jestem w rozterce .nie wiem jak wytłumaczyć dzieciom nastolatkom, ze wyjazd za granice do taty to dla nas jedyna szansa?W kraju nie mam pracy i teskimy za męzem i ojcem
1 2014-05-26 14:02:05 Ostatnio edytowany przez alutka61 (2014-05-26 16:10:00)
Poznałam go w pracy i zakochaliśmy się w sobie bez pamięci. Ja wtedy bylam mężatką z 3 dzieci.Był rozwod i caly koszmar z tym związany.A On piękny i młody i na dodatek kawaler.Było nam cudownie na początku.
no to teraz już wiesz co czuł Twój mąż, kiedy go zdradzałaś z "pięknym i młodym"....
teraz kochanek ma swój czas na "piękna i młodą" kochankę.....
Powinnaś to zroziemieć, tak samo jak wymagałaś "zrozumienia" od swojego męża kiedy odchodziłaś z 3 dzieci do kochanka....
Moje odczucie po przeczytaniu Twojego wątku :
1. Do tego wszystkiego doprowadziła TWOJA chciwość ..
Ciągle robilam mu wyrzuty,że nie potrafi zadbać o mnie i o dzieci,
O rodzinę trzeba dbać wspólnie.. Najwyraźniej tak go zraniłaś tym że uważałaś że "nic nie potrafi" że wziął to sobie mocno do serca..i można było o tym porozmawiać w delikatny sposób aaaaa teraz praca jest ważniejsza ..
Dobrze teraz zarabia-starcza na wasze potrzeby - dopięłaś swego.
A praca za granicą, z dala od rodziny, niektórych potrafi zmienić..
Niczego nie chce sugerować ale może nie chce się wiązać bo nie jest pewny czy "Cie Kocha" .. albo ma kochankę..młodszą od Ciebie ..
W życiu różnie są sytuacje.
A odpowiedź na własne pytania w takich sprawach załatwi tylko SZCZERA rozmowa.
Pozdrawiam
4 2014-05-26 18:44:25 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-05-26 18:46:26)
alutka61, wykasowałaś wiekszość swojego ostu i zadałaś pytanie zupelnie wyrwane z kontekstu...
Niestety nie da się wykreslić swojego życia, postpowania tak łatwo jak post.
Nie da się ciągle unikać spojrzenia prawdzie w oczy i w nieskonczoność unikać konsekwencji swoich działań.
Wiesz przecież, że to co jest miedzy Wami teraz, ma swoją przyczynę w decyzji którą odjęłaś 20 lat temu.
Rozwaliłaś 5 osobową rodziną bo się zakochałaś w młodym i pieknym.
Potem chciałaś pokaż mężowi, że kochanek jest nie tylko młody i piekny ale bardziej zaradny niż mąż. Wypchnęłaś go więc do pracy za granicę.
Ale kij ma dwa końce...
Samotny facet, przez kilka lat, do domu przyjżdża okazyjnie...nie depiluje przecież miejsc intymnych na spotkania z Tobą.
Jestęś w konkubinacie..wiesz jaki marne są Twoje prawa finansowe do tego co wypracowal kochanek...
Dlaczego, tak długo (20 lat) nie przymusiłaś go do ślubu, skor dalo Ci się go wypchnąc do pracy za granicą...
Nie chciałabym insynuować, ale jeden z możliwoch powodów - to pobieranie alimentów na siebie od byłego męża.
Wychodząc za mąż, straciłabyś je...
O ile udało Ci się zdobyć rozwód inny niz z Twojej winy.
Facet ma 44 lata, ma prawo postąpić tak jak Ty postapiłaś 20 lat temu, może jeszcze sobie znaleźć 30-letnią kobietę i mieć z nią parkę dzieci..
Tak jak Ty to zrobiłaś 20 lat temu.
Nie rozpaczaj, nie doszukuj się wrogości dookoła.
Zrób porządek we własnym sumieniu..
zresztą... nie jestem zakonnicą, nie bdę prawiła morałów.
Popatrz jednak na zycie z innej niż tylko własna strona,
ma wiele barw i odcieni.
Zainteresuj się nimi i postaraj się choć trochę naprawić to co zniszczyłąś, żeby osiągnąc swoją przyjemność.
Nic nie piszesz o 3 dzieci z pierwszego związku, z małżeństwa..
Są dla Ciebie nieistotne ??
Nie potrafię ci współczuć ![]()
Skoro wykasowałaś większość swojego tekstu to znaczy że jesteś świadoma tego co zrobiłaś .. i jest Ci wstyd. ( a bynajmniej powinno)
Jeśli Twój obecny obiekt westchnień Cie zdradza, tak jak wspomniał/ła Secondo1 to powinnaś to zrozumieć - bo w końcu swój trafił na swego .. - zrobiłaś to samo wcześniej.
The End.