Od pewnego czasu śnią mi się dziwne wydarzenia, za każdym razem bez mojej świadomości śni mi się to samo i nie wiem, co to oznacza..
Ale zacznę od początku, aby wszystko było jasne..
Otóż jak tylko zamknę oczy wchodzę w głęboką fazę snu i wówczas zaczynam śnić.. to widzę to samo, czyli...noc, piękną księżycową noc, zniszczone domy, rannych ludzi.. nie słyszę ani strzałów, ani nic tym podobne, bo to nie jest wojna.. widzę porozwalane samochody i kilka naście dziwnych postaci ubranych na czarno.. skórzana czarna długa kurtka prosta z dużym czarnym skórzanym kapturem, obcisłe czarne skórzane spodnie i skórzane czarne kamizelki za prawym ramieniem wystaje rękojeść (cały czarny) od japońskiego miecza, owe postacie stoją nad kilkaset leżącymi zakrwawionymi ludzkimi ciałami ich twarzy nie widzę, ponieważ na głowach mają kaptury, ale gdzieś pod świadomie czuję, że jedną ( i to główną, bo przywódczynią ) tych postaci jestem ja.. czuję w niej moc i siłę a także nienawiść...
w drugiej części tego snu widzę siebie walczącą z jakimiś potworami.. olbrzymimi włochatymi, brudnymi potworami o wilczych pyskach i potężnych łapach zakończonymi ostrymi pazurami.. widzę jak władam nie ludzko doskonale tym mieczem i zabijam te potwory, widzę w tym śnie również jak sama doskonale poruszam się po wszystkim niczym jak kobieta kot, ale nie bynajmniej jak kot domowy, ale jak dziki kot, np lew, jestem nieludzko silna i odważna, zabijam te stwory, gdyż nienawidzę je za to, że one zabijają niewinnych i bezbronnych ludzi..
to tyle.. więcej z tego snu nie pamiętam...
Czy ktoś może mi powiedzieć, co to oznacza? i czemu mi się to śni od dłuższego czasu?
Z góry dziękuję za odpowiedź..