zostałam niewinnie oskarżona - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zostałam niewinnie oskarżona

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: zostałam niewinnie oskarżona

Witam

NIe mogę sobie poradzić ....

Zostalam oskarżona o kradzież pieniedzy , nawet nie wiem ile zginelo mojemu narzeczonemu , mówi że około 100zł .

Ja nie wzielam tych pieniedzy, nigdy nikomu nie zabrałam nawet złotówki. Mieszkamy razem juz ponad 4 lata, to juz drugi raz kiedy wina spadła na mnie. Za pierwszym razem wyjasnilo sie wszystko. Teraz niestety nie. Jego mama i on twierdzi ze rano byly, a popoludniu kiedy ja pojechalam do pracy zorientowal sie ze brakuje mu pieniedzy.

Płakałam, tłumaczyłam, krzyczałam , że to nie ja.... Nikt mi nie wierzy....

Najgorsze w tym wszystkim jest to , że moj syn 3.5 letni powiedział tacie ze mama zabrała.
Nie wiem skad mu sie to wzielo do glowy. Ja wczoraj nawet tego portfela nie mialam w rekach, nawet go nie widzialam, bo on zawsze schowany jest w szafie.
To nie pierwsze jak syn kłamie, nie raz byl zlapany na klamstwie, ale teraz nikomu do glowy nie przychodzi ze on mogl klamac.

Nie moge ich w zaden sposob przekonac ze to nie ja...

Co zrobic? Jak przekonac narzeczonego ze jestem niewinna...

W jego oczach jestem złodziejką...

Mówilam zeby przeanalizowal czy ich przypadkiem nie wydal... on zdecydowanie twierdzi ze ich nie wydal, rano byly a po moim wyjezdzie zginely... Tylko ze to nie ja...

Nie moge sie pogodzic z tym, nie moge zrozumiec, nie potrafie sobie z tym poradzic...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Ja bym rozważyła wszystkie możliwości. Może to oskarżenie jest ze strony mamy Twojego narzeczonego? Może Cię nie lubi? A może to dziecko wzięło? Podobną sytuację miała znajoma ale to to obcej osobie zginęły pieniądze i się okazalo że dziecko wzięło, bo jak to dziecko nie wie często co jest dobre co złe. Bez sensu żebyś przekonywała na siłę, bo skoro ich nie wzięłaś to co zrobisz? Dowodów nie mają. Może niech sobie przypomną czy nikt na pewno nie miał dostępu do tych pieniędzy.  Albo to zostało specjalnie powiedziane że zginęły tego nie wiemy

3

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Teściowa mnie nie lubi, nigdy nie moglam sie z nia dogadac. Czesto byly klotnie o wszystko.
Odpuscilam, pzrestalam sie odzywac kiedy ona miala problem. Wysluchalam co miala do powiedzenia i zostawilam to bez komentarza. Tak bylo lepiej. Chcialam zaoszczedzic sobie kolejnej awantury. Probowalam z nim rozmawiac , prosilam zeby przeanalizowal. Powiedzial mi wprost " mama mi napewno nie wziela, syn też nie, ja ich nie wydalem, wiec kto? "

Juz mam moze i glupie mysli ze moze to ona i chce mnie sklocic z narzeczonym, a moze syn.

W calej tej mojej furii po tym oskarzeniu zaczelam szukac, w szafach , za łożkami, nawet w koszu na smieci , szukalam z mysla ze moze faktycznie syn je zabral.. niestety nie znalazalam.
Tesciowa oczywiscie powiedziala ze oszalalam ze szukam pieniedzy w smieciach. Kiedy moj narzeczony powiedzial "nie placz" to ona dodala " a niech wyje! jak to mozliwe ze byly pieniadze a po jej wyjezdzie ich nie ma"

Jestem zalamana......

4

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Być może się mylę ale wg mnie to teściowa zrobiła. Porozmawiaj z narzeczonym, przecież jeśli Cię kocha na pewno Ci uwierzy

5

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

a jego mama to skąd wie że były?
grzebie mu w portfelu?

6

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Boje sie... to jest synuś mamusi....
On nie da zlego slowa powiedziec na swoja mame.

Dziekuje ze odpowiedzialas na moj post, ale nie moge mu zasugerowac ze moze to mama bo by mnie chyba zrównal z ziemia.....

7

Odp: zostałam niewinnie oskarżona
lena812 napisał/a:

a jego mama to skąd wie że były?
grzebie mu w portfelu?

chyba nie, ale skoro P. twierdzi ze byly to i ona tak twierdzi.
Cos tam krzyczala ze ona ich nie zabrala i nigdy zlotowki nie wziela nikomu, P. uwierzyl, ale gdy ja nie powiem bo krzyczalam, ze ich nie wzielam to nikt mi nie uwierzyl....

8

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Szczerze to ja bym zostawiła takiego faceta skoro woli mamusi wierzyć niż narzeczonej. Zrównałby z ziemia? Co to za facet

9

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

a mamusia to jaką ma sytuację materialną?
wiesz ja w rodzinie też przerabiałam zaginięcie pieniędzy nie raz
i o dziwi zawsze wychodziło na to że pieniądze brała osoba nie oskarżona tylko ta udająca niewiniątko


pomijając sytuację z pieniędzmi ty żyjesz w jakimś chorym układzie

10

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Czasem tak jest , że się wyda na cos automatycznie i można zapomnieć . Ponieważ mężowi za często pieniądze giną , to niech się z portfelem nie rozstaje . Ja Mam podobnie w domu , tylko , że Mój ojciec ma 85 lat i już nie robi to na Mnie teraz wrażenia . Nie dość , że wszystkim w koło  non stop opowiada , jak go okradłam i okradam , to nawet poszedł , kiedyś do banku i głośno krzyczał , że jestem złodziejką , a w banku Mnie wszyscy znają , bo tam też mam Swoje pieniądze . I co Mam zrobić , zaciskam zęby i muszę żyć dalej , bo Mam dla kogo . Pogadaj z mężem , żeby taka sytuacja się nie powtarzała , bo inaczej wejdzie mu to w nawyk .

11

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Ja sobie nie moge poradzic z tym ze - jak on mogl w ogole pomyslec ze to ja.

Czuje sie okropnie, teraz tesciowa sie nie odzywa bo ona swiecie przekonana, ze to ja. Gdy pytam syna czemu tak sklamal to co kreci ze on juz jednak nie widzial mnie jak rzekomo bralam te pieniadze, a P. ? wyszedl..........

Nie pomagacie mi ze mam od niego odejsc z tym ze mnie oskarzyl.
Ja chce mu udowodnic ze to nie ja, ale jak?

12

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Nie udowodnisz. Bo jak...? Albo facet ci wierzy, albo nie...
Może teściowa podłożyła ci świnię- wzięła by cię pogrążyć...
Nie chcę rzucać oskarżeń, ale skoro wiesz na pewno że to nie ty - to kto???

13

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Chory ten dom , szukają potwierdzenia od małego dziecka . Współczuje Ci bardzo , ale Mnie też lekko nie jest . Pozdrawiam

14

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Gdybym to ja je wziela to bym tutaj nie pisala.
Doskonale wiem ze ja tych pieniedzy nie wzielam.

Nie jestem w stanie mu udowodnic ze to nie ja.
I juz do konca bedzie ze jestem zlodziejką, nie wytrzymam tego psychicznie, nie umie zyc z mysla ze ktos ma mnie za zlodziejke.

15

Odp: zostałam niewinnie oskarżona
czekolada00721 napisał/a:

Gdybym to ja je wziela to bym tutaj nie pisala.
Doskonale wiem ze ja tych pieniedzy nie wzielam.

Nie jestem w stanie mu udowodnic ze to nie ja.
I juz do konca bedzie ze jestem zlodziejką, nie wytrzymam tego psychicznie, nie umie żyć z myślą że ktos ma mnie za zlodziejke.

Współczuję... bo okropna musi być świadomość, że twój partner ci nie ufa. A ktoś ewidentnie chce zniszczyć to, co jest między wami...
Rozmawiałaś z  nim na spokojnie?
SAM NA SAM?

16

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Pisałas coś że dziecko niby widziało jak brałas pieniądze później że nie. Coś tu jest nie tak, porozmawiaj z dzieckiem na spokojnie na osobności, że jeśli ktoś je namówił byś to mówiła to źle robi itd. Wg mnie teściowa ma coś z tym wspólnego a być może jeszcze wciąga w to dziecko

17

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Moim zdaniem pieniądze nie zginęły, ale zostały wydane, a syn lub teściowa tego nie pamiętali lub nie chcą pamiętać. Skąd mamusia wie, co się dzieje z portfelem jej dorosłego syna?  Druga możliwość, że dziecko pozostawione samo zaczęło się bawić portfelem. Trzecia możliwość, że ktoś obcy był w domu i dobrał się do portfela.
Jeśli narzeczony nie ma do Ciebie zaufania, to ty też do niego nie miej. Równie dobrze możesz go oskarżyć o to, że wcale nie miał tych pieniędzy, a mamusia kłamie wmówiła dziecku to samo.

18

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Najgorsze w tej historii dla mnie jest brak zaufania ze strony partnera, nie potrafiłabym być z takim człowiekiem, bo zaufanie to podstawa w związku.

19

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Rozmawiałam na osobnosci z dzieckiem , zapytalam czemu tak powiedzial skoro ta sytuacja nie miala miejsca, odpowiedzial " nie wiem" on jest malutki i glupiutki ale to 3.5 rocznemu dziecku wierza a nie mi. wytlumaczylam mu ze przez jego klamstwo tata z mama sie poklocili ale on tego nie rozumie.

teraz sytuacja wyglaga tak ze nikt ze mna nie rozmawia.

Nawet obiad zjedli wspolnie, a ja siedze w pokoju.
Szczerze to nawet mi sie tego obiadu nie chcialo robic. nie zrobilam, to tesciowa zrobila tylko dla nich.

Masakra

20

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Matko pomijajac te pieniadze to ty zyjesz w jakims chorym ukladzie
Ty,Twoj facet,i tesciowa ktora hmmm ustawia synka wedlug siebie
Niewiem zrobisz jak uwazasz ale powinniscie jak najszybciej wyniesc sie ma swoje
Bo bedzie tyljo gorzej,a za chwile tesciowa zacznie ustawiac tez wnuczka

21

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Odkryłam dziwną rzecz.

Szukałam pewnej strony internetowej, nie moglam znalezc, postanowilam poszukac jej w historii wyszukiwania tzw bibliotece. Szukając tej strony zauwazylam ze w ciagu ostatnich 7 dni P. szukal na allegro kasetek na pieniadze z kluczem.

Dziwna sprawa dzisiaj awantura o pieniadze ze niby ja zabralam, wczoraj rzekomo mu zaginely, a kilki dni temu szukal w necie kasetki na pieniadze...
Cos mi tu nie gra...

Jak myslicie czy to spisek??

22

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Pytanie tylko przed kim on chce chowac pieniądze
I po co kasetka,przeciez ja w calosci mozna zwinąć

23

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Ja bym zagadnęła, że przydałaby się jakaś kasetka na pieniądze z kluczem i czy nie znalazłby czegoś takiego na allegro.
Nie wiem czy spisek, ale ogólnie sytuacja jest niezdrowa i źle wróży na przyszłość. Czy teściowa nie ma się czym zająć? Dlaczego uważają cię za intruza?

A jeśli chodzi o dziecko, to  proponowałabym większe zwrócenie uwagi na nie, zanim teściowa się weźmie do jego wychowania.

24

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Po prostu to co sie u mnie dzieje to jest chore...

Fakt faktem on nie ma konta bankowego, cala gotowke trzyma w domu, czasami to sa naprawde jak dla mnie duze pieniadze, kiedy ja zarabiam najnizsza krajowa...

No wlasnie ale po co mu ta kasetka, jak nigdy mu pieniadze nie zginely do wczoraj...

25

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Twój partner jadł obiadek z mamusią, gdy ty siedziałaś sama nie jedząc? O k....
To wasze wspólne dziecko? Jesli tak liczę że jesteście razem około (conajmniej) 5 lat...jak było wcześniej?

26

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Wczesniej z P. byly wzloty i upadki. Raz lepiej raz gorzej. Z tesciowa od samego poczatku nie moglam sie dogadac i tak juz zostalo. Jak pisalam zaczelam odpuszczac zeby nie poglebiac awantury. Jestesmy ze soba ponad 5 lat, kocham go, wybaczalam mu wszystko ale tego oskarzenia nie moge mu wybaczyc.

Nie rusza go nawet to ze jestem opuchnieta od placzu bo tylko placzem potrafie wyladowac swoje emocje, doslownie placze bo nie potrafie inaczej.

27

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Nie płacz Czekoladko, dość tego. Zacznij walczyć o swoje. Jesteś mądrą  dziewczyną i na pewno znajdziesz wyjście z tej przykrej sytuacji.
Nie możecie się wyprowadzić od  teściowej?

28

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

On nigdy sie stad nie wyprowadzi, gdyz mamusia przepisala wszystko na niego, dom, ziemie. Tutaj ma swoj warsztat w którym pracuje. On nigdy tego nie zostawi. Kiedys dawno temu po kolejnej awanturze z tesciowa zaproponowalam wyprowadzke, powiedzial ze on nigdy sie nie wyprowadzi.

Z tej mojej desperacji mam ochote sie spakowac i wyprowadzic. Mam dosc juz tych klotni tego oszczerstwa tego wypominania wszystkiego [ przyklad - kiedys doslownie niechcacy zbilam talerz , nie zrobilam tego celowo, mylam i zesliznal mi sie - Boze jaka awantura byla ze zbilam jej talerz, ze nie szanuje tego co jej , ze wszystko jest jej w tym domu ach... ]

Ale problem w tym ze ja nie mam gdzie pojsc.
Pierwsza mysl - rodzice - niestety nie moi, tata pije dzien w dzien , a mama? mama jest falszywa. Kocham ich nad zycie bo to moi rodzice, ide za nimi murem, pomagam jak trzeba ale nie zdecyduje sie wyprowadzic do nich, bo wiem jak jest.

29

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

O. to nieciekawie....?  A może  popytasz w pracy czy ktoś nie mógłby ci pomóc?  Gdyby nie było nic, to na pewno  wiesz, że są domy samotnej matki, może w twojej okolicy też?  Nie można tak poniżać kogoś. Smutne, że jak ludzie wiedzą, że będą bezkarni, to  dokuczają i to najbliżsi by się wydawało.

30

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Zyjecie ze soba piec lat, macie dziecko, a on robi awanture o glupie 100 zl? Ani na grosz zaufania? A jakbys nawet wziela i kupila za to cos dziecku, to co, nie masz prawa?

31

Odp: zostałam niewinnie oskarżona
femte napisał/a:

Zyjecie ze soba piec lat, macie dziecko, a on robi awanture o glupie 100 zl? Ani na grosz zaufania? A jakbys nawet wziela i kupila za to cos dziecku, to co, nie masz prawa?

Dokładnie to samo mi się nasunęło...
5 lat, dziecko, mieszkają razem a on zarabia i chowa kasę...trochę to dziwne...
Niech zgadnę- na wszystko ci wydziela...?
Jesteś w pułapce- tak mi się klaruje obraz twojego życia powoli...na łasce faceta, teściowej, w "nie swoim domu", nic do powiedzenia nie możesz mieć bo zostaniesz przekrzyczana a on zawsze stanie po stronie mamy, dziecko buntowane już przeciwko tobie....
Ciężko...

32

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Przede wszystkim nie zyjecie w związku we dwoje tylko z jego matką. Ona ma do powiedzenia więcej niż Ty,On nic z tym nie robi. Zyjecie w chorej relacji. Związek to dwoje ludzi,dopóki nie uwolnicie się od teściowej,która wydaje się  być toksyczną osobą nie będzie miedzy Wami dobrze. Mało tego to wszystko obserwuje male dziecko,kłotnie,Twoje nerwy,łzy,nie dziw się więc, że juz zaczynają sie z nim problemy. Zaburzone relacje w domu wpływają na psychikę dziecka. A niestety najbardziej chłonie ono to co złe i nie właściwe. Warto by było,żebyś zastanowiła się czy dasz dalej niszczyć siebie i swojego syna. Kolejny duży problem-całkowity brak zaufania,żyjesz z człowiekiem który ma Cię za złodziejke. To nie jest ani trochę do zrozumienia. Wspolczuje Ci,bo sytuacja jest patowa,ale przeanalizuj swoje życie i może faktycznie odejdz póki nie masz glebokiej depresji.

33

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Co to za związek bez zaufania? skoro On Ci nie wierzy? poza tym kłócicie się o 100zł? nie macie jakiejś wspólności pieniężnej? dlaczego on uważa, że Ty je mogłaś zabrać? tak krótko Cię zna? czy po prostu wymyśla, razem z mamusią głupie powody? jeśli Cię Kocha to odpuści i uwierzy, jeśli nie, słabo widzę ten związek, gdzie mamusia,wiecznie pcha się tam,gdzie jej nie potrzebują, a szczególni głupich oskarżeń.

34

Odp: zostałam niewinnie oskarżona
czekolada00721 napisał/a:

Najgorsze w tym wszystkim jest to , że moj syn 3.5 letni powiedział tacie ze mama zabrała.

To absurdalne oskarżać kogoś o kradzież na podstawie słów 3-latka. 3-latki nie bardzo jeszcze potrafią odróżniać wspomnienia od fantazji. Ja jako małe dziecko powiedziałam kiedyś mamie, że na strychu widziałam worek starych banknotów, byłam co do tego absolutnie przekonana. Mama przekopała calutki strych i oczywiscie żadnych pieniędzy nie było. A dla mnie to był fakt, że je tam widziałam. Nie mam pojęcia, skąd mi się wziął, może z filmu..? Synek też mógł Cię widzieć kiedyś tam jak wyjmowałaś pieniądze z portfela, ale nałożyło mu się to na obecną sytuację.

wytlumaczylam mu ze przez jego klamstwo tata z mama sie poklocili ale on tego nie rozumie.

Rozumie, po prostu dla niego to nie jest zapewne kłamstwo. 3-latki nie potrafią jeszcze świadomie kłamać. Zrobiłaś duży błąd mówiąc mu "przez ciebie rodzice się pokłócili". Dzieci i tak zawsze się wewnętrznie obwiniają, nawet kiedy dostają zapewnienia, że to nie jest ich wina, a co dopiero jak słyszą, że jest.

Zresztą ja nie uważam, żeby to była jego wina, a Twojego męża i rodziny.

35

Odp: zostałam niewinnie oskarżona
Vian napisał/a:
czekolada00721 napisał/a:

Najgorsze w tym wszystkim jest to , że moj syn 3.5 letni powiedział tacie ze mama zabrała.

To absurdalne oskarżać kogoś o kradzież na podstawie słów 3-latka. 3-latki nie bardzo jeszcze potrafią odróżniać wspomnienia od fantazji. Ja jako małe dziecko powiedziałam kiedyś mamie, że na strychu widziałam worek starych banknotów, byłam co do tego absolutnie przekonana. Mama przekopała calutki strych i oczywiscie żadnych pieniędzy nie było. A dla mnie to był fakt, że je tam widziałam. Nie mam pojęcia, skąd mi się wziął, może z filmu..? Synek też mógł Cię widzieć kiedyś tam jak wyjmowałaś pieniądze z portfela, ale nałożyło mu się to na obecną sytuację.

wytlumaczylam mu ze przez jego klamstwo tata z mama sie poklocili ale on tego nie rozumie.

Rozumie, po prostu dla niego to nie jest zapewne kłamstwo. 3-latki nie potrafią jeszcze świadomie kłamać. Zrobiłaś duży błąd mówiąc mu "przez ciebie rodzice się pokłócili". Dzieci i tak zawsze się wewnętrznie obwiniają, nawet kiedy dostają zapewnienia, że to nie jest ich wina, a co dopiero jak słyszą, że jest.

Zresztą ja nie uważam, żeby to była jego wina, a Twojego męża i rodziny.

Właśnie ta cała sytuacja z wciąganiem trzylatka w sprawy dorosłych jest chora. Mogą się rozpocząć potem  różne problemy z dzieckiem.
Czekoladka chyba nie ma wpływu, na to, co mówi dziecku teściowa.

36

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Najbardziej zal mi własnie mojego synka, jak na 3 latka za duzo przesedl w swoim zyciu, mam na mysli choroby jakie przeszedl po urodzeniu, lekarze powiedzieli wprost 50/50. Ale udalo sie! A teraz patrzy na bezradna mame jak placze .

Wracajac do tematu rozmawialam wczoraj z P. wieczorem, wytlumaczylam mu ze dalej tak zyc z nim nie moge. Albo mi wierzy albo nie, jesli nie ma do mnie zaufania to nasz zwiazek nie ma sensu.
Zaptalam wprost:
- Ufasz mi ?
odp.
-tak

to dlaczego smiesz twierdzic razem z mama ze to ja jestem winna .

Zmiękł.
Stwierdził ze były i nie ma i nie wroca. I koniec tematu. '
I nie bedzie szukal winnego. I nie bedzie mnie obwiniac , bo nikogo za reke nie zlapal i o dziwo mial porozmawiac z mama , zeby dala mi spokoj.

37

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

P.S.
Dziękuję Wam!

38

Odp: zostałam niewinnie oskarżona

Może zamiast się tłumaczyć (hasło mojego męża-winny się tłumaczy) podsumuj całą sytuację jednym zadaniem: ja tego nie zrobiłam, obojętne czy mi wierzysz czy nie, porozmawiamy jak ochłoniemy i będziemy sami. najlepiej prześpij noc, bo przez dzień problem urośnie niewiadomo jak wysoko, w nocy umysł odpocznie i będzie świeże spojrzenie.

Nie rzucaj się, nie szomocz w tłumaczeniach,widziałaś kiedyś rybę w sieci lub zwierzę we wnykach?? Moja przybłęda tak się szarpała, ze wróciła bez nogi...

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zostałam niewinnie oskarżona

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024