Witam. Chcialabym sie podzielic moim kłopotem . Mam 22 lata i chlopaka z ktorym jestem 6 lat. Poznalismy sie przez internet, od 2,5 roku mieszkamy razem w jego domu rodzinnym, ktory znajduje sie 120 km od mojego domu rodzinnego . Z moim Facetem dogadujemy sie dobrze oboje chodzimy do pracy i jak w kazdym zwiazku raz jest lepiej raz gorzej . Jako ze jestem przyjezdna to nie mam tu zbyt wielu kolezanek, moze to tez dlatego ze nie ufam dziewczyna wole zadawac sie z Facetami . Mamy wspolnych przyjaciol gdzie wiekszosc z nich to faceci , z mojego faceta najlepszym przyjacielem znam sie 4 lat i spedzamy sporo czasu razem wszyscy . Srednio widzimy sie co drugi dzien po 2-4 h.Od kad go poznalam to widzialam ze sie mu podobam i rowniez nie zaprzecze ze on mnie tez , ale nigdy nic nie zaszlo (pomijajac flirt) i traktowalismy sie jak qumple do pewnego momętu .. Od jakis 3 miesiecy spedzamy ze soba troszke wiecej czasu zblizylismy sie do siebie troszke lepiej poznalismy sie . Jakies 1,5 miesiaca temu wypilismy troszke ze znajomymi i mielismy troche czasu by pogadac na spokojnie i troszke otwarciej gdzie wyznal mi ze podobam mu sie i ze zalezy mu na mnie , opowiadal jaki dom by nam stworzyl, itp ja obracalam to w zart i prowadzialam z nim ta dyskusje ale oczywiscie na koniec on wyjasnil ze nie zrobilby takiego swinstwa swojemu najlepszemu przyjecieliowi a ja ze zalezy mi na moim facecie pomimo tego ze mamy do siebie slabosc. Kilka dni temu jednak na imprezie kiedy wszyscy spali juz my siedzielismy i rozmawialismy bylismy lekko wstawieni ale kazdy ogarnial co sie dzieje , niestety uczucia byly silniejsze i pocalowal mnie ja go odepchnalam, ale nie potrafilam go odtracic i powiedziec ze niechce nic wiec znow to zrobil ja to odwzajemnilam . Nastepnego dnia przeprosil mnie za ta sytylacje . Teraz od kilku dni nie odzywa sie do mnie, nie wiem co mam myslec , najgorsze jest to ze chcialabym spedzic z nim czas pogadac nawet go pocalowac ale mam faceta ktory jest jego najlepszym przyjacielem
Witam. Chcialabym sie podzielic moim kłopotem . Mam 22 lata i chlopaka z ktorym jestem 6 lat. Poznalismy sie przez internet, od 2,5 roku mieszkamy razem w jego domu rodzinnym, ktory znajduje sie 120 km od mojego domu rodzinnego . Z moim Facetem dogadujemy sie dobrze oboje chodzimy do pracy i jak w kazdym zwiazku raz jest lepiej raz gorzej . Jako ze jestem przyjezdna to nie mam tu zbyt wielu kolezanek, moze to tez dlatego ze nie ufam dziewczyna wole zadawac sie z Facetami . Mamy wspolnych przyjaciol gdzie wiekszosc z nich to faceci , z mojego faceta najlepszym przyjacielem znam sie 4 lat i spedzamy sporo czasu razem wszyscy . Srednio widzimy sie co drugi dzien po 2-4 h.Od kad go poznalam to widzialam ze sie mu podobam i rowniez nie zaprzecze ze on mnie tez , ale nigdy nic nie zaszlo (pomijajac flirt) i traktowalismy sie jak qumple do pewnego momętu .. Od jakis 3 miesiecy spedzamy ze soba troszke wiecej czasu zblizylismy sie do siebie troszke lepiej poznalismy sie . Jakies 1,5 miesiaca temu wypilismy troszke ze znajomymi i mielismy troche czasu by pogadac na spokojnie i troszke otwarciej gdzie wyznal mi ze podobam mu sie i ze zalezy mu na mnie , opowiadal jaki dom by nam stworzyl, itp ja obracalam to w zart i prowadzialam z nim ta dyskusje ale oczywiscie na koniec on wyjasnil ze nie zrobilby takiego swinstwa swojemu najlepszemu przyjecieliowi a ja ze zalezy mi na moim facecie pomimo tego ze mamy do siebie slabosc. Kilka dni temu jednak na imprezie kiedy wszyscy spali juz my siedzielismy i rozmawialismy bylismy lekko wstawieni ale kazdy ogarnial co sie dzieje , niestety uczucia byly silniejsze i pocalowal mnie ja go odepchnalam, ale nie potrafilam go odtracic i powiedziec ze niechce nic wiec znow to zrobil ja to odwzajemnilam . Nastepnego dnia przeprosil mnie za ta sytylacje . Teraz od kilku dni nie odzywa sie do mnie, nie wiem co mam myslec , najgorsze jest to ze chcialabym spedzic z nim czas pogadac nawet go pocalowac ale mam faceta ktory jest jego najlepszym przyjacielem
Przede wszystkim czeka Cię coś nie miłego, mianowicie rozmowa ze swoim partnerem. Musisz mu o całej tej sytuacji powiedzieć. Zachowaliście się (Ty i Jego przyjaciel) bardzo nie lojalnie i na pewno zaboli to Twojego faceta, bo dwie bliskie mu osoby zdradziły Go.
To, że się nie odzywa-plus dla niego, musicie tę sytuacje jak najszybciej zakończyć, widać odezwała się w Nim jakaś moralność, a pewnie nawet wyrzuty sumienia, w Tobie nie?
Jesli mu o tym powiem straci przyjaciela i zaufanie do mnie .. Obiecalismy sobie ze nikt nigdy sie o tym nie dowie . Ja rozumiem ze najodpowiedniejszym rozwiazaniem jest przyznanie sie do bledu i proszenie o wybaczenie , ale czasem milczenie jest lepszym rozwiazaniem , popelnilismy blad ktorego po czesci zalujemy i moze lepiej jest przemilczec ta sprawe i udawac ze nic sie nie stalo .
Tylko jest maly klopot moj facet ma zamiar jechac do pracy za granice i chce miec tam qumpla by bylo mu razniej Qumpla tego z ktorym mamy tajemnice i mamy w mieszkaniu zamieszkac w 3 Ja, moj facet i nasz przyjaciel ...
Jesli mu o tym powiem straci przyjaciela i zaufanie do mnie .. Obiecalismy sobie ze nikt nigdy sie o tym nie dowie . Ja rozumiem ze najodpowiedniejszym rozwiazaniem jest przyznanie sie do bledu i proszenie o wybaczenie , ale czasem milczenie jest lepszym rozwiazaniem , popelnilismy blad ktorego po czesci zalujemy i moze lepiej jest przemilczec ta sprawe i udawac ze nic sie nie stalo .
Tylko jest maly klopot moj facet ma zamiar jechac do pracy za granice i chce miec tam qumpla by bylo mu razniej Qumpla tego z ktorym mamy tajemnice i mamy w mieszkaniu zamieszkac w 3 Ja, moj facet i nasz przyjaciel ...
Będziesz w stanie tak oszukiwać i grać przed facetem, którego kochasz z którym jesteś jakby nie było parę ładnych lat, On na prawdę na to zasłużył?
Uznaliście tak ze strachu, a nie bo będzie ''lepiej''. Kłamstwo nigdy nie jest lepsze od prawdy. Jedno kłamstwo ciągnie za soba następne, pamiętaj o tym.
A jesli macie mieszkać we trójkę to sytuacja jest niemalże chora.
Nie będę się wdawał w oceny moralne, bo to nie moja dziedzina.
W sumie tyrady o lojalności itp. bzdetach ogólnie mnie nudzą.
Ale z czysto pragmatycznego punktu widzenia musisz mu powiedzieć zanim Twój ''przyjaciel'' Cię uprzedzi.
Nie ma opcji żeby się nie wygadał.Jutro, albo za rok.A wtedy leżysz.
Chcesz się puszczać, to z kimś całkiem z zewnątrz.
Osiołkowi w żłoby dano ...
To bardzo pouczająca bajka. ![]()
7 2014-04-28 18:39:07 Ostatnio edytowany przez Keliss (2014-04-28 18:44:42)
A co by było,gdyby to On tak się zabawiał z Twoją przyjaciółką? Jedno jest pewne musisz mu powiedzieć, nawet jesli nie jesteś ani lojalna,ani moralna,tylko w sposób powiedzenia mu prawdy rozwiążesz sytuacje. Innej rady nie ma.
To nie jest przyjaciel twojego faceta. To wiedz na pewno.
Czy chcesz się wiązać z człowiekiem, który potrafi komuś na pozór "bliskiemu" za plecami dobierać się do dziewczyny? Alkohol was nie usprawiedliwia.
To nie jest przyjaciel twojego faceta. To wiedz na pewno.
Czy chcesz się wiązać z człowiekiem, który potrafi komuś na pozór "bliskiemu" za plecami dobierać się do dziewczyny? Alkohol was nie usprawiedliwia.
Słuszna uwaga-kto kłamie dla Ciebie, skłamie przeciw Tobie ;-)
...popelnilismy blad ktorego po czesci zalujemy...
to pierwszy powód żeby powiedzieć - w końcu się pocałujecie znowu... albo coś więcej...
po drugie - jak macie zamieszkać razem to:
a) więcej okazji więc punkt pierwszy niemal pewny...
b) większa szansa że on kiedyś, w przypływie szczerości, może po alkoholu - się wygada
c) jak się dowie (a szanse zawsze są) to świadomość że mieszka z dziewczyną i "przyjacielem" którzy za plecami wzdychają do siebie może mu bardzo zaszkodzić... wtedy może Was znienawidzić po prostu - chcesz kłamać dając szansę najgorszej z możliwości?