A wiec dwa dni temu rozstalam sie z chlopakiem. Bylo to tak. Przyjechal do mnie, tak jak co dwa tyg. Mial u mnie nocowac. Pierwszy dzien byl cudowny, pocalunki, przytulanie, smiechy, zabawa, bardziej prywatne chwile. Bylo swietnie. Na drugi dzien ( W piatek bo przyjechal w czwartek ). Jeszcze w nocy, przyszedl i ucalowal mowiac ze bedzie na zawsze. Rano wstalismy, jak zawsze jakies sniadanko. Przy tym pocalunki i mile gesty.. Potem.. Poszlismy do drugiego pokoju i sie zaczelo...Zaczal mnie traktowac jak powietrze.. Zajal sie telefonem.. Wnerwilam sie i przy tym zrobilo mi sie przykro..Zrobilo mi sie przykro. Pozniej, nagle bez powodu chcial wtjsc. Ubral buty, spakowal sie i wyszedl. Ja, kompletnie nieogarnieta, otworzyl drzwi..i wyszedl.. chcialam go zatrzymac.. Na klatce na schodach.. Chcialam juz przed nim klekac, ale oszczedzilam swojej godnosci.. Przyszla mama.. Akurat z pracy.. Zapytala sie co sie stalo... Powiedzial jej tylko "Nie chce tu byc i nie chce z nia byc" Pisrzez 3 dni... Olal mnie.. Lekko lubilam go dzgac w zebra.. Ale przesadzilam... Nie umiem sie pizbierac... Po rozstaniu.. Powiexzial mi wczoraj, ze mnie nie kocha.. Ze nie chce juz mnie..nie chce nic ze mna...Popadlam w rozpacz... Co mam zrobic? Nie jem nic od 3 dni.. Nie potrafie wepchnac nic do buzi.. Ciagle o nim mysle.. Ciagle placze..nie umiem sie pozbierac.. Dodam, ze bardzo czesto sie przez niego cielam.. Moze mam isc do psychologa? Rodzina i przyjaciolki mnie wspieraja ale to nic nie daje bo jestem bardzo uparta i nie da rady...
( pPomozcie.. Dziekuje i czekam na odpowiedz..przepraszam za bledy. Nie dam rady tego poprawic gdyz jestem na telefonie.. ;x
Jak ktoś chce, to znajdzie sposób, a jak ktoś nie chce, to znajdzie powód.
Marne pocieszenie..
No to moze inne powiedzenie.
Jeśli kogoś kochasz pozwól mu odejść.. Jeżeli wróci jest Twój na zawsze? Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój ? !
Dlugo razem byliscie ? Co sie tak naprawde stalo ?
Moje nerwy.. To wszystko.. Blagalam o ostatnia szanse.. Stalo sie 2 dni temu... Jest zly i wszystko stawia na nie.. Wszystko chce zapomniec, wszystko nagle bylo ok... A z godziny na godzine jak on twierdzi "uczucie mu minelo" a ja glupia sobie robie nadzieje... Wiem, ze nie wroci.. Ale nie potrafie przestac o tym myslec...
Albo faktycznie dalas mu w kosc, i woli zapomniec, niz sie meczyc.
Albo nie kochal wcale.Bo niemozliwe, ze w ciagu godziny sie odkochal.
Jesli to pierwsze, to daj czas i jemu i sobie.Ale nie blagaj o szanse, nie ponizaj sie.Pokaz mu sie jako spokojna, zrownowazona dziewczyna.Takie zebranie o uczucie jeszcze bardziej go zniecheci.
Jesli to drugie, nic nie zrobisz.
Dlugo byliscie razem ? To pierwsze rozstanie ?
Chcial zerwac kilka razy.. Za pierwszym znow popadlam w rozpacz, a on powiedzial ze rozumie moje nerwy i jest przygotowany na nie, nawet w takich sytuacjach..mam dac mu czas i co wtedy? Mam robic sobie falszywa nadzieje? Nie wiem czy wroci.. Codziennie pisal mile slowa na dobranoc, mowil jak bardzo mniee kocha... Ja.. Chyba dalam mu w kosc az za bardzo... Na poczatku nie przejmowal sie tym... Ale pozniej zaczely sie klotnie itd... Nie wiem co mam juz robic.. To moja wina... Razem bylismy 5 miesiecy..
Ja tego kompletnie nie rozumiem...
Jednego dnia spędzacie miłe chwilę razem a drugiego dnia bez powodu chłopak mówi Ci że Cię nie kocha? Po ile Wy macie lat przecież to śmieszne.
Nie chodzi tu o wiek. Po prostu nie mam pojecia co do tego doprowadzilo...i potrzebuje rady, a nie odpowiedzi ze "smieszne".
Wez sie wywiedz od jego znajomych, kolegow, co go sklonilo do zerwania ?Jesli Twoj trudny charakter, to masz szanse na powrot.Zmien sie, uspokoj nerwy.Dlaczego jestes nerwowa ? Masz jakies problemy ? Nerwy nie biora sie znikad.Musisz byc wrazliwa osoba, do tego jakies niesprzyjajace spokojowi wydarzenia.A Ty go kochasz ?
Chcialabys,zeby mial spokojna, zrownowazona dziewczyne czy jakas histeryczke ?
Ja bym mu napisala wiadomosc, ze rozumiem jego decyzje, bo sama czujesz, ze dzieje sie z Toba cos zlego.Ale starasz sie nad tym panowac, umowilas sie na wizyte u psychologa...I zapytaj , czy jak uspokoisz swoje nerwy, a on bedzie wolny, czy macie szanse byc razem ? Ale nie wydzwaniaj, nie nachodz, bo to go jeszcze bardziej zniecheci.
I naprawde zrob porzadek z nerwami, bo historia moze sie powtorzyc.
A jesli okaze sie, ze ma inna i dobrze sie bawi, usun go z pamieci portali, telefonu.