłam do pracy.
Czy ja naprawdę nie zasłużyłam na nic lepszego ?

38

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Ja zwariuję ! Poradźcie coś bo oszaleje, nie wiem juz co robic! Spotykamy się (liśmy) - ostatnie dni bardzo fajnie. Miło, rozmowy. W poniedziałek nie mogłam wieczorem rozmawiać bo bardzo póxno wróciłam wydzwaniał, zazdrosny gdzie jestem i co robię. To KOLEŻANKA czy kto ?!
Wczoraj byłam z przyjaciółką na koncercie i nie chciałam / nie mogłam się spotkać. Nie odbierałam też. To nie wiem po co wstawił zdjęcie na fb ..sugerujące, że są u niego dwie panienki.
Nie wytrzymałam. Widzę to ja, widzą to nasi, moi znajomi. Traktuje mnie jak kolezanke, po 2 latach związku pajacuje na fb. Jak byliśmy raze - ani jednego wspólnego zdjęcia, NIC a teraz imprezy, przyjaciółki, "dziunie" (to jego określenie), znajomi. Napisałam mu, ze wstyd mi za niego. Pokłócilismy się, blokady na fb.. płacz, pół nocy znowu nie przespane.

Wykańcza mnie ta sytuacja. Nie mam już siły. Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka i dotarłam do pracy.
Czy ja naprawdę nie zasłużyłam na nic lepszego ?

Zerwij kontakt, usuń go ze znajomych na FB, zablokuj nr telefonu i przestaniesz się męczyć.

39

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
marek987 napisał/a:
magdal napisał/a:

Ja zwariuję ! Poradźcie coś bo oszaleje, nie wiem juz co robic! Spotykamy się (liśmy) - ostatnie dni bardzo fajnie. Miło, rozmowy. W poniedziałek nie mogłam wieczorem rozmawiać bo bardzo póxno wróciłam wydzwaniał, zazdrosny gdzie jestem i co robię. To KOLEŻANKA czy kto ?!
Wczoraj byłam z przyjaciółką na koncercie i nie chciałam / nie mogłam się spotkać. Nie odbierałam też. To nie wiem po co wstawił zdjęcie na fb ..sugerujące, że są u niego dwie panienki.
Nie wytrzymałam. Widzę to ja, widzą to nasi, moi znajomi. Traktuje mnie jak kolezanke, po 2 latach związku pajacuje na fb. Jak byliśmy raze - ani jednego wspólnego zdjęcia, NIC a teraz imprezy, przyjaciółki, "dziunie" (to jego określenie), znajomi. Napisałam mu, ze wstyd mi za niego. Pokłócilismy się, blokady na fb.. płacz, pół nocy znowu nie przespane.

Wykańcza mnie ta sytuacja. Nie mam już siły. Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka i dotarłam do pracy.
Czy ja naprawdę nie zasłużyłam na nic lepszego ?

Zerwij kontakt, usuń go ze znajomych na FB, zablokuj nr telefonu i przestaniesz się męczyć.

łatwo powiedzieć. Potem przychodzi tęsknota, ból, uczucie że zrobiłabym wszystko żeby było tak jak kiedyś i od nowa...

40

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

łatwo powiedzieć. Potem przychodzi tęsknota, ból, uczucie że zrobiłabym wszystko żeby było tak jak kiedyś i od nowa...

Wiem, bo jestem w podobnej sytuacji. Ale uświadomiłem już sobie, że to jedyny sposób, który doprowadzi do wyleczenia się. Niestety też tak nie potrafię i ciągle mam kontakt z Ex. Wiem, że kiedyś jak ona kogoś pozna to będzie jeszcze trudniej bo kontakt trzeba będzie zerwać z dnia na dzień. Dlatego dla własnego dobra lepiej to zrobić teraz...

41

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
marek987 napisał/a:
magdal napisał/a:

łatwo powiedzieć. Potem przychodzi tęsknota, ból, uczucie że zrobiłabym wszystko żeby było tak jak kiedyś i od nowa...

Wiem, bo jestem w podobnej sytuacji. Ale uświadomiłem już sobie, że to jedyny sposób, który doprowadzi do wyleczenia się. Niestety też tak nie potrafię i ciągle mam kontakt z Ex. Wiem, że kiedyś jak ona kogoś pozna to będzie jeszcze trudniej bo kontakt trzeba będzie zerwać z dnia na dzień. Dlatego dla własnego dobra lepiej to zrobić teraz...

No ale póki co Cię nie doprowadził do niczego...

42

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

No ale póki co Cię nie doprowadził do niczego...

Zależy jak na to patrzeć. Ja mam z nią kontakt bo liczę, że uda nam się do siebie wrócić.
Nasze relacje znacznie się poprawiły. Odblokowała mój numer telefonu i normalnie gadamy. Spędziliśmy razem całą niedzielę i poszliśmy na miasto na obiad - gdzie wcześniej nawet nie chciała myśleć, aby razem gdzieś wyjść z mieszkania.

Co prawda na randkę się nie zgadza i ciągle uważa, że nie wróci do mnie, ale jeszcze sobie daje 2-3 tygodnie na walkę a potem kończę z tym.

43

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

A ja zaczynam myśleć, z bólem ale jednak, że to WSZYSTKO JEST PROSTE. Jest bardzo proste, czarne albo białe. ALbo ktoś Cię kocha (mnie) i chce całym sobą byc z Tobą, bez wątpliwości, cichych dni, "zobaczymy jak to będzie", obiadów i podchodów albo NIE.
Nie ma takiej siły, takiej rzeczy, która przeszkodziłaby dwóm osobom którym zależy być ze sobą. Miłość. O to w tym chodzi.
A nie - walka, ultimatum, podchody, "nie pokazuje jak bardzo Ci zalezy", "udawaj że Cię to nie obchodzi".. Dajcie spokój. Oszukiwanie się, łudzenie, że będzie dobrze. Nawet jak chwilę będzie to znowu wróci jakiś kwas. Ktoś Cię zostawił, potrafił się bawić w tym czasie i 2 tygodnie z Toba nie rozmawiać gdy życie płynie - to jest coś o co warto walczyć? sad
Oszukuję się. Gdyby mu zależało - wiedziałabym. Bo to jest PROSTE.

44

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

A ja zaczynam myśleć, z bólem ale jednak, że to WSZYSTKO JEST PROSTE. Jest bardzo proste, czarne albo białe. ALbo ktoś Cię kocha (mnie) i chce całym sobą byc z Tobą, bez wątpliwości, cichych dni, "zobaczymy jak to będzie", obiadów i podchodów albo NIE.

Niby tak, ale mi Ex mówi ciągle, że mnie kocha, ale jednocześnie mnie nienawidzi za to co zrobiłem i straciła do mnie zaufanie.
Dlatego teraz walczę o odbudowanie zaufania.

45

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
marek987 napisał/a:
magdal napisał/a:

A ja zaczynam myśleć, z bólem ale jednak, że to WSZYSTKO JEST PROSTE. Jest bardzo proste, czarne albo białe. ALbo ktoś Cię kocha (mnie) i chce całym sobą byc z Tobą, bez wątpliwości, cichych dni, "zobaczymy jak to będzie", obiadów i podchodów albo NIE.

Niby tak, ale mi Ex mówi ciągle, że mnie kocha, ale jednocześnie mnie nienawidzi za to co zrobiłem i straciła do mnie zaufanie.
Dlatego teraz walczę o odbudowanie zaufania.

No a mi radzisz - zablokuj telefon, usuń, utnij kontakt.

46 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-07-16 18:36:01)

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

No a mi radzisz - zablokuj telefon, usuń, utnij kontakt.

Tak bo z tego co piszesz to wasza relacja jest faktycznie toksyczna. Zresztą chcesz z nim być czy nie?

Zresztą ja do swojej relacji podchodzę spokojnie, a Ty jesteś załamana.

47

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Ja zwariuję ! Poradźcie coś bo oszaleje, nie wiem juz co robic! Spotykamy się (liśmy) - ostatnie dni bardzo fajnie. Miło, rozmowy. W poniedziałek nie mogłam wieczorem rozmawiać bo bardzo póxno wróciłam wydzwaniał, zazdrosny gdzie jestem i co robię. To KOLEŻANKA czy kto ?!
Wczoraj byłam z przyjaciółką na koncercie i nie chciałam / nie mogłam się spotkać. Nie odbierałam też. To nie wiem po co wstawił zdjęcie na fb ..sugerujące, że są u niego dwie panienki.
Nie wytrzymałam. Widzę to ja, widzą to nasi, moi znajomi. Traktuje mnie jak kolezanke, po 2 latach związku pajacuje na fb. Jak byliśmy raze - ani jednego wspólnego zdjęcia, NIC a teraz imprezy, przyjaciółki, "dziunie" (to jego określenie), znajomi. Napisałam mu, ze wstyd mi za niego. Pokłócilismy się, blokady na fb.. płacz, pół nocy znowu nie przespane.

Wykańcza mnie ta sytuacja. Nie mam już siły. Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka i dotarłam do pracy.
Czy ja naprawdę nie zasłużyłam na nic lepszego ?

Miałam niestety tak samo hmm ja wywaliłam z fb jego i jego kumpla najlepszego. Zyskałam spokój wewnętrzny, a on nagle zaczął szukać kontaktu. Przykre jest to, że po kilku latach dorośli ludzie zachowują się jak gówniarze. Głowa do góry, nie można się przejmować, jak bardzo by to nie bolało

48

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Płaczę całą sobotę sad nie mam do kogo buzi otworzyc, wszyscy znajomi powyjezdzali, siedze sama - ZAŁOSNA IDIOTKA. I ryczę za nim. On widzę zadowolony, wyjscia co wieczór a ja się pozbierac nie mogę.
Tak mi go brakuje ze nie wiem jak ja to przeżyje sad(((( Moje życie teraz to jakieś piekło.

49

Odp: Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....
magdal napisał/a:

Płaczę całą sobotę sad nie mam do kogo buzi otworzyc, wszyscy znajomi powyjezdzali, siedze sama - ZAŁOSNA IDIOTKA. I ryczę za nim. On widzę zadowolony, wyjscia co wieczór a ja się pozbierac nie mogę.
Tak mi go brakuje ze nie wiem jak ja to przeżyje sad(((( Moje życie teraz to jakieś piekło.

Powiem Ci, że miesiąc temu sam to przechodziłem. Ona odeszła, nie mam z kim pogadać nawet a potrzebowałem tego jak nigdy.
Jak chcesz, możesz mi się wygadać na PW, na pewno znajdę chwilę aby popisać wink trzymaj się mocno i nie myśl o sobie jako o idiotce. Nigdy!

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczna relacja z EX - zwariuję ....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024