...ale gdzieś trzeba zacząć...
w zasadzie to będzie kilka słów o mnie, a ciężko je przyporządkować do określonej grupy tematycznej.. dlatego tutaj to chyba jednak odpowiednie miejsce...
mam 35 lat.. niedawno rozstałam się z mężem.. i nie tyle samo rozstanie jest powodem, że tu zajrzałam, ale ja sama..
w zasadzie to wydawało mi się, że już wszystko sobie poukładałam.. nieźle wszystko ogarniam.. zajmuję się wieloma rzeczami jednocześnie... godzę pracę z wychowywaniem półtorarocznej córeczki oraz wszystkie inne obowiązki, jakie mam... i w sumie to można powiedzieć, że jestem szczęśliwa..
ale przychodzi taki dzień, jak dzisiaj, kiedy to zupełnie nic mi się nie chce.. kiedy to czuję, że powinnam chwilę pomyśleć (choć nie umiem poskładać myśli), odpocząć (choć nie bardzo mam jak), pobyć tylko ze sobą (choć ponownie nie bardzo mam jak) albo spotkać się z kimś życzliwym i po prostu porozmawiać (choć też mi się nie chce!)... wiecie, takie rozbicie wewnętrzne..
chciałam zacząć pisać bloga, ale... to takie oklepane.. poza tym chyba chcę, by to była jednak jakaś tam forma dialogu, a nie pisanie do poduszki...
no więc jestem i witam wszystkich serdecznie.. mam nadzieję, że jest to początkiem nowej, miłej przygody...
![]()