Mam pewnien problem z mezczyzną dosc specyficzym- sarkastycznym, pewnym siebie i humorystycznym. Od razu wpadl mi w oko gdy tylko go poznalam. Jego dziwne usposobienie tylko bardziej mnie pociąga a gdy tylko umowiliśmy sie na odosobnione spotkanie bylo czuć w powietrzu to ''cos''. Takimi spotkaniami zawsze sie denerwuje, tu jednak wydawało mi sie ze bylam luzna i pewna siebie byłam zadowolona. Droczylismy się, kompelentowalismy i wyglupialismy. Wracajac do do domu zalogowalam się na faceebooka i postanowilam tradycyjnie wieczorem rozmowiac z ludzmi. Po pisaniu z moją empatią mocno sie zdzwililam(Prawda jest taka ze nie jestem doswiadczona w zwiazkach i czasem nie jestem sobą) Prawidlowo mnie ocenil, jako niepewna siebie kobiete ktora trzyma swoje emocje glebogo w srodku- Nie daję się zdominowac facetowi, traktuje 2 osobe jak kumpla
bylam zalamana. To uczucie sie poglebilo gdy zaczal sie wyzalac o swoich poprzednich partnerkach i ogolnych problemach- nie mam nic przeciwko ale poczulam sie jak jego przyjaciolka a nie potencjalna partnerka. Dodatkowo zaproponowal mi swoją pomoc.. Tłumaczy ze wyjasni mi co i jak. Po prostu boje sie, ze po kolejnych spotkaniach nie spojzy na mnie juz jak na kobiete. Sama nie rozumiem czemu mi tak na nim zalezy, nie czulam sie tak jeszcze przedtem. Najgorsze jest to ze nie wiem co zmeinic. Fizyczne strony tylko wychwala, wiem ze mu sie podobam jednak nadal jestesmy kumplami. Proszę o pomoc nie wiem jak sie zachowac
Temat: Podryw czy przyjaźń
Zobacz podobne tematy :
Odp: Podryw czy przyjaźń
Przestań być "kumpelą", a stań się "dziewczyną do zdobycia".
Odp: Podryw czy przyjaźń
Teo napisał/a:
Przestań być "kumpelą", a stań się "dziewczyną do zdobycia".
Z całych sił chcę przestac ale jak? W moim umysle wlasnie czuje sie kobietą a tu nagle ktos mnie olsnil, ze tak sie nie zachowuje