Witam, mam 21 lat, jestem typem samotnika ciężko rozmawia mi się z większością dziewczyn a wszystko zaczeło się ok. 2 lat temu gdy poznałem w szkole pewną dziewczynę, zagadałem poszliśmy do kina, na obiad, później spotykaliśmy się coraz częściej, zacząłem poznawać jej znajomych i tutaj zaczęła się moja przygoda z narkotykami, pierwszy raz zapaliłem marihuanę, na początku było fajnie, śmiech spoko atmosfera fajna zabawa na imprezie itp, później co sobotę spotykaliśmy się w tym samym miejscu i znowu blant, impreza... później trawa zaczęła pojawiać się coraz częściej, najgorsze jest to, że ani ona ani ja za to nie płaciliśmy a jak czasem nie chciałem palić albo chciałem się dołożyć to wielkie fochy i od niej i od kolegów. I tak trwała impreza(wieczna) która skończyła się z miesiąc przed maturą i zaczeła ponownie w wakacje i trwała jeszcze ok pół roku(pół roku już jestem czysty), co dziwne, podczas tego okresu nie pogorszyły się moje oceny(z przedmiotów które mnie interesowały) bo maturę z matmy i ang rozsz, zdałem na poziomie który przekraczał moje oczekiwania bo ok 80%, jednak ponad pół roku temu doznałem jakiś bad trip(spaliłem tyle co zwykle, tylko nie wiem czy czyste ale wzięliśmy topa i skruszyliśmy) bo wtedy miałem wielkie halucynacje, a teraz mam podobne rzeczy. Wypisze co mi dolega:
1) Mam częste zmiany nastroju, jestem szczęśliwy, wszystko jest ok, nagle nic mnie nie denerwuje, nawet nic się nie dzieje, nikt nic nie robi, i nagle jest mi smutno zaczynam płakać, albo co gorsza wpadam w furię, krzyczę na osoby z mojego otoczenia, nie chcę ich bić ale poprostu czuję, że muszę się wykrzyczeć, powiem coś i znowu mógłbym tą osobę przytulic, te stany są losowe.
2) Mam psychozy stany lękowe, że ktoś mnie śledzi, chcą mnie pobić, zabić czasem mam wrażenie, ze śledzą mnie jakieś duchy czy istoty nie z tego świata. Najgorzej jest w nocy, np gdy wracam z pracy w zimie po 19 gdy jest ciemno albo w nocy po 2-giej zmianie bo tak się boję, że gdy coś mi się uroi to stoję i nie mogę się ruszyć(uczucie jak gdyby zobaczyć wielkiego psa który chodzi obok ciebie i cię obwąchuje i warczy), czasem mam to w dzień. Najgorsze jest to, że dzieje się tak nawet gdy ludzie chodzą drogą, już dwa razy zdarzyło mi się, że ludzie pytali się czy wszystko ok bo byłem blady i coś majaczyłem.
3) Mam dziwne wspomnienia nie wiem skąd czy z filmów czy z opowieści innych ale raz miałem wspomnienie, że pracuję w kamieniołomach, raz, że leciałem samolotem a nigdy nie leciałem itp, wspomnienia nie są krótkie, pamiętam większość do teraz i dotyczą dłuższych okresów czasu np praca w kamieniołomach mam wrażenie jak bym pracował co najmniej kilka lat.
Jeśli jestem w pracy to wszystko jest ok czasem to wszystko przychodzi ale jak zacznę pracować i myśleć o pracy to wszystko znika, przynajmniej na chwilę.
Dodam, że zerwałem z tą dziewczyną, ona mnie kochała i ja ją kochałem ale to nie mogło dalej trwać. Było mi trudno długo żałowałem decyzji ona też przestała palić ale nie mogę do niej wrócić bo coś mnie blokuje.
Przez to przestałem pisać strony internetowe i programować gry, z czym wiązałem przyszłośc, bo moja samo motywacja spadła poniżej 0.
Nie chcę aby ten stan wracał, co zrobić, jakieś porady, nie chcę też iść do psychiatry, psychologa, nawet nie wiem czy w Nowym Sączu jest taka opcja.
Proszę o porady jak sobie z tym poradzić.