zakazany owoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: zakazany owoc

Cześć dziewczyny. Szukam pomocy i porady. Kompletnie nie mam z kim porozmawiać na temat tego co mi się ostatnio przytrafiło. A potrzebuję gdzieś wylać z siebie te wszystkie emocje. Uprzedzam, że to może być długa historia, która na pewno wielu z Was się nie spodoba..   Mam 22 lata, od 3 miesięcy przebywam i pracuję w Niemczech. Już w pierwszy dzień go zauważyłam, nie wiem co ale coś mnie do niego przyciągnęło, co prawda nie mieliśmy dobrego początku, bowiem nie był zbyt miły dla mnie w mieszkaniu, ciągle zahaczał mnie jakimiś uwagami. ale za to w pracy był jedyną osobą która w pierwszy dzień podeszła do mnie z przyjaznym nastawieniem. No i cóż, chociaż z dystansem polubiłam go. Kiedy powiedział mi, że jest starszy o 6 lat i ma żonę z dzieckiem w Polsce, no cóż szczena mi opadła. Nie wiem kiedy to się stało, nie wiem dlaczego i jak, ale z dnia nadzień zaczęłam go lubić coraz bardziej. Facet ogarnięty, inteligentny, śmieszny, przystojny, ogólnie lubiany. Napięcie między nami narastało, coś wisiało w powietrzu, i chociaż odganiałam swoje myśli od niego, unikałam go jak ognia, ciągle gdzieś na siebie wpadaliśmy, i nawet kiedy przenieśli mnie z jego firmy do całkiem innej, po czasie on również tam się znalazł.
Pewnej nocy, no cóż obydwoje trochę wypiliśmy i wylądowaliśmy razem w łóżku. Oczywiście to było niewinne. Nie kochaliśmy się, tylko pieściliśmy. Tej nocy powiedział mi, żebym tylko się nie zakochała. Powiedziałam że nie ma szans. Na drugi dzień już nie było tak fajnie, jakiś mur stworzył się między nami. Zjadało nas poczucie winy, i wyrzuty sumienia. Uzgodniliśmy, że to więcej się nie powtórzy i zachowamy to dla siebie. Niestety sytuacja znów się powtórzyła. Oczywiście wszystko wyglądało tak samo jak za pierwszym razem, całowaliśmy się, dotykaliśmy ale nic poza tym. Ale od tamtej pory nic nie było dla mnie takie same. Każdy jego przelotny dotyk, chociażby niechcący.. jego spojrzenie... no nie potrafię tego opisać. Powtarzałam sobie w myślach: Ogarnij się. On ma dziecko i żonę. Ale to wszystko było silniejsze. Za trzecim razem było inaczej. Byliśmy bardziej śmielsi, ale kiedy zaczynaliśmy się kochać jego penis mięknął. Powiedział mi, że nie potrafi, że jest mu głupio że nie może, ale coś go trzyma. Oczywiście oboje wiedzieliśmy co. Więc znów zakończyliśmy noc na pieszczotach. Na drugi dzień było bardzo nieprzyjemnie. Kompletnie nie wiedziałam co mu powiedzieć. Przeprosił mnie, chociaż sama nie wiem do tej pory za co. Przecież to moja wina. Powinnam była się wycofać za pierwszym razem. Myślałam, że po tej nocy to wszystko skończone. Ten ból w jego oczach kazał mi się trzymać z daleka. I naprawdę to zrobiłam. Ograniczyłam nasze kontakty. Wtedy dowiedziałam się że jego żona spodziewa się kolejnego dziecka. Okazało się, że jest w 7 miesiącu więc wiedział kiedy się poznaliśmy. Sama nie wiem jak się czułam, i jak się czuje. Jak idiotka,kretynka, dziwka? chyba wszystko po trochu. nie dało się ukryć dystansu miedzy nami. ciężko było mi z nim rozmawiać. ale on znów po pewnym czasie zrobił ten pierwszy krok. A ja nie potrafiłam się mu oprzeć, zapomnialam o wszystkim. Więc to wszystko zaczęło się rozwijać coraz bardziej.Ukrywaliśmy się przed cala resztą domowników, spotykając po kontach domku. Całowaliśmy się, pieściliśmy. Sama nie wiem co to znaczyło dla niego. wszystko się zmieniało. Zaczął całować mnie z czułością. czesto tulil mnie do siebie. zapomnialam o wszystkim dookola. zatracilam sie w nim. kobieta zawsze powinna wiedziec kiedy facet patrzy na nia tak jakby chcial ja wyruhac, czy jakby cos do niej czul. U niego wszystko bylo pod znakiem zapytania. cholera ten facet byl nie do ogarnicia. jedna wielka tajemnica. kiedys mu powiedzialam, ze wiem ze dla niego to tylko zabawa a on powiedzial ze :"problem w tym ze nie". W kazdym razie rozwinal się miedzy nami romans. Taki nie do konca, bo nie uprawialismy sexu. Wszystko bylo zajebiscie, calkiem zapomnialam o wszystkim o jego zonie, o dzieciach. To bylo tak piekne ze az niemozliwe, bo dowiedzialam sie o jego wyjezdzie. Im blizej wyjazdu tym bardziej byl czulszy. trzymal mnie mocno w ramionach, dotykal, calowal.. inaczej. Nie wiem, wydaje mi sie ze facet nie robi tak dla zabawy. spedzilismy ostatnia noc. kochalismy sie wtedy pierwszy raz. krotko, bo znow mial problem, chociaz nie wiem juz czy to z powodu tego ze troche byl pijany i spalil sie, czy znow trzymala go kobieta. mimo wszystko to byla najpiekniejsza noc. nigdy czegos takiego nie przezylam. i chociaz rano ciezko mi bylo w pracy, kiedy tylko wrocilam, szybko mnie odnalazl, i rownie szybko bylam w jego ramionach. powiedzial mi ze nigdy mnie nie zapomnie. ze sie spotkamy, ale nie wiem czy na serio brac jego slowa.teraz go nie ma. juz nie wroci tutaj. a ja tesknie, nie moge znalesc sobie miejsca, czuje pustke. czasem piszemy na facebooku, ale dalej nie wiem co mam myslec. co zrobic ? czy jest sens pytac kim dla niego bylam? wiem ze powinnam odpuscic, ale dla mnie to bylo cos wiecej niz romans. i sklamalabym mowiac ze nic do niego nie czuje. cholernie mi go brakuje, z drugiej strony czuje sie jak swinia ze zrobilam cos takiego facetowi z rodzina, i czego ja od niego oczekuje? zeby zostawil rodzine dla kogos takiego jak ja ? nie mam nic co moglabym mu zaoferowac... wiem ze ta cala historia jest haotyczna, ale tak wlasnie sie czuje. nigdy nie przypuszczalam ze cos takiego mi sie przytrafi.. to byl drugi facet w moim zyciu, z ktorym bylam fizycznie az tak blisko.. co robic? jak zyc dalej?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-04-20 21:39:52)

Odp: zakazany owoc
magda_ napisał/a:

Cześć dziewczyny. Szukam pomocy i porady. Kompletnie nie mam z kim porozmawiać na temat tego co mi się ostatnio przytrafiło. A potrzebuję gdzieś wylać z siebie te wszystkie emocje. Uprzedzam, że to może być długa historia, która na pewno wielu z Was się nie spodoba..   Mam 22 lata, od 3 miesięcy przebywam i pracuję w Niemczech. Już w pierwszy dzień go zauważyłam, nie wiem co ale coś mnie do niego przyciągnęło, co prawda nie mieliśmy dobrego początku, bowiem nie był zbyt miły dla mnie w mieszkaniu, ciągle zahaczał mnie jakimiś uwagami. ale za to w pracy był jedyną osobą która w pierwszy dzień podeszła do mnie z przyjaznym nastawieniem. No i cóż, chociaż z dystansem polubiłam go. Kiedy powiedział mi, że jest starszy o 6 lat i ma żonę z dzieckiem w Polsce, no cóż szczena mi opadła. Nie wiem kiedy to się stało, nie wiem dlaczego i jak, ale z dnia nadzień zaczęłam go lubić coraz bardziej. Facet ogarnięty, inteligentny, śmieszny, przystojny, ogólnie lubiany. Napięcie między nami narastało, coś wisiało w powietrzu, i chociaż odganiałam swoje myśli od niego, unikałam go jak ognia, ciągle gdzieś na siebie wpadaliśmy, i nawet kiedy przenieśli mnie z jego firmy do całkiem innej, po czasie on również tam się znalazł.
Pewnej nocy, no cóż obydwoje trochę wypiliśmy i wylądowaliśmy razem w łóżku. Oczywiście to było niewinne. Nie kochaliśmy się, tylko pieściliśmy. Tej nocy powiedział mi, żebym tylko się nie zakochała. Powiedziałam że nie ma szans. Na drugi dzień już nie było tak fajnie, jakiś mur stworzył się między nami. Zjadało nas poczucie winy, i wyrzuty sumienia. Uzgodniliśmy, że to więcej się nie powtórzy i zachowamy to dla siebie. Niestety sytuacja znów się powtórzyła. Oczywiście wszystko wyglądało tak samo jak za pierwszym razem, całowaliśmy się, dotykaliśmy ale nic poza tym. Ale od tamtej pory nic nie było dla mnie takie same. Każdy jego przelotny dotyk, chociażby niechcący.. jego spojrzenie... no nie potrafię tego opisać. Powtarzałam sobie w myślach: Ogarnij się. On ma dziecko i żonę. Ale to wszystko było silniejsze. Za trzecim razem było inaczej. Byliśmy bardziej śmielsi, ale kiedy zaczynaliśmy się kochać jego penis mięknął. Powiedział mi, że nie potrafi, że jest mu głupio że nie może, ale coś go trzyma. Oczywiście oboje wiedzieliśmy co. Więc znów zakończyliśmy noc na pieszczotach. Na drugi dzień było bardzo nieprzyjemnie. Kompletnie nie wiedziałam co mu powiedzieć. Przeprosił mnie, chociaż sama nie wiem do tej pory za co. Przecież to moja wina. Powinnam była się wycofać za pierwszym razem. Myślałam, że po tej nocy to wszystko skończone. Ten ból w jego oczach kazał mi się trzymać z daleka. I naprawdę to zrobiłam. Ograniczyłam nasze kontakty. Wtedy dowiedziałam się że jego żona spodziewa się kolejnego dziecka. Okazało się, że jest w 7 miesiącu więc wiedział kiedy się poznaliśmy. Sama nie wiem jak się czułam, i jak się czuje. Jak idiotka,kretynka, dziwka? chyba wszystko po trochu. nie dało się ukryć dystansu miedzy nami. ciężko było mi z nim rozmawiać. ale on znów po pewnym czasie zrobił ten pierwszy krok. A ja nie potrafiłam się mu oprzeć, zapomnialam o wszystkim. Więc to wszystko zaczęło się rozwijać coraz bardziej.Ukrywaliśmy się przed cala resztą domowników, spotykając po kontach domku. Całowaliśmy się, pieściliśmy. Sama nie wiem co to znaczyło dla niego. wszystko się zmieniało. Zaczął całować mnie z czułością. czesto tulil mnie do siebie. zapomnialam o wszystkim dookola. zatracilam sie w nim. kobieta zawsze powinna wiedziec kiedy facet patrzy na nia tak jakby chcial ja wyruhac, czy jakby cos do niej czul. U niego wszystko bylo pod znakiem zapytania. cholera ten facet byl nie do ogarnicia. jedna wielka tajemnica. kiedys mu powiedzialam, ze wiem ze dla niego to tylko zabawa a on powiedzial ze :"problem w tym ze nie". W kazdym razie rozwinal się miedzy nami romans. Taki nie do konca, bo nie uprawialismy sexu. Wszystko bylo zajebiscie, calkiem zapomnialam o wszystkim o jego zonie, o dzieciach. To bylo tak piekne ze az niemozliwe, bo dowiedzialam sie o jego wyjezdzie. Im blizej wyjazdu tym bardziej byl czulszy. trzymal mnie mocno w ramionach, dotykal, calowal.. inaczej. Nie wiem, wydaje mi sie ze facet nie robi tak dla zabawy. spedzilismy ostatnia noc. kochalismy sie wtedy pierwszy raz. krotko, bo znow mial problem, chociaz nie wiem juz czy to z powodu tego ze troche byl pijany i spalil sie, czy znow trzymala go kobieta. mimo wszystko to byla najpiekniejsza noc. nigdy czegos takiego nie przezylam. i chociaz rano ciezko mi bylo w pracy, kiedy tylko wrocilam, szybko mnie odnalazl, i rownie szybko bylam w jego ramionach. powiedzial mi ze nigdy mnie nie zapomnie. ze sie spotkamy, ale nie wiem czy na serio brac jego slowa.teraz go nie ma. juz nie wroci tutaj. a ja tesknie, nie moge znalesc sobie miejsca, czuje pustke. czasem piszemy na facebooku, ale dalej nie wiem co mam myslec. co zrobic ? czy jest sens pytac kim dla niego bylam? wiem ze powinnam odpuscic, ale dla mnie to bylo cos wiecej niz romans. i sklamalabym mowiac ze nic do niego nie czuje. cholernie mi go brakuje, z drugiej strony czuje sie jak swinia ze zrobilam cos takiego facetowi z rodzina, i czego ja od niego oczekuje? zeby zostawil rodzine dla kogos takiego jak ja ? nie mam nic co moglabym mu zaoferowac... wiem ze ta cala historia jest haotyczna, ale tak wlasnie sie czuje. nigdy nie przypuszczalam ze cos takiego mi sie przytrafi.. to byl drugi facet w moim zyciu, z ktorym bylam fizycznie az tak blisko.. co robic? jak zyc dalej?

1. Nie Ty brałaś ślub z jego żoną itd. itp., więc winę za zaistniałą sytuację ponosi on.
2. Jeśli nie wyleczysz się z tego faceta sporo życia Ci przeleci na czekaniu, marzeniu itd. itp.
3. Jest taka tendencja, że za granicą wszelkie hamulce puszczają, a konsekwencje tego są różne np. rozlatujące się rodziny.
4. Sorry ale facet, który pozwala sobie na coś takiego będąc mężem/ojcem to D N O, więc z łaski swojej przestań go w swojej główce idealizować, bo do ideału jest mu straaaasznie daleko.
5. Pomyśl, że jesteś na miejscu jego żonki i grzecznie czekasz w domciu, aż misio wróci z saksów na łono rodziny... już nie jest taki wspaniały, prawda? A jeśli nadal uważasz go za uosobienie cnót wszelakich to coś z Tobą nie tak.

PS Przestań się z tą łajzą w ogóle kontaktować, po co Ci to? Zablokuj i zapomnij to bardzo dobra rada, uwierz...
Pzdr

3 Ostatnio edytowany przez Natalia123423 (2014-04-20 21:37:06)

Odp: zakazany owoc

przykro
to mówić ale on cię wykorzystał. dziewczyno przecież on żony nie
zostawi bo mu tak wygodnie no i o drugim dziecku też ci zapomniał
powiedzieć. zapomnij o nim jak najszybciej

4

Odp: zakazany owoc

Nie wiem jak wy ale ja zastanawiam się nad stworzeniem nowego wyrazu dla kobiety oddającej się na saksach. Takie połączenie naiwnej kobiety z naczyniem do spuszcz...a się. To co się dzieje za granicą woła o pomstę do nieba.
Żałosne jest zachowanie tego faceta i żałosne twoje, uważając go za ideał. Bo to skończony .... a nie facet. Namiastka mężczyzny.
Co ty sobie umyśliłaś w tej główce? Że rozwiedzie się z żoną i zostawi z dwójką dzieci? A wy ułożycie sobie nowe piękne życie na obczyźnie? Serio? Tak nisko się cenisz, że uważasz takiego faceta za wartościowy materiał na układanie czegokolwiek?

Pomacał sobie, podotykał. Na więcej widać nie zasłużyłaś.

5 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-04-20 22:44:27)

Odp: zakazany owoc
Aniaa34 napisał/a:

Nie wiem jak wy ale ja zastanawiam się nad stworzeniem nowego wyrazu dla kobiety oddającej się na saksach. Takie połączenie naiwnej kobiety z naczyniem do spuszcz...a się. To co się dzieje za granicą woła o pomstę do nieba.
Żałosne jest zachowanie tego faceta i żał[osne twoje, uważając go za ideał. Bo to skończony .... a nie facet. Namiastka mężczyzny.
Co ty sobie umyśliłaś w tej główce? Że rozwiedzie się z żoną i zostawi z dwójką dzieci? A wy ułożycie sobie nowe piękne życie na obczyźnie? Serio? Tak nisko się cenisz, że uważasz takiego faceta za wartościowy materiał na układanie czegokolwiek?

Pomacał sobie, podotykał. Na więcej widać nie zasłużyłaś.

Piękne nic dodać nic ująć.

6

Odp: zakazany owoc

Dobrze ci tak.
I oby tobie ktoś kiedyś odpłacił się pięknym za nadobne.
Co do gościa- szkoda mojego czasu po prostu.
ŻENUJĄCE hmm

7 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-04-21 17:40:29)

Odp: zakazany owoc

jesteś po prostu pusta, glupia i twoje zachowanie jest żenujące
a fakt dla niego nic nie zanczysz, tylko zabawka do dotykania i żeby ja przelecieć
a bardzo wspolczuje jego zonie i dzieciom
mam nadzieje ze jak już zalozysz rodzine to będziesz codziennie pamietala o tym jakie sa niektóre kobiety i jeśli twój maz wyjedzie to ze zrobi ci cos takiego, bo wszystko do nas wraca

,, Ale to wszystko było silniejsze.,, -ale co? ze poznalas gościa i od razu cie zaswędziało? wybacz wulgarna odpowiedz ale masz wogole rozum czy myślisz tylko pewna czescia ciala, naprawdę wstyd
,,Oczywiście to było niewinne,,- no pewnie zabierasz meza innej kobiecie i dzieciom ojca, ale co tam, wazna TWOJA DUPA:(

,,czuje sie jak swinia ze zrobilam cos takiego facetowi z rodzina,,- ty cos jemu zrobilas, takiemu dupkowi? a jego zona?
wykorzystal cie i potraktowal jak szmate jak rzecz
jeśli masz do siebie jakiś szacunek jako kobiety to o nim zapomnij weź się obudz i się cen jako osobe jako kobiete, bo widze ze się dowartościowujesz tym ze CHCIAL CIE facei innej kobiety, maz i ojciec, ZALOSNE

pytasz ,,co robic? jak zyc dalej?,, - wybacz, ale ty? a co miałaby powiedzieć jego zona???????
a na marginesie nie nie bylam zdradzona, bo pewnie zaraz na mnie naskoczysz, ale mam to gdzies...........

A twoje przemyślenia, twoja madrosc to wszytkim powtorze he he
,,kobieta zawsze powinna wiedziec kiedy facet patrzy na nia tak jakby chcial ja wyruhac, czy jakby cos do niej czul. ,,
ale wybacz ze nie skorzystam z twojej rady:) co może czuc do ciebie facet który zna cie pare dni, oprócz tego ze mu się fizycznie podobasz???? i do tego majac rodzine swoja?

8

Odp: zakazany owoc

tak jak myślałam. nie spodziewałam się zobaczyć nic miłego, ale no cóż.. zasłużyłam sobie na wszystko. to nie jest mój pierwszy wyjazd za granicę, aczkolwiek zaistniała sytuacja jest czymś nowym. nigdy nie zrobiłam takiej rzeczy, i nawet nie wiedziałam że jestem do tego zdolna. nie mam nic na swoje wytłumaczenie, i każde nie miłe słowo pod moim adresem jest na miejscu.
co sobie myślałam? najwyraźniej nic. nie poradzę na to co czuję.
czytam te wszystkie wypowiedzi, które otwierają mi oczy na to jak dałam się omamić krzywdząc tyle osób naraz. nie cofnę już niczego, więc pozostaje mi zapomnieć i nie mieszać się w to więcej.
dzięki za wszystkie odpowiedzi, dały mi dużo do myślenia.

9 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-04-21 23:35:31)

Odp: zakazany owoc
magda_ napisał/a:

tak jak myślałam. nie spodziewałam się zobaczyć nic miłego, ale no cóż.. zasłużyłam sobie na wszystko. to nie jest mój pierwszy wyjazd za granicę, aczkolwiek zaistniała sytuacja jest czymś nowym. nigdy nie zrobiłam takiej rzeczy, i nawet nie wiedziałam że jestem do tego zdolna. nie mam nic na swoje wytłumaczenie, i każde nie miłe słowo pod moim adresem jest na miejscu.
co sobie myślałam? najwyraźniej nic. nie poradzę na to co czuję.
czytam te wszystkie wypowiedzi, które otwierają mi oczy na to jak dałam się omamić krzywdząc tyle osób naraz. nie cofnę już niczego, więc pozostaje mi zapomnieć i nie mieszać się w to więcej.
dzięki za wszystkie odpowiedzi, dały mi dużo do myślenia.

Stać Cię na więcej niż zajęty facet, prawda?? Miłe rzeczy nie docierają tak skutecznie jak łyżka dziegciu.
Pzdr

I jeszcze jedno na co powinnaś zwracać uwagę. Bardzo często żonaci będąc na saksach przyznają się do swojego statusu i zgrywają kawalerów, Ty popłyniesz a i tak nic z tego nie będzie.

10

Odp: zakazany owoc

Magdo nie gniewaj się na to co napisaliśmy tylko dobrze się zastanów nad tymi słowami. To dla twojego dobra. Nie szmać się.
Wierzę, że jesteś wartościowym człowiekiem odczuwającym empatię. Chciałabyś być na miejscu jego żony?
Jest tylu fajnych wolnych facetów. Jesteś więcej warta niż macanki pod ścianą.

11

Odp: zakazany owoc

dokładnie nie obrazaj się za słowa krytyki bo nikt nie robi tego dla przyjemności tylko zebys otworzyla oczy i widze ze zrozumialas cos bo nie odpisalas inaczej tylko w kulturalny sposób i napisalas ze rozumiesz swój blad,
każdy może się pogubić, ale to ze tu napisalas to pierwszy krok

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024