Nie potrafię się pogodzić z chorobą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Witam.;)
Mam problem ze swoją chorobą. Nie potrafię jej zaakceptować.
Jestem 19 letnią dziewczyną. Od 11 lat choruję na łuszczycę. Będąc małym dzieckiem zachorowałam na tę chorobę skóry. Bardzo mocno to przeżyłam ale ten stan nie ustępuje do dziś dnia, a nawet boli to coraz bardziej. Jestem wysoką dziewczyną, z nawet szczupłą sylwetką, choć z brakiem walorów kobiecych... Przez moją chorobę czuje się mało atrakcyjna, wręcz brzydka. Czuję odrazę do samej siebie, choć w przypadku innych osób nie mam żadnych zastrzeżeń. Choroba nauczyła mnie ogromnej tolerancji innego człowiek, ale nie siebie samego. Nie potrafię zaakceptować że jestem chora. To jest uciążliwe, Od 11 lat nie miałam na sobie ani spódniczki ani sukienki, bez ciemnych rajstop, bądź rajstop brązowych aczkolwiek kryjących. Jestem bardzo nerwowa i czuje wzrok wszystkich ludzi na sobie. Gdy przyuchodzi lato, albo szkolmy wf albo chęć pójścia na basen nie potrafię się przełamać. Najgorzej jest teraz gdy muszę zadecydować o studiach a nie mogę iść przez chorobę na takie jakie chce. Czuje się strasznie. Wiem, że nie mam najgorzej i wiem że są ludzie chorzy gorzej o wiele, i mój przypadek jest jaki jest, ale to jest strasznie uciążliwe, Najgorzej że nikt w domu ani nikt z przyjacioł nie potrafi tego zrozumiec. Nie potrafie się uśmiechać... Trochę moje kompleksy i samoocena się zwiekszyła gdy poznałam mojego obecnego chłopaka który zawsze mówi że jestem najpiękniejsza, ale ja już tak nie potrafię. Dwa lata temu doszło do tego że samo okaleczyłam siebie, choć nie poważnie i nie z zamiarem zrobienia sobie krzywdy, czy pozbawienia życia, ale zrobiłam. Nie potrafię się z tym uporać. Słyszę w głowie te wszystkie obelgi kierowane we mnie które kiedyś dzieci kierowały w stosunku co do mnie, czuje to odrzucenie i osamotnienie dalej. Jak się tego pozbyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Twoi znajomi Cię nie rozumieją, bo nie mają takiego problemu, dla nich łatwo jest powiedzieć 'nie przejmuj się', nie są w takiej sytuacji, więc ciężko im to zrozumieć. Dlatego poszukaj ludzi, którzy też chorują na tą chorobę. Pewnie znajdziesz kogoś kto Ci pomoże spojrzeć na swoje życie z innej strony. Taka znajomość choćby przez Internet będzie dla Ciebie dużym wsparciem, przecież nie jesteś sama z tą chorobą, jest mnóstwo innych osób, które potrafią radzić sobie w ciężkich momentach, taka właśnie osoba przyda się Tobie.
Psycholog też jest dobrym rozwiązaniem, musisz coś zmienić w swoim życiu. Pamiętaj, że masz chłopaka, który pomimo choroby jest z Tobą, nie strać go przez swoje kompleksy.

3

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

I to na dzień dzisiejszy on jest dla mnie największym oparciem. Ale gdy przychodzi lato, wszystko powraca od nowa, cały ból, wstyd, płacz ... Nic nie potrafię na to poradzić. Też chce czuć się w końcu kobieco. dziękuje za radę wink

4

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
neonia napisał/a:

I to na dzień dzisiejszy on jest dla mnie największym oparciem. Ale gdy przychodzi lato, wszystko powraca od nowa, cały ból, wstyd, płacz ... Nic nie potrafię na to poradzić. Też chce czuć się w końcu kobieco. dziękuje za radę wink

dla niego zawsze będziesz piękna i nie ważne czy jesteś w spodniach czy w spódnicy i to jest cudowne smile
piękno jest w środku, pamiętaj i bądź dzielna smile

5

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
agnieszka94 napisał/a:

dla niego zawsze będziesz piękna i nie ważne czy jesteś w spodniach czy w spódnicy i to jest cudowne smile
piękno jest w środku, pamiętaj i bądź dzielna smile

dziękuje wink

6 Ostatnio edytowany przez Lamika (2014-05-08 22:42:32)

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Neonia,

nałogową kupuję Vitę i kiedyś tam czytałam o łuszczycy. Był tam wywiad z australijskim lekarzem który podobno specjalizuje się w łuszczycy. Nazywa się Michael Tirant. W Polsce jest już jedna jego klinika otwarta. Podobno ma świetne rezultaty w leczeniu objawów łuszczycy.
Ostatnio też byłam w jednym sklepie zielarskim gdzie kupowałam sobie kosmetyki firmy Sylveco. Rozmawiałam trochę ze sprzedawcą i opowiadał mi o produkcie tej firmy: ecobetulinie. To jest jakiś preparat doustny. Mówił mi że ma klienta z łuszczycą który zaczął to stosować i jest bardzo zadowolony z efektów.

Nie wiem czy wierzysz w takie rzeczy  - ale co szkodzi spróbować. smile

7

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Przykro czytać, że najbliżsi nie dają Ci wsparcia - wyraźnie dla nich już jesteś dzieckiem z łuszczycą i kochają Cię taką, jaką jesteś, mimo to nie udzielają Ci potrzebnego wsparcia. To jest jednak jeden z czynników sukcesu w samoakceptacji - zobacz, co robi Twój chłopak - wspiera Cię, prawi komplementy, zachowuje się tak, jak należy. Fajnie byłoby, gdyby jeszcze wspierał proces leczenie, choć może to jeszcze nie ten etap związku. Powinnaś poszukać ludzi z podobnymi schorzeniami, w internecie znajdziesz forum wspierające walkę z tą chorobą - zobaczysz, jak różne mogą być jej stadia i poznasz ludzi, którzy pokażą Ci, jak się oswoić z tą chorobą. Jako, że jesteś bardzo młoda, zastanowiłabym się na Twoim miejscu nad pójściem do psychologa, mimo wszystko Twoi rodzice postąpili nieodpowiedzialnie, kiedy wykryto u Ciebie chorobę.
Leków jest wiele, ale całe leczenie musi opierać się jednak na całościowym podejściu do choroba - szczęśliwa osoba, dbająca o to, co je, o swoje ciało, dopiero wspierająca się farmaceutykami - osiągnie sukces. Spróbuj się odnaleźć w tym wężyku... i pokochaj siebie taką, jaką jesteś.

8

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Musisz być pod opieką dobrego lekarza,przestrzegać diety i dbać o skórę. Mój ex ma łuszczycę,od kiedy zaczęłam o niego dbać,łuszczyca jakby przycichła. Pamiętaj,że to choroba genetyczna,ludzie nie wiedzą i mogą się odsuwać od Ciebie. Czasami warto o tym porozmawiać,wytłumaczyć.
I głowa do góry,dbaj o siebie i będzie ok.

9

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Lamika napisał/a:

Neonia,

nałogową kupuję Vitę i kiedyś tam czytałam o łuszczycy. Był tam wywiad z australijskim lekarzem który podobno specjalizuje się w łuszczycy. Nazywa się Michael Tirant. W Polsce jest już jedna jego klinika otwarta. Podobno ma świetne rezultaty w leczeniu objawów łuszczycy.
Ostatnio też byłam w jednym sklepie zielarskim gdzie kupowałam sobie kosmetyki firmy Sylveco. Rozmawiałam trochę ze sprzedawcą i opowiadał mi o produkcie tej firmy: ecobetulinie. To jest jakiś preparat doustny. Mówił mi że ma klienta z łuszczycą który zaczął to stosować i jest bardzo zadowolony z efektów.

Nie wiem czy wierzysz w takie rzeczy  - ale co szkodzi spróbować. smile

Nie wiem sama czy wierzę czy nie ale nie zaszkodzi spróbować, dziękuje smile

10

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
cisplatyna napisał/a:

Przykro czytać, że najbliżsi nie dają Ci wsparcia - wyraźnie dla nich już jesteś dzieckiem z łuszczycą i kochają Cię taką, jaką jesteś, mimo to nie udzielają Ci potrzebnego wsparcia. To jest jednak jeden z czynników sukcesu w samoakceptacji - zobacz, co robi Twój chłopak - wspiera Cię, prawi komplementy, zachowuje się tak, jak należy. Fajnie byłoby, gdyby jeszcze wspierał proces leczenie, choć może to jeszcze nie ten etap związku. Powinnaś poszukać ludzi z podobnymi schorzeniami, w internecie znajdziesz forum wspierające walkę z tą chorobą - zobaczysz, jak różne mogą być jej stadia i poznasz ludzi, którzy pokażą Ci, jak się oswoić z tą chorobą. Jako, że jesteś bardzo młoda, zastanowiłabym się na Twoim miejscu nad pójściem do psychologa, mimo wszystko Twoi rodzice postąpili nieodpowiedzialnie, kiedy wykryto u Ciebie chorobę.
Leków jest wiele, ale całe leczenie musi opierać się jednak na całościowym podejściu do choroba - szczęśliwa osoba, dbająca o to, co je, o swoje ciało, dopiero wspierająca się farmaceutykami - osiągnie sukces. Spróbuj się odnaleźć w tym wężyku... i pokochaj siebie taką, jaką jesteś.

Przydałaby się wizyta u pani psycholog. Lecz gdy tylko zaczynam o tym rozmawiać łzy same pojawiają się mi w oczach. Nie potrafię nad tym zapanować i wstydzę się tego, że mam z tym problem. Często ludzie reagują pytaniami typu: a co ci jest ? albo doradzają jakieś leki, myśląc że mam jakieś gorsze uczulenie. Ja nawet wtedy nie potrafię im tego wytłumaczyć. ;(

11

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Droga Neonio! Znam Twój problem ponieważ mój 17 letni syn ma łuszczycę .Pojawiła się u niego w wieku ok.8 lat.Chwilę trwała po czym zniknęła na ładnych parę lat.Pojawiła się znowu w wieku dojrzewania. Miał przepisaną maść LORINDEN-której nie polecam nikomu.Jest to maść na bazie mocnych sterydów,które powodują blizny na ciele.Stosowałam wiele innych leków-bardzo drogich i też nie pomogły.A wiesz co pomaga na łuszczycę? POZYTYWNE MYŚLENIE I STAN OGÓLNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI CZŁOWIEKA.Wiem-łatwo powiedzieć-bądź szczęśliwa jak dobija Cię wyglad Twojej skóry.Ale to prawda.Ta choroba jest w wielu przypadkach uwarunkowana genetycznie i nic na to nie poradzisz.Mój syn dwa lata temu się zakochał i....pozytywne emocje sprawiły że po łuszczycy nie ma śladu.Pamiętaj o tym że im bardziej się stresujesz to ta choroba będzie się nasilać.Życzę Ci pozytywnego myślenia,brzydko mówiąc-spróbuj to olać,nie przejmuj się,korzystaj z życia i codziennie się uśmiechaj a zobaczysz samo przejdzie.pozdrawiam i życzę powodzenia.!

12

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Chloe01 napisał/a:

Droga Neonio! Znam Twój problem ponieważ mój 17 letni syn ma łuszczycę .Pojawiła się u niego w wieku ok.8 lat.Chwilę trwała po czym zniknęła na ładnych parę lat.Pojawiła się znowu w wieku dojrzewania. Miał przepisaną maść LORINDEN-której nie polecam nikomu.Jest to maść na bazie mocnych sterydów,które powodują blizny na ciele.Stosowałam wiele innych leków-bardzo drogich i też nie pomogły.A wiesz co pomaga na łuszczycę? POZYTYWNE MYŚLENIE I STAN OGÓLNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI CZŁOWIEKA.Wiem-łatwo powiedzieć-bądź szczęśliwa jak dobija Cię wyglad Twojej skóry.Ale to prawda.Ta choroba jest w wielu przypadkach uwarunkowana genetycznie i nic na to nie poradzisz.Mój syn dwa lata temu się zakochał i....pozytywne emocje sprawiły że po łuszczycy nie ma śladu.Pamiętaj o tym że im bardziej się stresujesz to ta choroba będzie się nasilać.Życzę Ci pozytywnego myślenia,brzydko mówiąc-spróbuj to olać,nie przejmuj się,korzystaj z życia i codziennie się uśmiechaj a zobaczysz samo przejdzie.pozdrawiam i życzę powodzenia.!

dziękuję za radę, bardzo pozytywne, aczkolwiek u mnie to nie działa. Teraz prawda miałam bardzo dużo stresu z prawem jazdy, czy maturami, ale takżse wyborem swojej dalszej drogi, a raczej płacz związany z jej niemożnością wyboru tego co sie kocha, właśnie przez łuszczycę. Nie wiem jak się za to zabrać, nie wiem jak się tego pozbyć ; ( podziwiam bardzo syna wink prawda miłość daje wiele siły wink wiem to po sobie choć dla niego czuję się piękną, ale chciałabym też tak się czuć sama dla siebie. wink pozdrawiam panią i syna smile

13

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
neonia napisał/a:
Chloe01 napisał/a:

Droga Neonio! Znam Twój problem ponieważ mój 17 letni syn ma łuszczycę .Pojawiła się u niego w wieku ok.8 lat.Chwilę trwała po czym zniknęła na ładnych parę lat.Pojawiła się znowu w wieku dojrzewania. Miał przepisaną maść LORINDEN-której nie polecam nikomu.Jest to maść na bazie mocnych sterydów,które powodują blizny na ciele.Stosowałam wiele innych leków-bardzo drogich i też nie pomogły.A wiesz co pomaga na łuszczycę? POZYTYWNE MYŚLENIE I STAN OGÓLNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI CZŁOWIEKA.Wiem-łatwo powiedzieć-bądź szczęśliwa jak dobija Cię wyglad Twojej skóry.Ale to prawda.Ta choroba jest w wielu przypadkach uwarunkowana genetycznie i nic na to nie poradzisz.Mój syn dwa lata temu się zakochał i....pozytywne emocje sprawiły że po łuszczycy nie ma śladu.Pamiętaj o tym że im bardziej się stresujesz to ta choroba będzie się nasilać.Życzę Ci pozytywnego myślenia,brzydko mówiąc-spróbuj to olać,nie przejmuj się,korzystaj z życia i codziennie się uśmiechaj a zobaczysz samo przejdzie.pozdrawiam i życzę powodzenia.!

dziękuję za radę, bardzo pozytywne, aczkolwiek u mnie to nie działa. Teraz prawda miałam bardzo dużo stresu z prawem jazdy, czy maturami, ale takżse wyborem swojej dalszej drogi, a raczej płacz związany z jej niemożnością wyboru tego co sie kocha, właśnie przez łuszczycę. Nie wiem jak się za to zabrać, nie wiem jak się tego pozbyć ; ( podziwiam bardzo syna wink prawda miłość daje wiele siły wink wiem to po sobie choć dla niego czuję się piękną, ale chciałabym też tak się czuć sama dla siebie. wink pozdrawiam panią i syna smile

Kochana! prawo jazdy? matura? wiem że jesteś młoda ale to nie koniec świata! masz natychmiast wziąć się w garść i nie myślec o przyziemnych problemach-choć maturę warto zdać-ale nie dziś to za rok,nic się nie przejmuj,sprawiaj sobie codziennie małe przyjemności-choćby ulubione lody-wiem głupio brzmi ale od malutkich rzeczy trzeba zacząć a zobaczysz niebawem efekty.

14

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Chloe01 napisał/a:
neonia napisał/a:
Chloe01 napisał/a:

Droga Neonio! Znam Twój problem ponieważ mój 17 letni syn ma łuszczycę .Pojawiła się u niego w wieku ok.8 lat.Chwilę trwała po czym zniknęła na ładnych parę lat.Pojawiła się znowu w wieku dojrzewania. Miał przepisaną maść LORINDEN-której nie polecam nikomu.Jest to maść na bazie mocnych sterydów,które powodują blizny na ciele.Stosowałam wiele innych leków-bardzo drogich i też nie pomogły.A wiesz co pomaga na łuszczycę? POZYTYWNE MYŚLENIE I STAN OGÓLNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI CZŁOWIEKA.Wiem-łatwo powiedzieć-bądź szczęśliwa jak dobija Cię wyglad Twojej skóry.Ale to prawda.Ta choroba jest w wielu przypadkach uwarunkowana genetycznie i nic na to nie poradzisz.Mój syn dwa lata temu się zakochał i....pozytywne emocje sprawiły że po łuszczycy nie ma śladu.Pamiętaj o tym że im bardziej się stresujesz to ta choroba będzie się nasilać.Życzę Ci pozytywnego myślenia,brzydko mówiąc-spróbuj to olać,nie przejmuj się,korzystaj z życia i codziennie się uśmiechaj a zobaczysz samo przejdzie.pozdrawiam i życzę powodzenia.!

dziękuję za radę, bardzo pozytywne, aczkolwiek u mnie to nie działa. Teraz prawda miałam bardzo dużo stresu z prawem jazdy, czy maturami, ale takżse wyborem swojej dalszej drogi, a raczej płacz związany z jej niemożnością wyboru tego co sie kocha, właśnie przez łuszczycę. Nie wiem jak się za to zabrać, nie wiem jak się tego pozbyć ; ( podziwiam bardzo syna wink prawda miłość daje wiele siły wink wiem to po sobie choć dla niego czuję się piękną, ale chciałabym też tak się czuć sama dla siebie. wink pozdrawiam panią i syna smile

Kochana! prawo jazdy? matura? wiem że jesteś młoda ale to nie koniec świata! masz natychmiast wziąć się w garść i nie myślec o przyziemnych problemach-choć maturę warto zdać-ale nie dziś to za rok,nic się nie przejmuj,sprawiaj sobie codziennie małe przyjemności-choćby ulubione lody-wiem głupio brzmi ale od malutkich rzeczy trzeba zacząć a zobaczysz niebawem efekty.

aha! przeczytaj moją sygnaturkę!

15

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Neonio, myślałaś o psychologu?

Jako posiadaczka innej choroby autoimmunologicznej potwierdzam to co napisała Chloe. Te choroby są bardzo wrażliwe na pozytywne nastawienie. Najlepiej się czułam wtedy kiedy prowadziłam najbardziej niezdrowy tryb życia ale byłam najszczęśliwsza. Natomiast po każdym stresującym sezonie w pracy (pracowałam w turystyce, więc stres był okresowy) lądowałam w szpitalu.

Twoje myśli od 11 lat zajmuje choroba. Przejmujesz się nią, więc nie ma mowy o bezstresowym podejściu do życia. Z czasem może sama nauczysz się akceptować swoje dolegliwości, ale po co tracić czas jeśli istnieje szansa, że specjalista mógłby Ci szybciej pomóc?

16

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Chloe01 napisał/a:
neonia napisał/a:
Chloe01 napisał/a:

Droga Neonio! Znam Twój problem ponieważ mój 17 letni syn ma łuszczycę .Pojawiła się u niego w wieku ok.8 lat.Chwilę trwała po czym zniknęła na ładnych parę lat.Pojawiła się znowu w wieku dojrzewania. Miał przepisaną maść LORINDEN-której nie polecam nikomu.Jest to maść na bazie mocnych sterydów,które powodują blizny na ciele.Stosowałam wiele innych leków-bardzo drogich i też nie pomogły.A wiesz co pomaga na łuszczycę? POZYTYWNE MYŚLENIE I STAN OGÓLNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI CZŁOWIEKA.Wiem-łatwo powiedzieć-bądź szczęśliwa jak dobija Cię wyglad Twojej skóry.Ale to prawda.Ta choroba jest w wielu przypadkach uwarunkowana genetycznie i nic na to nie poradzisz.Mój syn dwa lata temu się zakochał i....pozytywne emocje sprawiły że po łuszczycy nie ma śladu.Pamiętaj o tym że im bardziej się stresujesz to ta choroba będzie się nasilać.Życzę Ci pozytywnego myślenia,brzydko mówiąc-spróbuj to olać,nie przejmuj się,korzystaj z życia i codziennie się uśmiechaj a zobaczysz samo przejdzie.pozdrawiam i życzę powodzenia.!

dziękuję za radę, bardzo pozytywne, aczkolwiek u mnie to nie działa. Teraz prawda miałam bardzo dużo stresu z prawem jazdy, czy maturami, ale takżse wyborem swojej dalszej drogi, a raczej płacz związany z jej niemożnością wyboru tego co sie kocha, właśnie przez łuszczycę. Nie wiem jak się za to zabrać, nie wiem jak się tego pozbyć ; ( podziwiam bardzo syna ;) prawda miłość daje wiele siły ;) wiem to po sobie choć dla niego czuję się piękną, ale chciałabym też tak się czuć sama dla siebie. ;) pozdrawiam panią i syna :)

Kochana! prawo jazdy? matura? wiem że jesteś młoda ale to nie koniec świata! masz natychmiast wziąć się w garść i nie myślec o przyziemnych problemach-choć maturę warto zdać-ale nie dziś to za rok,nic się nie przejmuj,sprawiaj sobie codziennie małe przyjemności-choćby ulubione lody-wiem głupio brzmi ale od malutkich rzeczy trzeba zacząć a zobaczysz niebawem efekty.

wiem niby blache sprawy i początek mojego życia a ja nieefektywnych daje rafy -.- sygnaturka świetna ; D zjedzenie dobrych lodów świetny pomysł ale przez "nieladna" skórę dążeń do idealnej figury może choć to przyniesie mi troszkę szczescia ;) nie wiem jak sobie poradZić a wstydzę się iść do kogoś o radę, od pewnej osoby słyszę ze inni mają gorzej, ja to doskonale wiem co sprawia ze czuje się jak egositka. Jeszcze teraz nie potrafię wybrać dalszej szkoły ... bo wiem na co  chce iść co lubię ale nie mogę i ten fakt mnie załamuje ostatnio ... czuje się trochę pokrzywdzona bo wśród moich dwóch sióstr tylko ja skończyłam szkole średnia i to ze swiadectwem z wyróżnieniem a młodsza siostra ma wszystko gdzieś i boli mnie ze ona może wszystko, może spełniać marzenia a ja nie mogę nawet wybrać sobie zawodu którego lubię. ;(

17

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
vinnga napisał/a:

Neonio, myślałaś o psychologu?

Jako posiadaczka innej choroby autoimmunologicznej potwierdzam to co napisała Chloe. Te choroby są bardzo wrażliwe na pozytywne nastawienie. Najlepiej się czułam wtedy kiedy prowadziłam najbardziej niezdrowy tryb życia ale byłam najszczęśliwsza. Natomiast po każdym stresującym sezonie w pracy (pracowałam w turystyce, więc stres był okresowy) lądowałam w szpitalu.

Twoje myśli od 11 lat zajmuje choroba. Przejmujesz się nią, więc nie ma mowy o bezstresowym podejściu do życia. Z czasem może sama nauczysz się akceptować swoje dolegliwości, ale po co tracić czas jeśli istnieje szansa, że specjalista mógłby Ci szybciej pomóc?

Wstydzę się iść ... zawsze słyszałam ze przesadzam i uzalam się tylko nad sobą ... szukam kontaktu z młodymi ludźmi też chorującym na błyszczące ale nie bardzo potrafię znaleźć a u mnie nie ma spotkań tych osób. Wiem jedno ze mogę podziękować chorobie tylko za jedno za tolerancję jakiej mnie nauczyła i to już będąc małym brzdacem wink choć jeden plus wink

18

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Samsarka napisał/a:

neoniu , nie potrafie Ci niestety pomoc ale chce ,zebys wiedziala ,ze trzymam za Ciebie kciuki i zycze abys wygrala z ta choroba .Pozdrawiam Cie serdecznie

Dziękuję bardzo wink

19

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Neonio, a w jakim zawodzie przeszkadza łuszczyca? Tzn. - kim byś chciała być?

20

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
vinnga napisał/a:

Neonio, a w jakim zawodzie przeszkadza łuszczyca? Tzn. - kim byś chciała być?

Kosmetologiem

21

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Czy w jakichkolwiek wymaganiach dotyczących nauki i pracy w tym zawodzie jest zapis, że nie przyjmują osób chorych na łuszczycę?

22

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
vinnga napisał/a:

Czy w jakichkolwiek wymaganiach dotyczących nauki i pracy w tym zawodzie jest zapis, że nie przyjmują osób chorych na łuszczycę?

Tak, byłam na wstępnych badaniach u lekarza pracy i nie wyraził zgody gdyż nie mogę mieć do czynienia z chemią oraz jak to powiedzial inne osoby mogą mieć coś przeciwko do wykonywania usług przeze mnie xd . Doradca zawodowy z mojej szkoły, taka bardzo sympatyczna pani również mi to powiedziała ;((

23

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Witaj neonia :-)
też mam łuszczycę, od wielu lat
u mnie ogranicza się głównie do głowy. Ostatnio też łokcie, trochę ciało

Żyję z tym, nie mam wyjścia. Widzę, że w stresie jest gorzej, a gdy stres mija to i choroba się trochę wycofuje. Wiem, jest mi łatwiej bo niewiele widać. Wiesz kiedy moja skóra wyglądała najładniej? Jak zaszłam w ciażę :-) Serio, nie wiem dlaczego ale na bite 2 lata problem zniknął

Znasz może portal łuszczycowy? Wrzuć w google hasło "portal łuszczycowy" i pojawi się - KOPALNIA wiedzy o chorobie oraz forum dyskusyjne (forum psoriasis)

24

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
neonia napisał/a:
vinnga napisał/a:

Czy w jakichkolwiek wymaganiach dotyczących nauki i pracy w tym zawodzie jest zapis, że nie przyjmują osób chorych na łuszczycę?

Tak, byłam na wstępnych badaniach u lekarza pracy i nie wyraził zgody gdyż nie mogę mieć do czynienia z chemią oraz jak to powiedzial inne osoby mogą mieć coś przeciwko do wykonywania usług przeze mnie xd . Doradca zawodowy z mojej szkoły, taka bardzo sympatyczna pani również mi to powiedziała ;((

to może masażystka? może makijażystka? kontakt z chemią rzeczywiście niewskazany... ale dowiedz się lepiej i u innych... lekarze medycyny pracy, panie w szkole... hmmm.. sprawdź jeszcze gdzieś indziej... może Polskie Stowarzyszenie Kosmetologii i Medycyny Estetycznej??

nie rezygnuj zbyt szybko z marzeń, tylko dlatego że 2 osoby tak powiedziały... zbadaj temat dokładnie!

powodzenia :-)

25

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
silkytouch napisał/a:
neonia napisał/a:
vinnga napisał/a:

Czy w jakichkolwiek wymaganiach dotyczących nauki i pracy w tym zawodzie jest zapis, że nie przyjmują osób chorych na łuszczycę?

Tak, byłam na wstępnych badaniach u lekarza pracy i nie wyraził zgody gdyż nie mogę mieć do czynienia z chemią oraz jak to powiedzial inne osoby mogą mieć coś przeciwko do wykonywania usług przeze mnie xd . Doradca zawodowy z mojej szkoły, taka bardzo sympatyczna pani również mi to powiedziała ;((

to może masażystka? może makijażystka? kontakt z chemią rzeczywiście niewskazany... ale dowiedz się lepiej i u innych... lekarze medycyny pracy, panie w szkole... hmmm.. sprawdź jeszcze gdzieś indziej... może Polskie Stowarzyszenie Kosmetologii i Medycyny Estetycznej??

nie rezygnuj zbyt szybko z marzeń, tylko dlatego że 2 osoby tak powiedziały... zbadaj temat dokładnie!

powodzenia :-)

Dziękuję bardzo ;*

26

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Jest obecnie tutaj może ktoś z chorych na łuszczycę?

27

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

neonia uwierz temu co mówi Ci Twój chłopak. Zaufaj mu, a poczujesz się lepiej. To, że myśląc o psychologu zalewasz się łzami to naturalna reakcja, na pierwszej wizycie chyba wszyscy płaczą i tym się nie przejmuj. To jest właśnie lekarz od łez. Taka wizyta może Ciebie bardzo dowartościować. Może zleci ci wykonanie testów osobowościowych, może masz jakieś ukryte predyspozycje, które pozwolą Ci się rozwijać w nowym kierunku.
Powodzenia

28

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Z łuszczycą trzeba nauczyć się żyć. Niestety ;-( Dopóki się tego nie zaakceptuje jest ciężko. Choruje od wielu lat i niestety pomagają tylko sterydy... Testowałam różne specyfiki do skóry atopowej itp i nic... Fakt wykluczenie SLS z kosmetyków pomaga ale nie zalecza czy nie wylecza, troche zmniejszają sie objawy. Ważna jest dieta tzn np brak słodyczy, zaobserwowałam to na sobie. Ewentualnie jeśli jest zajęta duża powierzchnia ciała to można starać się o dostanie na badania kliniczne. Trochę jak królik doświadczalny ale znam dziewczynę która załapała się i widać znaczącą zmianę tylko że to na np rok i potem znów choroba...ale jesli dzieki temu wymyślą lek na naszą łuszczyce to warto!

29

Odp: Nie potrafię się pogodzić z chorobą
Asia78 napisał/a:

Z łuszczycą trzeba nauczyć się żyć. Niestety ;-( Dopóki się tego nie zaakceptuje jest ciężko. Choruje od wielu lat i niestety pomagają tylko sterydy... Testowałam różne specyfiki do skóry atopowej itp i nic... Fakt wykluczenie SLS z kosmetyków pomaga ale nie zalecza czy nie wylecza, troche zmniejszają sie objawy. Ważna jest dieta tzn np brak słodyczy, zaobserwowałam to na sobie. Ewentualnie jeśli jest zajęta duża powierzchnia ciała to można starać się o dostanie na badania kliniczne. Trochę jak królik doświadczalny ale znam dziewczynę która załapała się i widać znaczącą zmianę tylko że to na np rok i potem znów choroba...ale jesli dzieki temu wymyślą lek na naszą łuszczyce to warto!

ja ostatnio byłam u lekarza i Pani doktor powiedziała mi że Łuszczyca nie wymaga żadnej specjalnej diety, że to mit ;p więc już sama nie wiem ;c

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie potrafię się pogodzić z chorobą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024