Hej wszytskim
Nie wiem jak zaczac wiec moze od razu przejde do konkretów. Od dłuzszego czasu jest w moim zyciu mezczyzna ktorego na poczatku traktowalam jako dobrego kumpla z ktorym czesto spotykalismy sie na piwo w gronie znajomych oczywiscie. Jakis czas temu zaczelismy sie spotykac sami, zaczal do mnie dzwonic pisac wygladało na to ze wszytsko jest na dobrej drodze ku wspanialemu zwiazkowi. Do czasu. Wydaje mi sie ze popełnilam jakis bład bo pewnego wieczoru powiedziałam mu ze go kocham i on oczywiscie odzwajemnił sie tym samym tylko ze pozniej juz nie bylo tak fajnie jak wczesniej. Jak chcialam sie spotkac to nie miał dla mnie czasu bo jezdzil z kolegami tu i tam. Pomyslalam ok, narzucac sie nie bede. Po jakims czasie znow sie odezwal i zaczelismy sie spotykac tylko ze juz wtedy wszytsko zaszlo troche za daleko bo doszlo do wspolzycia i dosc dlugo tak sie spotykalismy rowniez bez cichych dni sie nie obeszlo. Zapewniał mnie ze mnie kocha, ze teskni ze chce sie spotykac. Zapraszałam go do siebie do domu ale nigdy nie przyjezdzał. Kazdy weekend spedza z kumplami. Ostatnio spotkałam go przypadkiem byl oczywiscie z kolega postalismy chwile pogadalismy.Jak go tylko zobaczylam od razu zrobilo mi sie cieplo na sercu ale on nie wykazywał wiekszego zainteresowania moja osoba. Chciałam sie z nim pozniej jeszcze spotkac, ale jak mu zaproponowałam juz spotkanie to nic nie odpisał... Postanowilam wiec ze nie bede sie odzywac. Usunełam jego numer tel i czekam cierpliwie na znak zycia. Czekałam jeden dzien az w drugim dniu zadzwonil. Nie odebrałam. I nie wiem czy dobrze zrobiłam bo chciałabym zeby teraz on sie o mnie postarał bo zawsze miał mnie na swoje zawołanie. Jest jeszcze jeden problem. On nigdy nie był w zwiazku. I z tade moje pytanie. Jak myslicie? Jak z nim postepowac? Czy da sie zmienic mezczyzne ktory nade wszytsko wielbi kumpli a z dziewczyna spotyka sie tylko jak ma czas od nich wolny? Czy jemu chociaz troche zalezy na mnie? Czy odzywac sie do niego, czy dac sobie juz całkiem z nim spokuj??
Jesli Ty bylas w zwiazku zrob pierwszy krok. Koles moze myslec ze go olewasz i nie jestes Nim zainteresowana. W imie milosci schowac dume do kieszeni. Good luck!
. Usunełam jego numer tel i czekam cierpliwie na znak zycia. Czekałam jeden dzien az w drugim dniu zadzwonil. Nie odebrałam.
Przeanalizuj najpierw swoje zachowanie zanim zaczniesz interpretować jego i nie zachowuj się jak "typowa" baba. Facet jest raczej prostą maszyną, zatęskni - dzwoni, nie tęskni - nie dzwoni, woli się spotykać z kumplami - robi to. Sam jestem przeciwnikiem robienia facetom testów jak to im bardzo zależy, jeżeli nie widzisz, że mu zależy to najwidoczniej nie stara się na tyle na ile byś chciała, mając jednak na uwadze to, że nie był w związku byłbym wyrozumiały i po prostu skupiał się na tym co widzę. Pamiętaj, że facet potrafi się pogubić w swoim postępowaniu gdy mu zaczyna zależeć, rozmyśla czy nie narzuca się, czy nie robi czegoś głupiego, czy dobrze wygląda i czy odwzajemniasz jego uczucia. NAPRAWDĘ uwierz mi, że zagrywki tego typu co zacytowałem wyżej tylko komplikują sprawę, pozdrawiam.
Odezwałam sie do niego pogadalismy chwile. Wydaje mi sie ze on zlewa na to wszytsko. To nie jest takie proste jak by moglo sie wydawac. Ja tez nie chce sie do niego nie odzywac ale jak ma takie podejscie a nie inne to co mam zrobic? Chciałabym zeby zaczał sie starac o mnie, zebym czuła ze mu zalezy a nie tak ze jak ma ochote to sie odezwie a jak nie to nawet po 4 dni sie nie odzywa.
On wie ze ja go kocham i ze czekam na niego cały czas..
6 2014-04-09 10:43:00 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2014-04-09 11:36:06)
(...)Czy jemu chociaz troche zalezy na mnie? Czy odzywac sie do niego, czy dac sobie juz całkiem z nim spokuj??
hej,
jemu nie zalezy na Tobie i pokazuje to w dosc przejrzystyy sposob .
Az dziw , ze tego nie widzisz i musisz tu pytac.
Z tego, co piszesz i JAK piszesz wnioskuje, ze Ty chcesz , by on chcial tak , jak Ty chcesz...
Skoro mu nie zalezy to po co do mnie dzwoni i proponuje spotkania??Nie raz zdazy sie taki dzien ze dzwoni po 5 razy i rozmawiamy po ponad godzinie czasu.To jak mam sobie nie robic nadzieji, jak mam o nim nie myslec skoro nie daje o sobie zapomniec... Mam troche metlik w glowie bo raz mi mowi tak raz inaczej. Sam nie wie czego chce. Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak czy z nim?
Sam nie wie czego chce. Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak czy z nim?
alez , z tego co piszesz, on bardzo dobrze wie czego chce.
Tylko Ty tego nie widzisz...
Wydaje mi się, że on Ci tylko mydli oczy, nudzi mu się to się odzywa. Gdy ma kolegów, to do niczego nie jesteś mu potrzebna.Widocznie nie interesuje go stały związek. Miałam podobną sytuacje, że dzwonil, pisal i nic więcej. Okazało się że jest niedojrzały i nie chce stałych relacji. Do dzisiaj jest sam, interesują go luzne znajomości.
Powaznego zwiazku to raczej z tego nie bedzie , jezeli by mu na Tobie zalezało to by sie tak nie zachowywał, to ty mu dajesz do zrozumienia ze Tobie zalezy a on niic takiego nie robi poza tym ze z Toba pogadaa .Sama mówiłas ze masz takie wrazenie ze ma Cie gdzies i widocznie tak jest . Wie ze go kochasz, ze jestes na kazde jego zawołanie i to wykorzystuje prawdopodobnie . Na Twoim miejscu bym sobie odpusciła i traktowała go z dystansem , juz mu nie wyznawaj ze go kochasz , nie narzucaj sie i nie wypisuj do niego . Niech on teraz cos zrobi, niech on sie wysili a jezeli tego nie zrobi tzn ze naprawdee ma Cie gdzies
jestesmy dzis umowieni, mamy sie wybrac na miasto. myslałam zeby z nim porozmawiac co on o tym wszytskim mysli. sadzicie ze powinnam z nim pogadac na ten temat? wogole nie wiem jak zaczac ta rozmowe...
Ja tylko odpowiem na to
"Czy da sie zmienic mezczyzne ktory nade wszytsko wielbi kumpli a z dziewczyna spotyka sie tylko jak ma czas od nich wolny?"
To głupie, bo chcesz go uzależnić od siebie i by zrezygnował z tego co wielbi. Wielbi, to wielbi - akceptujesz, albo nie jedziesz na tym samym wózku.