Pisze tutaj bo nie wiem jak dotrzeć do mojej przyjaciółki. Bardzo chce mieć dziecko, facet też chce mówi, że mógłby mieć tyle, że Ona studiuje i jak skończy stuudia to wtedy ślub i dziecko. A Ona ma jakąś obsesje na punkcie dzieci i stwierdziła, że doprowadzi do tego aby teraz wpadli bo nie chce czekać. I opowiedziała mi, że ostatnio gdy sie kochali to On skończył jej na piersiach i poszedł do łazienki po chusteczki a ona wzieła palca i zgarneła tą spermę na palca i włożyła sobie tego palca. Miała wtedy 10 dc to jeszcze kilka dni do płodnych bo ma cykl tak 27-29 dni i ubzdurała już sobie, że jest w ciąży i mnie zaczyna irytować już. Od półtora roku kochają się bez żadnego zabezpieczenia (stosunek przerywany) i jeszcze nie wpadli i koleżanka panikuje, że nie mogą mieć dzieci. Już nie wiem co jej powiedzieć. Jak uważacie możliwa jest ciąża takim sposobem jak ona to zrobiła? i czy jeśli przy przerywanym nie wpadneli to mają poprostu farta czy problem z zajściem w ciąże? Nie wiem co mam jej na to wszystko mówić
doradzcie prosze bo nie wytrzymam z nią
wiem, że nie jesteście lekarzami ale jakieś doświadczenie macie czy nawet mogliście słyszeć coś od znajomych
Nikt nie pomoże?
Dla mnie to raczej nie możliwe jest, plemniki szybko umierają jak wydostaną się na zewnątrz. Po za tym żeby zajść w ciąży musi to byc gromada plemników i nie tylko jakas część. Dla mnie to jest chore co ona robi, ale co robic to nie wiem ... będzie tylko rozczarowana że nici z jej planów bo ja mam często się kocham do konca bez zabezpieczenia i nie mogę jakos trafic na ten dzien owulacji.
Ale jak sperma została w środku to raczej plemniki nie wydostały się na zewnątrz. Ja tego nie rozumiem, że niektórzy wpadają za pierwszym razem a inni muszą starać się kilka lat
Smutna, sądzę, że nie piszesz o koleżance, ale o sobie. Choć może to tylko moje zdanie.
Sperma nie wydostała się na zewnątrz, ale na zewnątrz była i stamtąd została przełożona. Prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w ten sposób jest pewnie wielkości prawdopodobieństwa uderzenia pioruna.
Z tego co piszesz ta para nie stara się o dziecko, skoro stosuje stosunek przerywany. Może nie najskuteczniejsza, ale to też metoda antykoncepcyjna, mająca pewną skuteczność. Wskaźnik Pearla dla właściwie przeprowaadzanych stosunków przerywanych wynosi 4, co oznacza, że na 100 par go uprawiających tylko 4 wpadną. Nie ma nic dziwnego w niezachodzeniu w ciążę latami mimo stosunków przerywanych. Raczej uznałabym to za normalne. Statystycznie trudniej w ten sposób wpaść niż nie.
Faktycznie jednym udaje się za pierwszym razem, innym po długich staraniach, ale w opisanym przez Ciebie przykładzie na razie nikt się nie stara. Dziewczyna po prostu ubzdurała sobie, że chce.
Koleżanka powinna zacząć od uporządkowania swoich emocji. I od dogadania się z chłopakiem. To, co próbuje zrobić to oszustwo. Dziecko nie będzie jej, ale ich. Nie należy go traktować jak zabawki, którą się bardzo chce mieć. Przekaż koleżance, że powinna się nad sobą zastanowić.
Czemu miałabym pisać o sobie? każdy tutaj jest anonimowy więc nie widze problemu pisania o sobie jeśli jest taka potrzeba ![]()
A no w sumie racja to jeśli sperma zostaje przełożona to plemniki są słabsze? Pytam bo nie bardzo wiem. Ja osobiście nie chce mieć narazie dzieci więc nie interesowałam się tymi tematami do dziś, po rozmowie z koleżanką i troche mi wstd, że jako kobieta jestem zielona w tych tematach.
Tylko zastanawia mnie dlaczego na każdym prawie forum stosunek przerywany jest tak źle odbierany. I według innych to żadna metoda antykoncepcyjna ponieważ w preejakulacie występują plemniki zdołające zapłodnić. Co o tym sądzisz?
Też uważam tak jak Ty i jej zachowanie jest egoistyczne i faktycznie to byłoby oszustwo, może jej przegadam.
Stosunek przerywany jest źle postrzegany, głównie przez to, że powoduje dodatkowy stres, jakim może być ewentualna ciąża. Na pewno nie jest przyjemne dla faceta, bo jednak musi siebie dobrze pilnować, by "zdążyć". Poza organizmem kobiety, jeśli doszło do wytrysku nie ma możliwości, by kobieta zaszła w ciążę, nawet jak w wypadku koleżanki wzięła trochę spermy na palec i próbowała sobie "zaaplikować". Jeszcze będzie miała czas na pieluchy, nocne wstawanie, wieczne zmęczenie, brak możliwości spędzenia każdych wakacji we dwoje, organizowanie opieki nad dzieckiem, byle tylko móc wyjść na chwile do znajomych. Owszem, przyjemnie jest mieć małą, słodką istotkę,którą możesz przytulić, ale na to się nakłada szereg innych problemów, z którymi matka musi sobie poradzić. Powinna zaopiekować się na 2 tyg noworodkiem, najlepiej takim, który ma kolki, to na dłuzsza chwile jej się odechce ![]()
Stosunek przerywany jest źle postrzegany, głównie przez to, że powoduje dodatkowy stres, jakim może być ewentualna ciąża. Na pewno nie jest przyjemne dla faceta, bo jednak musi siebie dobrze pilnować, by "zdążyć". Poza organizmem kobiety, jeśli doszło do wytrysku nie ma możliwości, by kobieta zaszła w ciążę, nawet jak w wypadku koleżanki wzięła trochę spermy na palec i próbowała sobie "zaaplikować". Jeszcze będzie miała czas na pieluchy, nocne wstawanie, wieczne zmęczenie, brak możliwości spędzenia każdych wakacji we dwoje, organizowanie opieki nad dzieckiem, byle tylko móc wyjść na chwile do znajomych. Owszem, przyjemnie jest mieć małą, słodką istotkę,którą możesz przytulić, ale na to się nakłada szereg innych problemów, z którymi matka musi sobie poradzić. Powinna zaopiekować się na 2 tyg noworodkiem, najlepiej takim, który ma kolki, to na dłuzsza chwile jej się odechce
To jest możliwe i nawet nie tak zupełnie rzadkie
Ginekolodzy znają przypadki tzw "niepokalanego poczęcia" kiedy dziewica zachodzi w ciążę a jedyny kontakt ze spermą był przez palce ubrudzone spermą partnera podczas pieszczot. Sperma w temperaturze pokojowej pozostaje żywa przez kilka minut - to wystarczający czas aby wciąż zywa dostała się do dróg rodnych przypadkiem lub celowo.
Zdarza się również, że wytrysk poza pochwą prowadzi do ciąży - na przykład kiedy mężczyzna ejakuluje na pośladki partnerki i sperma spłynie między wargi sromowe kobiety.
Inna sprawa, że taka sperma może zapłodnić, ale NIE MUSI bo to zależy od wielu czynników.
Zawsze każdy mówił, że jeśli para stosuje przerywany to jest nieodpowiedzialna. No ale skoro to jest jakaś metoda to niby czemu, jeśli facet zawsze zdąży wyciągnąć przed czasem to w czym problem. każdy sie czepia tego preejakulatu.
Też uważam, że będzie miała na to czas ale Ona taki silny instynkt macierzyński ma odkąd pamiętam (17 lat) no ale wtedy nie miała na to warunków to tak nie myślała a teraz ma i myśli. Chyba nie da sie jej tego wybić z głowy. A dzieckiem nie ma czyim sie opiekować-niestety.
Też mi sie wydaje Iceni, że to jest możliwe. Bo sperma długo przecież nie leżała na jej ciele z tego co koleżanka mowi to max minute więc prawie odrazu zaaplikowała ją. Niestety zdania są podzielone. Chciałabym na ten teat porozmawiać dokładniej jeśli byłabyś chętna czy ktoś inny to zapraszam
Głównie chodzi mi o tą sperme, czy zapłodnić kobiete można tylko poprzez samo strzelenie w nią. Bo w internecie znalazłam dużo tego ale zdania są podzielone a argumentów brak.
smutna ze stosunkiem przerywanym i zajściem w ciążę różnie bywa. My z mężem taką metodę stosujemy od wielu lat, a niedawno urodziłam planowane dziecko po poł roku starań, ale w Internecie na pewno znajdzie się wiele innych historii.
Twoja koleżanka zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie i bardzo nie w porządku w stosunku do swojego chłopaka. Tak się po prostu nie robi. Ciąża i macierzyństwo to nie taka bajka jak się niektórym wydaje.
Też dużo słyszałam jak koleżanki mówiły, że kochają się kilka lat właśnie w ten sposób i nic nie ma. Nie wiem czy tu chodzi o to, że u niektórych facetów np plemniki w preejakulacie są niezdolne do zapłodnienia a u innych zdolne. Sama nie wiem ale interesuje mnie to.
Mam takie samo zdanie do koleżanki jak Ty ale jak z nią rozmawiam to czasem sie rozpłacze i mówi, że ma tak silny instynkt i pragnie mieć dziecko ze swoim facetem.
A koleżanka nie pomyślała, że może On nie chce teraz dziecka? i może poczuć sie przymuszony do roli, jeśli taka powstanie bez jego wiedzy i może odejść, bo stwierdzi, że nie dorósł? Radziłabym Twojej koleżance poszukać porady od kogoś, kto też tak miał i np. nie skonczyło sie to hapy endem. Może wtedy poczeka, bo stwierdzi, że chce by jej rodzina była pełna
On mówił, że chce dziecka. Czasem nawet myślał, że jeste w ciąży i mówiła, że się cieszył i dotykał brzucha, nie kazał jej pić nawet. Tylko, że stwierdził, że Ona musi studia skończyć, żeby wszystko pogodziła ale z jego strony nie ma takiego czegoś, że nie chce. Powtarzam tylko to co Ona mi mówiła. Zresztą fajny z niego facet więc napewno by nie odszedł ![]()
A tak na marginesie uważacie, że kobieta może złapać faceta na dziecko specjalnie? bo kiedyś kolega śmiał się, że dziewczyna może przebić prezerwatywy i już dziecko no ale przecież da się takie coś zobaczyć bo jak się naciągnie to pójdzie dziura. Albo, że kobieta może faceta dosiąść i sie bujać aż do wystrzału no ale w to wątpie. Więc nie da się? ![]()
Oczywiście, że się da "złapać na dziecko", ale napewno nie jak para stosuje prezerwatywy
ale nie polecam, lepiej niech koleżanka ma zrobić to co ma do zrobienia, czyli studia, w koncu nie trwają wieczność, ale kilka lat ![]()
Np w jaki sposób?
O koleżankę mi tu nie chodzi bo ja nie popieram tego co robi. Moje pytanie wynika z czystej ciekawości ![]()
Oj smutna, coś mi się wydaje, że w swoim imieniu piszesz, a koleżanką się zasłaniasz. Coś za bardzo interesujesz się sposobami na wpadkę z premedytacją.
Posiadanie dziecka to bardzo poważna sprawa i nie wolno podejmować takich decyzji za plecami partnera.
A skądże nie mam w tym żadnego interesu
A no interesuje się bo mnie kiedyś kilka osób zaciekawiło i chce to z wami przedyskutować to chyba nic złego..
Tak samo interesuje mnie stosunek przerywany i brak ciąży czy nawet ciąża.
Gdybyś faktycznie szukała sposobu żeby przekonać "koleżankę" (a również uważam, że temat dotyczy Ciebie) to nie zadawałabys pytań dot. sprowokowanej ciąży ( jak to już zauważyła LeeBee) tylko drążyłabyś raczej temat w kierunku jak ową "koleżankę" uświadomić, że popełnia błąd i "jej" zachowanie jest nieodpowiedzialne.
Poza tym sądzę że Twój nick również nie jest tu bez znaczenia...smutna - bo chcesz złapać faceta na dziecko, ale sie nie udaje. Gdyby nick świadczył o tym, że przejmujesz sie głupotą "koleżanki" wówczas, jak już wcześniej wspomniałam szukałabyś sposobu jak jej to przetłumaczyć.
Przymuszanie kogoś do roli rodzica i stawianie go przed faktem dokonanym w tak powaznej sprawie jest na prawdę ochydne i pozbawione jakiegokolwiek szacunku do tej osoby.
Ja próbowałam coś Smutnej odpisać na początku, ale uznałam również, że nie chodzi o jej koleżankę, tylko o nią samą, więc nie ma to sensu. Smutnej nie interesuje sprawa "koleżanki", nie radzi się co jej powiedzieć. Sama nie ma zdania na ten temat, ją interesuje technika złapania partnera na dziecko. Jak już nie ma szacunku dla siebie, ani dla partnera, to niech pomyśli o dziecku - chciałabyś, Smutna, być takim dzieckiem, zrobionym sobie, bo mamusia ma instynkt nie do powstrzymania?
Zamiast radzić się na forum w kwestaich technicznych, proponuję zacząć od rozmowy z partnerem.
No cóż, nie będę pisać o tym jak można "złapać faceta na dziecko". To głupie i nieodpowiedzialne i faktem jest, że to nie ciekawość, tylko myślisz jak zajść w ciążę "bez uprzedniej zgody" chłopaka. Ile zostało Ci do końca studiów? rok? dwa? dziecko, to nie tylko małe, kochane ciałko do przytulania, ale nieprzespane noce. I jak wtedy skończyć studia i się na nich skupić? będzie baardzo ciężko. Nie każde dziecko przesypia spokojnie noce, pamiętaj! Moje na szczęście były spokojne, ale mojej kuzynki chociażby, oboje mieli kolki i miała przerąbane.
Śmiać mi się chce, jak czytam takie wątki. Jak się chcesz pobawić w mamusię, to zapraszam do mnie. Mój syn ma rok i miesiąc, i jeszcze nigdy nie przespał ani jednej nocy. Wstajemy do niego po kilkanaście razy co noc.
Aktualnie jest chory, gorączkuje i wisi na mnie 24h na dobę. Mąż pracuje, więc chodzę z dzieckiem na rękach nawet do kibla.
Nie narzekam, bo decyzja o ciąży była podjęta wspólnie, odpowiedzialnie i wiedzieliśmy, co nas czeka.
Zastanów się, czy jesteś gotowa na kolki, bolesne ząbkowanie, nocne krzyki, choroby, karmienia i całą resztę. A im dziecko starsze, tym jest ciężej.
A zasłanianie się koleżanką jest dziecinne i śmieszne. Tym bardziej przemyśl kwestię zachodzenia w ciążę.
Wrobienie faceta w ciążę uważam za koszmarnie obrzydliwe. Zdaj sobie sprawę z tego, że partner może nie stanąć na wysokości zadania.
Co jeśli nie pokocha dziecka i będzie je obwiniał za to, iż mamusia była na tyle głupia, że zachciało jej się bawić w dom bez wzięcia pod uwagę żadnych konsekwencji? Żal.