myślicie, że to taki wabik czy faktycznie, plamy z takich farb lepiej schodzą? Znalazłam kilku producentów, którzy reklamują swoje farby jako plamoodporne, ścierasz, i super, schodzi zabrudzenie, a farba pozostaje na swoim miejscu. Ja jednak jakoś sceptycznie podchodzę do sprawy. Jestem ciekawa waszych opinii? Planuję remont i chcę też odświeżyć ściany. I może spróbowałabym użyć takich farb...
Tak tak juz kupilam farby jednej firmy reklamującej jako wspaniale,niebrudzace sie itd
Oczywiscie gdy powstala plama czyszczac to starlam farbe nie plamę ![]()
Moze te farby z gornej polki fakrycznie beda lepsze,ale te w granicach 100 zl raczej wyglądaja ladnie tylko w reklamie
Myślę że zależy to też od rodzaju zabrudzenia, ślady po łapkach mojego pieska faktycznie schodzą, ale farba (malowanie około 3 lat temu) zrobiła się już poszarzała miejscami pojawiły się szarawe zabrudzenia i tego się zlikwidować już nie da.
Absolutnie też nawet super ekstra drogie farby nie wytrzymają plam tłustych, nie da się ich zmyć próbowałam wszystkim prędzej schodziła farba a tłuste plamy zostawały.
Ja mam jeden pokój pomalowany taką śnieżką satynową, teraz sporo reklam jej w tv było. I faktycznie, jakkolwiek się nie ubrudzi, zawsze można to doczyścić i farba nie schodzi, a samo zabrudzenie. Teraz te farby są coraz lepszej jakości, można się naprawdę pozytywnie zaskoczyć.
W dobrą farbę warto zainwestować. Jest bardziej wydajna, nie trzeba kilku warstw i można z niej zmywać plamy.
Całe moje mieszkanie nie dawno wymalowałam tikkurilą, sprawdzoną wcześniej w domu moich rodziców.
Przez rok nie trafiła się plama, której nie dałoby się z niej zmyć, a przeżyliśmy kilka najazdów rodziny/znajomych z rozbieganymi i szalejącymi dzieciakami, a ślady ich rąk były wszędzie tam gdzie mogły sięgnąć ![]()
U nas w mieszkaniu ściany były czymś takim pomalowane. Podobno Dulux, ale pewności nie mam.Owszem plamy zmywały się z tego doskonale. Ale że w 15 metrowym, wydłużonym pokoju z oknem na krótszej ścianie pomalowanym na bardzo ciemny fiolet czuliśmy się odrobinę jak w trumnie postanowiliśmy kolor zmienić. I tu zaczął się koszmar. Zakupiliśmy Śnieżkę Satynową w wybranym kolorze i jakąś tańszą białą farbę. Położenie pierwszej warstwy jakoś poszło, ale już przy drugiej pojawiły się problemy. Otóż zamiast nakładać kolejną warstwę wałek zaczął zdejmować tą pierwszą. W końcu malowanie malutkiego w końcu pokoju zajęło nam tydzień, na ściany położyliśmy z 10 warstw farby, a i tak w niektórych miejscach lekko przebija fiolet.
7 2014-05-30 12:49:45 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-05-30 12:57:14)
A dobrze przygotowaliście ściany pod malowanie? Zanim zamaluje się ciemny kolor kładzie się podkład a chyba tego nie zrobiliście ;p. (standardowo zmywa się też ścianę i oczywiście gruntuje).
Wydaje mi się że to nie wina farby, a czynnik ludzki ![]()
Obawiam się że może Wam to zacząć złazić, u nas tak było jak nam fachowiec pomalował ścianę bez przygotowania jej to złazi do dziś i były okropne plamy na tejże ścianie który nie dało się zmyć.
A dobrze przygotowaliście ściany pod malowanie? Zanim zamaluje się ciemny kolor kładzie się podkład a chyba tego nie zrobiliście ;p. (standardowo zmywa się też ścianę i oczywiście gruntuje).
Wydaje mi się że to nie wina farby, a czynnik ludzki
Obawiam się że może Wam to zacząć złazić, u nas tak było jak nam fachowiec pomalował ścianę bez przygotowania jej to złazi do dziś i były okropne plamy na tejże ścianie który nie dało się zmyć.
Zgadzam się ![]()
Do mnie wpadli "artyści" od dewelopera na poprawki. Mieliśmy zaciek w rogu salonu. Panowie wymalowali na trzy kwadraty biały na suficie, i dwa szare na ścianach, twierdzili - nie ma co malować całej ściany bo i tak nie będzie widać różnicy. Zapaćkali to farbą bez zmycia i gruntu.
Zanim nasz sprawdzony malarz znalazł chwile na zrobienie tego jak należy, zaciek wylazł spod na nowej warstwie farby ![]()
Ja mam jeden pokój pomalowany taką śnieżką satynową, teraz sporo reklam jej w tv było. I faktycznie, jakkolwiek się nie ubrudzi, zawsze można to doczyścić i farba nie schodzi, a samo zabrudzenie. Teraz te farby są coraz lepszej jakości, można się naprawdę pozytywnie zaskoczyć.
ja też mam właśnie śnieżką satynową,wszelkie zabrudzenia zmywały się lub niezmywały razem z farbą,być może też zależy od rodzaju podłoża bo u mnie ściany rigipsowe są wszędzie
Zgadzam się
Do mnie wpadli "artyści" od dewelopera na poprawki. Mieliśmy zaciek w rogu salonu. Panowie wymalowali na trzy kwadraty biały na suficie, i dwa szare na ścianach, twierdzili - nie ma co malować całej ściany bo i tak nie będzie widać różnicy. Zapaćkali to farbą bez zmycia i gruntu.
Zanim nasz sprawdzony malarz znalazł chwile na zrobienie tego jak należy, zaciek wylazł spod na nowej warstwie farby
Hahah no właśnie tak to jest z tymi fachowcami, my będziemy chcąc nie chcąc musieli z tą ścianą coś zrobić bo mimo że to poprawialiśmy to jest teraz za dużo warstw farby i odpada miejscami ;p Ściany w kuchni sama malowałam jeszcze sobie wzorki porobiłam, różne odcienie jednego koloru to przynajmniej z jednego pomieszczenia mogę być zadowolona ;p
Dlatego Panom podziękowałam, kabaretowe popisy w swoim salonie mogę oglądać jedynie na ekranie telewizora.
Deweloper zakupił nam nową farbę, wcześniej przysłani przez niego "fachowcy" używali naszych materiałów pozostałych po urządzaniu mieszkania (było tam wszystko z gruntami i podkładami włącznie) ale widać ciężko użyć. Przyszedł nasz fachowiec, podrównał jeszcze ścianę, pomalował i po zdjęciu foli zabezpieczających śladu nie było jego obecności. Panowie z zamiłowaniem do malowania kwadratów byli u nas może pół godziny a zostawili po sobie niemały bałagan
Także ku przestrodze wszystkich malujących
Róbmy to zgodnie ze sztuką jeśli robimy sami, jeśli nie kupując dobre farby dbajmy o dobrych fachowców
Inaczej nawet najlepsza farba nic nam nie da ![]()
dzięki za sugestie :-) w ogóle to mam chyba czteromiesięczn opóżnienie, jeśli chodzi o remont. Czynnik ludzki zawinił :-) zrobiłam też dobry wywiad jeśli chodzi o farby plamoodporne. Ostatecznie kupię chyba magnat ceramic, kolega, który ponoć się zna, polecił mi ją. Sam ma pomalowanie ściany tą farbą i mówi, że czyścił nie raz, w tym plamy po tłuszczu. Farba zostaje, a plamy podobno schodzą, coż, zobaczymy jak to będzie. Swoją drogą, to nie cierpię remontów :-)
A ja malowałam ściany różnymi farbami i zdecydowanie najbardziej mi odpowiada Śnieżka. U nas w domu ciągle się dużo dzieje, jest nas sporo (trzyletnie twinksy - bliźniaki, plus sześciolatek, plus labrador i sierściuszek), więc o takie rzeczy jak brud (nie tylko na ścianach) nie trudno. Dzieciakom pomalowaliśmy tą śnieżką www. sniezkasatynowa.pl w jasnozielonym i jasnoniebieskim kolorze i powiem szczerze, że sama się dziwiłam - kredki, jedzenie, brud itd wszystko schodzi. To, czy farba jest odporna na brud i czyszczenie to dla mnie pojęcie względne - uznaję, że jeśli wilgotną szmatką jestem w stanie szybko usunąć plamę i następnego dnia nie widać w tym miejscu żadnych zacieków to farba jest ok. U dzieciaków nie widać, jest więc ok a już sporo razy była myta. Zastanawiam się tylko, jak się sprawdza ta farba w przypadku ciemnijeszych odcieni - czy też nie zostają plamy po myciu. Czeka nas odświeżanie korytarza i sama nie wiem, czy lepiej pomalować czy może jakąś tapetę przykleić.
Super sprawa, jak coś się zabrudzi wystarczy tylko wilgotną szmatką przetrzeć. Zwłaszcza przy dzieciach to się przydaje.
no w kuchni to na pewno musi być plamoodporna farba, bez dwóch zdań. Ja malowałam w kuchni magnatem. W pokoju dziennym też i ostatnio wylałam kawę na ścianę - nawet nie pytajcie jak
plamy zeszły, ale był to ciemniejszy kolor, nie wiem jakby to wyglądało, gdyby ściana była biała.
Trzeba chodzić z kawą daleko od ściany ![]()
w kuchni mam farbę lateksową i to był dobry wybór bo przy zmywaniu brud nie schodzi razem z kolorem.
Posiadam taką farbę w salonie, nakładanie jej na ścianę to był dramat, 3 warstwy aby dobrze wyglądała.
Za to jak mój książę wylał na ścianę pół butelki oliwki dla dzieci nie został ani jeden ślad (trzeba tylko przetrzeć gąbeczką z płynem do naczyń).
Takie farby można teraz dostać w dobrych cenach i jak najbardziej się opłaca zainwestować. Z tym, że bieli to chyba nie da się uratować. Ja sama testowałam (czyściłam) jasnokremowe ściany i wszystko ładnie zeszło.
dla mnie najlepsze farby to Dulux i Luxens, te polecam
A co sądzicie o plamach farboodpornych
?
takie porządne plamoodporne jak dulux easycare są wybawieniem zwłaszcza przy małych dzieciach. moje to potrafią nieźle napsocić podczas zabaw, nie raz już musiałam ze ściany usuwać plamy po sokach czy brudnych palcach i zawsze wszystko ładnie schodzi. z tym że nie można trzeć tych plam, tylko najlepiej ręcznikiem papierowym albo gąbką z mydłem delikatnie usuwać takim ruchem wymiatającym na zewnątrz - nie pozostaje żadnen ślad ![]()