Cześć dziewczyny, zdecydowałem się pierwszy raz napisać na takim forum z jednej prostej przyczyny, mam nadzieję dowiedzieć się czy ze mną jest coś nie tak. Otóż zastanawiałem się nad relacjami jakie panują między chłopakami i dziewczynami. Mój problem polega na tym że nie potrafię znaleźć dziewczyny która by mi się podobała i mógłbym z nią rozmawiać na luzie, pośmiać sie i po prostu najzwyczajniej w świecie poznać , bez zakładania z góry jakiś związków...już tłumacze na przykładach, wczoraj była impreza urodzinowa koleżanki, wiadomo alkohol i w ogóle, i zauważyłem pewien fakt, im bardziej ktoś jest pijany tym bardziej zwracają na niego uwage....chodzi mi o "atrakcyjnosc" danego chłopaka dla dziewczyny, no gościu jakoś niespecjalnie przystojny przeciętna budowa a po alkoholu miałem wrażenie że stał się najprzystojniejszym chłopakiem i 3 dziewczyny ( to była mała impreza , potem na kluby poszliśmy) się z nim całowały, najlepsze jest to że każda jakby jeszcze rywalizowała o niego , a były to koleżanki które dobrze sie znają. I teraz przechodze do głownego problemu, czyli mnie, ja piłem sobie spokojnie z nimi, rozmawiałem z ludźmi ale nie mam w zwyczaju drzeć się, popisywać i szpanować jakimiś telefonami czy " ile to ja nie wypije", krótko mówiąc nie lubie być w centrum uwagi. Może troche siebie opisze , jestem szczupły...niestety 72kg przy 188cm, próbowałem coś z tym zrobić ale na studiach ciężko przy małych finansach , mogę powiedzieć że na siłownie chodziłem i chodze więc uważam że jak na tą wagę jestem w miare dobrze zbudowany, ogólnie ani za przystojny , ale też nie brzydki , takiej przeciętnej urody moim zdaniem ( wiadomo, gusta są różne , dla jednych pasztet dla drugich przystojny) ubieram się porządnie nie marudzę nigdy nie zamulam i nie jestem jakimś chamem, a i tak w klubach i na imprezach wszystkie dziewczyny lgną właśnie do tych pijanych, chamów, grubych ( nie wiem , mam wrażenie że gruby jest postrzegany jako silniejszy , cholera wie) którzy nawet nie do końca wiedzą co się z nimi dzieje jak popiją. Do mnie mam wrażenie nawet uśmiechnąć się to jakaś kara...to teraz tak jest?? Jak ktoś się nie nawali nie podejdzie do dziewczyny i nie powie " masz zajebistą dupę" i inne tanie gadki to po prostu jest skazywany na bycie postrzeganych jako " ten co muli" . Nie wiem może chodzi własnie o tą fizyczną atrakcyjność ? Nie wiem może dlatego że nie ubieram się "modnie" , w rurki, air maxy , czapki i luźne koszulki, albo nie jestem gościem który pali i pije piwo dzień w dzień, czasami po prostu mam wrażenie że nie pasuję do społeczności...że ze mną jest coś nie tak i ludzie postrzegają mnie jako innego ( a inny bardzo często znaczy gorszy) i boją się nawiązywać jakikolwiek kontakt ze mną....i ogólnie z ludźmi się dogaduję , ale jak ich poznam.. i na uczelni dużo osób rozmawia ze mną i uważa mnie za wiecznie " uśmiechniętego" a tak naprawdę trapią mnie tego typu problemy , nie mam problemów z dogadywaniem się z ludźmi ogólnie , ale jak przychodzą sytuację typu "podejdź zagadaj " , albo na imprezach , po prostu w których człowiek zastanawia się że poznał by drugą połówkę albo chociaż spróbował to alkohol, głupota i moda są tymi rzemai które świadczą o atrakcyjności najbardziej....wiem że ten problem może okazać się dziwny i niezrozumiały ale chciałem napisać tutaj w nadziei że ktoś chociaż po części spróbuje mnie zrozumieć.
Witaj.
Takie problemy jak Ty ma wiele osób, i mężczyźni i kobiety. Proponuję byś nie szukał żadnej dziewczyny na siłę. Przyjdzie ten odpowiedni moment, który da o sobie znać. ![]()
Ja podobnie jak Ty nie mogę znaleźć odpowiedniego partnera. Wydaje się mi, że nie mam dużych wymagań, a jednak jestem sama. ![]()
Nic nie zrobię. Na szczęście nie mam depresji z tego powodu (znam dziewczyny, które oddałyby wszystko za partnera
- bez przesady).
Pozdrawiam.