Witam.
Przeczytałem dużo tematów na forach nic mi to nie dało a te wydawało mi się najlepsze.
Więc tak mam 19 lat moja była dziewczyna 15 l. Poznaliśmy się półtora roku temu na znanym wszystkim portalu chodziła do mojej szkoły i wgl. Zaczeła do mnie pisać i tak pisaliśmy było ok aż pewnego dnia ok. roku temu powiedziała że przyjedzie do mnie spotkamy się i pogadamy.. Wiedziałem że coś jest na rzeczy. Akurat przed wakacjami wszystko było ok może nie dogadywaliśmy się idealnie ale kochałem ją chciała coś to miała nie wszystko no ale starałem się aż do 19 maja tego roku nawet wcześniej, wymyśliła że ma chłopaka [pisała z moim kolegą ale że dzielimy razem pasję nie chciał żebym się do niego nie odzywał] więc wymyśliła że już nie chce ze mną być że nic nie czuje itp. poradziłem się kolegi nie zmieniając hasła więc wszystko widziała. Kolega z nią popisał chodź nie zbytnio tego chciałem. Po tygodniu przejrzała na oczy chciała żebym przyjechał i tak też zrobiłem. Posiedzieliśmy cały dzień i wieczorem postanowiłem porozmawiać poważnie. Wiedziałem że źle robiłem więc postanowiłem to wyeliminować zasugerowałem jej propozycje ona płakała i stawiała opór mówiąc że nie więc długo nie myśląc wstałem spakowałem się byłem gotów żeby wyjść coś mną zawładnęło podszedłem do niej i powiedziałem krótko "Skoro nie chcesz ze mną być to dla czemu płaczesz?!" no powiedziała żebym został zgodziła się spróbować wszystko było ok aż to dzisiaj powiedziała że jak jestem to chce się przytulać i wgl. ale jak mnie nie ma to jej to mija i chce być kolegami lub przyjaciółmi. Jako iż wspomnienia i wspólne chwile mi się przypominają nie chcę pisać z nią po prostu jak by mnie wgl nie było. Ale za to ona chce pisać bo jak nie będzie pisać no to bd jej źle że zakończyliśmy kontakt i wgl.
Mimo iż ma 15 lat naprawdę coś mnie do niej przyciąga Kocham ją ale nie wiemy co robić ..;/