mama chłopaka mieszkalismy raze i z curka ale 10 kwietnia ojciec dziecka zabrał mi ja sopd sklepu w sumie to sie szarpalismy asz wkoncu pusciłam curke jemu zadzwoniłam na policje przyjechali pod sklep powiedziałam co sie stało to kazali mi wsiasc do samochodu i szukalismy ich ale nigdzie nie było wiec ja dzwoniłam do niego ale nie odebrał dopiero za drugim razem to spytałam gdzie jest z curka to powiedział ze w domu wiec pojechalismy z policja ale nikogo nie było w mieszkaniu wkoncu policjant zadzwonił do dyzurnego i sie spytał czy cos wiedza ale nic dopiero puzniej dyzurny oddzwonił i powiedział ze curka ma sie dobrze i niebawem wruci . to mnie odwiezli do domu i kazali czekac wiec poszłam i czekałam ale nic z tego po pewnym czasie ojciec dziecka przyszedł sam pokrecił sie po mieszkaniu i poszedł za jakis czas wrucił znowu wziął małej pare rzeczy i schował do torby i wyciagnał mi z torebki ksiazeczke zdrowia małej to mi sie nie spodobało i sie poszarpalismy w mieszkaniu asz wkoncu wział i wyzucił za szawke mi ta ksiazeczke . pytałam sie nawet jego gdzie jest cuurka ale niechciał powiedziec nic to poszedł . ja zostałam sama czekałam na rodzicuw i pwkoncu przyjechali to odrazu pojechalismy na policje to zgłosic to wezwali mnie na gure i tam spisywali raport i oczywiscie curke mi policja przywiozła razem z ojcem dziecka i po tym wszystkim odebrałam curke i wruciłam z rodzina do domu . po tym wszystkim rodzice powiedzieli zebym pisała o alimenty i pozbawienie go władz i nie wiem co juz mam robic ojciec dziecka cały czas pisze do mnie i widze ze jemu zalezy na dalszej naszej miłosci ale moi rodzice niechca zebym była z nim na dodatek odwiedził tez mnie kurator sadowy ja mam metlik w głowie cały czas płacze nie jem z tego wszystkiego co robic dalej
*córka!
starsznie chaotycznie piszesz, ale tak oczywiście idz po porade prawna, działaj!
katarzynka1988, proszę Cię o zapoznanie się z regulaminem naszego forum, a w szczególności z punktem 10. Proszę też, byś skorzystała ze słownika i poprawiła błędy w poście, tak, by dało się go przeczytać i zrozumieć.
5 2014-04-21 19:30:04 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-04-21 20:00:30)
mama chłopaka mieszkalismy raze i z curka ale 10 kwietnia ojciec dziecka zabrał mi ja sopd sklepu w sumie to sie szarpalismy asz wkoncu pusciłam curke jemu zadzwoniłam na policje przyjechali pod sklep powiedziałam co sie stało to kazali mi wsiasc do samochodu i szukalismy ich ale nigdzie nie było wiec ja dzwoniłam do niego ale nie odebrał dopiero za drugim razem to spytałam gdzie jest z curka to powiedział ze w domu wiec pojechalismy z policja ale nikogo nie było w mieszkaniu wkoncu policjant zadzwonił do dyzurnego i sie spytał czy cos wiedza ale nic dopiero puzniej dyzurny oddzwonił i powiedział ze curka ma sie dobrze i niebawem wruci . to mnie odwiezli do domu i kazali czekac wiec poszłam i czekałam ale nic z tego po pewnym czasie ojciec dziecka przyszedł sam pokrecił sie po mieszkaniu i poszedł za jakis czas wrucił znowu wziął małej pare rzeczy i schował do torby i wyciagnał mi z torebki ksiazeczke zdrowia małej to mi sie nie spodobało i sie poszarpalismy w mieszkaniu asz wkoncu wział i wyzucił za szawke mi ta ksiazeczke . pytałam sie nawet jego gdzie jest cuurka ale niechciał powiedziec nic to poszedł . ja zostałam sama czekałam na rodzicuw i pwkoncu przyjechali to odrazu pojechalismy na policje to zgłosic to wezwali mnie na gure i tam spisywali raport i oczywiscie curke mi policja przywiozła razem z ojcem dziecka i po tym wszystkim odebrałam curke i wruciłam z rodzina do domu . po tym wszystkim rodzice powiedzieli zebym pisała o alimenty i pozbawienie go władz i nie wiem co juz mam robic ojciec dziecka cały czas pisze do mnie i widze ze jemu zalezy na dalszej naszej miłosci ale moi rodzice niechca zebym była z nim na dodatek odwiedził tez mnie kurator sadowy ja mam metlik w głowie cały czas płacze nie jem z tego wszystkiego co robic dalej
Sporo byków i straszny chaos...
Kasiu w oczy z Twojego postu rzuca się: szarpanina, wizyta kuratora, policja i rzucanie dokumentami.
Piszesz, że widzisz, że jemu zależy na waszej miłości, więc ja pytam, gdzie ona jest i czym się objawia?? Ciekawią mnie również dwie rzeczy: jego wiek i dlaczego twój chłopak zachował się tak a nie inaczej (problemy finansowe, alkohol czy kasa)??
mama chłopaka mieszkalismy raze i z curka ale 10 kwietnia ojciec dziecka zabrał mi ja sopd sklepu w sumie to sie szarpalismy asz wkoncu pusciłam curke jemu zadzwoniłam na policje przyjechali pod sklep powiedziałam co sie stało to kazali mi wsiasc do samochodu i szukalismy ich ale nigdzie nie było wiec ja dzwoniłam do niego ale nie odebrał dopiero za drugim razem to spytałam gdzie jest z curka to powiedział ze w domu wiec pojechalismy z policja ale nikogo nie było w mieszkaniu wkoncu policjant zadzwonił do dyzurnego i sie spytał czy cos wiedza ale nic dopiero puzniej dyzurny oddzwonił i powiedział ze curka ma sie dobrze i niebawem wruci . to mnie odwiezli do domu i kazali czekac wiec poszłam i czekałam ale nic z tego po pewnym czasie ojciec dziecka przyszedł sam pokrecił sie po mieszkaniu i poszedł za jakis czas wrucił znowu wziął małej pare rzeczy i schował do torby i wyciagnał mi z torebki ksiazeczke zdrowia małej to mi sie nie spodobało i sie poszarpalismy w mieszkaniu asz wkoncu wział i wyzucił za szawke mi ta ksiazeczke . pytałam sie nawet jego gdzie jest cuurka ale niechciał powiedziec nic to poszedł . ja zostałam sama czekałam na rodzicuw i pwkoncu przyjechali to odrazu pojechalismy na policje to zgłosic to wezwali mnie na gure i tam spisywali raport i oczywiscie curke mi policja przywiozła razem z ojcem dziecka i po tym wszystkim odebrałam curke i wruciłam z rodzina do domu . po tym wszystkim rodzice powiedzieli zebym pisała o alimenty i pozbawienie go władz i nie wiem co juz mam robic ojciec dziecka cały czas pisze do mnie i widze ze jemu zalezy na dalszej naszej miłosci ale moi rodzice niechca zebym była z nim na dodatek odwiedził tez mnie kurator sadowy ja mam metlik w głowie cały czas płacze nie jem z tego wszystkiego co robic dalej
Poczytaj trochę o ortografii.????
Ale jestescie, dziewczyna roztrzesiona i zalamana to i pisze chaotycznie. Na mojej pierwszej wizycie u terapeutki bylam tak roztrzesiona, ze sama nie wiem jak kobita cokolwiek skumala z tego co mowie, jeszcze do tego zuzylam jej pudelko chusteczek
Katarzynka piszesz, ze ''nie wiem co juz mam robic ojciec dziecka cały czas pisze do mnie i widze ze jemu zalezy na dalszej naszej miłosci ale moi rodzice niechca zebym była z nim na dodatek odwiedził tez mnie kurator sadowy ja mam metlik w głowie cały czas płacze nie jem z tego wszystkiego co robic dalej''. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze jemu zalezy na tzw milosci, rozumiem, ze masz metlik w glowie ale on uprowadzil wasza corke, poszarpal Cie, oklamywal, wykradl dokumenty corki. On nie ma prawa porwac Ci dziecka sprzed sklepu. Bron Boze dziewczyno czasem nie odpisuj mu na te smsy, on toba manipuluje. A ty cos do niego w ogole czujesz, chcialabys do niego wrocic? Bo ja bym powaznie sie zdenerwowala gdyby ktos sobie ze mna tak pogrywal. Ile lat ma wasza corka? Mysle, ze raczej powinnas posluchac swoich rodzicow, przeciez to swir jakis jest. Pozdrawiam.
mama chłopaka mieszkalismy raze i z curka ale 10 kwietnia ojciec dziecka zabrał mi ja sopd sklepu w sumie to sie szarpalismy asz wkoncu pusciłam curke jemu zadzwoniłam na policje przyjechali pod sklep powiedziałam co sie stało to kazali mi wsiasc do samochodu i szukalismy ich ale nigdzie nie było wiec ja dzwoniłam do niego ale nie odebrał dopiero za drugim razem to spytałam gdzie jest z curka to powiedział ze w domu wiec pojechalismy z policja ale nikogo nie było w mieszkaniu wkoncu policjant zadzwonił do dyzurnego i sie spytał czy cos wiedza ale nic dopiero puzniej dyzurny oddzwonił i powiedział ze curka ma sie dobrze i niebawem wruci . to mnie odwiezli do domu i kazali czekac wiec poszłam i czekałam ale nic z tego po pewnym czasie ojciec dziecka przyszedł sam pokrecił sie po mieszkaniu i poszedł za jakis czas wrucił znowu wziął małej pare rzeczy i schował do torby i wyciagnał mi z torebki ksiazeczke zdrowia małej to mi sie nie spodobało i sie poszarpalismy w mieszkaniu asz wkoncu wział i wyzucił za szawke mi ta ksiazeczke . pytałam sie nawet jego gdzie jest cuurka ale niechciał powiedziec nic to poszedł . ja zostałam sama czekałam na rodzicuw i pwkoncu przyjechali to odrazu pojechalismy na policje to zgłosic to wezwali mnie na gure i tam spisywali raport i oczywiscie curke mi policja przywiozła razem z ojcem dziecka i po tym wszystkim odebrałam curke i wruciłam z rodzina do domu . po tym wszystkim rodzice powiedzieli zebym pisała o alimenty i pozbawienie go władz i nie wiem co juz mam robic ojciec dziecka cały czas pisze do mnie i widze ze jemu zalezy na dalszej naszej miłosci ale moi rodzice niechca zebym była z nim na dodatek odwiedził tez mnie kurator sadowy ja mam metlik w głowie cały czas płacze nie jem z tego wszystkiego co robic dalej
masakra normalnie,błęby ortograficzne masz na 5 ale pewnie jesteś młodziutka,powiem szczerze,że gdyby mi chłopak,ojciec dziecka,mąż....... wyciął taki numer to bym go ............. i nigdy nie pozwoliła wrócić.....opamiętaj się