samotność zabija - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność zabija

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: samotność zabija

Cześć wszystkim, jestem tu nowa i to mój pierwszy wpis..
Nie bez powodu sie tu znalazłam, tytuł postu odzwierciedla w skrócie to co czuje.

Mam 26 lat. Pół roku temu rozstałam się z facetem, który po 14 miesiącach bycia ze mną oświadczył, że nie będzie chciał mieć dzieci ani się żenić. Miałam do wyboru: być z nim znając jego poglądy dot. rodziny (sprzeczne z moimi całkowicie), albo skończyć to. Wybrałam to drugie myślałam że to lepsze z dwojga złego, ale od tego czasu zamknęłam się w sobie nie umiem znaleźć sensu życia. Najczęściej leże i patrze w martwy punkt. Nie mam na nic siły, często płacze i wogóle nie chce mi się żyć.
Unikam spotkań z przyjaciółkami, wogóle kontaktu z ludźmi. Do tego mój krąg znajomych zakłada rodziny, pojawiać się zaczynają dzieci, a mnie serce boli bo widzę swoją sytuację sad Tydzień temu byłam na weselu u bliskiej koleżanki, siedząc bez osoby towarzyszącej (2 pary znajomych były ze mną) 3/4 wesela czułam się fatalnie jak kołek sama. To mnie chyba jeszcze bardziej dobiło.
Mam ogromne problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, zawsze tak było, to mogę podziękować moim rodzicom i atmosferze w jakiej mnie 'wychowywali'- ojciec chory od zawsze na schizofrenię, a mama kobieta obojętna zimna w której nigdy wsparcia nie miałam, nigdy się jej nie zwierzałam i wiem,że nigdy nie będę z nią blisko. Jedynymi osobami, na które mogłam/mogę liczyć są moje bliskie koleżanki.
Nie chcę żyć tylko dla siebie, bez celu wracać do pustego domu. czuję się wypalona, czuje że nie mam po co żyć nie mam dla kogo każdy dzień jest taki sam. Nie mam żadnych nadziei, że coś się zmieni że ktoś mnie pokocha i zaakceptuje jeszcze kiedyś że będę mieć dla kogo żyć. Czuje sie jak śmieć. Myślę, aby to wszystko skończyć, bo to nie jest życie tylko wegetacja sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotność zabija

A nie mogliście żyć razem, zamieszkać ale bez ślubu ? Wiele par tak robi i jest dobrze. Chyba, że on i tego nie chciał. Niestety wiem co to znaczy samotność. Ale nie jesteś sama masz przyjaciółki. A z chłopakiem wszystko stracone?

3

Odp: samotność zabija
Sky-high-etris napisał/a:

A nie mogliście żyć razem, zamieszkać ale bez ślubu ? Wiele par tak robi i jest dobrze. Chyba, że on i tego nie chciał. Niestety wiem co to znaczy samotność. Ale nie jesteś sama masz przyjaciółki. A z chłopakiem wszystko stracone?

On nie chciał zakładać rodziny, niby chciał ze mną zamieszkać były plany ze mam się do niego wprowadzić.
Wszystko stracone - gdy napisałam mu długą wiadomość na gg aby zastanowił się co tak naprawdę chce, czy mnie kocha czy chce coś stworzyć.. nie odezwał się ani słowem. 27letni mężczyzna zachował się jak gówniarz 15letni bez słowa pożegnania, wyjaśnienia nic..
Co do przyjaciółek to wiesz, one zaczynają swoje rodziny zakładać, więc nie mają już tyle czasu dla mnie, bo jest facet/mąż dziecko obowiązki.

4

Odp: samotność zabija

Rozumiem. Nie wiem więc co Ci poradzić w takiej sprawie... Ale zawsze masz nas na forum i jesteś mile widziana smile

5

Odp: samotność zabija
Sky-high-etris napisał/a:

Rozumiem. Nie wiem więc co Ci poradzić w takiej sprawie... Ale zawsze masz nas na forum i jesteś mile widziana smile

Dziękuje

6 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-09-12 22:41:46)

Odp: samotność zabija
innna napisał/a:

Nie chcę żyć tylko dla siebie, bez celu wracać do pustego domu. czuję się wypalona, czuje że nie mam po co żyć nie mam dla kogo każdy dzień jest taki sam. Nie mam żadnych nadziei, że coś się zmieni że ktoś mnie pokocha i zaakceptuje jeszcze kiedyś że będę mieć dla kogo żyć. Czuje sie jak śmieć. Myślę, aby to wszystko skończyć, bo to nie jest życie tylko wegetacja sad

Tego akapitu wolałbym od Ciebie nie słyszeć. Ale dobra, weszłaś na forum gdzie, uwierz, jest sporo osób z takim podejściem. Sam miewałem chwile zwątpienia z najgorszymi rozwiązaniami włącznie. Skoro pojawiłaś się tutaj to teraz właź między nas smile Zacznij rpisać tak po prostu, od siebie. Zajrzyj do kafejek, tam będziesz mogła pisać do woli. Szukasz pomocy, wsparcia, którego nawet  rodzina nie może Tobie zapewnić. Czujesz się skrzywdzona i samotna przez duże S. To są problemy ważkie i jeśli chcesz się od nich oderwać to zrób to przez rozmowę. Zaraz znajdą się i wypowiedzą tu osoby, które powiedzą Ci jaki świat może być kolorowy ale tylko wtedy jeśli Ty też będziesz chciała to zobaczyć.

Zatem, niech Twoja obecność tu nie będzie jednorazowa. Zostań i bądź aktywna. Wyrwiesz się z beznadziejności i poczucia rezygnacji. Pogadaj z nami.

7

Odp: samotność zabija

Witaj na forum.
Tutaj możesz się wygadać.
<przytul>
Pozdrawiam

8

Odp: samotność zabija

Myślę że z facetem to podjęłaś dobrą decyzję, najlepszą dla swojej przyszłości... skoro uczyniłaś wtedy taki krok to znaczy że jesteś silna...
Masz problemy z nawiązywaniem kontaktów i z tym możesz sobie poradzić, to że koleżanki zakładają rodzinę i mają mniej czasu to nie problem ale zawsze jakis tam jest wtedy powiedz im co lezy Ci na sercu, wychodź z nimi i sama, czasem na swojej drodze możesz spotkać kogoś wyjątkowego przez przypadek, mówisz że nie chcesz życ sama dla sibie to żyj dla idei, swojej przyszłości, dla życia które kiedyś ofiarujesz swojemu dziecku, i nie myśl teraz kto będzie ojcem, nie myśl kto Cię pokocha żyj dla tych chwil, niech każde wyjście każdy dzień każdy gest przybliża Cię do twojego celu twojej idei... może to i tak łatwo mówić, ale zawsze masz nas my Ci chętnie pomorzemy, pisz pisz pisz... i walcz o szczęście z losem

9

Odp: samotność zabija
Kami90 napisał/a:

Myślę że z facetem to podjęłaś dobrą decyzję, najlepszą dla swojej przyszłości... skoro uczyniłaś wtedy taki krok to znaczy że jesteś silna...
Masz problemy z nawiązywaniem kontaktów i z tym możesz sobie poradzić, to że koleżanki zakładają rodzinę i mają mniej czasu to nie problem ale zawsze jakis tam jest wtedy powiedz im co lezy Ci na sercu, wychodź z nimi i sama, czasem na swojej drodze możesz spotkać kogoś wyjątkowego przez przypadek, mówisz że nie chcesz życ sama dla sibie to żyj dla idei, swojej przyszłości, dla życia które kiedyś ofiarujesz swojemu dziecku, i nie myśl teraz kto będzie ojcem, nie myśl kto Cię pokocha żyj dla tych chwil, niech każde wyjście każdy dzień każdy gest przybliża Cię do twojego celu twojej idei... może to i tak łatwo mówić, ale zawsze masz nas my Ci chętnie pomorzemy, pisz pisz pisz... i walcz o szczęście z losem

Mylisz się Kami90, jestem bardzo słaba jak chorągiew na wietrze, tylko trochę zawieje wiatr, a ja już leże.
A decyzję o rozstaniu podjęłam, bo dodatkowo były inne powody: egoizm brak zainteresowania brak wsparcia z jego strony głupie poniżające odzywki umniejszające moją (już i tak bardzo niską) wartość. Wcześniejszy 2,5 letni podobny toksyczny związek nauczył mnie czegoś i chyba dlatego teraz było mi 'łatwiej' odejść.. Pisze w cudzysłowiu łatwiej bo okazuje się, że od pół roku nie umiem się jednak podnieść strasznie brakuje mi kogoś kto by mnie pokochał taką jaka jestem sad

A tak wogóle to bardzo wszystkim dziękuje za ciepłe słowa i przywitanie smile

10

Odp: samotność zabija

myślę że nawet jeśli czujesz sie słaba i wątła, to poradzisz sobie, warto...a co do rozstania znam osoby które i z takich powodów nie są w stanie odejść... to jest dopiero słabość... ale nie martw się ja też jestem słaba, przeciwności losu niszczą moje emocje i zdrowie, a nawet wygląd...
zawsze gdy będzie Ci źle to pisz tutaj, to Ci pomorze chodź na chwile, ile razy ja usmiechałam się czytając to forum smile

11

Odp: samotność zabija

Do innaaa..: Piszę, bo nie mogę spokojnie przejść do porządku po tym, jak przeczytałam jak SROGO oceniasz samą siebie. Tak nie można! Ja też popełniłam taki błąd i wiem, że takie zachowanie prowadzi do DESTRUKCJI...
Dla mnie jesteś osobą bardzo wartościową, ciepłą... chciałaś założyć rodzinę, mieć dzieci - to właśnie świadczy między innymi o Twojej wartości, bo znaczy, że masz jakąś hierarchię wartości, że do czegoś dążysz, masz swój cel... A teraz żeby Twoje życie się zmienilo musisz pokochać SAMĄ SIEBIE... Zaakceptować, bo jeśli nie polubisz (pokochasz siebie) to nie będziesz w stanie polubić (pokochać) ludzi... Ja nad tym pracuję i choć przychodzą chwile zwątpienia ( takie jakie Ty przeżywasz teraz) to walczę...
Mocno trzymam za Ciebie kciuki i witam na forum.

12

Odp: samotność zabija

Nie unikaj spotkań z koleżankami, pomimo,że jak mówisz zakładają rodziny, to jednak możesz na nie liczyć. Bardzo potrzebne są Ci teraz zwykłe rozmowy z nimi. Jeśli się odetniesz od tych, którzy chcą dla Ciebie dobrze, to rzeczywiście wpadniesz w depresję. Uwierz,że trudno spotkać teraz szczerych i naprawdę życzliwych ludzi sad Nie odgradzaj sie murem od bliskich Ci osób. To,że mają już własne rodziny, nie musi oznaczać, że nie mają czasu. Zadzwoń, zaproponuj spotkanie, powiedz co Ci leży na sercu, a może któraś z koleżanek ma znajomego fajnego faceta, akurat idealnego dla Ciebie?
Śmieciem napewno nie jesteś, ja w Twoim poście widzę wrażliwą, wartościową i inteligentną dziewczynę. Wielu facetów to zwykłe szuje, ja też na kogoś takiego natrafiłam. A skoro nie widzą w Tobie tej fajnej osoby, którą widać tu, to znaczy, że trafiłaś na kretynów.
Studiujesz, masz jakąs pracę? to idealnie zajmuje czas.
Co do Twego poczucia samotności i niekochania, to niesttey nie doradzę Ci, bo sama również sie tak czuję.Trzeba czekać, albo prubować działać samemu.
Pozdrawiam

13

Odp: samotność zabija

do karolciaaa225:

Tak pracuje, dobrze że mam tą pracę, bo inaczej bym zwariowała. Chcę iść na kurs niemieckiego, żeby wypełnić sobie czas, wtedy może zajmę myśli.. Mam wiele pomysłów, ale brakuje mi siły, aby coś zacząć.. Sa pomysły, ale nie umiem ich wdrożyć w życie hmm

A co do związków, to wiesz.. chyba 'ciągnę' do toksycznych facetów. przynajmniej dwa poprzednie związki na to wskazują, pragnę szacunku miłości zrozumienia, a tak naprawdę wybrałam sobie 'manipulatorów', którzy mieli problem też sami ze sobą i odbijali swoje niepowodzenia na mnie (niestety skutecznie).
Gniję w samotności, a jednocześnie boję się, że znów trafię na człowieka, który mnie nie będzie szanował. To wszystko jest strasznie skomplikowane, a ja sama nie wiem juz czego tak naprawdę chcę sad

14

Odp: samotność zabija

od tygodnia jestem w tej sytuacji co ty byłaś pół roku temu.Czuje się okropnie ale na pewno  nie jestem śmieciem i na pewno ty też  nie jesteś.

15

Odp: samotność zabija

Odwagi drogie panie, odwagi, wszystko się ułoży (choć czasem sama w to wątpię). Choć wiek mój młody też szukam szukam i nic z tego. Ja właśnie poszukuję kogoś kto nie będzie chciał ślubu ani dzieci. Jak widać różne są cele i upodobania wśród nas, więc i wśród mężczyzn są tacy i tacy. A to znaczy, że zarówno Innna, Dawad i całe gro innych osób w końcu trafią na kogo trzeba.
Ja w to wierzę, chociaż to trudne, ale w coś trzeba.

16

Odp: samotność zabija

Szukajmy zatem...
I bacznie sie rozglądajmy smile
Pozdrawiam!

17

Odp: samotność zabija
innna napisał/a:

do karolciaaa225:

Tak pracuje, dobrze że mam tą pracę, bo inaczej bym zwariowała. Chcę iść na kurs niemieckiego, żeby wypełnić sobie czas, wtedy może zajmę myśli.. Mam wiele pomysłów, ale brakuje mi siły, aby coś zacząć.. Sa pomysły, ale nie umiem ich wdrożyć w życie hmm

A co do związków, to wiesz.. chyba 'ciągnę' do toksycznych facetów. przynajmniej dwa poprzednie związki na to wskazują, pragnę szacunku miłości zrozumienia, a tak naprawdę wybrałam sobie 'manipulatorów', którzy mieli problem też sami ze sobą i odbijali swoje niepowodzenia na mnie (niestety skutecznie).
Gniję w samotności, a jednocześnie boję się, że znów trafię na człowieka, który mnie nie będzie szanował. To wszystko jest strasznie skomplikowane, a ja sama nie wiem juz czego tak naprawdę chcę sad

nie tyle, że przyciągasz, porpostu te dziewcyzny które najbardziej pragną miłości i ciepła, to koneicznie chcą mieć kogoś i nie zauważają na poczatku znajomości tych wad,które mogą im później przeszkadzać ,a i faceci wyczuwają tą potrzebę ,dlatego sobie pozwalają.
Wiesz, nigdy nie ma tak,żeby coś wiecznie trwało. Ci faceci byli beznadziejni ale wkońcu trafi sie ten porządny.
Koneicznie idź na ten kurs. Njalepiej już jutro sie zapisz o ile jeszcze tego nie zrobiłas.Pomyśl,że robisz to dla swojego dobra i ogólnie dla samej siebie

18 Ostatnio edytowany przez Ezer (2009-09-18 00:10:57)

Odp: samotność zabija

Ach samotność!
Chyba sięgnęłam już dna samotności setki, tysiące a może miliony razy. Serio.
Nawet gdy miałam faceta, czułam się zawsze wewnątrz samotna. Teraz się to pomalutku zmienia.
Zmienia się dlatego, że wreszcie otworzyły mi się oczy i zaczęłam patrzec na siebie inaczej.
Zawsze miałam masę kompleksów.
Tak bardzo nie szanowałam siebie, że przez całe lata nie założyłam sukienki bo uważałam że moje nogi są beznadziejne.
Dziś wiem, że życie ludzkie jest prawdziwym skarbem.
I nie daj się nikomu oszukać - Twoje życie też nim jest.
Jesteś bezcenna - bo jedyna w swoim rodzaju - to sobie zakoduj!
Z tym facetem co się z nim rozstałaś to gratuluję!!
Decyzja doskonała.
Wierz mi, jesli ktoś jest tutaj śmieciem, to może on ale nie Ty!
Mam propozycję - zadbaj o siebie, zadbaj na maxa!
Ja po latach dopiero odkrywam jak pięknie jest być kobietą i Ty też to odkryj dla siebie.
Widzę codziennie setki kobiet - są ładne, mniej ładne, zgrabne i niezgrabne ale te, które wierzą w siebie są zawsze piękne.
Poczytaj coś wartościowego, np. już polecałam tutaj na forum i może nie długo okrzykną mnie orędowniczką tej książki, ale co tam - przeczytaj "Urzekającą" - John& Stasi Eldgredge.
Myślę, że poukładasz sobie świat na nowo.
Głowa do góry!
I pisz koniecznie, jak Ci idzie smile

19

Odp: samotność zabija

Innna - dobrze się stało, że rozstałaś się z tym facetem. Myślę, że gdybyś dłużej zwlekała, liczyła na to, że coś się zmieni byłoby jeszcze gorzej. Teraz najważniejsze to zainwestować w siebie- pójść na kurs, o którym wspominałaś, spotykać się z ludźmi. Zaakceptować siebie taką jaką jesteś:)
Sama mam przykład koleżanki, która też była samotna - poświęciła się pracy:( I w pewnym momencie zaczęła bardziej myśleć o sobie- zaczęła dbać o siebie, chodzić na rolletic, dietka, aerobic ( była osobą puszystą i to bardzo), wyjazd na wakacje itp... I w pewnym momencie stało się coś... Zakochała się... ma faceta i jest z nim szczęśliwa:) Gdy z nią rozmawiałam- sama opowiadała o swej drodze do samoakceptacji, o tym jak powoli, krok  po kroku zaczynała lubić siebie, akceptować- rozkwitła jeszcze bardziej poznając faceta:)

20

Odp: samotność zabija

Droga moja:)...smutno się czyta Twoją historię...tak wiele goryczy i żalu masz w sobie...ale najważniejsze to uwierzyć w siebie i znać swoją wartość.Ty ją masz niewątpliwie...przez Twój tekst przebija się obraz dobrej,wrażliwej kobiety,mającej w sobie dużo miłości ...tylko na dzień dzisiejszy brakuje osób,którymi możesz ją obdarować.Tak cały czas nie będzie...ale nie możesz się w sobie zamykać,odcinać się od przyjaciół i przede wszystkim się dołować.Wyjdź do ludzi bo oni sami do Ciebie nie przyjdą.Nie skazuj siebie na samotność.Masz dopiero 26 lat...kieruj się mottem,że to co najlepsze dopiero przed Tobą.Łatwiej Ci będzie wyjść z tego zakrętu na którym teraz jesteś.Popatrz w lustro i zrozum,że jesteś naprawdę wyjątkowa.Zwróć na siebie uwagę...jest milion sposobów na to.
Dzisiaj jest Ci trudno ale nie warto rozpaczać ...przed Tobą naprawdę mnóstwo wspaniałych chwil w życiu...przygotuj się na to...i samotności zatrzaśnij drzwi przed nosem.Wierzę w Ciebie...gorąco pozdrawiam:)

21

Odp: samotność zabija

Powiem ci coś od życia kochana - tez tak się martwiłam, i znalazłam swojego "mężczyznę". I niby jest ok, jesteśmy w związku, wciska kit że się ze mną ożeni, założy rodzinę.. że kocha.. a tak naprawdę spotyka się ze mną od niechcenia, widzę go cztery godziny w tygodniu, w czym muszę go wręcz zmusić na spotkanie.. chłopak stwierdził, że ma daleko do mnie.. 30 min drogi ... za daleko, by spotykać się częściej, nie lubi ze mną rozmawiać, ma gdzieś moje problemy, osobiście mi oświadczył, że wyjedzie na 7 lat, ale jak wróci (i ja będę miała 30 - tke na karku) to się ożeni.. I wiesz co? Zrobiłam głupotę. Byłam samotna, nie miałam nikogo. Teraz mam kogoś, ale mój stan się nie zmienił, nadal jest tak jak było, tylko wszedł mi obowiązek pamiętania o czyiś urodzinach. Nie mam z nim żadnych wspomnień, widuję go tak rzadko, ze na ulicy jego twarzy nie poznaję. Czy ma sens takie małżeństwo? Związać się z kimś i być samemu?

22

Odp: samotność zabija

innna moze to banalne, ale czy masz jakies zwierze? pomaga, serio.

23 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-09-18 15:28:48)

Odp: samotność zabija
Bianca napisał/a:

Innna - dobrze się stało, że rozstałaś się z tym facetem. Myślę, że gdybyś dłużej zwlekała, liczyła na to, że coś się zmieni byłoby jeszcze gorzej. Teraz najważniejsze to zainwestować w siebie- pójść na kurs, o którym wspominałaś, spotykać się z ludźmi. Zaakceptować siebie taką jaką jesteś:)
Sama mam przykład koleżanki, która też była samotna - poświęciła się pracy:( I w pewnym momencie zaczęła bardziej myśleć o sobie- zaczęła dbać o siebie, chodzić na rolletic, dietka, aerobic ( była osobą puszystą i to bardzo), wyjazd na wakacje itp... I w pewnym momencie stało się coś... Zakochała się... ma faceta i jest z nim szczęśliwa:) Gdy z nią rozmawiałam- sama opowiadała o swej drodze do samoakceptacji, o tym jak powoli, krok  po kroku zaczynała lubić siebie, akceptować- rozkwitła jeszcze bardziej poznając faceta:)

Popieram słowa Bianki !

Nadejdzie czas i znajdziesz fajnego faceta !
Ja jestem żoną od 18 lat , co z tego że mam męża , dzieci  ,ja ciągle jestem sama . Nie mam pojęcia kto powiedział , że w małżeństwie obie strony dzielą sie po równo .Wracając do domu nie zastaje nikgo prócz , zimnej matki , ojca schorowanego pracoholika i bałagan w domu .

Tak źle i tak nie dobrze .

24

Odp: samotność zabija

A mnie zastanawia, dlaczego faceci są aż tak ślepi, że nie zauważają takich fajnych dziewczyn albo nie traktują poważnie. Jak patrzę nieraz z kim chodzą za rączkę, to szczerze zaczynam wątpić w ich inteligencję...

25

Odp: samotność zabija
karolciaaa225 napisał/a:

A mnie zastanawia, dlaczego faceci są aż tak ślepi, że nie zauważają takich fajnych dziewczyn albo nie traktują poważnie. Jak patrzę nieraz z kim chodzą za rączkę, to szczerze zaczynam wątpić w ich inteligencję...

nie patrzmy na pozory, bo patrząc z boku nie wiemy z jakimi osobami sie prowadzają, o nas też tak mogli by powiedzieć, a to miłe by nie było. Wydaje mi się duża cześć facetów wybiera kobiety znając je dobrze i wbrew pozorom nie patrzy na nasz wygląd, bo wybierają kobiety odbiegające od ich ideału, a wniosek z tego taki że powinnyśmy dbać o swój stan umysłu, ducha, i nastawienia do życia, mężczyźni szukają kogoś kto będzie osobą dostosowaną do każdej sytuacji, uśmiechnięta miła i sympatyczną, ale i stonowaną i poważną, trudno im dogodzić, fakt .
Samotność jest okrutna, ale niestety w dużej mierze od nas zależy czy z niej wyjdziemy, ponieważ my musimy mieć siły witalne aby zmieniać swoje życie, jeśli ich nam brakuje pozostaje nam tylko rozmowa z kimś kto nam pomrze i zajęcia ułatwiające nam funkcjonowanie...
wiem jak jest ciężko żyć samotnie, nawet wśród ludzi, nawet teraz mam odczucie beznadziejności i nie możności oddania sie wszystkiemu co pragnę bo mam bariery, ale co moge, żyje z dnia na dzień, czasem lepiej czasem gorzej,  czasem popłacze, czasem coś kupie, a czasem po prostu zaciskam zęby i żyje na maksa, czasem jest lepij czasem gorzej...

26 Ostatnio edytowany przez karolciaaa225 (2009-09-18 18:08:46)

Odp: samotność zabija

Trudno im dogodzić? prawda jest taka,że im bardziej atrakcyjna i odważna, tym więcej wokół niech chłopaków. A w sumie nie musi być nawet super piękna, musi mieć to coś. Albo być wygadana i imprezowa.
Widzisz ile na tym forum wartościowych kobiet, które mimo wszytsko są same. Niektóre są nieśmiałe, niektóre nie. Za to większość pustych dziewczynek nie ma problemu z samotnością( jak nie wszystkie). I o co tu chodzi.?
Ja czasem prubuje zająć myśli np. ciuchami( przeglądaniem stronek z nimi), rozmową z kimś na gg, studiami,wczoraj koleżanka przesłała mi stronke,na której można oglądać filmy,jest ich tam mnóstwo, tym też będę się zajmować . Ale prawda jest taka,że nic nie zapełni pustki. Jedynym ratunkiem jest poznania kogoś,co np w moim przypadku graniczy z cudem..

27

Odp: samotność zabija

karolciaaa225- uwierz w siebie , a jesli ci się ktos spodoba to z nim zgadaj , to żaden wstyd .

28

Odp: samotność zabija
karolciaaa225 napisał/a:

Trudno im dogodzić? prawda jest taka,że im bardziej atrakcyjna i odważna, tym więcej wokół niech chłopaków. A w sumie nie musi być nawet super piękna, musi mieć to coś. Albo być wygadana i imprezowa.

taka kobieta nie musi być, a to ze puste laski nie są samotne, logiczne, ale one szybko stracą swą popularność wraz z ze wzrostem wartości inteligencji czyli z wiekiem, a kobieta musi być damą, musi umieć zachować sie w każdej sytuacji(odezwac sie kiedy trzeba, kiedy trzeba milczeć, umieć być tajemnicza a zarazem wygadana, musi chcieć imprezować ale w odpowiednim momencie powiedzieć dość), i mieć to coś to facetów kręci...
Warto uwierzyć w siebie i zagadać tak jak pisze koleżanka bo to nie wstyd wink chodź bywa to trudne, i co ważne nie stawiajmy wymagań z kosmosu, bo czasem ten facet kótry nam sie nie podoba pod innym względem jest ideałem...
Życie nie jest usłane różami, każdy dojdzie kiedyś do swego celu, tylko trzeba go twardo wytyczyć i darzyć do jego spełninia małymi kroczkami wink wiem ze to nie łatwe, czasem nawet boli, ale w życiu inaczej sie nie da...

29

Odp: samotność zabija

Z ''tym czymś'' kobieta sie rodzi.I ''to coś'' ujawnia sie z wiekiem. I tego nie da sie nauczyć. Można co najwyżej bardziej sie starać, jeśli sie tego czegoś nie ma.
Btw, nie ma ideałów.

30

Odp: samotność zabija

wiem ze kobieta z tym czymś się rodzi, ale mówię tez o innych rzeczach które facetów przyciągają... a niektóre kobiety to coś ujawniają dość późno... a ideałów nie ma tylko ze np. mężczyzna może być nie urodziwy ale z charakteru ideał, i duża część zrezygnuje z niego bo nie jest przystojny...

31

Odp: samotność zabija

Nie musimy być przystojny. Może być przeciętny, ale musi mieć to coś w sobie, albo w twarzy. Ładne oczy,usta( to przedewszystkim), łądny zapach, zadbany. Wtedy bez problemów pocałujesz chłopaka. I zaczniesz czuć do niego pożądanie, bez którego nie ma większych relacji. Przecież z jakiegoś powodu koledzy pozostają tylko kolegami. Według mnie facet musi sie choć troszke podobać, żeby coś z tego wyszło.
Inne rzeczy,które facetów przyciągają. Tzn co? uśmiech,pewność siebie? już to wiele razy słyszałam.. a jesli uśmiech nie pomaga,a pewności siebie nie da sie nabyć choćby nie wiem co?

32

Odp: samotność zabija

Bycie kobietą wyzwolona i damą, obycie w każdej sytuacji, gdzie sie nie pojawisz to lśnisz świeżością seksapilem i naturalnością jednocześnie, , trzeba umieć pokazywać ale i zakrywać, bawić się tak aby nikt nie wiedział ze się kontrolujesz a jednak to robisz... takie przeciwności które powodują ze stajesz się dla faceta rebusem nie rozwiązaną zagadką... pewność siebie jest ważna ale ją można nabyć gdy już pokazujesz się jako dama i zwracasz na sibie uwagę...
może to dziwnie brzmi , dama, w naszych czasach, ale taka jest prawda jeśli facet szuka związku a nie tyrlko seksu, to szuka takiej prawdziwej kobiety i damy...
Polecam słuchanie uważne Beaty Tyszkiewicz, to bardzo mądra kobieta, i obejrzenie filmu "Brzydka prawda" tak z perspektywy faceta opisane jest jak powinna zachowywać się kobieta aby być pożądana i atrakcyjną dla niego

33

Odp: samotność zabija

Dziwne zasady. Znam dziewczynę,która klnie jak szewc, a mimo to chłopaków do niej ciągnie.
To jest teoria którą ciężko wykonać w praktyce. Musiałabyś się ciągle kontrolować. Najlepiej być sobą, wtedy nie trzeba udawać kogoś kim sie nie jest, z drobnym powstrzymywaniem się od nietaktownego dla kobiety zachowania. Poprostu odzywać się( ale nie gadać głupot) i nie mieć naburmuszonej miny( ale nie śmiać się jak kretynka). Ot cała filozofia.
Facet lubi kobietę taką jaka jest, a te, co mimo wartości w sobie nadal są same.. muszą widocznie poczekać, bo jeszcze nie ich czas. Nie odgradzając sie jednocześnie od facetów. Nie muszą być odrazu jako chłopacy, można się na początek zakolegować..a co dalej, to przychodzi z czasem.

34

Odp: samotność zabija

tak można si kolegować jak najbardziej, ale nie przesadzić by nie stać sie dla nich kumplem, bo znam facetów którzy widzą swoje koleżanki jako kumpli i mówią"ona to jak facet, i wypije i zagra na kompie, a i Co fajna laskę skołuje do zabawy" a potem nas żal ogarnia ze sie nie zabrałyśmy za niego i nie byłyśmy po prostu kobietą

35

Odp: samotność zabija

Ja tam nie miałam takiego problemu, więc sie nie wypowiadam.

36

Odp: samotność zabija
karolciaaa225 napisał/a:

A mnie zastanawia, dlaczego faceci są aż tak ślepi, że nie zauważają takich fajnych dziewczyn albo nie traktują poważnie. Jak patrzę nieraz z kim chodzą za rączkę, to szczerze zaczynam wątpić w ich inteligencję...

Bo facet to samiec , jak dziewczyna tańczy taniec godowy to ten zaraz leci , mało kiedy zwraca uwage na te ,które nie tańczą tańca godowego . Ale są też tacy, którzy sobie cenią skromność , tylko że mało tych porządnych.

37

Odp: samotność zabija
Szczurunia napisał/a:

innna moze to banalne, ale czy masz jakies zwierze? pomaga, serio.

Tak słońce mam kochanego psiaka, który jest dla mnie wszystkim - chce mi się wracać do domu bo wiem, że on już czeka na mnie i będzie mnie witał radośnie. Mam go 3 lata (to mój 1szy pies).

Dziękuję Wam za wpisy, są pełne optymizmu i nadziei,
wiem że dużo zależy ode mnie, od tego co siedzi w mojej głowie..a tak naprawdę ja od pół roku żyje bo żyje..bez sensu i wiary że coś się zmieni.
Postanowiłam sobie, że jeśli nic się nie zmieni w moim zyciu do 30stki to skończę to wszystko, nie chcę żyć sama, jak palec.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność zabija

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024