Witam, bardzo proszę o poradę
Od dwóch miesięcy spotykałam się dość intensywnie z chłopakiem poznanym na imprezie. Początkowo bałam się bardzo z uwagi na ciężkie rozstanie z byłym, ale chłopak bardzo mi się spodobał. Wydaje mi się, że się w nim zauroczyłam. Dzieli nas 30 km i pracuje na zmiany tak samo jak ja. Podczas spotkań bardzo dużo rozmawialiśmy, żartowaliśmy, wydaje mi się, że miło spędzaliśmy czas, smsy wysyłaliśmy sobie codziennie. Dwa tygodnie temu nie miałam zbyt duzo czasu na spotykanie się z nim, musiałam wziąć dodatkowe dyżury, ciężka sytuacja w pracy więc nie mogłam się z nim widywać. Tydzień temu zamilkł nagle, przestał pisać, po 4 dniach milczenia postanowiłam zapytać co się dzieje. Odpisał, że wie jak to wygląda ale bardzo dużo myślał. Zapytałam nad czym, a on napisał, że ze względu na pracę nie będziemy mieli jak często się spotykać. Zapytałam czy to już koniec odpisał, że nie bo jestem za fajna. I znów cisza, postanowiłam zadzwonić do niego i wyjaśnić co sie stało. Pogadaliśmy na luzie, pośmialiśmy się nawet przy okazji, powtórzył to samo co w smsie, że nie mielibyśmy dla siebie czasu przez pracę, powiedział, że szczerze nigdy nie poznał kogoś takiego jak ja, że jestem fajna, mądra i piękna. Zapytał, czy możemy się widywać od czasu do czasu, czy może napisać, odpowiedziałam, że nie wiem ponieważ nie mam dalej pojęcia co się stało. Nie chciał kończyc rozmowy, ale ja sie śpieszyłam i musiałam sie pożegnać. Powiedział, że sie odezwie, minęły 4 dni i cisza. Nie wiem co mam o tym myśleć, szkoda mi tej znajomości, czy zrobiłam cos nie tak? Czy mogłabym zrobic coś więcej?
Asekuruje się. Chce mieć ciebie na boczku, jak mu się zachce, żebyś czekała, ale nie chce się wiązać, nie chce zobowiązań. Myślę, że praca to tylko wymówka. Wiele osób pracuje o różnych porach, ale zależy im i dają radę się spotykać. A jemu po prostu nie zależy aż tak, by się zaangażować.
Nic nie zrobiłaś źle, trafiłaś po prostu na takiego typa. Nie rób nic więcej, bo pokażesz mu, że ci zależy, a on to skwapliwie wykorzysta.
3 2014-06-18 10:39:41 Ostatnio edytowany przez last (2014-06-18 10:42:05)
Nic nie zrobiłaś zle. Chłopak ,chyba nie chce się angażować, woli ,aby wszelkie inicjatywy wychodziły od Ciebie. Zgadzam się z Emilią.
Praca ,to nie przeszkoda, jeśli naprawdę komuś na kimś zależy. Dla chcącego .... .
No chyba, że On jest bardzo przemęczony i potrzebuje dużo odpoczynku, ale krótka rozmowa przez telefon ,to bez przesady ,nie jest ,aż tak męcząca. Bo co tak naprawdę o nim wiesz? Znasz jego przyjaciół ,rodzinę itd.?
Może na razie wstrzymaj się i nie rób nic, jeśli nie jesteś mu obojętna ,to odezwie się, a jeśli nie odezwie ,to nie masz czego żałować.
Pozdrawiam
Ja jego zachowanie odbieram tak: Nie jestem Toba zainteresowany w sensie powaznego zwiazku, natomiast seks - jak najbardziej.
Dzięki wielkie za te odpowiedzi, już się bałam, że zrobiłam znowu coś nie tak, że byłam nachalna itd. To ulga przeczytać takie słowa od osób postronnych. Nadal sie nie odzywa, widocznie macie rację i pewnie juz sie nie odezwie. Szkoda, było naprawdę fajnie i naprawdę czułam, że mu sie podobałam, ale macie racje możliwe, że nie aż tak.
Poznałam jego przyjaciół, polubili mnie, jego kumpel przekonywał mnie niedawno, że naprawdę mu sie podobam. Więc nie rozumiem, ale macie rację, praca to nie przeszkoda jak się naprawdę chce.
Dowiedziałam sie dlaczego. Jego przyjaciel wygadał sie przez przypadek, że wrócił do byłej. Troche ironia losu;p Trochę się denerwuję, bo wielka szkoda, że mnie okłamał