Mobbing? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Mobbing?

Witam wszystkich,

Pracuję w firmie od pół roku - jest to moja druga praca na stanowisku helpdesk it (pozdrawiam kobiety informatyków wink Firma nie jest duża, więc dział it to tylko ja (helpdesk) i mój szef (administrowanie systemami, projektami itd)
Na początku było ok, jednak od jakiegoś czasu mój szef zaczął się dziwnie zachowywać.
Z jednej strony ciągle dokłada mi nowe obowiązki z zakresu administracji systemów (chociaż stanowisko mam helpdesk i pensję bynajmniej nie jak administrator). Twierdzi, że powinnam być zachwycona, bo mogę się rozwijać i że każda z 400 osób, które składały papiery na moje stanowisko dałaby sobie rękę obciąć za takie możliwości (nie wiem, czy to ma być groźba, że łatwo mnie zastąpić?). Cóż, ja się czuję po prostu wykorzystywana do dodatkowej pracy, za którą nikt mi nie płaci. Nie wiem już, czy słusznie, czy to ze mną jest coś nie tak? Owszem, przy pracy helpdesk jest trochę wolnego czasu, kiedy nie ma zgłoszeń, ale wolę go wykorzystać na rozwój we własnym zakresie, niż wykonywać dodatkowe zadania dla firmy.

Druga rzecz, kilka tygodni temu szef położył mi na biurku swój służbowy telefon i powiedział, że mam odbierać, mówić mu, kto dzwoni i przekazywać go do telefonu. Oczywiście nie mam wyjścia, ale czuję się przy tym, jakby zrobił sobie ze mnie sekretarkę (nie żeby w byciu sekretarką było coś złego, ale nie to stanowisko mam w umowie o pracę). Ostatnio przyszedł do pracy, wypalił z tekstem "dzisiaj jest międzynarodowy dzień sekretarki, wszystkiego najlepszego" i rzucił mi na biurko swój telefon. Później taki sam tekst powiedział przy innym pracowniku, który przyszedł z jakąś sprawą - dzisiaj jest międzynarodowy dzień sekretarki, złóż życzenia - i wskazał na mnie. Może w jego mniemaniu to miał być żart, ale poczułam się okropnie. Może odgrywa się na mnie za to, że nie podchodzę dość entuzjastycznie do jego wspaniałomyślnej oferty "uczenia się"?

Jestem już zupełnie pogubiona. Jestem osobą spokojną, lubię rutynę, na pytanie "gdzie widzisz się w firmie za 2 lata" odpowiedziałabym bez wahania "chciałabym się nauczyć dobrze wykonywać moje obowiązki i stać się najlepszą osobą na swoim stanowisku". Nie mam parcia na karierę i pieniądze, wystarczy mi tyle, żeby się utrzymać i mieć na jakieś drobne przyjemności. Nie chcę awansować, nie lubię nowych wyzwań, bardzo lubię pracę na helpdesku, ale już do administracji systemami zupełnie nie mam predyspozycji. Mój szef twierdzi, że dzięki niemu będę mogła niedługo szukać pracy jako administrator (w firmie jest duża rotacja a i mój szef, z tego co opowiadał, ciągle zmienia pracę), tylko że ja wcale tego nie chcę. Czy to, że nie podzielam "parcia na karierę", które narzuca mi szef jest czymś złym? Czy naprawdę daje mi takie świetne możliwości rozwoju, czy po prostu mnie wykorzystuje jako pracownika?

Ostatnio chodzę do pracy z coraz większą niechęcią i stresem, co dzisiaj wymyśli mój szef, czy da mi jakieś nowe zadanie, którego nie będę umiała wykonać, czy poniży mnie jakimś chamskim tekstem. Nie wiem, czy powinnam zmienić nastawienie, czy zacząć szukać pracy w innej firmie?

(Dodam jeszcze, że z pierwszej pracy musiałam zrezygnować po 3 miesiącach, bo była na pół etatu, a znalazłam się w sytuacji, gdzie potrzebowałam pensji za cały etat, czego nie mogli mi zaoferować - sama praca była jak najbardziej w porządku)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mobbing?

Wiesz, tak ogólnie to Twój szef jest nieco buraczany, ale mobbing to nie jest ani w sensie formalnym, ani potocznym.
Pracujesz na etat a nie na akord, tak?A więc czas w pracy masz poświęcać na ....pracę.Rozwijać to się możesz po godzinach , więc tu akurat trochę dziwne masz podejście:

efff napisał/a:

Owszem, przy pracy helpdesk jest trochę wolnego czasu..ale wolę go wykorzystać na rozwój we własnym zakresie

3

Odp: Mobbing?

A ja mam wrażenie, że z jednej strony ponadprogramowe obowiązki, jedne są zbyt dużym wyzwaniem - administrowanie, sama piszesz, że tego nie lubisz, drugie - godzą w prestiż Twojego stanowiska - sekretarka.
Jeśli tak jak pisze pitagoras, pracujesz na etat, to niestety szef ma prawo od Ciebie wymagać nawet robienia łańcuszków na choinkę jeśli akurat z zakresu zadań swojego stanowiska nie masz obecnie zajęć. Czas pracy to czas pracy, rozwój osobisty to dopiero po godzinach.

4

Odp: Mobbing?

A ja napisze przekornie i to slowo w slowo za Twoim szefem - niejedna osoba bylaby zachwycona tym, ze szef daje jej nowe obowiazki i probuje nauczyc czegos nowego, dac szanse na rozwoj i awans. Co to za robota helpdesk? Przepraszam, dla panienki po gimnazjum to moze i tak, przyuczy sie i bedzie tak tkwic godzinami z doklejonym smilem. W helpdesku liczy sie uroda i wiek wiec predzej czy pozniej znajdzie sie lepszy towar na to stanowisko.
Czy nie masz zadnych ambicji, zeby wspiac sie nieco wyzej i zostac np. ta sekretarka? Zabezpieczyc swoj status w firmie. Da Ci to i lepsza kase i mozliwosci pozostania na dluzej w firmie i kto wie, moze kolejne szanse na cos ciekawszego?

A jak nie administracja systemami to moze jest cos innego, co chcialabys w tej firmie wykonywac i wyjsc kiedys z tego helpdesku?

5

Odp: Mobbing?

Mam wrażenie, że źle mnie rozumiecie.
Owszem, pracuję na etat, jednak charakter pracy jest taki, że czeka się na zgłoszenia i jeśli takowych akurat nie ma to w zasadzie mam czas wolny. Mówiąc, że wolę ten czas wykorzystać na rozwój we własnym zakresie, mam na myśli to, że kiedy nie mam akurat zgłoszeń, wolę np. poczytać coś z tematów informatycznych, które mnie interesują, niż np. siedzieć na facebooku. Na początku pracy zapytałam szefa, czy kiedy nie mam zgłoszeń mogę zająć się jakimiś swoimi rzeczami, powiedział, że nie ma problemu. A później się przyczepia, że nic nie robię (chociaż każde zgłoszenie realizuję natychmiast i nie ma wtedy przerw na nic innego). Przecież nie będę za nim biegać i mówić "czekam na zgłoszenia, marzę, żebyś mi dał coś dodatkowego do roboty". Moja praca polega na pilnowaniu, czy nic się nie psuje, taka informatyczna "ochrona", a ochroniarzowi np. na budowie nikt chyba nie powie "nudzi ci się to połóż kilka cegieł dodatkowo"?
Jeśli chodzi o nadprogramowe obowiązki, owszem, teoretycznie może mi kazać nawet czyścić kible, ale chyba nie ma nic dziwnego w tym, że nie jestem szczęśliwa dostając obowiązki spoza mojego stanowiska?
Mussalka: helpdesk it = obsługa informatyczna pracowników w firmie, czyli instalowanie systemów, wymiana części w komputerach, naprawianie wszelkiego rodzaju problemów z systemem. Nie jest to trudna praca, ale jakby każda gimnazjalistka potrafiła ją wykonywać, to moje stanowisko nie byłoby potrzebne wink Zostanie sekretarką nie ma się nijak do pójścia wyżej, bo to zupełnie różne zawody. To tak jakby powiedzieć księgowemu, czy nie chciałby awansować na informatyka.
Nie jest tak, że nie mam żadnych ambicji, ale po prostu lubię moją pracę i chcę przy niej zostać, iść dalej np w kierunku helpdesku w większej firmie, gdzie będę miała cały czas pracy zajęty, albo własnego serwisu komputerowego. Nie wiem, czy szef ma prawo narzucać mi z góry kierunek, w jakim mam iść, jeżeli opcji jest kilka. Jeśli chce, żebym się mogła rozwijać, to wystarczy przecież, że da mi poczytać interesujące mnie rzeczy z zakresu it, kiedy nie mam zgłoszeń?
Jeśli chodzi o mobbing, do niedawna myślałam, że musi mieć charakter seksualny (czego nie ma i chwała za to), ale cytując za stroną mobbing-dyskryminacja.pl
jest to również:
nieuzasadniona krytyka
publiczne upokarzanie (tekst o sekretarce do innego pracownika)
straszenie zwolnieniem z pracy
Nie zamierzam na niego donosić i robić afery, ale to mnie utwierdza w przekonaniu, że jednak z nim coś jest nie tak. Dla przykładu niedawna sytuacja - w firmie zamawiamy laptopy z windows 8, ostatnio przyszły dwa z windows 7 - pytam się szefa, czy to ok skoro zawsze bierzemy z 8, odpowiedział, że tak, tak, w porządku. Kilka dni później włącza jednego z tych laptopów i wydziera się "ku***a czemu tu jest windows 7, czemu mi nic nie powiedziałaś, ale przepie****e", a jak powiedziałam, że przecież mówiłam to stwierdził, że miał prawo zapomnieć bo ma "mnóstwo obowiązków, o których nie mam nawet pojęcia". Może i ma, ale powiedzcie, czy mogłam tu cokolwiek zrobić inaczej, skoro wcześniej powiedział wyraźnie, że jest ok?

6

Odp: Mobbing?
efff napisał/a:

Jeśli chodzi o mobbing, do niedawna myślałam, że musi mieć charakter seksualny (czego nie ma i chwała za to), ale cytując za stroną mobbing-dyskryminacja.pl
jest to również:
nieuzasadniona krytyka
publiczne upokarzanie (tekst o sekretarce do innego pracownika)

charakter seksualny to ma molestowanie:)
Bzdury piszesz i czepiasz się dupereli.Powinnaś się trochę wyluzować i tyle.

7

Odp: Mobbing?
efff napisał/a:

Nie wiem, czy szef ma prawo narzucać mi z góry kierunek, w jakim mam iść, jeżeli opcji jest kilka. Jeśli chce, żebym się mogła rozwijać, to wystarczy przecież, że da mi poczytać interesujące mnie rzeczy z zakresu it, kiedy nie mam zgłoszeń?

A Ty nie masz buzi i odwagi, zeby isc do szefa i porozmawiac z nim o swoich planach czy ambicjach i wyraznie wskazac w jakim kierunku chcesz sie rozwijac? On ma sie tego domyslac czy czytac wpisy na forum? Jestes dorosla, to idz i porozmawiaj w wolnej dla niego chwili co Cie trapi a czego oczekujesz.
Moze sie jednak okazac, ze szef nie ma dla Ciebie takiego stanowiska czy przyszlosci jakasobie wymarzylas i o tym tez lepiej z gory wiedziec. Natomiast jako szef ma prawo od Ciebie wymagac a Ty masz prawo odmowic. Z jakim skutkiem to mozesz sie domyslec. Jesli jest nad nim jeszcze jakis inny szef to mozesz probowac cos ustalic, uzgodnic i gzekwowac, jesli to najwyzsza instancja to masz wybor: dogadac sie, pogodzic sie z jego kierunkiem albo odejsc.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024