Drogie Panie z racji, że jestem mężczyzną który ma problem z rozszyfrowaniem kobiety to chyba nie mogłem lepiej trafić niż na kobiece forum ![]()
Pół roku temu poznałem kobietę która była po paro letnim związku z planowanym ślubem. Układało się rewelacyjnie do momentu aż zacząłem mówić o związku. Wtedy nasze relacje się ochłodziły ale wzrosła częstotliwość seksu i wspólnie spędzonych nocy. Cały czas słyszę od niej, że boi się związku. Odnoszę wrażenie, że jestem jej sex przyjacielem dzieki któremu nie spędza samotnie nocy. Była rozmowa, były jej łzy i zapewnienia, że to tak nie jest, że się boi wiązać... Co mam zrobić? Mi taki układ nie odpowiada ponieważ się zakochałem
Odnoszę również wrażenie, że próbuje mnie odrobinę wykorzystywać stawiając na szalę argumenty, że widocznie mi na niej nie zależy tak jak mówiłem. Mam podejrzenia, że od pewnego czasu flirtuje również z innymi kolesiami ale to ze mną spędza noce i to do mnie się przytula ale tylko w nocy gdy jesteśmy sami. Co radzicie? O co jej może chodzić?