Mój chłopak - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Mój chłopak

Witam,
Chciałabym się podzielić z Wami moją historią, ponieważ nie wiem już co robić...

Jestem w związku 5 lat ( i mam wrażenie, że o 5 lat za długo...). M.jest ode mnie  starszy i przyznam szczerze, że na poczatku bardzo mi tym imponował. Mogłam z nim normalnie rozmawiać o bzdurach,ale i o poważnych rzeczach. Uwielbiałam jego dojrzałość.
Z czasem odkryłam, że dziwnie się zachowuje. Na początku myślałam,że mi się tylko wydaje...
Unikał spotkan ze znajomymi. Dopiero od roku jego rodzina wie o naszym związku ( chyba wie...),ale mniejsza z tym.
Dowiedziałam się, że ma (bardzo) bliską kolezankę w pracy. Tak, wiem, że nie ma w tym nic zlego. I nie mam nic przeciwko temu, by mial koleżanki. Ale...jest to kobieta, która nie może się o nas dowiedzieć. Dlaczego?tego nie wiem. Właściwie, to od 4 lat się o nią kłócimy,bo mnie dla niej oszukuje. Rozmawialiśmy o tym, ale on ma w nosie to, co do niego mówię. Jest tylko ona. A gdy są gdzieś razem, to wygladają na parę zakochanych nastolatków. Kiedyś przypadkiem zobaczyła w moim portfelu jego zdjęcie ( już go nie mam). Oczywiście zadzwonila do niego i zapytała czy ma kogos. Wiecie co jej powiedział? Że nie ma i nie wie o co chodzi z tym zdjęciem. Nawet nie wiecie jak mnie to zabolało...Poza tym czuję, że coś między nimi jest (chyba, że już mam jakąś obsesję)
Uważam, że jeżeli to jest tylko koleżanka /przyjaciółka, to powinna wiedziec. Ja nie ukrywam ,że mam kogoś.

Własciwie, to już dawno bym go zostawiła,ale jestem zupełnie sama. I  prawdopodobnie dlatego nadal tkwię w tym związku.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój chłopak

Olej go Spineczka on cos kombinuje. Jesli by Ciebie naprawde kochal przyznalby sie kolezance ze jest z kims zwiazany. Ja po 5 i nawet 6ciu latach nie mialem problemu z tym aby powiedziec innej kobiecie ze mam narzeczona.

3

Odp: Mój chłopak

Aha i Ty przez tyle czasu nie mogłaś sama jej powiedzieć, że to jest Twój facet? Chore.

4 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2014-04-12 17:54:22)

Odp: Mój chłopak

Jesteś pięć lat z facetem, który nie przyznaje się do związku z Tobą.
Mało tego - ma koleżankę, która nie może się o Tobie dowiedzieć, a gdy się z nią spotyka, wyglądają na zakochanych.

Mam parę pytań w związku z tym.
1. Jesteś trollem?
2. Jeśli nie, to JAKIM CUDEM sama nie poinformowałaś tej koleżanki o Waszym związku?
3. W jakich okolicznościach ona widziała jego zdjęcie w Twoim portfelu i dlaczego nie powiedziałaś jej, że jesteście razem, tylko zasmuciłaś, kiedy wyparł się Ciebie w odpowiedzi na jej pytania (wyraźnie okazała swoją zazdrość)?

Jak na moje (o ile ten wątek jest prawdziwy): ten mężczyzna jest w związku (lub niebawem będzie) ze swoją koleżanką, a Ty jesteś nikim ważnym w jego życiu. Nie rozumiem, jak możesz się tak kurczowo trzymać kogoś, kto się do Ciebie nie przyznaje.

5

Odp: Mój chłopak

Jak mam jej o nas powiedziec? Udać się do niej do domu przedstawić i powiedzieć jestem w zwiazku z tym i tym facetem? I co dalej? jakby to wyglądało? On i tak się wyprze.
Widziała zdjęcie, gdy wyjmowałam z portfela pieniądze przy kasie płacąc za zakupy.

Wiem, że jestem naiwna i bycie w tym związku nie ma sensu. Coraz bardziej to do mnie dociera.

6

Odp: Mój chłopak

Olej tego gościa, on na bank ma z tamtą romans a ty tego nie zauważasz, z tej mąki chleba nie będzie, zakończ to.

7

Odp: Mój chłopak

Spineczka z calym szacunkiem dla Ciebie ale moim zdaniem powinnas wyjsc z tego toksycznego zwiazku ktory wlasciwie ze zwiazkiem nie ma nic wspolnego. Tak bedzie dla Ciebie najlepiej. Czy naprawde myslisz ze to jest jedynie jego kolezanka i ze oni w wolnym czasie czytaja biblie lub rozmawiaja o pogodzie? Nie sadze tym bardziej ze wszystkie znaki na niebie i ziemi jak na przykad samo to ze nie powiedzial tamtej lasce ze ma partnerke wskazuje na to ze albo Cie zdradzil albo zamierza to zrobic. Wez lekcje z tej sytuacji i z tego zwiazku i naucz sie walczyc o Swoje szczescie. Zajmij sie tez soba.

8 Ostatnio edytowany przez Spineczka91 (2014-04-16 22:59:58)

Odp: Mój chłopak
Michst napisał/a:

Spineczka z calym szacunkiem dla Ciebie ale moim zdaniem powinnas wyjsc z tego toksycznego zwiazku ktory wlasciwie ze zwiazkiem nie ma nic wspolnego. Tak bedzie dla Ciebie najlepiej. Czy naprawde myslisz ze to jest jedynie jego kolezanka i ze oni w wolnym czasie czytaja biblie lub rozmawiaja o pogodzie? Nie sadze tym bardziej ze wszystkie znaki na niebie i ziemi jak na przykad samo to ze nie powiedzial tamtej lasce ze ma partnerke wskazuje na to ze albo Cie zdradzil albo zamierza to zrobic. Wez lekcje z tej sytuacji i z tego zwiazku i naucz sie walczyc o Swoje szczescie. Zajmij sie tez soba.

Nie wiem już co o tym myśleć. Staram się jakoś usprawiedliwić go,ale to nie ma sensu. Tyle razy mnie dla niej oszukał. Raz nawet doszło do sytuacji, w której powiedziałam mu, że go zostawię jeżeli jeszcze raz z nią gdzieś pojedzie ( wiem, że to było dziecinne, bo nie powinnam tak mówić, ale nerwy wzięły górę). I tak zrobił swoje. Już nie wiem jak do niego dotrzeć. Nawet nie próbuję. Poddałam się. Rozmowy z nim przypominają rozmowy ze ścianą. I nie mam na mysli rozmów tylko o jego koleżace.
Nie mam nic przeciwko temu, by miał koleżanki. Przecież nie można żyć bez ludzi, nie mogę go ograniczać. Jednak ta sytuacja jest dziwna. Ja nie ukrywam tego, że jestem w związku, bo po co? A on... ;/
Zastanawiam się dlaczego nie zostawiłam go wczesniej. Przecież powodów mam mnóstwo. I gdy myślę, że mogłam być już dawno po rozstaniu to mi jeszcze bardziej przykro. Tyle razy przez niego płakałam i nic, Zero rekacji. Dalej robi swoje.
Szkoda, że nie można cofnąć czasu. Nie pchałabym się w to bagno...


Tej kobiecie nie powiem o nas, bo się zbłaźnię. On się mnie wyprze, a ona będzie miała ubaw z wariatki, która za nią chodzi i wymysla sobie związek z jej kolegą (?). Po co mi to? Poniżyłabym siebie jeszcze bardziej.

9

Odp: Mój chłopak

Dziecinne było to, że powiedziałaś, że go zostawisz, a nie zostawiłaś.

10

Odp: Mój chłopak
thepass napisał/a:

Dziecinne było to, że powiedziałaś, że go zostawisz, a nie zostawiłaś.

Wiem. I nawet nie wiesz jak bardzo tego żałuje.

11

Odp: Mój chłopak
Spineczka91 napisał/a:
thepass napisał/a:

Dziecinne było to, że powiedziałaś, że go zostawisz, a nie zostawiłaś.

Wiem. I nawet nie wiesz jak bardzo tego żałuje.

No to napraw to, jaki masz problem? Odejdź od niego i już, po problemie.

12

Odp: Mój chłopak

To chore aby Twoj facet nie przyznawal sie do Ciebie. Po prostu patologia i toksykologia. Ja nigdy nie mialem problemu aby powiedziec ze mam kobiete bylem otwarty i szczery a ten kolezka ma po prostu wielki problem i tyle w temacie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024