Witam, piszę w dość śmiesznej sprawie, gdyż zaniepokoił mnie wynik testu ciążowego, który wykonałam parę dni temu.
Otóż zaraz po wykonaniu testu pojawiła się jedna, gruba kreska równoznaczna z brakiem ciąży. Test rozebrałam hmm, na części pierwsze i schowałam go do szuflady. Na drugi dzień chcąc go wyrzucić spojrzałam na ten pasek, a tam obok mojej kreski pojawiła się kolejna, leciutka. Wiem, że testów nie należy odczytywać po upływie czasu, ale czy jest to jakikolwiek powód do niepokoju?
Od stosunku minęło dużo czasu, także nie ma opcji, by test został wykonany za wcześnie, trzy krwawienia z odstawienia również wystąpiły (od niedawna stosuję antykoncepcję hormonalną), test wykonałam ze względu na dziwne samopoczucie (mdłości), które towarzyszyło mi przez kilka dni, lecz teraz jest już ok. Nie zaobserwowałam u siebie objawów typu bolesne piersi itp, mimo to non stop sobie wmawiam, że coś może być nie tak.