NIe kocham swojego męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » NIe kocham swojego męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: NIe kocham swojego męża

Jak większośc z Was,nie mam z kim o tym porozmawiać.
Mam 35 lat,męża o 4 lata starszego i Synka który jest moim światem.
Damian poznałam 14 lat temu,zawsze był cichy i niezbyt towarzyski.Ja za to nie miała wielu znajomych, lecz zawsze lubiłam byc wśród ludzi.Gdy z soba chodziliśmy, Damian nie stronił od alkoholu,z tego powodu jak i jego charakteru odchodziłam od niego 3 razy-wracałam, co teraz wiem że to był błąd.
Wyszła za niego nie kochając tak naprawdę,bałam się że będe sama,że nikt mnie nie pokocha- nie wierzyłam w siebie.
Marzyłam o kimś z kim będe nadawała na tych samych falach, ale miałam odczucie że to tylko marzenie nie do spełnienia-bynajmniej dla mnie.
Gdy szłam do ślubu, nie byłam szczęśliwa,nie czułam się kochana wyjątkowa, piekna dla mojego męża.NIgdy nie mieliśmy wspólnych zainteresowań, ani wspólnej muzyki,pasji.Miałam nadziję że to się zmieni-ale nie .
# tyg po slubie miałam ochote się rozwiesc- i trzeba było.
Jestem strasznie uczuciowa, potrzebowałam przytulenia miłości, bycia blisko.zabiegałm o to i pragnęłam od niego tego, mając nadzieję że będzie ok-odmawiał mi,.zawsze jaieś wymówki.jak tylko się przytuliłam, było mu sciężko i niewygodnie.A seks???????
Ja się wyginałam,chciałam być seksowna dla niego-przebrałam się w ciuszki i usłyszałam!!!!! TO MNIE NIE KRĘCI!!!!!!!
Załamałam się.Gdy go pieściłam, dotykałam, chciałam czuc i widziec że jest mu dobrze a ON lezał jak KŁODA i nawet ręka nie ruszył,dotykał mnie jak bym miała się zaraz rozsypać.Ja potrzebowałam męskiego dotyku, męskiego podniecenia i siły.Nie potrafił mi tego dać.Walczyłam o naszą namiętność 14 lat- i gówno z tego wyszło.Mamy 7 letniego Synka a ja się wypaliłam któregoś dnia.
Któregos dnia nasz synek wylądował w szpitalu i byłam z nim tam przez 7 dni, na sali lezała dziewczynka z którą była jej mama.
Rozmawiałyśmy ,ale nie nadawałyśmy na tych samych falach.Któregoś wieczoru na nockę w zastępstwo przyjechał jej mąż.
To było BUM z obojga stron-przegadaliśmy całą noc jakbysmy się znali lata,lata,lata.T było cos wyjątkowego
.Poprosił o adres e-mail i od tego czasu mam z soba kontakt prawie kazdego dnia i tak juz przez prawie 5 lat.
Jet to ktoś kogo szukałam przez całe życie,mamy wspólne tematy,on mnie wspiera( czego nie dostawałam od mojego męża),wspólne pasje i zmiłowania.Czyje się tak jakbym odszukała swoja bratnia duszę.Kocham go i nigdy tak tego nie czułam do mojego męża.
Jest mi z nim dobrze,cudownie.Gdy romawiamy o pracy,o naszych firmach,o codzienności i seksie-w łóżku męski i czuły , a jak  zapragnę silny:)ma wady jak każdy ,ja tez je posiadam ale......one ni maja dla mnie takiego znaczenia.
Ja z meżem BYliśmy na weselu u znajomych( co dla mojego męża był nie zdrowy wyjazd) zawsze wszystkich ludzi uważał za buraków,Państwa Młodych także....serce mi pękało bo nie umiałam sobie z tym poradzić.Pokłóciłam się z nim tej nocy bo tańczyłam z Pana młodego Bratem-bo mój mąz stał w kącie nabzdyczony jak balon i nie chciał tańczyć
Po tym weselu coś pękło, nie moge na nie go patrzeć, minął rok a ja nadal czuję wstręt i nienawiesć.Przez 4 mies nie rozmawiałm z nim tylko krzyczeliśmy na siebie,seks odszedł w sina dal.Powiedziałm mu że go nie kocham i tak jest do tej pory.
NI emam odwag odejść ze względu na Synka, bo młody szaleje za nim.Ale ja...cierpię bo bycie z nim pod jednym dachem nie jest dla mnie dobre.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: NIe kocham swojego męża

To czemu nie zżyjesz z tym nowym kolesiem. Rozwiedz się i on tez i zyjcie razem, skoro tacy jesteście dla siebie idealni!

3

Odp: NIe kocham swojego męża

To czemu nie zżyjesz z tym nowym kolesiem. Rozwiedz się i on tez i zyjcie razem, skoro tacy jesteście dla siebie idealni!


Dość złośliwie i ironicznie brzmi Twoja odp.
To nie takie proste.Wydawałoby sie że wystarczy sie rozwieść.Spędziliśmy z soba wiele lat,mamy dziecko które jest w wieku rozpoczęcia szkoły.Ogromny strach jest w oczach jak młody zareaguje, boję sie tej szarpaniny o niego, o wyciąganie brudów, boje się bo to najpoważniejszy krok w życiu.
Mąz ma dobry charakter, nie jest uczuciowy i czuły, ale dba o nas, zajmuje się domem.
Lecz to nie tego potrzebuje.Każdy człowiek chciałby być z kimś z kim mógłby dzielić zycie nadając na tych samych falach.

4

Odp: NIe kocham swojego męża

Na własne życzenie masz takie, a nie inne życie. To fakt. Faktem też jest, że rozwalasz drugie małżeństwo, bo "potrzebujesz uczucia".
Uważam, że wcale tak dobrze nie nadajecie na tych falach, ale facet jest zwyczajnie inny niż Twój mąż, a Ty rzucasz się na wszystko, co daje Ci odrobiny wsparcia i uczucia.

Całe życie boisz się podejmowania decyzji, całe życie czegoś się boisz. Masz wybór - albo w końcu weźmiesz swoje życie we własne ręce, albo umrzesz bojąc się.

Twój kochanek nie jest lepszy i on prawdopodobnie wcale nie chce z Tobą związku.

5

Odp: NIe kocham swojego męża

Teo przecież oni sypiają ze sobą po kątach, to nie jest miłość...? wink

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-24 17:03:15)

Odp: NIe kocham swojego męża

Pięć lat w takim romansie wytrwałaś. To chyba dużo... Tak mi się wydaje.

NI emam odwag odejść ze względu na Synka, bo młody szaleje za nim.

Eeeee... bzdury mówisz. Nie chodzi o syna, tylko o Ciebie i męża. Po rpostu nie wiesz, czy nie będzie wojny, prawda? O to chodzi. Czy nie będzie awantur, szarpania się o dziecko, robienia sobie na złość. Masz gdzie mieszkać? Gdzie pójść? Jakoś rozsądnie omżna to podzielić? Alimenty? Można się dogadaćz  mężem czy nie? Skoro mówiłąś, że nie kochasz, to powedz, że nie chcesz dalej z nim żyć. Powiedz to. Krok po kroku mów, słuchaj. Może się urodzi jakaś koncepcja. Idealne rozwiązanie jest takie, że macie warunki aby mieszkać osobno, z pieniędzmi i majątkiem się dogadacie, a potem dla dziecka czas też zorganizujecie odpowiednio... nawet wspólne wakacje, ale po rozwodzie.

7 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-06-25 08:27:29)

Odp: NIe kocham swojego męża

kto ci dał prawo krzywdzić to druga kobiete i ich dziecko i swojego meza? I swoje dziecko? jeśli nie kochasz meza to odejdź!
a nie moglas znaleźć sobie wolnego kochanka?
(az się przeraziłam ze nawet w szpitalu można znaleźć sobie kochanka he he to był zart )
biedactwo mąż nie daje ci tego czego potrzebujesz (co akurat rozumiem) to niunia zabrala innej meza,
to może trzeba było lepiej wybrać meza, ile się znaliście przed slubem, nie wiedzialas jaki on jest?

8

Odp: NIe kocham swojego męża
Boląceserce napisał/a:

To czemu nie zżyjesz z tym nowym kolesiem. Rozwiedz się i on tez i zyjcie razem, skoro tacy jesteście dla siebie idealni!


Dość złośliwie i ironicznie brzmi Twoja odp.
To nie takie proste.Wydawałoby sie że wystarczy sie rozwieść.Spędziliśmy z soba wiele lat,mamy dziecko które jest w wieku rozpoczęcia szkoły.Ogromny strach jest w oczach jak młody zareaguje, boję sie tej szarpaniny o niego, o wyciąganie brudów, boje się bo to najpoważniejszy krok w życiu.
Mąz ma dobry charakter, nie jest uczuciowy i czuły, ale dba o nas, zajmuje się domem.
Lecz to nie tego potrzebuje.Każdy człowiek chciałby być z kimś z kim mógłby dzielić zycie nadając na tych samych falach.

Przestań się durnowato usprawiedliwiać. Miałaś na tyle odwagi, by rozpocząć romans, to teraz nie bądź tchórzem i ponieś konsekwencje, odejdź od męża, wytłumacz dzieciom dlaczego. Jeśli kochanek Cię kocha, to odejście od żony również nie powinno być dla niego problemem.

Ja wiem, czemu nie chcesz odejść od męża. Boisz się, że kochanek Cię wyroluje. Słusznie, bo prawie na pewno tak będzie. Jak w 99,9% takich przypadków. Szkoda mi Twoich dzieci.

9 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-06-25 09:14:14)

Odp: NIe kocham swojego męża
Cynicznahipo napisał/a:
Boląceserce napisał/a:

To czemu nie zżyjesz z tym nowym kolesiem. Rozwiedz się i on tez i zyjcie razem, skoro tacy jesteście dla siebie idealni!


Dość złośliwie i ironicznie brzmi Twoja odp.
To nie takie proste.Wydawałoby sie że wystarczy sie rozwieść.Spędziliśmy z soba wiele lat,mamy dziecko które jest w wieku rozpoczęcia szkoły.Ogromny strach jest w oczach jak młody zareaguje, boję sie tej szarpaniny o niego, o wyciąganie brudów, boje się bo to najpoważniejszy krok w życiu.
Mąz ma dobry charakter, nie jest uczuciowy i czuły, ale dba o nas, zajmuje się domem.
Lecz to nie tego potrzebuje.Każdy człowiek chciałby być z kimś z kim mógłby dzielić zycie nadając na tych samych falach.

Przestań się durnowato usprawiedliwiać. Miałaś na tyle odwagi, by rozpocząć romans, to teraz nie bądź tchórzem i ponieś konsekwencje, odejdź od męża, wytłumacz dzieciom dlaczego. Jeśli kochanek Cię kocha, to odejście od żony również nie powinno być dla niego problemem.

Ja wiem, czemu nie chcesz odejść od męża. Boisz się, że kochanek Cię wyroluje. Słusznie, bo prawie na pewno tak będzie. Jak w 99,9% takich przypadków. Szkoda mi Twoich dzieci.

Cynicznahipo - w pełni się zgadzam, to co napisałaś to kwintesencja całej tej sytuacji.
"mąż ma dobry charakter ale jednak zły i go nie kocham, z drugiej strony  jest wspaniały kochanek ale żonaty, dzieci po obu stronach - więc najlepiej stać w rozkroku miedzy jednym a drugim i narzekać jaka to jestem biedna, ale boję się powiedzieć prawdę bo stracę w szacunek u męża i dzieci a kochanek schowa się pod spódnicę żony.
Jakież to nieszczęście mnie dopadło"

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » NIe kocham swojego męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024