Znamy się od dwóch miesięcy i widać, że oby dwoje do siebie coś czujemy. Z początku był filtr, czyli w naszym przypadku rozmowa, zaczęliśmy pisać do siebie, w końcu zostałem przez nią zaproszony na biwak. Było nas tam ogólnie z 6 osób, jak to wiadomo alkohol położył wszystkich spać do namiotów, jedynie ja zostałem z tą dziewczyną, gdzie byliśmy też napici. Po kilku sekundach doszło do całowanie się itp. gdzie potem spaliśmy w jednym namiocie. Ogólnie to ona zaczęła się całować itd. Gdy się obudziliśmy to było jak dawnej, czyli rozmawialiśmy. Potem pisaliśmy do siebie i jak się okazało to ona i ja wszystko pamiętaliśmy i byliśmy tego świadomi. Wczoraj na zakończeniu roku zrobiliśmy ognisko, było około 20 osób. Patrzyłem na nią to była bardzo smutna, nie poznałem jej to zawsze jest radosna. Nie pisaliśmy
ze sobą około tygodnia i nie widzieliśmy się z dwa tygodnie, nie wiem może oznaka smutku to były jej jakieś gierki, bądź tęskniła... Pierw rozmawiałem z koleżankami i kolegami, z nią wcale. Ona usiadła na kolana do przyjaciela, a następnie odeszła z 20m od ogniska z koleżanką. Potem ona się dołączyła i usiadła mi na kolana i zaczęliśmy rozmawiać, ona wypiła 4 piwa, ja byłem trzeźwy. Podczas pierwsze kontaktu wzrokowego, gdy siedziała mi na kolanach popatrzyła mi się na usta, potem przestała. Siedząc mi na kolanach oparła się z dwa razy na mnie przodem. Było już bliżej końca, wybieraliśmy się odprowadzić kumpla, nagle przyjechał nasz kolega z którym ona wcześniej się całowała, ale ogólnie coś im nie wyszło. Poleciała do niego, a my nie poszliśmy, bo kumpel jeszcze nie chciał. Stała blisko niego, tego naszego kolegi z którym wcześniej się całowała, po 20 sekundach zorientowała się, że nie poszliśmy i przyszła do mnie, ja stałem 2m od ogniska sam i dalej rozmawialiśmy. Kiedy się żegnałem bardzo mocno trzymała moją rękę, jakby nie chciała puścić. Gdy opuszczałem ognisko to obawiałem się, że ona może filtrować lub usiąść na kolana do naszego kolegi z którym się całowała.
Widać, że do siebie coś czujemy, ale nie podoba mi się to, że siada na kolana do przyjaciela i też obawiam się, że ona coś czuje do tego naszego kolegi z którym się całowała. Rozmawialiśmy o nim to powiedziała, że ten kolegi nie jest w jej charakterze i przy wymianie zdań kierowała wszystko w moją stronę, że ja jestem przystojny, uczuciowy itp. nie mówiła tego dosłownie. Niepokoi mnie to, że usiadła na kolana do przyjaciela i kiedy mieliśmy wspólnie odprowadzać kumpla do domu to przyjechał nasz kolega, a ona poleciala do niego, zrezygnowala z nami isc, po czym my zrezygnowalismy isc, a ona po 20 sekundach wrocila do mnie. Zapomniałem dodać, że u przyjaciela siedziała na kolanach z 5 minut, a u mnie około 2 godzin. Teraz przejdźmy do moich pytań.
1. Czy ona może mnie kochać?
2. Nie wiem co mam o niej myśleć, w głowie mam bezradność. Spotkać się z nią i szczerze porozmawiać, powiedzieć co mnie do niej zraziła i najlepiej będzie, żebyśmy zostali tylko koleżeństwem? Czy może, poczekać sobie np. z dwa tygodnie i zobaczyć jej reakcje, co ona będzie robić w moim kierunku itp... ? Chyba, że macie inne rozwiązania, także czekam.
Dziękuje wszystkim którzy to przeczytali i starali mi się pomóc.