Czy Miłość przez internet istnieje? czy wirtualne szukanie miłości to znak naszych czasów? ajkie amcie doświadczenia ?
2 2014-06-26 21:07:30 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-26 21:09:46)
Dla mnie nie istnieje coś takiego jak miłość przez kabel. Oczywiśie, można poznać kogoś w necie i pojawi sie miłość, ale do tego jest potrzebne spotykanie sie w realu, przebywanie ze sobą, poznawanie itd. itp.
Mnie bardzo śmieszy jak ktoś pisze, że sie zakochał/a pisząc z kimś tylko i wyłącznie...
Dla mnie nie jest to mozliwe. Mozliwe jest tylko przywiazac sie do wyobrazenia o kims. Uzaleznic od np odpisywania. Mozna sie zapoznać (nie poznać) przez internet, zapoczątkować to. Reszta musi sie odbywac w swiecie rzeczywistym, lub przynajmniej ci ludzie powinni rozmawiac przez tel/skype/kamerki (by widziec zachowania, reakcje). To juz jakas podstawa, ale żeby kochać - nie.
jeżeli jest szansa na kontynuowanie znajomości w realu to czemu nie. Jeżeli nie ma perspektyw na "prawdziwe" bycie razem, bliskość itd to moim zdaniem nie ma szans..
5 2014-06-26 21:12:13 Ostatnio edytowany przez Makrauchenia (2014-06-26 21:15:24)
Pierwszego chłopaka poznałam na portalu randkowym. Szybko doszliśmy do wniosku, że jesli coś ma z tego być to lepiej się spotkać i spotkaliśmy po 2 tygodniach i tak się spotykaliśmy przez 2,5roku. Ale że okazał się niedojrzały i wolał być na maminym garnuszku, to niestety skończyło się.
Drugiego poznałam na jakimś czacie onetowskim, głównie rozmawialiśmy, a ze byłam podlotkiem nastoletnim, to się szybko "zakochałam". On był w Irlandii ja w Pl więc siłą rzeczy było to typowo internetowe, skończyło się nagle bo przestał pisać, ale po dwóch latach odnalazł mnie na fb znowu zaczeliśmy pisac, okazało się że jest w pl. Jakoś tak wyszło że się spotkaliśmy. Jest ojcem mojego dziecka. Nie jesteśmy razem bo wyjechał za granice i przygruchał sobie panią inną.
Teraz od pół roku pisze z gościem poznanym na czacie, ale mam do tego już dużo większy dystans niz miałam prędzej. Nie angażuję się, nie chce, bo wiem, że nie jestem gotowa na jakikolwiek związek. Po prostu piszemy. Chociaż przyznam że na początku trochę się nakręcałam. I powiedział mi jedno zdanie, które utkwiło mi bardzo w głowie: "gdybym był świnią to bym to wykorzystał".
w dzisiejszych czasach jest inaczej niż kiedyś. Mamy więcej mozliwości. Moi rodzice nigdy nie rozumieli, dlaczego siedzę na czatach czy forach czy innych tego typu rzeczach, dlaczego łatwiej jest mi rozmawiać z obcymi osobami niż z ludźmi w realu. A mi było łatwiej, bo nie musiałam im patrzeć w oczy. Mogłam pokazać jaka jestem i być oceniona na podstawie moich myśli a nie przez pryzmat wyglądu.
edit
Zgfadzami się z przedmówcami
Poznac się tak, ale pokochac można tylko w realnym życiu i sytuacjach ![]()
Oczywiście, że można się zakochać przez internet. Internet to trochę więcej możliwości niż gg i czaty.
Ponoć "jak ktoś chce, znajdzie sposób"...
7 2014-06-26 21:30:35 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-26 21:31:48)
Oczywiście, że można się zakochać przez internet. Internet to trochę więcej możliwości niż gg i czaty.
Ponoć "jak ktoś chce, znajdzie sposób"...
Jasne, jest jeszcze skype. Dalej to jest jednak wirtualne poznawanie czyli tak średnio oddające to co nas może spotkać w realu.
Rozwiń swoją wypowiedź jeśli możesz.
Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego, co kto akurat szuka. Nie zawsze jest do tego potrzebna więź cielesna, czasem wystarczy sama więź psychiczna. Jeżeli komuś nie zależy żeby związek "skonsumować" to możliwości jakie daje internet wystarczą.
Czy umawiając się z dziewczyną na randkę w restauracji nie dajesz się zwieść ułudzie? Czy to nie jest swego rodzaju wirtualna rzeczywistość? Poznajesz dziewczynę na imprezie u kumpla, bierzesz numer telefonu, umawiasz się. Przychodzi na randkę pięknie ubrana, pachnąca, w dobrym humorze, popijacie wino, rozmawiacie... oczy błyszczą w blasku świec, odprowadzasz ją do domu, całujesz na dobranoc... wracasz do domu, wskakujesz w ulubione szorty, otwierasz puszkę piwa i odpalasz playstation ... Zanim zobaczysz ją w blasku porannego słońca, rozczochraną, zaspaną minie jeszcze wiele czasu, a przecież już będziesz zakochany!
Zupełnie nie znając jej jaka jest na co dzień
Podobnie jest z internetem. Nie trzeba szukać kogoś, żeby znaleźć
czasem się na tego kogoś wpada przypadkiem. Jeżeli oboje wiecie, ze nie ma możliwości spotkania, przynajmniej przez wiele najbliższych miesięcy, jeżeli nie szukasz łatwego seksu, a nawet sam seks nie jest ci w tym momencie życia potrzebny a mimo to nie możesz przestać o kimś myśleć - to co to jest?
Nie każdy szuka od razu kandydata na męża czy żonę - czasem potrzebna jest tylko tzw bratnia dusza - jeżeli coś sprawia, ze przestajesz się czuć samotny, ze znajdujesz kogoś, kto niemal czyta ci w myślach, jeżeli jesteś w stanie przegadać z kimś setki godzin to co to jest, jeśli nie zakochanie? Co powoduje, że wstajesz rano 15 minut wcześniej żeby mieć czas wysłać wiadomość z "Dzień dobry"?
Myślę, ze bardzo wiele osób uległo takiemu czarowi tylko jakoś tak się utarło, ze to wstyd się do czegoś takiego przyznać.
A być może trudno jest zrozumieć to komuś, kto tego nie przeżył... Nie mam pojęcia, ale z mojej perspektywy - tak, to jest możliwe.
9 2014-06-26 22:25:59 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-26 22:26:24)
W sumie ciekawe jest to co napisałaś. Teraz jak tak myśle to może i coś w tym jest. Z tym zakochaniem to nie tak szybko
Co najwyżej raczej byłbym zauroczony, ewentualnie później zakochanie, po lepszym, dłuższym zapoznaniu ![]()
Dzięki ![]()
Poznałem nieco dziewczyn wirtualnie i powiem tak: można się zakochać (choć bardziej jest to zauroczenie), tyle tylko że w swoim wyobrażeniu tej osoby, idealizowaniu. O ile obie strony są wobec siebie szczere, można chyba dobrze poznać charakter drugiej osoby i jeżeli (obustronnie) wystarczy takie platoniczne uczucie, to świetnie.
Czasem jednak to wirtualne zauroczenie może przenieść się w świat realny. Jeszcze przed spotkaniem z jedną wirtualną dziewczyną oboje powiedzieliśmy sobie, że niewiele brakuje by się zakochać. I już na pierwszym spotkaniu zostaliśmy parą
Także różnie bywa ![]()
Myślę, że można się zauroczyć czy zakochać przez internet, ale by rozwinęła się Miłość potrzeba czegoś więcej. Rozmów przez skype, telefon i przede wszystkim poznania kogoś w realu. Wtedy z czasem, gdy się już dobrze pozna, może wyjść z tego Miłość. Ale do tego trzeba moim zdaniem czasu i cierpliwości
Nie każdy ją niestety ma, niektórzy by chcieli na już, nawet nie tylko w takich internetowych znajomościach ![]()
Ten temat jest u mnie dość aktualny, więc postaram się jak najkrócej odpowiedzieć. Założyłam nawet wątek w tej sprawie "internetowa znajomość". W skrócie telegraficznym: ideał, na początku, potem go sprawdziłam i dowiedziałam się jaki jest naprawdę. Co nie zmienia faktu, że nadal mnie jakoś ciągnie w jego stronę
. Można się zauroczyć, zakochać, ale dopóki się nie spotkacie i nie będziecie spotykać przez pewien czas to nie będzie żadna miłość. Możesz zakochać się w swoim wyobrażeniu o nim, w jego pięknych słówkach, w waszych długich dialogach, ale nigdy nie wiesz jaki jest naprawdę. Życzę powodzenia, mnie się niestety nie udało i wciąż się zbieram,
ale może tobie się uda
. Najważniejsze jest, widzę z perspektywy czasu, aby przyjmować wszystko z dystansem, WSZYSTKO co mówi.
ja poznałam kogoś w realu a potem pisałam przez neta i zauroczyłam się w tej osobie, może jednak bardziej czułam pożądanie bo rozmawialiśmy też o seksie, wiecie .. zaraz wyobrażenie i fantazje o tej osobie, ale nie powiem ... w realu bardziej mi się ta osoba podobała niż w necie więc stawiam na poznawanie się w realu czym prędzej.
14 2016-05-15 17:01:10 Ostatnio edytowany przez Summertime (2016-05-15 17:02:02)
Odświezam temat sama chciałam założyć taki wątek ,ale wygrzebałam stary czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim na własnej skórze?Czy są może oszuści którzy w ten sposób łapią kilka srok i piszą np 2 dziewczynami ?Moja przyjaciółka rozpoczęła taka znajomość .....,poprostu uzależniają się takie osoby od siebie i strasznie to trudno potem urwać.przeżył ktoś coś podobnego?
15 2016-05-15 17:14:26 Ostatnio edytowany przez sweetgirl25 (2016-05-15 17:15:52)
Co jest zlego w pisaniu z kilkoma osobami? Sama pisałam z kilkoma osobami na portalach randkowych,ale traktowałam ich jako zwykłych kolegów,znajomych,nie spotykałam się z nimi. Ale było kilka osob w ciągu 2-3 lat do ktorych mozna powiedzieć,ze sie ,,przywiazalam'' ale pozniej jak kontakt sie urwał to się zapomina po jakims czasie.
Dużo osob po krotkim pisaniu spotyka się w realu, ja pisałam z niektorymi po rok i nadal sie nie spotkałam i nie spotkam.
Odpowiadajac na pytanie, nie jest mozliwa milosc przez internet,jest możliwe zauroczenie w wyobrazeniu tej drugiej osoby,sama to przezyłam.
Chodzi o to ,że te dwie osoby wyznają ,że są parą i teraz pytanie czy rzeczywiscie bedą sobie wierne czy facet pozostanie przy tej jednej?Nie wiem jakiego rodzaju znajomości prowadziłas z kilkoma na raz pewnie czysto koleżeński,a ja mówię o innym rodzaju pisania ;
Wierzę, że można poznać przez internet człowieka do związku - moja koleżanka tak miała. Ale nie wierzę, że można być w związku wirtualnym, mając kontakt wyłącznie przez, bez realnych spotkań. Nie sądzę, żeby dało się naprawdę poznać i zweryfikować człowieka przez internet - tu jest duże pole do kłamstw i manipulacji, nigdy tak naprawdę nie można być pewnym, kto siedzi po drugiej stronie, nawet jeśli korzysta się z kamery. Bo nie tylko o wygląd chodzi, ale o wiele innych kwestii, które zweryfikować może dopiero spotkanie (i to nie jedno) w realu.
Chodzi o to ,że te dwie osoby wyznają ,że są parą i teraz pytanie czy rzeczywiscie bedą sobie wierne czy facet pozostanie przy tej jednej?Nie wiem jakiego rodzaju znajomości prowadziłas z kilkoma na raz pewnie czysto koleżeński,a ja mówię o innym rodzaju pisania ;
Tak,czystko koleżenskie,bez żadnych wyznań. A co do bycia razem tylko wirtualnie,to nie wierze w to.Predzej czy pozniej ktoras ze stron pozna kogos innego. Takie jest moje zdanie i ja nie chciałabym być w takim związku.
Ruda, tak najgorsze jest to, że trudno rozróżnić kłamstwo od prawdy ,praktycznie ktoś może wprowadzić w zupełnie odmienny świat .Ale też prawdą jest że bardzo duża ilość osób uważa jednak że warto być otwartym na drugiego człowieka i że są przecież emocje.I wiele osób w ten sposób odnajduje się.