Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?

Nieraz przypominamy sobie o Bogu i modlitwie jak wszystko się wali. Staje się On naszą ostatnią deską ratunku, gdy cierpienie nas przygniata.

Ale co z relacją z Bogiem gdy wszystko jest super? Jest rodzina, miłość, zdrowie, powodzenie, satysfakcjonująca sytuacja materialna.
Czy nie jest tak, że łatwo wtedy o Bogu zapomnieć? Oczywiście jest dziękczynienie, stała relacja z Bogiem itp. Tylko czy paradoksalnie wdzięczność nie jest trudniejsza? wink

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-21 21:03:48)

Odp: Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?

"Jak trwoga, to do Boga"... smutne, ale często prawdziwe. Powinno być tak, że jest się z Nim w chwilach złych, jak i dobrych, ale w tej drugiej sytuacji trzeba być uważnym, bo łatwo można się zagubić. Jednym się udaje, innym nie. Ja się staram dziękować codziennie za to, co mam. Od czasu do czasu sobie też ponarzekam itp., wtedy gdy jest źle.

3

Odp: Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?

Uważam, ze bardzo wiele osób wierzących (?)  po prostu nie umie/nie chce stworzyć więzi z Bogiem. Bo co to za wieź, kiedy przypominają sobie o Bogu tylko w chwilach trwogi? Relacje, wieź z Bogiem trzeba pielęgnować jak relacje z bliskim przyjacielem, z którym dzielą nas setki km. Jeżeli będziemy z tym przyjacielem często rozmawiać, interesować się nim to ta przyjaźń przetrwa mimo odległości. Co by natomiast pomyslal ten przyjaciel gdybysmy przypomnieli sobie o nim np po kilku latach milczenia bo w danym momencie potrzebujemy jego pomocy?
Uważam, ze osoby, które modlą się tylko w chwilach trwogi - po prostu nie do końca w Boga wierzą. To coś na zasadzie "Wszystkie inne sposoby zawiodły. Pomodlę się - a nóż Bóg istnieje i może rozwiąże moje problemy." Jednak z tego co mówi księga wszystkich wierzących - podstawowym warunkiem by modlitwy zostały wysłuchane - jest wiara podparta uczynkami. I tak na logikę - ja miałabym gdzieś przyjaciela który przypomina sobie o mnie tylko wtedy, kiedy coś chce wink.

4

Odp: Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?
Kobra99 napisał/a:

Uważam, ze bardzo wiele osób wierzących (?)  po prostu nie umie/nie chce stworzyć więzi z Bogiem. Bo co to za wieź, kiedy przypominają sobie o Bogu tylko w chwilach trwogi? Relacje, wieź z Bogiem trzeba pielęgnować jak relacje z bliskim przyjacielem, z którym dzielą nas setki km. Jeżeli będziemy z tym przyjacielem często rozmawiać, interesować się nim to ta przyjaźń przetrwa mimo odległości. Co by natomiast pomyslal ten przyjaciel gdybysmy przypomnieli sobie o nim np po kilku latach milczenia bo w danym momencie potrzebujemy jego pomocy?
Uważam, ze osoby, które modlą się tylko w chwilach trwogi - po prostu nie do końca w Boga wierzą. To coś na zasadzie "Wszystkie inne sposoby zawiodły. Pomodlę się - a nóż Bóg istnieje i może rozwiąże moje problemy." Jednak z tego co mówi księga wszystkich wierzących - podstawowym warunkiem by modlitwy zostały wysłuchane - jest wiara podparta uczynkami. I tak na logikę - ja miałabym gdzieś przyjaciela który przypomina sobie o mnie tylko wtedy, kiedy coś chce wink.

Dobrze, że nie jesteś Bogiem. smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak trwoga to do Boga - a co gdy jest odwrotnie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024