Chłopak z wahaniami nastrojów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak z wahaniami nastrojów

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Akiko (2014-06-08 21:12:22)

Temat: Chłopak z wahaniami nastrojów

Stanowczo nie rozumiem, co się dookoła mnie dzieje. Nie wiem czy to przez to, że przywiązałam się do mojego chłopaka za bardzo, czy po prostu na za dużo mu pozwalałam...
Mamy po 20 lat. Byliśmy ze sobą prawie 2 lata, nasz związek zakończył się tydzień temu. Jeszcze w sobotę planowaliśmy, jak spędzimy spólne wakacje, pomagaliśmy sobie w nauce do sesji, wszystko było super. Dzień później powiedział mi, że dla niego kariera jest ważniejsza (prawnik - tak samo ja rodzice), on teraz na tym musi się skupić, a dziewczyna w tym przeszkadza, bo za dużo jej trzeba poświęcać czasu. On woli coś zrobić najpierw na studia, a potem dopiero mi odpisać. A gdybyśmy mieli dziecko, to on nie zamierza rezygnować z edukacji - jego rodzice są bogaci i będą przysyłać mi pieniądze. Poza tym nie pasujemy do siebie.
Wyraźnie usłyszałam, że to koniec.
Nie poświęcał mi tak wcale dużo czasu, ponieważ oboje jesteśmy osobami aktywnymi, mamy również różnych znajomych (różne uczelnie, kierunki studiów).
Problem mój polega na tym, że jeszcze tydzień wcześniej podawał mi śniadanie do łóżka, a potem powiedział takie okropne słowa. Na dodatek on sam przez kolejne dwa dni twierdził, że nie zerwaliśmy. I co raz pisał (zerwał ze mną przez Skype, nie widzieliśmy się od tego czasu, bo często przebywamy w innych miastach) do mnie, że mnie kocha, chce się spotkać porozmawiać, a z drugiej strony uważa, że nie powinnam mu wybaczać, bo to już któryś raz zawiódł moje zaufanie.
Już ze mną zrywał dwa razy, na samym początku, ponieważ uważał, że jestem dla niego za mądra/ładna/fajna, on na mnie nie zasługuje. Wtedy miał plan, że stanie się lepszy, odnajdzie mnie i będzie się o mnie starać. Chciałam z nim być, bo już od jakiegoś czasu mnie interesował, więc mu wybaczyłam i dalej byliśmy razem.

Problem mój polega na tym, że on był naprawdę uroczym chłopakiem, poświęcał się dla mnie, pomagał mi w nauce, w tym czym on był dobry, walczył nawet ze swoimi rodzicami, byleby tylko móc się ze mną zobaczyć (jego rodzice to oddzielny problem. ojciec despota, a matka paranoiczka. chyba za mną nie przepadali, bo jak mój były mnie poznał, to pod moim wpływem zaczął stawać się bardziej niezależny. np. rodzice kontrolowali dokładnie co kupuje, potrafili mu blokować transakcje, więc zwróciłam mu uwagę, że powinno się to zmienić, bo jest pełnoletni...), stawał w obronie jeśli miałam problem ze znajomymi, okazywał mi uczucia bardzo mocno. Był moim rycerzem. Nie miałam zastrzeżeń do naszego związku oprócz tych jego kompleksów, bo usilnie starał się udowodnić sobie, że jest kimś. Ale i tak przymykałam na to oko, bo przecież każdy ma jakieś wady...

Tym razem też bym mu przebaczyła, głupia. Płakałam przez niego, ale przecież on tyle dla mnie znaczy, taki był dobry, że nie ma sensu odchodzić(tak, to on mnie rzucił, ale po tym wszystkim stwierdził, że taka sytuacja nie miała miejsca). No i teraz próbuję się przekonać, że jednak jest sens, bo inaczej powinnam stracić do siebie szacunek, skoro gonię za kimś kto lokuje mnie na niezbyt wysokim miejscu. Kiedyś uważał, że jestem najważniejsza, że jestem kobietą jego życia. Nawet powiedział tak rodzicom, żeby nie stawali nam na przeszkodzie.

Tydzień minął, a on nadal pisze do mnie "kotku". Chce się spotkać, pogadać i poprzytulać (???) ale tylko na zasadzie "jak chcesz to spoko, jak nie to trudno". Nie chcę się z nim spotykać, bo czuję, że zmięknę.
Twierdzi, że żałuje, przeprasza, chce coś zmienić, poczeka, a potem zamierza znów się o mnie starać.
Nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić, bo skończyło się to tak nagle. Rano dzwonimy do siebie i wymieniamy się czułymi słówkami, a wieczorem nagle wszystko się kończy.
Raz dostaję od niego informację, że on zasługuje na to, żebym do niego nie wracała, bo za dużo razy przez niego cierpiałam, a raz chce bym wracała, bo on nie doceniał tego, co miał. Że za dużo nas łączy, by to się tak szybko skończyło. A następnie pyta mnie, jak było na koncercie, na który poszłam, jak gdyby nigdy nic... Zerwał ze mną tuż przed samą sesją. Przez internet.

Nie rozumiem, co się dzieje i dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Przecież nic takiego nie powinno mieć w ogóle miejsca.
Nie wiem też, jak na to wszystko reagować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Powiedz mu tak: "Kochany, widzę, że się miotasz i coś jest nie tak z Twoimi decyzjami. Jesteś dorosły i wkrótce będziesz wykonywał odpowiedzialny zawód, więc się zdecyduj. Na razie widzę, że sam nie wiesz czego chcesz. Jak się w końcu zdecydujesz i namyślisz to daj mi znać. A na razie nie zawracaj mi głowy, bo nie mam czasu ani ochoty na rollercoastery emocjonalne."

Powiedz mu tak spokojnie i stanowczo, bez nerwów. A potem zamilknij i obserwuj. Troszkę dałaś mu wejść sobie na głowę, przytarcie mu nosa nie zaszkodzi, a jednocześnie będziesz wiedziała z kim tak naprawde masz do czynienia.

3

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Też o tym pomyślałam, tylko sama nie wiem na co mam czekać, bo on już nie raz coś takiego robił, tylko wtedy miał inne powody...

4

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Nie marnowałabym czasu na kogoś tak chwiejnie emocjonalnego.
Opisałaś go tak, jakby miał ze sobą duże problemy, jakby bawił się Tobą.
Skoro jego priorytetem jest nauka to niech się za nią bierze, a nie bredzi jak potłuczony, że nie chce Cię, potem zmienia zdanie, następnie znowu mu przeszkadzasz, a może jednak nie....może powinien wrócić do Ciebie......?

No proszę Cię...
Może i były wspaniałe momenty, jakieś tam uczucie, jednak teraz jest niezdecydowanie, igranie z uczuciami, przedmiotowe traktowanie.
Tak nie zachowuje się człowiek zakochany.

Nie czekaj na jego decyzje. Podejmij ją sama.
Musisz mieć tylko świadomość, że jeżeli "wybaczysz" to sytuacja wskazuje na możliwą powtórkę.

5

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Podjęłam decyzję, że nie wracamy do siebie. Na razie utrzymujemy koleżeńskie stosunki. Zapewne do czasu, aż kontakt sam zniknie...
Najśmieszniejsze z całej sytuacji są miny ludzi, gdy im mówię, że nie mam chłopaka (jeśli wcześniej coś o nim wspomną). Wyglądają, jakbym z nich niepoważnie żartowała i stoją osłupieni nie wiedząc, co powiedzieć.

6

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów
Akiko napisał/a:

Podjęłam decyzję, że nie wracamy do siebie. Na razie utrzymujemy koleżeńskie stosunki. Zapewne do czasu, aż kontakt sam zniknie...
Najśmieszniejsze z całej sytuacji są miny ludzi, gdy im mówię, że nie mam chłopaka (jeśli wcześniej coś o nim wspomną). Wyglądają, jakbym z nich niepoważnie żartowała i stoją osłupieni nie wiedząc, co powiedzieć.

ZERO KONTAKTU.to stosunki na dziś i zawsze.To najlepsze-uwierz.

7

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Czemu? Bo tak czy siak ktoś zostanie zraniony?

8

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów
Akiko napisał/a:

Czemu? Bo tak czy siak ktoś zostanie zraniony?

Bo toksyczne relacje uzależniają najbardziej i będziecie się bawić w "odgrzewane związki". I oboje na tym stracicie, ale obawiam się, że Ty najwięcej.

9

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Chyba macie rację.
Gadaliśmy dzisiaj po koleżeńsku, a on stwierdził nagle, że ja za bardzo go kocham, by z nim zerwać kontakt i przestać do niego pisać.
To doprowadziło do tego, że go zablokowałam w odpowiednich miejscach i aktualnie nie mamy żadnej drogi komunikacji (Jest telefon, ale wątpię, żeby zaczął wydzwaniać i wypisywać do mnie, a w rzeczywistości możemy spotkać się jedynie naprawdę przypadkiem, bo mieszkamy daleko od siebie).

10

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Akiko-widzę,ze zączęłas "pomagac"innym.Błagam nie rób tego-sama jesteś jeszcze zakrecona.Mozesz póki co tylko komuś zaszkodzić.Twoje mądrości na razie sa zbędne i byłoby dobrze,abys najpierw pomogła sobie.Tu jest sporo psychologów na forum i widać,ze jeszcze w tematach nie masz pojęcia.Sorry.

11

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów
Akiko napisał/a:

Najśmieszniejsze z całej sytuacji są miny ludzi, gdy im mówię, że nie mam chłopaka (jeśli wcześniej coś o nim wspomną). Wyglądają, jakbym z nich niepoważnie żartowała i stoją osłupieni nie wiedząc, co powiedzieć.

Mam dokładnie taka sama sytuację. Jak moi znajomi dowiedzieli się, że jestem sama, to wielkie oczy i "ale on Cie uwielbiał", "wyglądaliście na najszczęśliwszych". Życie przynosi tyle różnych niespodziewanych sytuacji, że szok. Ale podobno zawsze wszystko dobrze się kończy. ZObaczymy jakie zakończenie dla mnie ma los.

12

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Mam podobny problem, tyle że mój chyba (z tego co widzę na forum) taki zawód..

ostatnio to tykająca bomba - ja to ja.. wiadomo okres .. hormony itp..
ale facet??

czy facet też może mieć jakieś dziwne nastroje ??

13

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

A czemu nie. Moze byc chory, a moze po prostu byc nauczony takiego schematu "rozwiazywania problemow".

14

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Mały update - od całego zdarzenia minęło dużo czasu i od "nie widzę poza nim świata" przeszłam do "jak ja mogłam być taka głupia?". Od tego momentu nie widzieliśmy się, więc jak co jakiś czas pisze, czy się nie zobaczymy, bo chce pogadać, to nic nie odpisuję. Ale że robi to co jakiś czas, to zamierzam napisać mu, żeby po prostu przestał. Dosadnie. On nie prosi o spotkanie, on pisze "wysil się jeśli łaska". Widocznie jest nieszczęśliwy albo nie ma się na kim wyładować.

15

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Przeczytałam jeszcze raz co napisalam pół roku temu. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że podejście człowieka do drugiej osoby może zmienić się tak diamerialnie. W pierwszym poście widać, że unikalam opisywania wsztskich jego wad np. raz pamiętam, że mój były piczowal się skakanka kleczac przed krzyzem, bo zrobił mi coś niedobrego czego ja nawet nie pamiętam.

Aktualnie wspomnienia o nim i tej sytuacji traktuje jako nauczkę na całe życie.

Teraz jest mi lżej. Nikt nie powoduje u mnie wahań emocjonalnych, nie czuje się również gorsza od nikogo. (Mój były chyba próbował mi to wmówić co raz pytając się czy mam jakieś zainteresowania, bo on robi rzeczy ważne dla swojej przyszłości a ja nic nie robiłam w jego przekonaniu, co było zdecydowana nieprawda, bo ram aktywnego roku jak poprzedni to ja chyba nigdy nie miałam).

Teraz czuje się wolna i zadowolona z siebie i mam nadzieję, że to uczucie szybko nie zniknie.

16

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

gratuluję Akiko, fajnie że napisalaś jak to wygląda u ciebie po czasie i bardzo się cieszę, że doszłaś do siebie. twój były tak jak mój tłamsił cię emocjonalnie i umniejszał twojej wartości. fajnie, że doszłaś do momentu kiedy wiesz, że to była nieprawda i odzyskałaś swoją wartość, ja jeszcze nad tym pracuję smile

17

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Teraz jestem przy momencie, że mam ochotę napisać mu, że żałuję, że kiedykolwiek ze sobą byliśmy i że miał rację, że on na mnie nie zasługiwał.
Zastanawiam się tylko, czy to dobry pomysł... Zapewne nie, również biorąc pod uwagę, że on pewnie bawi się świetnie teraz w swoim życiu (patrząc np. po wpisach na fb).
Ech, w poniedziałek zaczyna się nowy semestr, wyjdę do ludzi, więc może wtedy mi przejdą głupie myśli...

Tylko ja tak strasznie mam ochotę napisać mu, to co wyżej. Może też dlatego, że u ostatnich słowach do niego wyrażałam wielką miłość i oddanie i jest mi po prostu głupio za siebie i żal, że to zrobiłam.

18

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Co Wy byście zrobili na moim miejscu?

19

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów
Akiko napisał/a:

Co Wy byście zrobili na moim miejscu?

Nic bym nie pisała.
To zakończona sprawa.

20

Odp: Chłopak z wahaniami nastrojów

Ej no sorry. Chce Ci się znosić te jego humorki? Może za miesiąc znowu mu się odwidzi, wymyśli inną wymówkę i zerwie? Nie zrywa się z kimś, kogo się kocha "bo studia ważniejsze i za dużo czasu mi zabierasz". Ja bym się nie spotykała z nim. Najlepiej kopnąć go w tyłek i mieć swoją godność. Pamiętaj, że z czasem złamane serce mniej boli od poniżenia.
Nie bądź pieskiem na jego zawołanie.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak z wahaniami nastrojów

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024