Wtopa na pierwszym spotkaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wtopa na pierwszym spotkaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Słuchajcie, pewnie spotkam się z krytyką ale mam taki problem..

Ponad pół roku temu rozstałam się z facetem, przeżyłam to fatalnie dopiero niedawno zaczełam zbierać się w kupę dzięki ilości obowiązków, które wrzuciłam sobie na garb. Ale nie o tym.

Nie czułam się jeszcze gotowa na związek. Ale w zaprzyjaźnionej firmie był ktoś kto cholernie mi się podobał z wyglądu, ale tylko tyle. Miałam go za zbyt pewnego siebie. Ale skupił swoją uwagę na mnie. Po długiej wymianie zdań nie nachalnej, chciał się ze mną umówić. Nie powiedział wprost ale, zaprosił mnie do siebie. I wiedziałam po co tam jadę. Sprawa była prosta. Oboje tego chcieliśmy.
Było na początku trochę dziwnie i niezręcznie i ja ciągle żyłam w przekonaniu, że to facet nie dla mnie:) Zbyt pewny siebie, przystojny i wgl. Zero nadziei na dalszy ciąg.
I teraz tak, gdy przeszło do meritum zrobiliśmy sobie masaż i było super ale.. no cóż słabo to wyszło. Tłumaczył się w trakcie, że dawno nikogo nie miał, że poprostu tak bardzo chciał żeby to dobrze wyszło, że nie wyszło nic:) Sami rozumiecie.Ale okazało się, że to bardzo fajny chłopak. Mam wrażenie, że stwarza wokół siebie takie pozory, że co to nie on a jest bardzo rodzinny. Poprzytulaliśmy się chwilę pogadaliśmy, zrobiło się miło. Mi też nie do końca zależało na samym akcie, choć nie ukrywam, że on cholernie mi się podoba wizualnie. Później odwiózł mnie do domu.

No i teraz oczywiście mam mieszane uczucie, bo on się nie odzywał do wczoraj po odwiezieniu mnie. Napisał wczoraj z pytaniem jak mi się udał wyjazd. Odpowiedziałam mu w kilku zdaniach. Ale od wczoraj cisza.

Jest specyficzny ale uważam, że jest fajnym gościem. Nie to, że robie sobie nadzieje bo idac do niego z takim założeniem wiedziałam, że mała szansa, że potraktuje mnie poważnie i na to nie liczyłam. Ale też boję się że on może być speszonym po tym, że słabo to wszystko wyszło. Co myślicie? Robić coś? Czy odpuścić bo on poprstu z braku zainteresowania się nie odzywa? Może panowie cos powiedzą też?:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Mam nadzieje, że sie nie zakochasz bo będzie problem smile

3 Ostatnio edytowany przez karmelitabosy (2014-06-25 20:46:44)

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Nie no nie zakocham się,bo podchodze do tego racjonalnie, jestem dorosłą dziewczynką:) Nie miałam nawet ochoty tego kontynuować ale jak tak wróciłam do domu to zaczeło mnie to troche gryźć:) Choć to nigdy wcześniej nie miałam doświadczeń ze związkami bez zobowiazań. Może stad moje wątpliwości o niego;)
Ale mam taki jakiś charakter że nie lubię się narzucać i nie chcę wyjść na natręta dlatego najpierw się radzę tutaj:)

A no i najważniejsze, kręci nas to co jest dla nas nie dostępne, więc nie mogę powiedzieć. Zaintrygował mnie milczeniem:)

4 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-25 21:03:46)

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Ale zakochanie to nie kwestia decyzji, tylko emocji, które dzięki pewnym schematom się uaktywniają. Jak jest niedostępny i to na Ciebie działa to mozesz od tego uciec, lub ciągnąć dalej. Racjonalnie wiesz, że jest zbyt pewny siebie i bardzo przystojny, więc jesli jestes emocjonalna to mysle, ze ciezko bedzie Ci sie nie przywiązać. Jest niedostępny, wiec to potęguje uczucia. Dodatkowo juz go usprawiedliwiasz, ze tam w srodku moze byc bardzo ciepły, miły, rodzinny, a najlepiej to że na pewno jest idealny i jesli pokaze, ze zalezy mu na Tobie to będziesz jego.
I na początku moze byc nawet "jako taki", bo to początki, bo jest cel, bo nie wie na ile moze sobie pozwolic. Byles za pół roku nie stworzyla tematu, ze chlopak krzywdzi, bo juz dzis znasz tą jego zbyt pewną siebie osobowosc.

5 Ostatnio edytowany przez karmelitabosy (2014-06-26 08:17:07)

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Masz rację thepass, błąd w sztuce może się zdarzyć, ryzyko istnieje zawsze:) Co do tej jego maski to jego najlepszy kolega kiedyś mi tak o nim powiedział, że on tylko tak gada, a tak naprawdę to jest fajny chłopak i w porządku wobec dziewczyn. Jego całe zachowanie na spotkaniu mogło by to potwierdzać, plus to, że w sytuacji krytycznej okazało się, że to on ma większego stresa ode mnie.

Ale zostawiając na razie to wszytko z boku, bo idąc z nim do łóżka przekreśliłam związek, jako że chyba ciężko, żeby związek z sexu się narodził.
Czy facet bardzo przeżywa jak nie wyjdzie z jego winy z dziewczyną, z ktora się umowił w konkretnym celu? Chce z nim zachować miła relację ze względu na to, że nasze małe formy współpracują ze sobą i czasem mam z nim kontakt choć częściej z jego kolegami z firmy. Żeby tak się stało to jak mam się odnieść do tego jego milczenia połowicznego? Zaproponować jakies rozwiązanie, spotkanie (tym razem przy piwie na neutralnym gruncie) czy poczekać aż sytuacja sama odejdzie w niepamieć bo daje mi wyraznie do zrozumienia, że woli milczenie? Jak sie już niejednokrotnie okazało pojecia nie mam o męskiej psychice, dlatego przyda mi się podpowiedz:)

Dziś już wiem, że najlepej by było gdybym dalej sie nie zgadzała na to spotkanie, ale czasu nie cofne:)

6 Ostatnio edytowany przez Remi (2014-06-26 20:28:12)

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Miły i rodzinny facet, to nie zaprasza na dzień dobry na seks do siebie, raczej podrywacz. Tak samo miła i rodzinna, o dobrym sercu nie idzie na seks na 1 randce. W sumie to obydwoje bez większych zasad.
Ale facetowi nie wyszło. To po co ma dzwonić? Musiałby się tłumaczyć, już stracił na wartości, lepiej znaleźć inną do zaliczenia.
Facet to facet jak mu zależy to wykazuje inicjatywę, a nie ucieka od problemu, bądź co bądź nie jakiegoś strasznego. Ja na miejscu autorki bym wbił szpilkę, by sprowokować gościa do reakcji. Np. sms w stylu - Spotkanie było super smile Wiem, że seks się nie udał nam, ale tylko na to liczyłeś? Taki jesteś?
Jak się nie odezwie, to znaczy, że liczył na seks tylko po nim, a jak się odezwie, to będzie się tłumaczył, a wtedy piłka po twej stronie autorko.

7

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Dzięki Remi za opowiedz:) Czuję też szpilkę wrzuconą w moim kierunku ale spodziewałam się tego. Nie jestem z tego dumna co się stało, ba mam mega kaca moralnego. Ale byłabym hipokrytką gdybym powiedziała, że nie wiem jak to się skończy. Miałam zasady, które kolejny szemrany typ podeptał i wywalił na śmietnik. Na razie wydaje mi się, że nie potrafie być z kim innym niż z moim byłym który wbił mi nóż w serce. Ale chciałam, być jak on, bez serca. Stąd ta decyzja, pierwsza i chyba ostatnia sądząc po tym jaki sobie bałagan w głowie zrobiłam na własne życzenie.

Spróbuję się więc do niego odezwać po weekendzie i spróbować Twojej metody. Zobaczymy co będzie:) O ile do tej pory nie zeżrą mnie wyrzuty:)

8

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Z greckiego - Katharsis, oczyszczenie. Wyrzucasz z siebie, co złego było i stajesz się osobą na nowo. Ty już to zrobiłaś.
W sumie po co czekać, bawić się w gry, nie lepiej napisać od razu?

9

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Ja tylko napisze ze nie rozumem osob ktore jak ktos ich skrzywdzi to chca to samop zrobic komus innemu , w jakim celu i wogoel a moze tenna kogo padnie moglby byc porzadnym facetem z ktorym udalo by sie ulozyc wspone zycie. A przez takie zachowanei mozna kogso stracic.

10

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

Ja sobie pozwolę tylko nie zgodzić się z tezą, że związku nie zaczyna się od seksu - wszystkie moje ważniejsze związki zaczęły się od seksu ii żaden z tych facetów nie odebrał tego negatywnie,wręcz przeciwnie, jako że uchodzę za osobę raczej skrytą i powściągliwą  to byli dumni jak pawie, że udało im się zrobić na mnie takie wrażenie, że złamałam swoje zasady ;P

No ale przede wszystkim trzeba chcieć cokolwiek kontynuować smile

11

Odp: Wtopa na pierwszym spotkaniu

czekanie i gierki po to, żeby sprawdzić czy on jeszcze się odezwie. W sumie to teraz bardziej mam wrażenie, że to olał niż się tym przejął, chociaż okazji porozmawiać z nim nie miałam. Jakoś mi głupio.
Nie moge się przemóc bo przed swoim byłym zrobiłam z siebie taką płaszczkę, że obiecałam sobie, że nigdy więcej sie przed nikim nie poniżę. Gościu mi się podoba ale obawiam się, że temat jest spalony.
Nie jestem dobra w te klocki:)

Chciałam być nowoczesna...:) ale chyba Iceni wrażenie bylo nie takie jak potrzeba:

Mar3 - to ja dostałam po du..ie i chciałam poczuć się lepiej, ale nie polecam innym takich rozwiązań:) Albo jestem cienias. Nad tym facetem nie rościłam sobie nadziei poki z nim nie spedziłąm wieczora więc liczyłam się ze stratą:) Gorzej później. Co do odpłacania się byłemu to jak uslyszałam jakie ma statystyki to i tak mi daleko do odpłacenia się pięknym za nadobne!

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wtopa na pierwszym spotkaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024