Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lenkaa1988 (2014-04-11 19:20:17)

Temat: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Witam serdecznie! Piszę, ponieważ mam mały problem... Chodzi o to, że nie potrafię stworzyć z mężczyznami żadnej dłuższej relacji... Jestem już wobec tej sytuacji zupełnie bezsilna. Jestem spokojną, miłą, ładną dziewczyną. Nie narzekam na brak adoratorów. Jednak jestem w stosunku do nich zdystansowana, nie lubię być  w centrum zainteresowania, dlatego te ich  "zaloty" traktuję raczej chłodno, bardziej koleżeńsko, przyjacielsko. Ale nie o to mi chodzi. Dosyć późno zainteresowałam się mężczyznami. Priorytetem najpierw były studia i praca. Nie miałam zbytnio czasu. W pierwszym związku znalazłam się jakieś dwa lata temu, o ile w ogóle  można to było nazwać związkiem, bo trwał on niecały miesiąc. Facetowi zależało jedynie na tym, by mnie brzydko mówiąc "zaliczyć". Jakiś czas po tym poznałam innego, wszystko było super, dopóki nie odkryłam, że jest on żonaty. Trochę mi to zajęło, w między czasie zdążyłam się w nim zakochać i dosyć długo czasu upłynęło zanim się po tym doświadczeniu pozbierałam. Pół roku po tym wszystkim zaczęłam umawiać się na randki, ale do żadnego chłopaka nic nie poczułam, więc kończyło się po kilku rozmowach. Aż do niedawna. Dwa miesiące temu, poznałam chłopaka przez internet. W zasadzie kojarzyliśmy się ze studiów (studiowaliśmy na tym samym wydziale). Zaczęły się rozmowy, pisanie... Świetnie się dogadywaliśmy, do czasu aż po tych dwóch miesiącach postanowiliśmy się w końcu spotkać na żywo. Pierwsza randka była bardzo udana. Od razu między nami zaiskrzyło tak bardzo, że na drugiej wylądowaliśmy w łóżku... Od tego czasu mamy sporadyczny kontakt, a raczej praktycznie brak kontaktu. Zagadywałam go na FB, odpisywał mi grzecznie, jakoś inaczej niż dotychczas... Jest mi bardzo przykro, bo on już nie chce się ze mną spotkać. Widocznie po wspólnym seksie mu przeszło. Dostał co chciał i tyle... Zastanawiam się, czy gdybym dłużej go przytrzymała, to coś by z tego było... Brak mi doświadczenia w relacjach damsko- męskich. Czy faceci to wyczuwają i dlatego mnie wykorzystują??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

Zastanawiam się, czy gdybym dłużej go przytrzymała, to coś by z tego było...

Spójrz na to z drugiej strony - dwie randki i masz go z głowy, a mógłby Ci zabrać miesiące albo lata życia, młodości i największej atrakcyjności. Przytrzymywaniem faceta nic nie zyskasz. Co najwyżej stracisz więcej czasu, a prawdziwego uczucia i tak nie podrobisz. Nie zawsze znajomość musi zakończyć się stałym związkiem. Seks nie ma tutaj większego znaczenia - rób tak jak czujesz.

3

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Niby tak, ale każde tego typu niepowodzenie mnie dobija, a gdy zaczynam się lepiej czuć, znów trafiam na podobnego typa... Nie jestem zdesperowana w poszukiwaniu tego jedynego, staram się poznawać różnych facetów, więc nie wiem, czemu wciąż powtarzam ten sam schemat...

4

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Lenka1988 smile

Może najwidoczniej trafiasz na tych nieodpowiednich facetów(czasami tak bywa). Poznawaj facetów tak jak czujesz i serce Ci podpowiada, a może za którymś razem trafi się w końcu ten jedyny i będziesz z nim do końca. Powodzenia wink

5

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
kerk napisał/a:

Lenka1988 smile

Może najwidoczniej trafiasz na tych nieodpowiednich facetów(czasami tak bywa). Poznawaj facetów tak jak czujesz i serce Ci podpowiada, a może za którymś razem trafi się w końcu ten jedyny i będziesz z nim do końca. Powodzenia wink

Heh, moje serce właśnie wybiera tych nieodpowiednich tongue

6

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

Nie jestem zdesperowana w poszukiwaniu tego jedynego, staram się poznawać różnych facetów, więc nie wiem, czemu wciąż powtarzam ten sam schemat...

Jak się przy nich czujesz?

7

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Z tego co piszesz, to jesteś fajną i poukładaną dziewczyną. Masz jakiś plan na siebie. Do mężczyzn też byłaś/jesteś zdystansowana. Niby wszystko w porządku. Może tak jak niektórzy piszą trafiasz na jakichś nieodpowiednich facetów. Ciężko jest kogoś poznać i wyczuć. Każdy ma swoje tajemnice, niektórzy coś ukrywają jak ten żonaty facet. Niestety kobieta ma przechlapane w tym aspekcie. Tu dużą rolę gra seks. Może pójście do łóżka na drugim spotkaniu dało mu do myślenia ? Pewnie się mu to podobało ale może stwierdził, że za łatwo Cię zdobył ? Cholera wie. Chciałabyś pójść na 10tym spotkaniu a mogłoby nie być dziesiątego bo by się zniecierpliwił.... Ja mam taki pogląd, że atrakcyjna i inteligentna kobieta znajdzie sobie faceta na poziomie chociaż z tym ciężko, bo generalnie się takich kobiet często boimy wink Powodzenia !

8

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
marioosh666 napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:

Nie jestem zdesperowana w poszukiwaniu tego jedynego, staram się poznawać różnych facetów, więc nie wiem, czemu wciąż powtarzam ten sam schemat...

Jak się przy nich czujesz?

Dobrze, swobodnie, zawsze fajnie nam się rozmawiało i miło wspólnie spędzało czas..

9

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:

Nie jestem zdesperowana w poszukiwaniu tego jedynego, staram się poznawać różnych facetów, więc nie wiem, czemu wciąż powtarzam ten sam schemat...

Jak się przy nich czujesz?

Dobrze, swobodnie, zawsze fajnie nam się rozmawiało i miło wspólnie spędzało czas..

Co Ci to daje? Jacy oni są? Pisz tak jak czujesz bez analizy smile

10 Ostatnio edytowany przez Lenkaa1988 (2014-04-11 20:10:22)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
marioosh666 napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Jak się przy nich czujesz?

Dobrze, swobodnie, zawsze fajnie nam się rozmawiało i miło wspólnie spędzało czas..

Co Ci to daje? Jacy oni są? Pisz tak jak czujesz bez analizy smile

Napiszę na przykładzie tego ostatniego chłopaka- To fajny, inteligentny, wykształcony facet, w moim wieku. Super nam się rozmawiało, zawsze mnie czymś rozbawił, co mu się bardzo podobało, bo ponoć uwielbiał mój śmiech. Po tych rozmowach z nim nie mogłam doczekać się następnych. Wydawało mi się, że mu trochę zależy, dlatego czuję się rozczarowana, że już nie chce... Może wydałam mu się za spokojna, może za mało inteligentna, albo zwyczajnie za "łatwa".

11

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Lenka nie poznalas jeszcze tego jednego wyjatkowego z ktorym stworzysz ta dluzsza wyjatkowa relacje.

12

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Głowa do góry wink Jeszcze przyjdzie czas na spotkanie tego jedynego. Naprawdę nie masz się czym martwić, jesteś fajną i uśmiechnięta dziewczyną. Z takim nastawieniem na pewno Ci się uda, a między czasie znajdź sobie jakieś zajęcie, hobby żeby za bardzo się tym nie przejmować.

13

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

A może z autorką wątku jest coś nie tak? Ciągle nie może zbudować trwałej relacji z facetem? Ciągle spotyka tych nieodpowiedzialnych?
Jakie to przykre i stereotypowe...sama napisałaś droga autorko, że późno zainteresowałaś się facetami. W Tobie leży problem, nie umiesz obchodzić się z facetami. Za bardzo stawiasz ich na piedestale.
Pozdrawiam

14

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

No to czekamy, aż autorka powie nam coś więcej.

15

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

jesli TY sie dobrze czujesz z seksem na 2 spotkaniu, to nic nie zmieniaj, bo to nie o to chodzi.
robisz po swojemu, az trafisz na kogos kto bedzie tez robił tak samo i razem zaiskrzy.
a ze bedzie co 2 spotkanie z innym... kogo to obchodzi? tylko Ciebie i zainteresowanego.
problem jest w złym wyborze, moze w złym podejsciu. za malo sie znacie, a Ty odkrywasz się cała.

16 Ostatnio edytowany przez Lenkaa1988 (2014-04-11 21:22:07)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
kasztan napisał/a:

A może z autorką wątku jest coś nie tak? Ciągle nie może zbudować trwałej relacji z facetem? Ciągle spotyka tych nieodpowiedzialnych?
Jakie to przykre i stereotypowe...sama napisałaś droga autorko, że późno zainteresowałaś się facetami. W Tobie leży problem, nie umiesz obchodzić się z facetami. Za bardzo stawiasz ich na piedestale.
Pozdrawiam

Zawsze interesowałam się mężczyznami, ale przez studia, pracę i inne obowiązki nie miałam kiedy poznawać facetów. Kiedy jakoś sobie ustabilizowałam życie i "wyszłam" do ludzi, to spotykam takich a nie innych mężczyzn... Może masz rację, może to ze mną jest jakiś problem, nie mam pojęcia. Może Ty coś zasugerujesz?? Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc, że stawiam facetów na piedestale?

17

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
thepass napisał/a:

jesli TY sie dobrze czujesz z seksem na 2 spotkaniu, to nic nie zmieniaj, bo to nie o to chodzi.
robisz po swojemu, az trafisz na kogos kto bedzie tez robił tak samo i razem zaiskrzy.
a ze bedzie co 2 spotkanie z innym... kogo to obchodzi? tylko Ciebie i zainteresowanego.
problem jest w złym wyborze, moze w złym podejsciu. za malo sie znacie, a Ty odkrywasz się cała.

Bardzo możliwe, ten seks tak po prostu wyszedł, a że było to nasze drugie spotkanie, no cóż... Oboje tego chcieliśmy. Może powinnam być bardziej powściągliwa, ale z Wami facetami to nigdy nic nie wiadomo. Jak za szybko, to źle, jak za długo też źle...  Z tym chłopakiem miałam kontakt od ponad dwóch miesięcy, to jemu bardziej zależało żeby w końcu poznać się w realu, a że na pierwszej randce mocno zaiskrzyło, więc pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. No ale jednak się pomyliłam.

18

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Lenka

Być może za bardzo się dla nich otwierasz i to ich w jakiś sposób odpycha, zbyt szybko dajesz im całą siebie a oni nie chcą tak szybko?(jak napisał thepass) Co o tym myślisz? Może to w tym tkwi cały szczegół?

19 Ostatnio edytowany przez Lenkaa1988 (2014-04-11 21:26:32)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
kerk napisał/a:

Lenka

Być może za bardzo się dla nich otwierasz i to ich w jakiś sposób odpycha, zbyt szybko dajesz im całą siebie a oni nie chcą tak szybko?(jak napisał thepass) Co o tym myślisz? Może to w tym tkwi cały szczegół?

Za bardzo otworzyłam się, idąc z Nim do łóżka?? To on wyszedł z tą propozycją, ja się zgodziłam, to źle?? Z tego jak długo się poznawaliśmy i rozmawialiśmy, miałam wrażenie, że On chce się ze mną spotykać bardziej niż ja chciałam... Dziwne to wszystko...

20

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:
thepass napisał/a:

jesli TY sie dobrze czujesz z seksem na 2 spotkaniu, to nic nie zmieniaj, bo to nie o to chodzi.
robisz po swojemu, az trafisz na kogos kto bedzie tez robił tak samo i razem zaiskrzy.
a ze bedzie co 2 spotkanie z innym... kogo to obchodzi? tylko Ciebie i zainteresowanego.
problem jest w złym wyborze, moze w złym podejsciu. za malo sie znacie, a Ty odkrywasz się cała.

Bardzo możliwe, ten seks tak po prostu wyszedł, a że było to nasze drugie spotkanie, no cóż... Oboje tego chcieliśmy. Może powinnam być bardziej powściągliwa, ale z Wami facetami to nigdy nic nie wiadomo. Jak za szybko, to źle, jak za długo też źle...  Z tym chłopakiem miałam kontakt od ponad dwóch miesięcy, to jemu bardziej zależało żeby w końcu poznać się w realu, a że na pierwszej randce mocno zaiskrzyło, więc pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. No ale jednak się pomyliłam.

Nie pierwsza i nie ostatnia taka jesteś. Z tymi chłopakami źle, ale zawsze na kobiecy plus działa, jak ona powściągliwa, a nie pierwsza łatwa. Kobiety tajemnicze interesują bardziej niż te na jeden raz. A taką się Lenka okazałaś i tyle.

21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 21:30:59)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

a to nie jest otworzenie? przeciez to powinno byc na koncu. tzn z mojej strony uwazam, ze milosc nalezy budowac etapami, zaufaniem i tak dalej. reszta to tylko popęd... musisz z gory zaakceptowac, ze czy "dasz" czy nie, to i tak to sie moze skonczyc. to nie tak, ze nie wiadomo jak to z nami, facetami. cos nie poszło, wiec sie nie obwiniaj. po prostu nie pasowaliscie. czy bys sie popłakała i powiedziała jaka jestes najgorsza, czy bys mu najlepszy seks zafundowała. a jesli dajesz od siebie tyle i Ci to nie przeszkadza, ze tak szybko to nie widze problemu. kazdy robi jak uwaza. nie jest powiedziane, ze gdybys to przeciągała to by sie nie skonczyło. rownie dobrze mogl czekac na to i 3 lata, a pozniej by dostał i by uciekł. albo mogło mu zalezec tylko na jednym. zyciowo bys mu nie pasowala, a w seksie tak i tylko by czekał na kolejne zblizenia. nie da sie tego tak prosto zdefiniowac. ale moje zdanie juz powiedzialem - ja bym sie tak nie "dawał" i dozował uczucie powoli. jak juz byłaby wieksza pewnosc, to dopiero stawial powazniejsze kroki, a takze to by był czas na jakiekolwiek wyznania. najpierw daj się poznac, poznaj jego, a pozniej oczekuj. jesli dalej chce, tzn ze jest zainteresowany głebsza znajomoscia. Ty mu nie postawiłaś wymagań, wiec i nie oczekuj...

22 Ostatnio edytowany przez Lenkaa1988 (2014-04-11 21:29:24)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:

Nie pierwsza i nie ostatnia taka jesteś. Z tymi chłopakami źle, ale zawsze na kobiecy plus działa, jak ona powściągliwa, a nie pierwsza łatwa. Kobiety tajemnicze interesują bardziej niż te na jeden raz. A taką się Lenka okazałaś i tyle.

Najwyraźniej...
Szkoda, że siebie tak nie umiecie oceniać.

23

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:
Remi napisał/a:

Nie pierwsza i nie ostatnia taka jesteś. Z tymi chłopakami źle, ale zawsze na kobiecy plus działa, jak ona powściągliwa, a nie pierwsza łatwa. Kobiety tajemnicze interesują bardziej niż te na jeden raz. A taką się Lenka okazałaś i tyle.

Najwyraźniej...
Szkoda, że siebie tak nie umiecie oceniać.

umiemy. nie kieruj wszystkiego do rodzaju męskiego, bo to Cie zgubi. jestes jaka jestes, szukaj w swoim typie. ja bym nie szanował dziewczyny, ktora tak łatwo chodzi do lozka. ale nie jest powiedziane, ze inni tak by nie robili. i nie jest powiedziane, ze kazdy facet korzysta jak mu dziewczyna pod nóż podejdzie.

24

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
thepass napisał/a:

a to nie jest otworzenie? przeciez to powinno byc na koncu. tzn z mojej strony uwazam, ze milosc nalezy budowac etapami, zaufaniem i tak dalej. reszta to tylko popęd... musisz z gory zaakceptowac, ze czy "dasz" czy nie, to i tak to sie moze skonczyc. to nie tak, ze nie wiadomo jak to z nami, facetami. cos nie poszło, wiec sie nie obwiniaj. po prostu nie pasowaliscie. czy bys sie popłakała i powiedziała jaka jestes najgorsza, czy bys mu najlepszy seks zafundowała. a jesli dajesz od siebie tyle i Ci to nie przeszkadza, ze tak szybko to nie widze problemu. kazdy robi jak uwaza. nie jest powiedziane, ze gdybys to przeciągała to by sie nie skonczyło. rownie dobrze mogl czekac na to i 3 lata, a pozniej by dostał i by uciekł. albo mogło mu zalezec tylko na jednym. zyciowo bys mu nie pasowala, a w seksie tak i tylko by czekał na kolejne zblizenia. nie da sie tego tak prosto zdefiniowac. ale moje zdanie juz powiedzialem - ja bym sie tak nie "dawał" i dozował uczucie powoli. jak juz byłaby wieksza pewnosc, to dopiero stawial powazniejsze kroki, a takze to by był czas na jakiekolwiek wyznania.

Masz rację. Wezmę to sobie do serca, na przyszłość. Żałuję, że stało się, jak się stało. Głupia byłam i tyle... Fajny facet przeszedł mi koło nosa...

25

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Bajanie, bajaniem, ale kobietka co na 2 randce na seks idzie, to każdy facet dość bezceremonialnie wie co myśleć. Koniec.

26

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
thepass napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:
Remi napisał/a:

Nie pierwsza i nie ostatnia taka jesteś. Z tymi chłopakami źle, ale zawsze na kobiecy plus działa, jak ona powściągliwa, a nie pierwsza łatwa. Kobiety tajemnicze interesują bardziej niż te na jeden raz. A taką się Lenka okazałaś i tyle.

Najwyraźniej...
Szkoda, że siebie tak nie umiecie oceniać.

umiemy. nie kieruj wszystkiego do rodzaju męskiego, bo to Cie zgubi. jestes jaka jestes, szukaj w swoim typie. ja bym nie szanował dziewczyny, ktora tak łatwo chodzi do lozka. ale nie jest powiedziane, ze inni tak by nie robili. i nie jest powiedziane, ze kazdy facet korzysta jak mu dziewczyna pod nóż podejdzie.

Dwa miesiące zabiegania, poznawania się, po to tylko, żeby skorzystać z okazji, zaliczyć pannę i stwierdzić, że skoro dała na drugiej randce, to się nie nadaje... przykre to...

27

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:

Bajanie, bajaniem, ale kobietka co na 2 randce na seks idzie, to każdy facet dość bezceremonialnie wie co myśleć. Koniec.

To samo można powiedzieć o facecie, który idzie na 2 randce do łóżka z dziewczyną. Te stereotypy są strasznie niesprawiedliwe wobec kobiet.

28

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:
kasztan napisał/a:

A może z autorką wątku jest coś nie tak? Ciągle nie może zbudować trwałej relacji z facetem? Ciągle spotyka tych nieodpowiedzialnych?
Jakie to przykre i stereotypowe...sama napisałaś droga autorko, że późno zainteresowałaś się facetami. W Tobie leży problem, nie umiesz obchodzić się z facetami. Za bardzo stawiasz ich na piedestale.
Pozdrawiam

Zawsze interesowałam się mężczyznami, ale przez studia, pracę i inne obowiązki nie miałam kiedy poznawać facetów. Kiedy jakoś sobie ustabilizowałam życie i "wyszłam" do ludzi, to spotykam takich a nie innych mężczyzn... Może masz rację, może to ze mną jest jakiś problem, nie mam pojęcia. Może Ty coś zasugerujesz?? Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc, że stawiam facetów na piedestale?

Na moje oko to w zasadzie jak każdy spinasz się nie potrzebnie, poza tym za dużo oczekujesz od razu od faceta, z którym się spotykasz. Teraz chcesz po prostu nadrobić stracony czas, poznawać jak najwięcej, korzystać ile wlezie i brać tak samo. Może też Twoje otoczenie - znajomi, rodzina - mają w tym też swój udział. O tym nie piszesz a mogłabyś.

Stawianie faceta na piedestał oznacza mniej więcej tyle, że traktujesz to jak najważniejsza kwestia w życiu. Nie rób tego. W tym wszystkim najważniejsza jesteś Ty, a skoro już na 2gim spotkaniu idziesz do łóżka to aż żałuję, że Ciebie nie poznałem w swoim życiu.

29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 21:50:07)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Skąd wiesz. Moze w tych 2 miesiącach on tak "poznaje" 10 dziewczyn. Z 9 uprawia seks (bo przeciez wygoda jest, przyjemnosc) a do związku bierze tą mniej rozwiązłą i bedzie cos wiecej niz "podoba sie".

Ty sie lepiej zastanow jak traktujesz facetów, którzy proponuja seks na 2 spotkaniu. Za męskich, uroczych, pewnych siebie, czy wlasnie bezwartosciowych? Ty decydujesz i Ty wiesz jaka jestes.

30 Ostatnio edytowany przez Remi (2014-04-11 21:52:38)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:
thepass napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:

Najwyraźniej...
Szkoda, że siebie tak nie umiecie oceniać.

umiemy. nie kieruj wszystkiego do rodzaju męskiego, bo to Cie zgubi. jestes jaka jestes, szukaj w swoim typie. ja bym nie szanował dziewczyny, ktora tak łatwo chodzi do lozka. ale nie jest powiedziane, ze inni tak by nie robili. i nie jest powiedziane, ze kazdy facet korzysta jak mu dziewczyna pod nóż podejdzie.

Dwa miesiące zabiegania, poznawania się, po to tylko, żeby skorzystać z okazji, zaliczyć pannę i stwierdzić, że skoro dała na drugiej randce, to się nie nadaje... przykre to...

Rzadko faceci zabiegają o to, by zaliczyć kobietę po 2 mcach, są lepsze sposoby. Muszę poczytać, by w pełni określić, o co kaman...
Lenka dała ciała na 2 randce, czego facet był świadomy, że da, spokojnie są na to męskie sposoby. A co gdyby Lenka stwierdziła - wiesz co? Jestem dziewicą, poczekasz aż będę gotowa, albo nie jestem przygotowana, może innym razem.
Lenka - chciała seksu, dostała go a teraz narzeka, że ten facet jej nie chce, takie są wybory.

31 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-11 21:52:58)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

Głupia byłam i tyle... Fajny facet przeszedł mi koło nosa...

Etam, co to niby za fajny facet, którego trzeba by było seksem wziąć na smycz.

Czego wy ją tu uczycie panowie big_smile

Lenkaa1988 napisał/a:
Remi napisał/a:

Bajanie, bajaniem, ale kobietka co na 2 randce na seks idzie, to każdy facet dość bezceremonialnie wie co myśleć. Koniec.

To samo można powiedzieć o facecie, który idzie na 2 randce do łóżka z dziewczyną. Te stereotypy są strasznie niesprawiedliwe wobec kobiet.

Zgadzam się z Lenką, dziwne masz trochę podejście Remi.

32 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 21:52:27)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Wlasnie nikt niczego nie uczy i tak myslalem ,ze bedzie to zrozumiane upraszczając - czyli tylko i wylacznie o seksie. Problem lezy gdzie indziej, czyli w glowie autorki i jej podejsciu do mezczyzn.

33

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

ZaubererDe - nie udawaj obrońcy kobiet. Prawda zawsze jest taka, że dopóki ktoś ci czegoś nie da, to tego nie masz... A to akurat jest kwestią kobiecego podejścia.

34 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-11 22:26:32)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

No oczywiście, że Lenka teraz nie pasuje do oczekiwanej przez resztę kobiet normy społecznej, wedle której z seksu robi się marchewkę na kiju.
Wręcz odwrotnie, myśli, że jeżeli da, to facet się zaangażuje w związek.
Co nie zmienia faktu, że traktuje seks instrumentalnie, ten sam zwrot, ale przeciwny kierunek.

Jeżeli chcesz Lenka seksu dla samego seksu na drugim spotkaniu, wedle swoich pragnień, to spoko.
Ale gwałcisz się, jeżeli robisz to licząc, że przywiążesz tym do siebie chłopaka. Z tego zresztą wynika twoje rozczarowanie.

35

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Moim zdaniem, nie powinna się tak szybko angażować w dany związek. Niech trochę poczeka, żeby lepiej poznać danego partnera. Dopiero po jakimś czasie niech zacznie myśleć, czy nadaje się on na partnera życiowego, a może nawet takiego do końca życia? smile  Niektórych facetów po prostu to odpycha, jak partnerka za szybko  zaczyna się angażować.

36

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Widzę że dyskusja trwa. Dziękuję Panowie za wypowiedzi. Otwarcie przyznaje- Nie mam doswiadczenia. Brak mi pewnosci siebie, nikt mnie nie nauczył jak postepowac z mezczyznami i może faktycznie traktuje seks zbyt instrumentalnie, bo to dla mnie nowosc. Przykro mi to stwierdzić ale wychodzi na to, że faktycznie jestem łatwa. .. sad

37

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Nie pozwól sobie wmówić, że jesteś łatwa!
Z jakiego niby powodu taka jesteś? Bo poczułaś to na drugim spotkaniu? Bo tego pragnęłaś i spełniłaś swoje pragnienia? Bo nie tworzyłaś sobie jakichś sztucznych barier? Pewnie... Lepiej chodzić w kaftanie i udawać nieczułą, bez żadnych potrzeb. Prawdą jest, że my potrzebujemy i lubimy seks tak samo jak mężczyźni wink
Z moim obecnym partnerem też poszłam do łóżka na drugiej randce, wcześniej latał za mną dwa miesiące. Jakoś wciąż ze sobą jesteśmy. Poczułam to, bardzo tego pragnęłam i w takim razie jestem łatwa? Bo słucham siebie, a nie ludzi wokół?
Mogę być dla nich łatwa, niech sobie myślą, co chcą , ja, czy Ty wiemy swoje, a dodam, że jest to trzeci mężczyzna, z którym uprawiam seks, z jednym byłam w związku rok, z drugim 3 lata...

Szukaj, próbuj, BĄDŹ SOBĄ! A trafisz na swojego wink

38

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

Widzę że dyskusja trwa. Dziękuję Panowie za wypowiedzi. Otwarcie przyznaje- Nie mam doswiadczenia. Brak mi pewnosci siebie, nikt mnie nie nauczył jak postepowac z mezczyznami i może faktycznie traktuje seks zbyt instrumentalnie, bo to dla mnie nowosc. Przykro mi to stwierdzić ale wychodzi na to, że faktycznie jestem łatwa. .. sad

Nie masz się czym przejmować i brać tak wszystkiego do siebie. Osobiście znam kilka na serio łatwych dziewczyn i one wszystkie na serio cierpią na kompleks zajebistości a wszystko dlatego, że pewnym wyznacznikiem ich atrakcyjności jest właśnie seks. Szczerze to mało, który z moich kumpli traktuje je poważnie, bardziej staramy się unikać takich kobiet ponieważ one dużo mówią a mało robią. To nie jest kwestia tego, że dała jednemu a mi nie chce dać. Kijem bym jej nie dotknął a co dopiero czym innym wink

39

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Im szybciej coś poczujemy, tym wieksza szansa na to, że druga strona tego nie zrobi.
Ba, tym wieksza szansa, ze szybciej przyjdzie rozczarowanie. Czemu? Bo sie nie znacie.

40

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Jeśli w ciągu trzech randek nie ma seksu to szkoda marnować czas na dziewczynę.

41

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Srebrny może coś w tym jest wink Tylko, że przecież też nie chcemy mieć łatwych dziewczyn. A kobiety myślą jeśli przez 3 randki nie złapie mnie za rękę to szkoda czasu na faceta wink

42

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Wedle schematu: skoro seks na drugiej randce czyni kobietę łatwą, to mężczyznę również. Jeżeli facet zaproponowałby mi seks, nie będąc ze mną w związku, skreśliłabym go z miejsca, ale mam mnóstwo znajomych kobiet, które uprawiają seks dla samego seksu i chętnie chodzą do łóżka nawet na 1szej randce - i to jest ok, bo nikt nie bawi się w hipokryzję. To samo działa w drugą stronę.

Lenko - znałaś tego faceta dwa miesiące, miałaś ochotę pójść z nim do łóżka - zrobiłaś to i jest ok. Jedyny błąd, jaki popełniłaś, to zakładanie, że seks spowoduje z jego strony zaangażowanie (mógłby, ale wcale nie musiał, dlatego najlepiej nic nie zakładać i robić to, na co ma się ochotę). Moim zdaniem nie jesteś łatwa, po prostu trafiłaś na mężczyznę, który chciał, by na seksie się skończyło - dostał swoje i stracił zainteresowanie - miał prawo.

Prawdą jest, że tajemnicze kobiety, które nie odkrywają od razu swoich kart, PRZEWAŻNIE bardziej interesują WIĘKSZOŚĆ mężczyzn (znam sporo wyjątków od tej reguły), jako że faceci lubią zdobywać. Moja rada - następnym razem spróbuj lepiej i dłużej poznawać mężczyznę,  który wyda Ci się interesujący nie tylko do łóżka, zanim oddasz mu swoje ciało. Dla wyjątkowego mężczyzny powinna to być nagroda. Natomiast jeżeli spotkasz kogoś, kto będzie interesował Cię tylko seksualnie - śmiało, baw się do woli.

I wiedz jedno - jeżeli masz wrażenie, iż ten facet uznał Cię za łatwą pannę, to miej świadomość, że on jest łatwym facetem niewartym zachodu. Wszak seks uprawiają co najmniej dwie osoby, a w łóżku wszyscy jesteśmy równi.

43

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Ja uprawiam seks kiedy mi się żywnie podoba. Jak na pierwszej randce mam od razu ochotę iść z facetem do łóżka, to idę. Jak chcę z tym poczekać, to czekam.
Nigdy nie zakładam, że z danej znajomości będzie jakiś związek. Co będzie to już wyjdzie w praniu. Byłam już w fajnym, udanym związku, który zaczął się właśnie od seksu. Byłam w kijowym związku, w którym seks pojawił się później. Nie ma na to reguły. Najważniejsze żeby czuć się dobrze ze sobą i z tym, co się robi i nie lamentować, bo nie zaiskrzyło. Jak będzie miało zaiskrzyć to zaiskrzy i koniec.

I nie rozumiem tekstów w stylu "łatwa kobieta" Jak napisała Lwica - kobieta sama w tym łóżku seksu nie uprawia. Jak chciał baran jeden z drugim seksu i go dostał, to nie powinien mieć do niej pretensji, skoro jakoś nie przyszło mu do głowy żeby odmówić i "nie być łatwym". Jak dwoje dorosłych ludzi się decyduje na seks to powinno to robić świadomie i z poszanowaniem drugiej osoby. Poza tym seks nie musi koniecznie oznaczać związku.

44

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

"Poza tym seks nie musi koniecznie oznaczać związku."

Z tym sie i zgodze i nie zgodze. To wlasnie kwestia oczekiwan. Jesli zakładamy, ze seks "jest dla ludzi" i "kiedy sie zachce" to wtedy nie uczepiamy sie tego jako powodu konca znajomosci (gdy było lub nie było).

Jesli czuje sie, ze najlepszy dla nas jest seks z milosci, to wymagajmy jej wtedy.
A na milosc jednak trzeba dac sobie czas.
Jesli nie, to pretensje tylko do siebie.

45

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
WitchQueen napisał/a:

I nie rozumiem tekstów w stylu "łatwa kobieta" Jak napisała Lwica - kobieta sama w tym łóżku seksu nie uprawia. Jak chciał baran jeden z drugim seksu i go dostał, to nie powinien mieć do niej pretensji, skoro jakoś nie przyszło mu do głowy żeby odmówić i "nie być łatwym". Jak dwoje dorosłych ludzi się decyduje na seks to powinno to robić świadomie i z poszanowaniem drugiej osoby. Poza tym seks nie musi koniecznie oznaczać związku.

Ja rozumiem teksty takowe.
Bo miarą człowieka jest uczucie a nie dzicz seksualna.
Obecnie dość modna

46

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Tomasinho napisał/a:

Srebrny może coś w tym jest wink Tylko, że przecież też nie chcemy mieć łatwych dziewczyn. A kobiety myślą jeśli przez 3 randki nie złapie mnie za rękę to szkoda czasu na faceta wink

To pozory, że kobietą mniej zależy na seksie niż mężczyzną. Zazwyczaj jest całkiem odwrotnie, a ja mam jeszcze do tego kłopoty ze zdrowiem więc dodatkowo nie daje się wykorzystywać. Jeśli kobieta udaje cnotkę to znaczy, że ma mnie w d... i trzeba dać sobie z nią spokój.

Jak ci zależy na związku to czekaj. Ja kilka lat czekałem i się nie doczekałem tongue teraz mam to gdzieś wink

47

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lwica_ napisał/a:

Lenko - znałaś tego faceta dwa miesiące, miałaś ochotę pójść z nim do łóżka - zrobiłaś to i jest ok. Jedyny błąd, jaki popełniłaś, to zakładanie, że seks spowoduje z jego strony zaangażowanie (mógłby, ale wcale nie musiał, dlatego najlepiej nic nie zakładać i robić to, na co ma się ochotę). Moim zdaniem nie jesteś łatwa, po prostu trafiłaś na mężczyznę, który chciał, by na seksie się skończyło - dostał swoje i stracił zainteresowanie - miał prawo.

I tu się zgadzam. Nie można zawsze oczekiwać związku po facecie z którym się dość szybko poszło do łóżka. Dużo zależy na jakiego osobnika się trafi. Po prostu masz taki temperament i nikt tego nie chce negować, ale chodzi o to żeby być może twoim przyszłym partnerom może się to po prostu nie spodobać.

48

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

Bardzo możliwe, ten seks tak po prostu wyszedł, a że było to nasze drugie spotkanie, no cóż... Oboje tego chcieliśmy. Może powinnam być bardziej powściągliwa, ale z Wami facetami to nigdy nic nie wiadomo. Jak za szybko, to źle, jak za długo też źle...  Z tym chłopakiem miałam kontakt od ponad dwóch miesięcy, to jemu bardziej zależało żeby w końcu poznać się w realu, a że na pierwszej randce mocno zaiskrzyło, więc pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. No ale jednak się pomyliłam.

Wystarczy, że przestaniesz traktować seks jako kartę przetargową i będzie dobrze smile Rób to, kiedy czujesz, że tego chcesz i jesteś gotowa. Tym sposobem trafisz na faceta, który do Ciebie pasuje, bo każdy ma do tych spraw trochę inne podejście.

Lenkaa1988 napisał/a:

Fajny facet przeszedł mi koło nosa...

Co z tego, że fajny jak nie pasował. Być może on nie był gotowy na stały związek albo do niego nie pasowałaś. Naprawdę z przetrzymywania go nic dobrego nie wyszłoby.

Lenkaa1988 napisał/a:

Dwa miesiące zabiegania, poznawania się, po to tylko, żeby skorzystać z okazji, zaliczyć pannę i stwierdzić, że skoro dała na drugiej randce, to się nie nadaje... przykre to...

Dlaczego podchodzisz do tego w tych kategoriach? A Ty z seksu nic nie masz? smile Pewnie spotkasz też takich, którzy będą Cię poznawać przez 2 miesiące, a w realu im się nie spodobasz i nawet zaliczyć nie będą chcieli wink

Lenkaa1988 napisał/a:

To samo można powiedzieć o facecie, który idzie na 2 randce do łóżka z dziewczyną. Te stereotypy są strasznie niesprawiedliwe wobec kobiet.

Właśnie! Facet, który tych stereotypów nie ma i uważa, że najpierw musi pojawić się uczucie, żeby był seks nigdy nie zaproponuje Ci seksu na 2 randce. Ten, który proponuje, a później uzna Cię za łatwą nie jest dobrym kandydatem na partnera, bo ma podwójne standardy... I jemu zawsze będzie wolno więcej. Niektórym nie robi to większej różnicy i to też jest OK smile

49

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lenkaa1988 napisał/a:

może faktycznie traktuje seks zbyt instrumentalnie, bo to dla mnie nowosc. Przykro mi to stwierdzić ale wychodzi na to, że faktycznie jestem łatwa. .. sad

Lenka, masz typowy problem dziewczyny wkraczającej w ''dorosłe życie seksualne''.Z jednej strony masz własne instynkty, z drugiej wbijane do głowy od dziecka dogmaty i przeświadczenie, że to jest ''be''.
Ogólnie załamujesz infantylnością toku rozumowania.Zauważ, że postrzegasz seks jako narzędzie manipulacji, już sobie roisz taktyki, czy powinnaś ''dać'' wcześniej, później bla bla bla.Wyjść na łatwą czy zgrywać niedostępną.Z takim podejściem wykończysz każdą znajomość.
Nosz kurde, tak samo Ty dajesz, jak Tobie dają.Zmieńże terminologię nieco i weź pod uwagę, że możesz zniechęcać mężczyzn charakterem też.

50

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

I nie rozumiem tekstów w stylu "łatwa kobieta" Jak napisała Lwica - kobieta sama w tym łóżku seksu nie uprawia. Jak chciał baran jeden z drugim seksu i go dostał, to nie powinien mieć do niej pretensji, skoro jakoś nie przyszło mu do głowy żeby odmówić i "nie być łatwym". Jak dwoje dorosłych ludzi się decyduje na seks to powinno to robić świadomie i z poszanowaniem drugiej osoby. Poza tym seks nie musi koniecznie oznaczać związku.

Ja rozumiem teksty takowe.
Bo miarą człowieka jest uczucie a nie dzicz seksualna.
Obecnie dość modna

Dzicz seksualna jest stałym elementem ludzkiego behawioru i kultury (patrz historia starożytna na przykład). Mam gdzieś, czy to jest modne. Robię to, na co mam ochotę i nikt mnie nie będzie wciskał na siłę w jakieś ramy i schematy obyczajowe. Moją wartość jako człowieka określa moja inteligencja, pasje i zdolności, a nie to z kim śpię. Uczucia to moja prywatna sprawa i nie mam obowiązku wiązać ich z seksem za każdym razem. Jak ktoś ma z tym problem na szczęście nie ma obowiązku zadawania się ze mną. Za to uważam, że przelecenie kogoś, a potem mówienie, że jest "łatwy" to jest kretynizm i dziecinada.

51

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
WitchQueen napisał/a:

Za to uważam, że przelecenie kogoś, a potem mówienie, że jest "łatwy" to jest kretynizm i dziecinada.

Dokładnie tak smile Facet to przynajmniej zostanie poklepany po ramieniu przez kolegów, a kobietom dostaje się z obu stron. Od facetów tradycyjnie, a od koleżanek z zawiści, bo to nią zainteresował się fajny facet wink

52

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Ja również nie zgadzam się ze stwierdzeniem w którym uważa się że kobiety są źle postrzegane tylko dlatego, że miały wielu partnerów seksualnych, a tymczasem gdy facet jest traktowany jak bohater...  Każdy mam taki temperamenty jaki ma i nic na to się nie poradzi, jedni lubią dużo seksu jedni praktycznie w ogóle. Jest to nie jako elementem naszego życia.

53

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Panowie Wy sami nakręcacie pewne  sytuacje, a potem nas z tego rozliczacie. Jak jesteśmy spokojne, to uważacie za nudne, nie zainteresowane, sztywne. Natomiast, jak szybko dostajecie to co chcecie, to jakimś dziwnym trafem tracicie zainteresowane i myślicie, że jesteśmy narzucające się  desperatki, przytłaczające facetów.... Brak słów na to wszystko. A jak idzie się do klubu z koleżankami, to uczepi się taki jeden z drugim, że aż potańczyć nie można i proponujecie sex już tu i teraz hmm.

54

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Alessa napisał/a:

A jak idzie się do klubu z koleżankami, to uczepi się taki jeden z drugim, że aż potańczyć nie można i proponujecie sex już tu i teraz hmm.

Co w tym złego, że jest bezpośredni? Przecież możesz takiego zeskanować, ocenić i powiedzieć: OK, będzie seks, ale najpierw zatańczymy! I wszystko jasne! smile

55

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Nie ma nic w tym złego, jeśli obydwoje ludzi chce tego samego smile

56 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-12 13:25:52)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Bardzo ładnie to tłumaczycie...
A Ty Lenka nie przejmuj się Tym facetem, nie był Ciebie wart.

57

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

To, jeśli kobieta czeka z tym seksem to akurat jej plus, bo wtedy wie czy facet chce ją czy seksu z nią tylko. Lenka nie czekała, więc się przejechała na tym(haha), że tak powiem. Wyszła na łatwą, bo taka była, a gość miał seks jak chciał. On zaliczył pannę i on jest wygranym, a Lence pozostaje na forum popłakać. Gratuluję owemu facetowi, pewnie wielu by chciało jak On. Gadka szmatka, 2 spotkanko i ma się co mieć się chciało. A potem czas na kolejną naiwną, heh.

58

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Zakładając, że obydwoje ludzi spotyka się i umawia tylko i wyłącznie na seks no to wtedy wszystko gra, bo jest z góry ustalone że nie będą się angażować w nic więcej. Problem pojawia się wtedy, gdy jedno z tych osób zaczyna się zakochiwać i tu rodzi się cały problem, bo on albo ona chce coś więcej(miłości i uczuć) natomiast druga strona już nie. Wtedy zaczynają się zgrzyty i najczęściej kończy się to rozstaniem.

59

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:
Lenkaa1988 napisał/a:
thepass napisał/a:

jesli TY sie dobrze czujesz z seksem na 2 spotkaniu, to nic nie zmieniaj, bo to nie o to chodzi.
robisz po swojemu, az trafisz na kogos kto bedzie tez robił tak samo i razem zaiskrzy.
a ze bedzie co 2 spotkanie z innym... kogo to obchodzi? tylko Ciebie i zainteresowanego.
problem jest w złym wyborze, moze w złym podejsciu. za malo sie znacie, a Ty odkrywasz się cała.

Bardzo możliwe, ten seks tak po prostu wyszedł, a że było to nasze drugie spotkanie, no cóż... Oboje tego chcieliśmy. Może powinnam być bardziej powściągliwa, ale z Wami facetami to nigdy nic nie wiadomo. Jak za szybko, to źle, jak za długo też źle...  Z tym chłopakiem miałam kontakt od ponad dwóch miesięcy, to jemu bardziej zależało żeby w końcu poznać się w realu, a że na pierwszej randce mocno zaiskrzyło, więc pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. No ale jednak się pomyliłam.

Nie pierwsza i nie ostatnia taka jesteś. Z tymi chłopakami źle, ale zawsze na kobiecy plus działa, jak ona powściągliwa, a nie pierwsza łatwa. Kobiety tajemnicze interesują bardziej niż te na jeden raz. A taką się Lenka okazałaś i tyle.

Znow zgadzam sie z Remi. Uwazam, ze jak bys byla bardziej tajemnicza, dala szanse sie poznac bo tak na prawde jeszcze w zwiazku nie byliscie to moze by cos z tego wyszlo. Chlopak sam zaproponowal seks- kto wie co mu w glowie siedzi, byc moze chcial Cie sprawdzic, zdobyl Cie tak szybko ze stracil zainteresowanie. Duzo ludzi tutaj wypowiadajacych sie pisze, ze nie trzeba z seksem czekac dlugo, owszem- ale nie trzeba tego robic na pierwszym czy drugim spotkaniu, co taki chlopak ma sobie wtedy pomyslec? czy z kazdym tez tak robi? Na pewno zostane skrytykowana ale uwazam ze kobieta powinna poznac najpierw mezczyzne jesli chcialaby zeby z tego byl powazny zwiazek nim zdecyduje sie z nim pojsc do lozka. To tylko moje zdanie, i kazdy mysli inaczej, ile ludzi tyle opini smile

60

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
kerk napisał/a:

Zakładając, że obydwoje ludzi spotyka się i umawia tylko i wyłącznie na seks no to wtedy wszystko gra, bo jest z góry ustalone że nie będą się angażować w nic więcej. Problem pojawia się wtedy, gdy jedno z tych osób zaczyna się zakochiwać i tu rodzi się cały problem, bo on albo ona chce coś więcej(miłości i uczuć) natomiast druga strona już nie. Wtedy zaczynają się zgrzyty i najczęściej kończy się to rozstaniem.

A co jeśli facet chce zdobyć nie tylko ciało ale i myśli kobiece? Co jeśli pragnie ją mieć w 100 procentach? Taką pełną nadzieji, zauroczoną? To chyba większa zdobycz niżeli tylko seks. Ten można za 150 zł kupić...

61

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:

Wyszła na łatwą, bo taka była, a gość miał seks jak chciał.

Jeżeli Lenka wyszła na łatwą, to ten koleś również - nie widzę żadnej różnicy.

Remi napisał/a:

On zaliczył pannę i on jest wygranym,

Lenka zaliczyła kolesia i nie jest przegrana, bo i dlaczego, skoro miała na to ochotę?

Remi napisał/a:

Gratuluję owemu facetowi, pewnie wielu by chciało jak On. Gadka szmatka, 2 spotkanko i ma się co mieć się chciało. A potem czas na kolejną naiwną, heh.

Zazdrościsz mu bycia dupkiem? Ja inaczej nie nazwę kolesia, który manipuluje kobietami tylko po to, by się z nimi przespać smile

62

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
saffari napisał/a:

co taki chlopak ma sobie wtedy pomyslec?

Ten facet też poszedł na seks po drugim spotkaniu, więc twój argument jest bezsensu. Co ma sobie pomyśleć o samym sobie?

Dwa przypadki:
1) Gdyby dalej się z nią spotykał i chciał tworzyć związek, to czy fakt pójścia do łóżka miałby jakieś znaczenie, jeżeli oboje mieli na to ochotę?
2) Gdyby sobie faktycznie pomyślał "ona jest łatwa", zapominając o tym, że sam też zbyt powściągliwy nie jest, czy byłoby sens trzymać przy sobie gościa który ma podwójne standardy?

63 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-04-12 14:37:00)

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

@Remi, on nie jest wygranym, bo najlepszy seks to nie jest ten na pierwszym spotkaniu... Taki rzeczywiście można kupić na 100 PLN. Najlepszy jest po kilku spotkaniach, kiedy druga osoba wie co sprawia nam największą przyjemność, ale on tego nie doświadczy, bo uciekł sad

@saffari, zacznijmy od tego, że w seksie można się bardzo dobrze poznać smile A co do reszty to trzeba być sobą. Co z tego, że nie straciłby tak szybko zainteresowania i się nakręcił... Taka relacja w końcu się rozwali pozostawiają po sobie dużo bólu i cierpienia. Jak ma zaiskrzyć to zaiskrzy i nie będzie trzeba udawać. Sam mam znajomego, który na pierwszą kolację poszedł z dziewczyną po 2 tygodniach wspólnej kopulacji... Dzisiaj są szczęśliwym małżeństwem, mają dziecko, a on, żeby z nią być musiał się wcześniej rozwieść.

ZaubererDE napisał/a:

Gdyby sobie faktycznie pomyślał "ona jest łatwa", zapominając o tym, że sam też zbyt powściągliwy nie jest, czy byłoby sens trzymać przy sobie gościa który ma podwójne standardy?

Dokładnie to powtarzam od początku wątku. Taki facet ma podwójne standardy. Dobrze, że został odfiltrowany szybko.

64

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Remi napisał/a:

A co jeśli facet chce zdobyć nie tylko ciało ale i myśli kobiece? Co jeśli pragnie ją mieć w 100 procentach? Taką pełną nadzieji, zauroczoną? To chyba większa zdobycz niżeli tylko seks. Ten można za 150 zł kupić...

No to zależy czy ta kobieta również tego chce i stworzyć z nim coś więcej, a nie tylko spotykać się seks. Jeśli on i ona będą chcieli czegoś wiecej, a zaczynają spotkania od seksu, to nie widzę problemu żeby stworzyli udany związek smile

65

Odp: Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...
Lwica_ napisał/a:
Remi napisał/a:

Wyszła na łatwą, bo taka była, a gość miał seks jak chciał.

Jeżeli Lenka wyszła na łatwą, to ten koleś również - nie widzę żadnej różnicy.

Remi napisał/a:

On zaliczył pannę i on jest wygranym,

Lenka zaliczyła kolesia i nie jest przegrana, bo i dlaczego, skoro miała na to ochotę?

To czemu Lenka ma problem a nie ten gość?
Zaliczył pannę w pełni. 100 %. Teraz pewnie opowiada o takiej jednej, co to na 2 randce daje...

Lwica_ napisał/a:
Remi napisał/a:

Gratuluję owemu facetowi, pewnie wielu by chciało jak On. Gadka szmatka, 2 spotkanko i ma się co mieć się chciało. A potem czas na kolejną naiwną, heh.

Zazdrościsz mu bycia dupkiem? Ja inaczej nie nazwę kolesia, który manipuluje kobietami tylko po to, by się z nimi przespać smile

Ja mu nie zazdroszczę. Mam inny charakter, ale wielu by chciało zaliczyć szybko i bezproblemowo...
Poza tym, jeśli idziesz na randkę choćby, to mówisz miło, chwalisz, dopytujesz się, to też w sumie manipulacja. Cel uświęca środki...

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tymi facetami?! A może to ze mną coś nie tak...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024