Dopadła mnie sytuacja jak dla mnie dość dziwna... Facet, podobał mi się już od dawna, w głowie miesiącami snułam wizje randek itd itd tak jakby był tylko w sferze moich marzeń, nagle coś się zmieniło, że tak powiem zaczęło się dziać, rozwijać i zmierzać w kierunku, o których do tej pory tylko marzyłam. Super ? No pewnie, ale .... ale ja zaczęłam się tego jakoś tak obawiać, sama nie wiem dlaczego. No właśnie dlaczego ? Większość ludzi byłaby uszczęśliwiona takim rozwojem sytuacji, a czemu nie ja ???
Dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie się boisz. Boisz się tego, że coś nie wyjdzie, że okaże się iż nie spełnisz oczekiwań chłopaka, że on okaże się inny niż Ty oczekujesz, że z czasem się rozczarujesz, bądź on będzie rozczarowany itp...
Te wszystkie obawy są jak najbardziej naturalne. Jednak musisz podjąć próbę, musisz być ponad te obawy, bo dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się jak by było. Nie można poddawać się na samym starcie. Bez ryzyka nie osiągnie się niczego ![]()
3 2014-05-18 14:59:19 Ostatnio edytowany przez samotnica2014 (2014-05-18 15:01:55)
Dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie się boisz. Boisz się tego, że coś nie wyjdzie, że okaże się iż nie spełnisz oczekiwań chłopaka, że on okaże się inny niż Ty oczekujesz, że z czasem się rozczarujesz, bądź on będzie rozczarowany itp...
Te wszystkie obawy są jak najbardziej naturalne. Jednak musisz podjąć próbę, musisz być ponad te obawy, bo dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się jak by było. Nie można poddawać się na samym starcie. Bez ryzyka nie osiągnie się niczego
Z tym strachem to jest też tak, że ostatnim razem bardzo się "przejechałam" i boję się, że znów tak będzie to prawda. Czy w takiej sytuacji byłoby fair powiedzieć mu to wprost ? Poza tym boję się, ze jestem mówiąc wprost po prostu za nudna dla niego. On zabawny, rozrywkowy i towarzyski a ja hmm trochę mniej gadatliwa, bardziej nieśmiała z baardzo spokojnym życiem codziennym...
4 2014-05-18 18:07:22 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-05-18 18:08:38)
Nie decyduj za kogoś, co dla niego jest za nudne, a co nie jest. Możliwe, że on wcale nie szuka równie rozrywkowej dziewczyny. Może szuka równowagi. Może nie. Tego jednak się nie dowiesz, jesli nie spróbujesz. A że sie na kimś przejechalas... no cóż. Co druga osoba na kimś się przejechała, takie życie. Nie można jednak na nowe znajomości, wciąż patrzeć przez pryzmat poprzednich. Trzeba jedynie wyciągać wnioski i korzystać z nich w przyszłości.
Możesz oczywiście mu powiedzieć o swoich obawach. Spytać, czy nie przeszkadza mu Twoja "spokojna natura". ![]()
Jak dla mnie to juz traktujesz go z góry jako kogoś lepszego na kogo nie zasługujesz itd więc niskie poczucie własnej wartosci. Droga do toksycznych zwiazkow otwarta.