kocha czy nie kocha? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocha czy nie kocha?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: kocha czy nie kocha?

mój facet po prawie 4 latach związku powiedział mi że mnie kocha....ALE NIE TAK JA JEGO.

czy to normalne ze jedna osoba kocha bardzo mocno a druga po prostu kocha ?

dodał też ze jego dziwne zachowanie ostatnio (czyt.olewanie) jest tym właśnie spowodowane ze on nie kocha na zabój.

nie wiem czy to miłość czy przywiązanie? (mieszkamy razem)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kocha czy nie kocha?

NIE KOCHA NA ZABÓJ ?? myślę, że to przyzwyczajenie... Dajcie sobie trochę czasu i niech jedno się wyprowadzi od drugiego na jakiś czas. Wtedy będzie wszystko wiadomo co oboje czujecie.

3

Odp: kocha czy nie kocha?

Niby kocha, ale jednak olewa? Dla mnie to wygląda tak: olewanie=brak miłości.

4 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-09-10 16:26:53)

Odp: kocha czy nie kocha?

tłumaczył, ze zakmnął sie w sobie bo miał problem w pracy. dlatego olewał. nie wiem czy to logiczne wytłumaczenie.

ale zeby po 4 latach nie kochac tak na maxa ?:(


mówi ze kocha ale nie tak bardzo i ciagle mowi o planach na przyszłość.
jakaś paranoja.

5

Odp: kocha czy nie kocha?

Powiem Ci coś... Każdy kocha na swój sposób..Może uznał,że TY bardzo się przykładasz to dego związku a on mniej..? Nie koniecznie musi to oznaczać,że kocha Cie mniej lub coś..

6 Ostatnio edytowany przez ipiwowarczyk (2009-09-10 19:17:25)

Odp: kocha czy nie kocha?

@@@@@@@

7

Odp: kocha czy nie kocha?

Co masz robic? Szukać nowego faceta. To jasne jak słońce przecież.

8 Ostatnio edytowany przez ipiwowarczyk (2009-09-10 19:17:59)

Odp: kocha czy nie kocha?

@@@@@@

9

Odp: kocha czy nie kocha?

a może to ja robie błąd? za bardzo się angażuję w związek. chce go mieć na wyciągnięcie ręki. jak ja go troche "olewałam" nie byłam dostępna na każde zawołanie bardziej się starał.

tylko boli to że nie kocha mnie tak bardzo jak ja jego.

10

Odp: kocha czy nie kocha?

faceci są z marsa, w ciężich chwilach (np. w pracy) zamykają się w swojej 'jaskini' co nie znaczy, że przestał Cię kochać, z jego wejściem do jaskini nie masz nic wspólnego. Musisz dać mu czas, żeby poukładał swoje myśli w jaskini i sam z niej wyjdzie, wyciągając go z niej nasiłe pogarsza się sprawe. PS. on nie zdaje sobie sprawy, że sie w niej zamyka

11

Odp: kocha czy nie kocha?
anusia napisał/a:

a może to ja robie błąd? za bardzo się angażuję w związek. chce go mieć na wyciągnięcie ręki. jak ja go troche "olewałam" nie byłam dostępna na każde zawołanie bardziej się starał.

tylko boli to że nie kocha mnie tak bardzo jak ja jego.

Sama sobie odpowiedziałas na pytanie . Właśnie tak trzeba robić , nie można ciągle byc na wyciągnięcie ręki ,trzeba tęsnkić za swoja miłością .

12

Odp: kocha czy nie kocha?

Obserwuj go, jak Cię traktuje, jak się czujesz przy nim.
Czy jesteś szczęśliwa?
Czy dobrze Ci z nim?
A jeśli czegoś Ci brak z jego strony, to śmiało, jasno i otwarcie mu powiedz czego pragniesz i zobacz jak on się później zachowa. Faceta oceniamy po jego zachowaniu. Mówi, że nie kocha aż tak ale co mówią jego czyny? To ważne. Tu go sprawdzisz.

13

Odp: kocha czy nie kocha?

Słowa, słowa, słowa... Gadać mozna pięknie jak i dukać. A czy to świadczy kto jakim jest człowiekiem? Najważniejsze są czyny (ale nie te społeczne wink ). To, że tak mówi nie onacza, że to uczucie nie jest dla niego najważniejsze. Nie słuchaj rad typu: zostaw go, znajdź innego, olewa to nie kocha itp. My faceci często okopujemy się w swoich uczuciach i nie chcąc wychodzić na mięczaków nie okazujemy ich tak jak kobiety. Patrz na niego, obserwuj jak się zachowuje. Miłość może być wyrażana na 1000 sposobów nie tylko tych romantycznych.

Jego zachowanie może też być spowodowane wieloma przyczynami. Tak więc zachowaj spokój i głowa do góry.

14

Odp: kocha czy nie kocha?

Ja nie bede dawać rad co zrobic bo ja sama nie wiem co bym zrobila - chyba bym chlopa po takim tekscie zamordowala i siedzialabym w wiezieniu...

15

Odp: kocha czy nie kocha?
Ezer napisał/a:

Obserwuj go, jak Cię traktuje, jak się czujesz przy nim.
Czy jesteś szczęśliwa?
Czy dobrze Ci z nim?
A jeśli czegoś Ci brak z jego strony, to śmiało, jasno i otwarcie mu powiedz czego pragniesz i zobacz jak on się później zachowa. Faceta oceniamy po jego zachowaniu. Mówi, że nie kocha aż tak ale co mówią jego czyny? To ważne. Tu go sprawdzisz.

tak robię jak coś jest nie tak, coś bym chciała to mówię, ale moje życzenia spadają na 2 plan.

ostatnio mieliśmy rocznicę zaręczyn, mówił ze pójdziemy na kolację żeby to uczcić.
nic z tego nie wyszło. samochód mu się zepsuł.musiał wydać kase na naprawę. siedzieliśmy w domu.

jak wrócił po tygodniowym obozie następnego dnia chciał jechać do kolegów na chwile zgrać zdjęcia. powiedziałam że pojade z nim. (wiadomo po tygodniu nieobecności chce sie przebywać z drugą osobą) a on na to: a co Ci sie stanie jak posiedzisz w domu? kolega tylko mnie zaprosił??

a ja go zabierałam na wszystkie imprezy na które chciał ze mną iść sad nawet jak nie mogłam go zabrać to pytałam osoby organizującej czy mogę zabrać mojego narzeczonego. nigdy nie było problemu.

odwdzięcza mi się takimi tekstami. po 4 latach związku naprawde się wszystkiego odechciewa.

16

Odp: kocha czy nie kocha?

A próbowałaś z nim rozmawiać? Tak szczerze jak nam tutaj piszesz? Może wytłumacz mu to wszystko w ten sposób- niech zda sobie sprawę, że Cię rani...

Jak to nie pomoże to: Gdy będziesz miała możliwość, po jakimś długim z nim niewidzeniu, gdy on przyjedzie, Ty wyjdź gdzieś z domu i absolutnie nie zabieraj go ze sobą. Poświęć się- może coś do niego dotrze.
No i ogólnie- wychodź więcej bez niego, miej swoje życie. Pokaż mu, że świat na nim się nie kończy. Może to coś pomoże.

17

Odp: kocha czy nie kocha?

Ja ostatnio usłayszałm od mojego przyjaciela, że mężczyźni się nie przyzwyczajają do parterek swoich. Jesli juz nie kochają ich, rozstają się.
Dziwna teoria, ale na pewno wiem, że my kobiety starsznie się przyzwyczajamy i za mocno kochamy. To jest pewne.

18

Odp: kocha czy nie kocha?

Widzi jak bardzo go kochasz i aż mu głupio, dlatego uznał, że kochasz go bardziej. Facet kocha świadomie, jest w stanie porównywać miłość i oddanie w związku... Powiem, że w większości przypadków to kobieta kocha mocniej, jak mi się zdaje. Kobieta kocha i nie jest w stanie powiedzieć dlaczego. Facet potrafi wymienić powody i może się obawiać, że jeżeli znikną, tak samo wyparuje jego uczucie.

19

Odp: kocha czy nie kocha?

Zgadzam się z panem powyżej. Kocham Go ale jak przyjdzie mi mówić dlaczego to język kołkiem staje big_smile Muszę się bardzo, bardzo zastanowić i wydobyć to z siebie by wymienić co w Nim widzę smile On za to wymienia wszystko po kolei bez najmniejszego trudu. smile
Myślę że kobiety już tak mają. Kochają głęboko wink

Co do pytania w temacie: Uważam że bardzo Cię kocha wink

20

Odp: kocha czy nie kocha?

post przeniesiony

anusia napisał/a:

jestem 4 lata w związku. jesteśmy zaręczeni. wydaje mi się ze mojemu facetowi juz sie znudziło staranie sie o to zeby nasz zwiazek "jakos" wygladał. nasze wspólne zycie ogranicza się do praca, dom, praca dom. jak mnie wkońcu gdzieś zaprosi to przypomina przez kolejne 2 tyg. ze wyszliśmy razem gdzieś ze on mnie zabrał.
on uwielbia się bawić bezemnie. bardzo czesto sie zdarza ze wychodzi gdzies sam a mi nic nie mowi. dowiaduje sie zawsze po fakcie.
w wakacje ani razu nie pojechaliśmy razem nad wodę poopalać się odpocząć, ale on z kolegami był.zadzwonił do mnie jak już wrócił do domu.
jak juz wyszlismy na impreze to co chwila biegał na podwórko zapalić. dluzej siedzial przy barze pijac piwo niz tańcząc ze mną. a jeszcze jak wracaliśmy do domu powiedziałam ze nie bede z nim rozmawiać bo jest pijany i porozmawiamy jutro na to on ze on nie jest pijany. i poszedł sobie zostawił mnie w srodku nocy samą na dworcu (czekaliśmy na nocny) na drugi dzień tekst: nic Ci sie nie stanie byłaś w nocnym przecież.
ostatnio pokazał mi zdjecia z obozu na którym sie obściskiwał z jakąś dziewczyną co mnie uraziło bo ja takich bliskich zdjęć nigdy bym sobie nie zrobiła.zresztą to nie był pierwszy incydent. dzień po zaręczynach sms do niego od jakiejś dziewczyny ze szkoły "cześc słoneczko...."
jak mu usunęłam jej numer i powiedziałam że ma inne koleżanki w szkole to się popłakał ze mu usunełam numer i że to tylko koleżanka.
ale ja z kolegami którzy czują do mnie "miętę" nie mogę mieć kontaktu, nie mogę mieć ich na żadnym portalu społecznościowym w znajomych ani nic.
tylko on tak może.
zapytałam sie go wczoraj dlaczego ze mną jest: on na pierwszym miejscu wymienił "bo mi pomagasz"...
pomagałam mu kiedy brakowało mu pieniędzy, pomagałam gdy trzeba było zrobić referat do szkoły czy napisać wypracowanie z angielskiego. pomagam mu zawsze kiedy coś się dzieje złego.
ostatnio znalazł sobie nową miłość swój samochód. woli myć szyby w samochodzie wieczorem niz spedzić wieczór ze mną.
jak mu powiedziałam ze jest walnięty bo ścisza radio żeby posłuchać dzwięku silnika to powiedział że nie będzie mnie woził i po mnie nigdzie przyjeżdzał.

plany na sylwestra? on: spędzę sylwestra z kolegami ze szkoły(ja ich nie znam) a Ty sie zastanow czy idziesz ze mną. bo ja napewno spędzę sylwestra z kolegami.


czy tak powinien się zachowywać facet który chce z dziewczyną spędzić resztę życia?
(on ma 25 lat.)

21

Odp: kocha czy nie kocha?

moja kobieta ostatnio oznajmiła mi że kocha mnie coraz mniej i daliśmy sobie miesiąc żeby zobaczyc jak się rozwinie ale wątpie ze będziemy razem choć ją kocham nad życie.  Nie łamę się i z tego się ciesze

22

Odp: kocha czy nie kocha?

ja mieszkam ze swoim narzeczonym więc już nie tak  łatwo.

23

Odp: kocha czy nie kocha?

Hej Kochani, mam pewien problem...

Jestem z facetem 5 lat, od 3 mieszkamy razem. Ostatnio nie dogadujemy sie najlepiej, ale nie w związku nie ma cały czas sielanki. Ostatnio straciłam prace, a moj facet duzo pracuje- przychodzi do domu wieczorem zmeczony i idzie spac, bardzo rzadko razem wychodzimy najczesciej z mojej inicjatywy. Jest dobrym facetem, przyniesie kwiatka, kupi ciastko, zabierze do kina na spacer ale ostatnio zrobił coś czego ja nigdy bym nie zrobiła. Planowalismy juz od roku wyjazd na narty tylko we dwoje zeby spedzic wiecej czasu razem.
Mówiłam mu ze nie moge znalezc pracy ze mam doła itp. powiedzial ok-pojedziemy. Potem okazało się, że jego koledzy chcą jechać. Mieliśmy jechać wszyscy razem,.
Nagle okazało się, że oni nie chca zebym ja jechała. MA to być męski wyjazd.
Moj facet powiedzial ze jak ja nie moge jechac to on tez nie jedzie.
Moja radość nie trwała długo...
Mieliśmy jechac razem-ale moj facet powiedzial ze JEDNAK nie ma kasy na wyjazd.

2 dni przed wyjazdem koledzy zaproponowali mu ze jak pouczy ich jezdzic na desce to zapłacą mu za wyjazd. Za paliwo, domek, kartnety itp. Dopłaci do wyjazdu jakies grosze.
I mimo ze wczesniej nie chciał jechac bezemnie teraz pojechał... oczywiscie była awantura bo ze mna nie chcial jechac.

Czuje sie jakby mnie zepchnal na boczny tor. Nie chce ze mna wychodzic, wypiera sie brakiem kasy a z kolegami chodzi i teraz ten wyjazd...

24

Odp: kocha czy nie kocha?

Kochani bardzo proszę o rady...

25

Odp: kocha czy nie kocha?

To wystaw mu walizki za drzwi i powiedz mu zeby zastanowil sie czego chce. Czy koledzy sa dla niego wazniejsi od ciebie. I wtedy dowiesz sie byc moze jak rzeczywiscie cie kocha. Ja bym tak zrobila.

26

Odp: kocha czy nie kocha?

Zdania moich znajomych są podzielone, jedni uważają, że chłopak musi się wyszumieć a potem i tak wraca a inni że zachowuje się jak burak. sama nie wiem co mam myśleć sad

Próbowałam z nim rozmawiać, ale on nie uważa że robi coś złego.

27

Odp: kocha czy nie kocha?

A ile on ma lat? Ale jestescie 5 lat ze soba. Gdyby nie planowal wczesniej z toba tego wyjazdu i uzgodnil z toba ze pojedzie z kolegami to rozumiem ale tak to nie u mnie by to nie przeszlo.

28

Odp: kocha czy nie kocha?

on ma 26 lat. Wyjazd to pikus, ale najgorsze jest to, że odezwał sie rano - obiecal ze odezwie sie wieczorem jak wroci ze stoku a teraz ma wyłaczony telefon sad

29

Odp: kocha czy nie kocha?

Moim zdaniem nie powinno tak byc ze nie bierze twojego zdania pod uwage tylko robi co chce. Zachowuje sie tak jakby koledzy byli wazniejsi od ciebie. Oczywiscie nie powinien rezygnowac calkiem z nich ale to ty powinnas byc najwazniejsza skoro cie kocha i zdecydowal sie byc z toba.

30

Odp: kocha czy nie kocha?

Powinnas mu postawic jakis warunek powiedziec wszystko ze dla kumpli ma czas ma sile nie jest zmeczony a ty? Dla ciebie juz nie.

31

Odp: kocha czy nie kocha?

anusia - ja miałam identyczną sytuację ... tylko , że ja pracowałam i miałam pieniądze na wyjazd żeby zapłacić za siebie . Za to mój partner nie miał i koledzy mu zasponsorowali. Z tym , że tam jechały całe rodziny z żonami i z dziećmi a nie sami faceci.
Czułam się okropnie bo dzień przed ich wyjazdem pojechaliśmy do jednych z wyjzezdzajacych rowniez znajomych ... i miedzy soba rozmawiali z moim facetem co będą robić na wyjezdzie ... no i sie przy mnie pakowali. Bylam tak skolowana to sytuacja , ze szok, czulam sie tragicznie. To bylo równo rok temu ... a pamietam to jak by to było wczoraj. Jedyne co bylo w tym pocieszajace to fakt , ze moj facet jest porzadny i zadnych glupot na wyjezdzie nie robil , mam do niego 100proc. zaufania. Ale czy to powod , żeby na narty jezdzic samemu? W tym roku tez byla klotnia bo malo brakowalo zeby znowu pojechal sam .. bo tym razem ja jestem w zaawansowanej ciazy .. wiec wyjazd odpada. No ale wykrzyczalam mu , ze normalne pary na takie wyjazdy jezdza razem tym bardziej , ze cala reszta tez zawsze zabiera zony i dzieci. I ze albo jedzie ze mna , albo w ogole , albo sie rozstajemy. Jeszcze bym zrozumiala go gdybysmy mieli za soba wiele wspolnych wyjazdow ... to wtedy ten jeden moglabym przelknac jakos ... ale my nigdy nie bylismy wspolnie na nartach ... choc ja uwielbiam na nich jezdzic rownie jak on !
Takze nie wiem Anusiu co mam Ci poradzić .... uwazam , ze to jest okaz chamstwa i buractwa ze strony faceta a buractwo trzeba tępić!!!!

32

Odp: kocha czy nie kocha?

I pomyśleć że wiele kobiet ma tak analogiczne problemy .... dołujące to jest sad. Aż mi się przypomniało jak mi wtedy było przykro.
A Ty się nie martw .... Twój facet pewnie gdzieś polazł z kolegami dlatego wyłączył telefon , ale to nie znaczy , że zaraz robi coś złego smile. Nie przejmuj się bo nie warto chłopami , na prawdę!

33

Odp: kocha czy nie kocha?

właśnie znalazłam jego umowe o kredyt na dużą sume, a pare kredytów juz ma i do tego mandat za kradzież czegoś ze sklepu sad
i ciągle się nie odzywa, ma wył. tel.
sad
nie wiem co jeszcze ukrywa.

34

Odp: kocha czy nie kocha?

To nie ciekawie. Nie domyslasz sie na co mogl wziasc kredyt?

35

Odp: kocha czy nie kocha?

ma swoją działalność. Ale ostatnio dostał sporą sumę za wykonanie pracy. Kredyt jest wzięty na "finansowanie działalności". Ale tak naprawde na co to nie wiem;/
A ostatnio jeszcze mówił że mówi mi wszystko a tu proszę...

36

Odp: kocha czy nie kocha?

To moze nie masz sie czym martwic na zapas moze rzeczywiscie na ta dzialalnosc. Ale z tym olewaniem to powinnas cos zrobic ja tak mysle. On ma 26 lat to dorosly facet i jeszcze sie nie wyszumial? No z tym tel to moze po prostu dobrze sie bawi z kolegami tak jak pisze Ivee nie koniecznie musi robic cos zlego ale tez nie musial go wylaczac.

37

Odp: kocha czy nie kocha?

w końcu włączył telefon zaczeliśmy rozmawiać. Powiedział, że śpi i żebym mu nie przeszkadzała, jak spytałam czemu wcześniej nie zadzwonił to zrobił zaczął na mnie krzyczeć, usłyszałam dużo brzydkich słów i się rozłączył.
A ja chciałam żeby do mnie napisał 2 razy. Rano i wieczorem. Jednak za wiele wymagam.

38

Odp: kocha czy nie kocha?

Ty po prostu naprawde jak wroci to walizki za drzwi i niech sie zastanowi nad soba. Jak cie kocha to przemysli to i wroci a jak nie wroci to wiadomo szkoda marnowac czasu. Dlaczego dajesz mu sie tak traktowac dziewczyno. Nie mozesz tak sobie siedziec cicho i czekac grzecznie bo on tak chce.

39

Odp: kocha czy nie kocha?

Kurde!! Może i on zachowuje się jak okaz buractwa, ale dziewczyno, jak możesz znosić brak szacunku tak potulnie? Dałaś sobie wejść na głowę, pokazałaś, że godzisz się na to, a on to teraz wykorzystuje.

Ukrywanie kredytów? MANDAT ZA KRADZIEŻ? Zapaliłaby mi się wielka czerwona lampka w głowie i kazała uciekać.

Nie zdziwię się, jeśli wróci i się rozstaniecie z jego inicjatywy. "Olewanie" można jeszcze usprawiedliwić tym, że nie jest wylewny czy otwarty emocjonalnie, ale jeśli wybiera kolegów zamiast swojej dziewczyny, używa w stosunku do Ciebie przekleństw, ignoruje prośbę o kontakt, nie angażuje się, zataja ważne rzeczy- to moim zdaniem jemu nie zależy.

Widzę trzy wyjścia- pierwsze, to zorganizowanie własnego świata. Pasji, znajomych, własnych wyjazdów. Dlaczego Ty nie możesz pojechać gdzieś z koleżankami? Twoim całym światem nie może być facet, bo inaczej on sam się zadusi i od Ciebie ucieknie.

Dwa- możliwe, że po 5 latach to już nie zadziała, i najrozsądniejszym wyjściem może być rozstanie. Przemyśl to dobrze.

Trzy- on sam niedługo zerwie, tylko albo jeszcze brakuje mu jaj, albo coś do Ciebie czuje.

40

Odp: kocha czy nie kocha?

Kurde!! Może i on zachowuje się jak okaz buractwa, ale dziewczyno, jak możesz znosić brak szacunku tak potulnie? Dałaś sobie wejść na głowę, pokazałaś, że godzisz się na to, a on to teraz wykorzystuje.

Ukrywanie kredytów? MANDAT ZA KRADZIEŻ? Zapaliłaby mi się wielka czerwona lampka w głowie i kazała uciekać.

Nie zdziwię się, jeśli wróci i się rozstaniecie z jego inicjatywy. "Olewanie" można jeszcze usprawiedliwić tym, że nie jest wylewny czy otwarty emocjonalnie, ale jeśli wybiera kolegów zamiast swojej dziewczyny, używa w stosunku do Ciebie przekleństw, ignoruje prośbę o kontakt, nie angażuje się, zataja ważne rzeczy- to moim zdaniem jemu nie zależy.

Widzę trzy wyjścia- pierwsze, to zorganizowanie własnego świata. Pasji, znajomych, własnych wyjazdów. Dlaczego Ty nie możesz pojechać gdzieś z koleżankami? Twoim całym światem nie może być facet, bo inaczej on sam się zadusi i od Ciebie ucieknie.

Dwa- możliwe, że po 5 latach to już nie zadziała, i najrozsądniejszym wyjściem może być rozstanie. Przemyśl to dobrze.

Trzy- on sam niedługo zerwie, tylko albo jeszcze brakuje mu jaj, albo coś do Ciebie czuje.

41

Odp: kocha czy nie kocha?

Co do kredytów- powiedział, że nie chciał mnie martwić bo musiał oddać długi które mu się nagromadziły jak miał słaby okres w pracy.
Ale związek to jest martwienie się i cieszenie się razem. Było parę rozmów na ten temat. Dalej jest to samo. Powiedział jeszcze że nie jesteśmy małżeństwem żeby mi mówił takie rzeczy i nie powinnam się przejmować.
Uważacie, że skoro było już parę rozmów a on dalej robi to samo to mu nie zależy?

Cały czas mówi, że kocha, że mu zależy, ale nie pokazuje tego w czynach. Zrobi coś miłego przez jakiś czas jest sielanka a potem robi coś po czym mi ręce opadają. Czuję się jak na huśtawce.

42

Odp: kocha czy nie kocha?

Niestety tak to juz z nimi jest. Skad ja to znam. Tak samo mowi ze mu zalezy ale tylko mowi no i jak jest dobrze to dzien dwa dni a potem znowu to samo.Widocznie szybko im sie nudzi w jednym zwiazku.

43

Odp: kocha czy nie kocha?

czy to normalne żeby pojechać na wyjazd, w dzień się odzywać a po 20 wyłączac telefon bez odezwania się?? znowu obiecał, że zadzwoni wieczorem, Czy Wasi faceci też się tak zachowują na wyjazdach?

44

Odp: kocha czy nie kocha?

Wiesz moj facet nigdzie jeszcze nie wyjezdzal beze  mnie i chyba nie pozwolilabym mu na to.

45

Odp: kocha czy nie kocha?

Nie, mój dzwoni do mnie wieczorem, a w ciągu dnia piszemy cały czas, w miarę możliwości. Nie możemy wytrzymać bez siebie i bardzo tęsknimy.

46

Odp: kocha czy nie kocha?

Mi się wydaję, że on potrzebuje troche wolności. Pozwól mu samemu wyjść do kolegi, a ty idź np. do koleżanki. Nie można przebywać ze sobą 24 h i tylko ze sobą. Znajdź jakieś hobby zajmiś się czymś sama bez niego... kiedy on będzie wiedział, że ty nie jesteś dostępna w każdej chwili będzie Cie bardziej szanował i doceniał.  Napewno w któtkim czasie zobaczysz różnicę.
Mnie tego nauczyła książka "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy." Warta przeczytania i zmienienia swojego zachowania. Pamiętaj ty jesteś najważniejsza nie on.... jak stracisz samą siebie stracisz i jego...jak przeczytacie książke będziecie wiedzieć o czym mówię.

Zróbcie sobie trochę przerwy... może osobny weekend... przenocuj u koleżanki, rodziców..daj mu odsapnąc niech za Tobą zatęskni... to najlepsza metoda. I nie rób mu awantur, że chce wyjechać z kolegami..oni tak czasem potrzebują tak samo jak my.

Bądź twarda i czasami niedostępna a wszystko się ułoży smile

Pozdrawiam

47

Odp: kocha czy nie kocha?

Z tymi telefonami to zrób tak:

Nie dzwoń do niego kiedy jest w pracy u kolegów objętnie gdzie. Jeśli do Ciebie dzwoni....nie odbieraj w sekundę... poczekaj dłuższą chwilę albo najlepiej nie odbieraj... oddzwoń później (lub nie) i powiedz, że byłaś zajęta. Niech nie myśli, że siedzisz jak na szpilkach i czekasz na jego telefon. Zobaczysz, że urośniesz w jego oczach.

48

Odp: kocha czy nie kocha?

ok zrobie tak jak radzicie.
Ale czy partner, który zataja kredyt (to nie pierwszy raz), kradnie w sklepie, olewa kontaktowanie się ze mną na wyjazdach (i to nie ważne czy wyjazd męski czy po prostu wyjazd do rodziców na weekend), ma zabrane prawo jazdy za jazdę pod wpływem alko., nie chce zabierać mnie do swoich znajomych to jest dobry materiał na męża??

49

Odp: kocha czy nie kocha?

Wiesz co trudno powiedziec czy on jest dobrym materialem na meza bo w sumie nikt tutaj go nie zna oprocz ciebie. Nie wiadomo jak to moze byc po slubie bo moze sie zmienic na lepsze i zaczac lepiej traktowac a moze byc tez gorzej chociaz jestescie ze soba juz tyle i nie macie jeszcze slubu a on juz cie olewa i oszukuje to ja zastanawialabym sie nad tym. Musisz z nim pogadac bo on naprawde moim zdaniem nie traktuje cie tak jabys byla dla niego naprawde wazna.

50

Odp: kocha czy nie kocha?

Stało się. Wrócił z wyjazdu. Nie mogłam już tego wytrzymać. Olewał cały czas podczas wyjazdu stwierdzając jak się jeden dzień nie odezwie to się nic nie stanie...a jak rozmawialiśmy to były kłótnie. Nawet jak ja mówiłam spokojnie on sie do mnie rzucał.
Rozstalismy się. Powiedziałam mu że mnie męczy ta sytuacja. On stwierdził to samo. Nie wiem czy on mnie w ogóle kochał.

51

Odp: kocha czy nie kocha?

ha! mial to ustawione.. bzdura ze mu fundneli  zadzownilby jak kocha.. zupelnie jakTy na imprezie z dziewczynamui, zawsze chociaz w toalecie czy pod stolem bys skrobnela smsa... ot cala prawda  i dalej nie szukaj!!!!!!!!

52 Ostatnio edytowany przez ona32 (2011-02-14 09:48:23)

Odp: kocha czy nie kocha?

...

53

Odp: kocha czy nie kocha?

Uważam,że miłość w szybki sposób zamienia się w przyzwyczajenie....Mój facet po roku związku zachowuje się jak bylibyśmy ze soba już pare lat,wciąż wychodzi z kolegami twierdząc,że nie widział ich juz tyle czasu(czyt. pare dni) i nie wie co sie u nich dzieje!A są jego przyjaciółmi i musi z nimi spędzac czas,,tymczasem ja zostaję sama w domu i po wykonaniu codziennych czynności poprostu sie nudzę!Praca zajmuje nam cały czas,czasami ten wolny więc dal mnie każda chwila spędzona razem jest cenna....Rozmawiam z nim otwarcie,ale wciąż nie wiem czy ta jego miłosć jest taka naprawdę prawdziwa,o chyba zakochany facet chce spędzac ze swoją kobietą jak najwięcej czasu...obserwuję znajomych,przyjaciół..w ich zwiazkach nie ma spędzania chwil osobno,wszystko robią razem,wszędzie razem wychodzą tymczasem my tak dziwnie sie mijamy......co myślicie???

54

Odp: kocha czy nie kocha?
anusia napisał/a:

ok zrobie tak jak radzicie.
Ale czy partner, który zataja kredyt (to nie pierwszy raz), kradnie w sklepie, olewa kontaktowanie się ze mną na wyjazdach (i to nie ważne czy wyjazd męski czy po prostu wyjazd do rodziców na weekend), ma zabrane prawo jazdy za jazdę pod wpływem alko., nie chce zabierać mnie do swoich znajomych to jest dobry materiał na męża??

Anusia zastanów sie nad tym co sama napisałas ,przemyśl i sama odpowiedzsobie na zadane pytanie...chciałbyś miec takiego faceta??

55

Odp: kocha czy nie kocha?
Lidka2904 napisał/a:

Uważam,że miłość w szybki sposób zamienia się w przyzwyczajenie....
Mój facet po roku związku zachowuje się jak bylibyśmy ze soba już pare lat,wciąż wychodzi z kolegami twierdząc,że nie widział ich juz tyle czasu(czyt. pare dni) i nie wie co sie u nich dzieje!A są jego przyjaciółmi i musi z nimi spędzac czas

chyba zakochany facet chce spędzac ze swoją kobietą jak najwięcej czasu...obserwuję znajomych,przyjaciół..w ich zwiazkach nie ma spędzania chwil osobno,wszystko robią razem,wszędzie razem wychodzą tymczasem my tak dziwnie sie mijamy......co myślicie???

Czy mieszkacie razem? Jest różnica między zakochaniem a dojrzałą miłością - całe życie nie da się WSZYSTKIEGO robić razem, Każdy potrzebuje mieć własną przestrzeń - czy Ty nie masz grona własnych koleżanek?

56

Odp: kocha czy nie kocha?

Lidka ja mam identyczną sytuację jak Ty. Mój facet jest tak zżyty ze swoimi kolegami , że czasem to myślę , że bardziej niż ze mną. O tyle , że to są porządni mężczyzni tak jak i mój i nic złego nie robią będąc razem gdzieś. Zawsze wiem gdzie jest i co robi ... bo mi mówi , ale mimo to ta sytuacja jest wkurzająca. Kiedys to bylo nawet tak , ze jak przychodzil weekend to sie mnie pytal " co dzis robisz kochanie ? bo ja to to i to ... " - oczywiscie w planach ja nie bylam uwzgledniona i nigdy nie zdarzylo mu sie zapytac " co robimy?". Teraz sie uspokoil i ogranicza te wyjscia ... bo ja jestem w ciazy ... w 8 miesiacu ... ale gdyby nie to , to pewnie dalej by fruwal ... bo przeciez to bardziej atrakcyjne od spedzania czasu ze swoja kobieta ;/

57

Odp: kocha czy nie kocha?

Anhedonia owszem mam koleżanki,przyjaciółki,kolegów i spędzam swój wolny czas często z nimi,Mój facet czesto wyjeżdzał miał prace gdzie podróżował cały czas i nasze zycie toczyło sie wokół jego wyjazdów za granicę,na terenie Polski bowiem współpracował z biurem podróży i jezdził z wycieczkami po świecie,wyczekałam się na niego,oragnizowałam swój czas z przyjaciółmi.Teraz kiedy znalaż pracę na miejscu i mieszkamy razem ja chce nareszcie nacieszyc się jego obecnoscia i robić wszystko razem,a on twierdzi ,że koledzy są dla niego bardzo ważni bo zna ich kupę lat i byli w jego życiu wczesniej niz ja!!Rozumiem ,że trzeba czas spędzać osobno,relaksowac się w wybrany sposób ale nie polega to na tym ,że dzwoni telefon jakis Krzysiek,Michał,Dawid czy ktokolwiek pytza co robi a on siedząc ze mna po pracy odpowoada,że w zasadzie nic i zakłada buty informujac mnie tylko,że jedzie tu i tam z chłopakami i niedługo wróci.Jest z tym niesłowny bo dla niego chwila to nie godzina czy dwie tylko cztrery lub więcej bo muszą zrobić to i podjechać tam..wiesz w codziennym zyciu gdy chodzimy do pracy i mijamy się w ciagu całego tygodnia miło jest posiedzieć we dwoje a nie prosic koleżanek,które suma sumarum maja swoje obowiązki ,prace ,męża(część znajomych w moim wieku ma juz wspołmałżonka)aby wpadły do mnie lub ja włóczyć sie po ludziach.Często znajdujemy czas na kawę po pracy i to nam w zupełnosci wystarcza aby się nagadać a wieczory spędzac z ukochanym.Dlatego tak dażę do tego aby posiedział w domu.

Ivee gratuluję dzidziusia ,niestety ja nie jestem gotowa na dziecko i wciaż nie wim jak usidlic swojego faceta aby siedział w domu nie organizujac tylko i wyłacznie swojego czasu.Mój Facet czesto mówi ,że w sbote musi jechac tu i tam, że sie umówił z tym iz tym ,że tego i tego dawno nie widział!!Czasami a nawet bardzo często mam dosc ,śa między nami kłótnie i to coraz bardziej zaborcze,mam dosc!!Nie pomogły rozmowy na spokojnie,na gorąco i szantaże ,że wychodze z nim !Kocham go i naprawdę przymykam oczy na parę jego wad ale tej...zazyłości z kolegami nie rozumiem i nie wie jak ja zaakceptowac.A wymówki Mojego faceta ,że żoną jego kolegów to nie przeszkadza i nic nie mówią jeste dla mnie niewystarczajaca,bowiem nie porównujmy sie do innych...mnie to razi!

58

Odp: kocha czy nie kocha?
Lidka2904 napisał/a:

Mój facet czesto wyjeżdzał miał prace gdzie podróżował cały czas i nasze zycie toczyło sie wokół jego wyjazdów za granicę,na terenie Polski bowiem współpracował z biurem podróży i jezdził z wycieczkami po świecie,wyczekałam się na niego,oragnizowałam swój czas z przyjaciółmi.Teraz kiedy znalaż pracę na miejscu i mieszkamy razem ja chce nareszcie nacieszyc się jego obecnoscia i robić wszystko razea wieczory spędzac z ukochanym.

ja nie jestem gotowa na dziecko i wciaż nie wim jak usidlic swojego faceta aby siedział w domu nie organizujac tylko i wyłacznie swojego czasu

A wymówki Mojego faceta ,że żoną jego kolegów to nie przeszkadza i nic nie mówią jeste dla mnie niewystarczajaca,bowiem nie porównujmy sie do innych...mnie to razi!

Rozumiem Cię bardzo dobrze. Problem w tym, że ON taki był od zawsze jak piszesz. A ty wiernie czekałaś. Jak się doczekałaś to okazuje się, że czekałaś na kogoś innego - nie na niego a na swoje wyobrażenie o nim. sad
Macie najwyraźniej zupełnie różne, żeby nie powiedzieć, że "odwrotne" wyobrażenie o związku. On ma Cię na co dzień, więc czas wolny chce zagospodarować inaczej. Nie jest domatorem.
Czy dobrym posunięciem będzie "usidlenie" takiego wolnego ducha nie wiem. Chyba musicie to sobie powiedzieć wprost. Czy myślałaś o tym, że po prostu do siebie nie pasujecie? Może przydałaby się Wam terapia partnerska - bo nie wiem które w końcu będzie w stanie zmienić to drugie i czy da wam to szczęście. A terapia może pomóc wypracować jakiś kompromis - czasem on zrezygnuje z wyjść, czasem ty ustąpisz? Powodzenia smile

59

Odp: kocha czy nie kocha?

Anhedonia jesteś niesamowita....czytałam Twój post z zapartym tchem....chyba rzeczywiście czekałam na kogos innego (nie jest domatorem absolutnie,nawet sam tak twierdzi,że nie potrafi usiedzieć w domu) i racja ,że był taki od kiedy pamiętam,zawsze wychodził ale kiedy nadszedł ten fajny czas kiedy zaczeliśmy się spotykac ,jak przychodził do mnie w tzw."kawalerkę" wszystko było ok bo wychodził ode mnie wieczorem o rozsądnej godzinie i spotykała sie z kolegami.(wilk syty i owca cała)...a teraz kiedy mieszkamy razem ,życie  i jego wyjścia wyglądaja zupełnie inaczej....Czy myslisz ,że szczera rozmowa z nim o tym co mnie trapi,denerwuje w jakiejś sprzyjajacej,miłej ,ciepłej atmosferze poprawi nasze stosunki...Naprawdę oddalamy się od siebie a tego nie chce,kocham go i che z nim być!!Zastanawia mnie bo często potrafi dać mi tyle radości,usmiechu,szczęścia i miłości a czasmi łzy......to jak mam z nim porozmawiać.......od serca

60

Odp: kocha czy nie kocha?

Myślę, że wszystko da się zrobić jak są szczere chęci.:)
Myślę, że oboje się kochacie. Może jednak gdy zamieszkaliście razem to on sobie "osiadł" na laurach, bo już nie musi się tak bardzo starać jak chodząc w "kawalerkę" - zdobył Cię i ma Cię w domu smile Dlatego sugeruję pomoc psychologiczną - (ja za krótka jestem w technikach) z psychologiem opracujesz sposób komunikowania swoich potrzeb itd. itp. Przy okazji to ciekawe doświadczenie - takie wchodzenie wgłąb siebie i swoich relacji z ukochanym. Powodzenia - będzie dobrze big_smile

61

Odp: kocha czy nie kocha?

Lidka dziękuję smile. Ja powiem Ci jak to u mnie wyglądało. Mój facet ma 37 lat a wszyscy jego koledzy są starsi 40-45 lat .... i każdy z nich ma małżeństwa z 20letnim stażem i dzieci ... tylko mój luby się taki jeden uchował bez zobowiązań. Wynikało to z tego , że preferował związki na odległość bo zawsze był w rozjazdach dlatego też związki się po paru latach z reguły rozsypywały.
Jego koledzy co gorsza są bardzo bogaci .... mają piękne domy ... firmy ... samochody ... i kilka razy do roku sobie wyjeżdzają to na narty to do Stanów to do Chin ....
Mój facet przeciętnie zarabia ... mieszka na wynajętym. Ale przez wiele lat zarabiał dobrze i było go stać żeby fruwać sobie z tymi oto kolegami wszędzie .... no i nie miał żadnych zobowiązań względem kobiety chociażby materialnych.
Z tym , że koledzy na te wyjazdy zabierali całe swoje rodziny .. żony .. dzieci .... tylko mój M. jezdził sam na doczepkę.
Średnio po 20 latach .... takiej zażyłości z kolegami ... kiedy mój M. osiadł na stałe w jednym mieście ... pojawiłam się ja w jego życiu. Postanowił się ze mną związać i tak jak w Twoim przypadku przyłaził do mnie w " kawalerkę". Potem zamieszkaliśmy razem. Niby było wszystko fajnie ... bo ja miałam pracę ... swoje koleżanki ... i jak mu się zdarzało spotkać z kolegami to to nie był problem bo ja też miałam co robić. Ale wiadomo , że na dłuższą metę takie planowanie sobie weekendu na siłę ... jest męczące ...i tęskni się za swoją połówką mimo wszystko. Mieszkając razem ma się siebie na co dzień i często właśnie faceci chcą takiej odskoczni. Ale mało tego ... te jego wyjazdy ze znajomymi też nie uległy zmianie ... już mieszkaliśmy razem a on wywinął mi numer i pojechał sobie na narty ze znajomymi ... bo mu kolega postawił wyjazd ... mnie by nawet nie było stać na taki wypad. Jakoś to przełknęłam , ale to był raz. Porozmawiałam z nim szczerze i uświadomiłam mu , że wspólne życie nie polega na tym , żeby praktycznie spędzać je osobno. Że na takie wyjazdy kazdy normalny facet zabiera swoja kobietę, tymbardziej , ze jeszcze wtedy nigdzie razem nie wyjechalismy. Byly o to dlugie dyskusje ... bo w nim juz sie tak zakorzenily te starokawalerskie przyzwyczajenia , ze juz myslalam , ze nie dam sobie z tym rady.
Poza tym mu uswiadomilam , ze jego koledzy juz sa po 20 lat w malzenstwach i nie dziwota , ze wola spedzac czas z kolegami jak z zonami ktore juz maja po 45 lat ... poza tym one od bogatych mezow dostaja kasiore na spa i zakupy ... to tez tym sie zajmuja. A my jestesmy mloda para ... ktora powinna przezywac jeszcze te fajne poczatki .... dlaczego mamy sie tego pozbawiac? No i stopniowo zaczelo cos do niego docierac. Ja nawet gdybym chciala sie wkrecic w towarzystwo tamtych Żoneczek to nie ma opcji ... bo nie mam tyle pieniędzy żeby być im na równi ... wiecie o co chodzi. One sa fajne i je lubie ... i czesto przyjezdzamy z moim lubym do ich domow w odwiedzimy ... w lato na grile i jest na prawde fajnie ... no ale wiecie ... gdzie mi sie do nich porownywac.
Ja wzgledem swojego M. zrobilam tylko jedna rzecz.... porozmawialam z nim szczerze .... ale nie zakazywalam mu wyjsc .... do kolegow .... mówiłam idz ..... a on szedl ..... ale im wiecej mu pozwalalam tym mniej mu to pasowalo .... bo zaczal sie zastanawiac czy on jest fair ... czy dobrze robi .... a co ja w tym czasie robie , ze tak chetnie go puszczam .... i poskutkowalo.
Teraz zanim wyjdzie to sie mnie pyta o pozwolenie ... w trakcie kiedy go nie ma to dzwoni do mnie , mowi kiedy wroci i pyta sie co robie. No i rzadko wychodzi  .... bo wie , ze jak bedzie chcial to moze wyjsc ... a to juz tak fajnie nie smakuje.
To jest metoda na " zakazany owoc" - smakuje dobrze do momentu kiedy jest zakazany smile.
Na mojego ta metoda akurat podziałała .... włączyło mu się sumienie .... ale nie gwarantuję , że każdy facet tak zareaguje.
Niektórzy mężczyzni mają za mało wrażliwosci w sobie ... i mogą z pełnym wyrachowaniem wykorzystać taką naszą pobłażliwość , dlatego trzeba być czujnym.

62

Odp: kocha czy nie kocha?

wracając do tematu..

Wróciłam do naszego wspólnego mieszkania które wynajmujemy ze swojego miasta rodzinnego.
On przygotował kolacje, usłał wejscie do domu płatkami róż, zapalił swieczki i powiedzial ze nie pozwoli nam sie rozstac po 5 latach.
Wiem ze teraz mi naobiecuje, potem będzie różowo, a później zapomni się i będzie jak zwykle, czyli coś ukryje, o czymś nie powie coś skłamie, spije sie i nie przyjdzie do domu...
Nie wiem co mam robić, z jednej strony po 5 latach go bardzo kocham i wiele rzeczy dla mnie zmienił. Ale np. pijaństwa nie potrafi. Najgorsze jest to ze kłamie ze nie pił, a pił! Zaczynamy rozmowe i jest kłótnia. I tak za każdym razem.
Jak mu mowie ze to nie ma sensu, ze to koniec po co mamy sie meczyc, stresowac. To on mowi ze zmieni wszystko dla mnie tylko zebym była.

63

Odp: kocha czy nie kocha?

Ania zastanów się na spokojnie jestes młoda...całe życie przed Toba i tyle facetów.....jesteś jeszcze w wieku,że możesz przebierać...od 17 roku zycia jestes z jednym facetem...weż byka za rogi i posmakuj czegoś innego.Większosc z nas miała juz paru facetó i wie jak co smakuje a teraz szuka stabilizacji!!


Ivee super się Ciebie czyta....:) Myślę,że metoda na "zakazany owoc" mogłaby poskutkować lecz nie wiem czy ja dam radę,owszem mogę się sobą zająć więc chyba spróbuję!!Widzę ,że nasze  relacje z partnerami są podobne,może dlatego  tak łatwo odnajduję w Twoich opowieśiach siebie!Mój R. też wyjeżdzał,nie traktował związków poważnie,a dom za to jak hotel...ciągle na walizkach.Może zarabiał dobrze ale w głowie były mu tylko imprezy,restauracje, gdy miał wolne od pracy,fundował kolegom wyjścia i inne rozrywki!(oczywiście nic złego)Nasze spotkanie w "kawalerce zaczęły się ponad rok temu,długo akceptowałam jego wyjazdy,tęskniłam i czekałam w końcu on poszedł i mnie i sobie na rękę i postanowił zmienić pracę!!Zamieszkaliśmy razem,lecz nasze życie stało się takie monotonne....chyba potrzebuje odświeżenia Naszego związku,zresztą on tęskni do swoich wyjazdów i twierdzi,że dusi się w mieście i dlatego nie ma juz ochoty na nic i nie "czuje w sobie juz takiego powera "jak kiedyś!!Powoli przygotowuję się na szczerą rozmowę z nim lub na akcje "zakazany owoc" !!iVEE DBAJ O SIEBIE Jaki jest świetny pomył na odświeżenie swojego związku??dodania mu trochę świeżego powietrza......żeby Mój R.już sie tak nie dusił....

64

Odp: kocha czy nie kocha?

Ivee jesteśmy  w podobnym wieku !!Teraz spojrzałam....Mój R ma 34...buziak

65

Odp: kocha czy nie kocha?
Ivee napisał/a:

... już mieszkaliśmy razem a on wywinął mi numer i pojechał sobie na narty ze znajomymi ... bo mu kolega postawił wyjazd ... mnie by nawet nie było stać na taki wypad. Jakoś to przełknęłam , ale to był raz.

skąd to znam sad egoiści.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocha czy nie kocha?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024