mam 20 lat. z mężem codziennie się kłócimy o byle co. nie możemy się dogadać. może to też moja wina. ja jestem osobą nerwową. mało co i wybucham. nie potrafię zapanować nad nerwami. mamy dwójkę małych dzieci. a przy dzieciach jest masa roboty. nie raz to nie wiem w co mam włożyć ręce. starsza córka ma dwa latka a młodsza 2 miesiące. sprawy łóżkowe tez wyglądają nie zaciekawię, bo często nie mam ochoty. przez to, że po całym dniu jestem tak padnięta, ze nie mam na nic siły. brakuje mi trochę tego jak wychodziliśmy na spacery. wspólnie spędzaliśmy czas, bo teraz to tylko w domu cały czas siedzę z dziećmi.
...z mężem codziennie się kłócimy o byle co. nie możemy się dogadać..
A próbujecie?
Czy też jest ALBO "po mojemu" ALBO wcale?
I w jakim celu napisałaś swój post? oczekujesz jakiejś pomocy czy chcesz znaleźć towarzystwo do złorzeczenia?
Jak położysz dzieci spać, spróbuj na spokojnie porozmawiać z mężem. To dla kobiety trudny czas. Na okrągło ta sama robota.. Może ustalcie inny podział obowiązków? Czy mąż może Ci trochę pomóc? A może jest babcia, która by czasem pomogła? Przy dwójce maluchów jest co robić! Nic dziwnego że wieczorem jesteś padnięta!
Za parę lat będzie lepiej. Nie mam innego pocieszenia, sorki
Najgorzej z dziećmi jest:
-- do porodu -- powiedziałbym 50% sukcesu wychowania
-- do zrzucenia pieluch -- powiedziałbym kolejne 30% wychowania
-- a cała reszta życia to 20%.
Ty jesteś pewnie gdzieś na poziomie 60%.
Po prostu wyluzuj:) sama mam dwoje dzieci wiem co to znaczy:)
6 2014-05-26 17:39:25 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-05-26 17:48:12)
Karolina założyłaś już wątek o złej teściowej:
http://www.netkobiety.pl/t70328.html
- ten jest o niedobrych nastrojach w małżeństwie.
Oba tworzą CAŁOŚĆ sytuacji/ problemu, który u Ciebie zaistniał.
Moim zdaniem, powinnaś to ująć w jednym wątku, bo masz problem wiązany.
Jesteś młodą mężatką, nie pracujesz, bo dwójka małych dzieci.
Brak własnego mieszkania, bo brak środków na własne, chociażby M-2 - mieszkacie kątem u teściowej.
Nie cierpisz teściowej, bo.....to, bo tamto.....bo traktuje Was jak dzieci.....
A czy tak nie jest?
Teściowa leci do płaczącego dziecka, też źle.....
Chcesz zarządzać swoim życiem, a nie masz czym i nie masz jak. Jesteś przemęczona obowiązkami żony, matki, a mąż mało pomaga.
Stąd kłótnie o podział obowiązków i wzajemne pretensje.
A teściowa..... nie chcesz jej pomocy?
Twoja nerwowość wynika z sytuacji, jaką sobie stworzyliście, bo 2+2, to stanowczo za dużo jak na Twój wiek i Waszą stronę materialną.
Nie potrafisz się w tym odnaleźć i sprostać wszystkiemu, jako żona i matka - zawsze coś leży odłogiem.....